Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LostStar

Totalna niezdolność do stworzenia związku/małżeństwa

Rekomendowane odpowiedzi

17 godzin temu, LostStar napisał:

To kto ma w końcu rację???!!! 15-letni degeneraci, którzy uprawiają bez żadnych zasad seks w dyskotekowej toalecie czy ponurzy rygoryści, którzy uważają trzymanie się za ręce przed ślubem za grzech i najchętniej by dorastające dzieci w piwnicy zamknęli??!!

A czy ktoś musi mieć tutaj rację? każdy robi jak uważa, ważne żeby czuć się dobrze ze swoimi decyzjami i brać odpowiedzialność za swoje czyny, dopóki nie cierpi przy tym ta druga osoba reszta jest nie istotna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.12.2018 o 18:50, LostStar napisał:

Zawsze jak czytam/słyszę komemtarze w stylu tego, co zamieścił wTymTygodniu, to wydaje mi się, że w tego typu komentarzach kryje się przekaz, że seks jest brudny, zły i obrzydliwy i powinien być tematem zakazanym i publicznie, i prywatnie, powrócić do pieczołowicie zasłoniętej milczeniem małżeńskiej alkowy

To ci się źle wydaje. Nie uważam, że seks sam w sobie jest zły i brudny. Zła jest przesada w czymkolwiek, także w tym. 

 

I jeszcze jedna drobna uwaga. "ZamieściłA".

 

W dniu 22.12.2018 o 19:15, Abigail_1Sm25 napisał:

Słowo klucz to: wydaje Ci się. To są Twoje fantazje.

O dokładnie 🙂

 

A konkretnie chodziło mi o to, że dzisiaj nie ma żadnego problemu z kwestiami seksualnymi w społeczeństwie, to twoje bardzo wybiórcze i wyolbrzymione obserwacje na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcę bardzo prostych rzeczy. Znaleźć chłopaka w moim wieku, chodzić z nim na randki, trzymać się za ręce, chodzić do kina, na spacery, usiąść na ławce, przytulić się do niego, pogłaskać go po głowie, toczyć z nim dyskusje na interesujące nas tematy, wymieniać się doświadczeniami, czuć duchową więź z nim, przeżyć namiętny francuski pocałunek. Aby mnie nie odrzucił i nie wyśmiał. Tylko tyle chcę na początek. Tylko tyle i aż tyle. Nawet tego nie mogę dostać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...i nie dostaniesz, dopóki nie odrzucisz wszelkich roszczeń. Na każdy z opisanych przez Ciebie momentów trzeba w jakiś sposób zapracować, dać coś od siebie. Wymieniłaś kilka pozytywnych aspektów udanego partnerstwa, które mogą nam towarzyszyć w mniejszym lub większym stopniu. Co zrobisz, gdy dojdzie do zgrzytu? Jak radzisz sobie z problemami? Nikt nie zabrania wymagać, lecz też trzeba mieć wyrobione odpowiednie nastawienie do życia. Może jako koleżanka jesteś super. Na partnerkę spore braki. Samo stwierdzenie "Nawet tego nie mogę dostać" spowodowałoby, że taką relację bym zakończył na wczesnym etapie. Próbuj, ucz się, wyciągaj wnioski. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię ;d

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ja się nawet z NIKIM nie spotykam!! Jak mam w ogóle sprawić by chłopak, który mnie interesuje, podszedł do mnie i zaproponował chodzenie??!! Nie mam pojęcia, jak to się robi!!!

 

A co do rad nt.związków-ile par jest w patologicznych relacjach? Księgarnie są zawalone setkami poradników na temat życia w związku. Kto się do tego niby stosuje? 99,9% związków to patologiczne relacje oparte na dominacji i ograniczaniu wszelkiej swobody i niezależności partnera. Taka jest smutna prawda. W związkach nie chodzi w realu o miłość (chociaż powinno!!), a o seks i pieniądze. Na starość trzymają ich tylko pieniądze i poczucie obowiązku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat tydzień temu założyłam konto. Efekt: zero zainteresowania. Kilku chłopaków napisało do mnie "cześć" i koniec na tym. Dwóch dewiantów do mnie napisało. Jeden proponował mi wyuzdany seks, którego nie akceptuję, a drugi wysłał mi zdjęcie swojego penisa. Tego, co wysłał mi zdjęcie, to nawet mi jest żal. To musi być chory człowiek.

Ale jest tak, jak się spodziewałam-NIKT nie jest mną zainteresowany. Te portale nie pomagają, rok temu próbowałam z Tinderem. Tak samo, dwa lata temu też z sympatią. Też nic.

To jest jakieś mission impossible.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy będzie pisał na podstawie swoich doświadczeń, nikt nie wie wszystkiego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.12.2018 o 10:08, Motocyklista napisał:

...i nie dostaniesz, dopóki nie odrzucisz wszelkich roszczeń. Na każdy z opisanych przez Ciebie momentów trzeba w jakiś sposób zapracować, dać coś od siebie.

Jak dla mnie to nie są żadne roszczenia, tylko po prostu marzenia, pragnienia. Zawsze trzeba dać coś z siebie, ale to nie znaczy, że na miłość trzeba zasłużyć. Miłość po prostu jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.12.2018 o 14:01, LostStar napisał:

Akurat tydzień temu założyłam konto. Efekt: zero zainteresowania. Kilku chłopaków napisało do mnie "cześć" i koniec na tym. Dwóch dewiantów do mnie napisało. Jeden proponował mi wyuzdany seks, którego nie akceptuję, a drugi wysłał mi zdjęcie swojego penisa. Tego, co wysłał mi zdjęcie, to nawet mi jest żal. To musi być chory człowiek.

Ale jest tak, jak się spodziewałam-NIKT nie jest mną zainteresowany. Te portale nie pomagają, rok temu próbowałam z Tinderem. Tak samo, dwa lata temu też z sympatią. Też nic.

To jest jakieś mission impossible.

Napisz więcej o tym. Ciągle same ogólniki. Podaj więcej informacji, by można było pomóc ci jakąś konkretniejszą radą. Jaki masz opis? Tzn.co w nim zawarłaś, nie musisz cytować dosłownie. Jak się zachowujesz na tym portalu? Sama też wchodzisz na ich profile? Dajesz im też sama znak swojego zainteresowania? Zamieściłaś zdjęcia? Jeśli nie zamieściłaś, to będziesz miała odpowiedzi tylko od masowych spamerów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Zamieściłam 2 swoje wyraźne zdjęcia, selfie, z całą sylwetką, jedno w bibliotece, 2 w łazience (duże lustro). Bardzo szczegółowo opisałam swojego poszukiwanego partnera-człowiek ciekawy świata, musi mieć hobby, lubić książki, być w moim wieku bądź minimalnie starszy lub młodszy. Określiłam też swój światopogląd oraz wizję związku i rodziny. To jest mało??????!!!!!! Co jeszcze mam zrobić. Mam wrażenie, że los chce mnie ukarać, tylko nie wiem, za co. Milion razy bardziej wolałabym mieć z kimś hałaśliwą awanturę niż być kompletnie ignorowaną, niezauważaną. Spełniły się moje największe obawy, co do grosza, dosłownie w skali 1:1. Od pięciu lat pragnę związku, jak 95% dorosłych  i ZERO. To mnie wyniszcza. Wegetuję jak roślina, nie żyję jak człowiek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm, a może za dużo wymagań napisałaś i panowie się boją, że ich nie spełniają? 😉

W ogóle to czemu ty masz sprawiać, żeby ktoś zaprosił Cię na randkę? Uważasz, że się domyśli? Niestety tak nie jest. Zaproś Ty 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę sabotować, ale nie słyszałam, żeby kogoś spotkało coś normalnego na Sympatii. Polecam raczej płatny portal, bo na takim są ludzie, którzy naprawdę kogoś szukają i chcą włożyć wysiłek, żeby znaleźć. przynajmniej takie są moje wrażenia. Plus są testy na dopasowanie i proponują  codziennie jakichś kandydatów spełniających twoje kryteria.

4 godziny temu, Abigail_1Sm25 napisał:

W ogóle to czemu ty masz sprawiać, żeby ktoś zaprosił Cię na randkę? Uważasz, że się domyśli?

W realu niekoniecznie, ale na portalu owszem, powinien się domyślić, bo do tego portal służy. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, LostStar napisał:

Bardzo szczegółowo opisałam swojego poszukiwanego partnera-człowiek ciekawy świata, musi mieć hobby, lubić książki, być w moim wieku bądź minimalnie starszy lub młodszy. Określiłam też swój światopogląd oraz wizję związku i rodziny.

No i cudownie. To Ci odwali kolesi, którzy by nie byli dla Ciebie zbyt ciekawi. Nie ilość, a jakość.

Nie wiem jakie tam są rubryczki do wypełnienia, ale zawsze warto dodać coś oryginalnego i z humorem, żeby przyciągnąć uwagę i pokazać, że szukasz inteligentnego faceta, bo sama taka jesteś.

Edytowane przez refren

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A czy ktoś wewnętrznie czuje, że się nie nadaje do tworzenia związku, małżeństwa? O posiadaniu dzieci już nie wspomnę, to akurat w moim przypadku byłaby jeszcze większa katastrofa. Ja myślę, że się nie nadaję, może kiedyś się ogarnę, może nie, dramy na pewno z tego robił nie będę :classic_smile: 

Lepiej to przyznać na starcie niż potem mieć na koncie rozwalone życie drugiej osoby i swoje. Ludzie z minimum trzema rozwodami na koncie powinni się obudzić i przyznać przed samymi sobą, że się nie nadają. @Motocyklista wyczerpałeś temat :D 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie to zabrzmi zabawnie, ale mnie nie jest do śmiechu. Podczas przeglądania Internetu wyświetlił mi się link o ślubie Liama Hemstwortha (lubię tego aktora, podobał mi się w "Igrzyskach śmierci" :) i "Hanny Montany". 

Gdy popatrzyłam na zdjęcia ślubne, to poczułam taką żałość, taką rozpacz. Nie chodzi tyle o nich, ale...Aktor jest zaledwie o 4 lata starszy ode mnie, a jego żona o 1,5 roku. Jestem jak 50-latek, który chce się nauczyć pisać i czytać.

Ja wiem, że po 30, 40 czy nawet 50 można wziąć pierwszy ślub i są takie przypadki, ale są one rzadsze i myślę, że jest to znacznie trudniejsze. Jestem załamana. Gdybym jutro spotkała chłopaka, który zechciałby chodzić ze mną na spacery, do kina, odbywać ze mną rozmowy ("chodzenie" na poziomie gimnazjum, wiem), to byłabym najszczęśliwszą osobą na Ziemi.

W najgorszych myślach nie podejrzewałabym, że ten temat sprawi mi w późniejszym życiu tyle cierpienia, że to takie trudne...Skąd mam wziąć chłopaka??!! Z Allegro...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.12.2018 o 23:22, LostStar napisał:

Nikt nie odpowie??

Trochę ciężko coś odpowiedzieć...

Jedyne co mi przyszło do głowy (chociaż nie popieram) to , żebyś spróbowała przeżyć ten pierwszy raz z kimś do kogo nic nie czujesz - żadnego przywiązania emocjonalnego. Może uda Ci się znieczulić psychicznie, nie przejmować się ta druga osoba i skupić się na sobie. Czasem to co piszesz brzmi jakbyś czuła obowiązek zrobienia tego, jednocześnie mając w głowie, że to jest zakazane. Obowiązek i zakaz jednocześnie. Może stąd ta obsesja? Może najpierw musisz zrozumieć, że nie masz ani obowiązku ( bo wszyscy już zrobili) ani zakazu ? Dopiero kiedy się od tego uwolnisz, będziesz mogła zrozumieć czego tak naprawdę chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie zazdroszczę Ci LostStar. Ja jestem prawie w tej samej sytuacji co Ty, z tym że mam 34 lata i jak czytam: "mam już 25 lat, a nigdy nie byłam w związku", to czuję pewien dyskomfort, bo ja 9 lat starszy i też nigdy nie byłem. Drugą różnicą jest to, że w 2010 r. 2 razy umówiłem się z prostytutką. Ponieważ mam nerwicę (od dzieciństwa), to pamiętam jak się bałem. Był to okres, gdy nie chodziłem do psychiatry, więc nie miałem nawet leków. Postanowiłem, że trochę się upiję i tak w wieku 26 lat pierwszy raz uprawiałem seks z kobietą-prostytutką po pijaku. Potem jeszcze raz do niej poszedłem, już na trzeźwo. Byłem wtedy bezrobotny, więc zaprzestałem, bo szkoda mi było pieniędzy. Obecnie pracuję, więc myślę czy może znowu do jakiejś pójść, aczkolwiek aż tak bardzo mnie nie ciągnie - wolałbym najpierw naturalnie poznać dziewczynę.

Mam dokładnie takie same marzenia, pragnienia co Ty, tylko właśnie z dziewczyną/kobietą. Dziwne, mam 34 lata, a czuję się jak bym miał 20, na pewno emocjonalnie jestem na bardzo niskim poziomie rozwoju.

Również podobnie jak u Ciebie, moja rodzina była dość purytańska jeśli chodzi o sprawy miłości i seksu, najważniejsza była nauka. Za tą hipokryzję (że sprawy seksu to tabu) pewna część mnie odczuwa przez to nienawiść do rodziców, na szczęście moja mama zmarła na raka płuc, więc została jakby ukarana. Ojciec też został ukarany tą jej śmiercią, bo aż trafił do psychiatryka na miesiąc, tak to przeżył.

A tak w ogóle założyłem to konto dziś, bo ostatnio znów zadurzyłem się (na szczęście nie zakochałem) w dziewczynie z pracy i nie mogę przestać o niej myśleć (nawiasem mówiąc jest w Twoim wieku). Oczywiście, jak zwykle, ma chłopaka, myśli o ślubie, nawet ciąży, więc nie mam zamiaru nawet próbować z nią flirtować (wiem, że dziewczyny lubią flirtować i jest to przyjemne, ale w dłuższej perspektywie tylko pogarsza to sprawę dla mnie, jeśli wiadomo że nic z tego nie będzie). Zawsze tak było u mnie, podobały mi się tylko te, które już mają chłopaka czy męża, a ja nie jestem oczywiście typem podrywacza. I tak mi przeleciało te 25 lat (bo nie chodzę na żadne imprezy, a kolegów nie mam), bo już mamy 2019 (licząc od waszych 15 lat, co jednak jest trochę przesadą).

Co do portali randkowych, to myślę, że dobrym pomysłem byłoby zrobić specjalistyczny portal randkowy dla takich ludzi jak my. Znam trochę język programowania (nie, nie jestem wbrew pozorom informatykiem z zawodu), więc mógłbym spróbowac coś takiego zrobić, aczkolwiek chyba lepiej wykorzystać pewne aktywa już istniejące (np. rozszerzyć funkcje tego portalu albo zrobić grupę facebookową).

Jedynie co mnie trzyma przy życiu (oprócz leków), to przeświadczenie, że jestem absolutnie wyjątkowy, że nie ma takich jak ja, jestem jak z księżyca, gdy nadchodzi taki dramat jak teraz (tj. nieodwzajemniona miłość) to przypominam sobie, że może tę nerwicę w końcu zacznę jakoś wykorzystywać do samorozwoju, w końcu bierze się ona z nadwrażliwości, więc może zamiast patrzeć na to jak na chorobę powinniśmy patrzeć na nią jak na dar? Dzięki niej możemy rozwinąć w sobie ogromną samoświadomość i zrozumienie, że musimy zacząć walczyć o panowanie nad sobą, swoim umysłem i emocjami - w każdej sekundzie przetwarzania informacji zalewających nasz mózg. Dopiero, gdy panujemy nad sobą, możemy coś w ogóle konstruktywnego zrobić. Ja już raczej godzę się z faktem, że mogę umrzeć w samotności i bezdzietny, ale mogę zostawić inne rzeczy po sobie na tym świecie. Tę nadwrażliwość i pragnienie miłości możemy wykorzystać świadomie otaczając innych ludzi troską czy "miłością bliźniego" czy miłością platoniczną, czyniąc to nawet na siłę wbrew ego, a więc nawet stosując strategię gdy ktoś cię uderzy w prawy policzek, nadstaw drugi, natura nie atakuje ludzi, którzy zachowują niekonwencjonalnie, wbrew niej samej (np. dzikie zwierzęta nie atakują ludzi, którzy zachowują się wyjątkowo spokojnie, jakby nie rozumiały dlaczego ich ofiiara się ich nie boi), a zaczyna odwzajemniać to uczucie i to sprawia, że nasze ego zostaje ugłaskane, koncentracja na egoistycznym seksualnym przedmiocie zostaje osłabiona na skutek rozświetlenia uczuć na inne osoby, które nas tak naprawdę nie obchodzą albo których nie lubimy czy boimy (nawet zwierzęta) co pozwala przetrwać w organizmie targanym przez hormony. Skojarzenie z DeMello nieprzypadkowe, ale to inny temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

I tak mi przeleciało te 25 lat

Mój umysł wyjątkowo źle pracuje przez mój roztargniony i rozemocjonowany stan - oczywiście 20 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie chcę takiej sublimacji. Rety, ja chcę takiej prostej, skromnej rzeczy....

Do dzieci mnie nie ciągnęło i do ciągnie. Boję się ciąży.

Chcę tylko do kina isć z chłopaczkiem jakimś na "Avengers 4" czy "X Men Dark Phoenix" (tak, wiem, lubię takie filmy, to dewiacja u kobiety itd.). Niech już nawet nie będzie moim chłopakiem. Niech mi tylko towarzyszy przez te trdzy godziny i tyle.

Ale nawet tego nie mogę mieć. I tak mi minie młodość. To nie starość jest najgorsza. Najgorsza jest ta świadomość, że nie będę mieć czego wspominać z młodości. NIC z niej nie pamiętam. Czarna dziura. Pamiętam dzieciństwo. Z młodości, wiek 13-19, nie pamiętam prawie nic. Żadnych wspomnień. Nic ciekawego się wtedy nie działo. Życie to nie jest instyutcja do spełniania życzeń.

Edytowane przez LostStar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, LostStar napisał:

Nie chcę takiej sublimacji.

Sublimacja to proces raczej nieświadomy, ja mówię o świadomym rozładowaniu napięciu przez kontakt z otoczeniem.

20 minut temu, LostStar napisał:

Chcę tylko do kina isć z chłopaczkiem

Z jakiego jesteś miasta, może Ci pomogę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
8 godzin temu, LostStar napisał:

"Avengers 4" czy "X Men Dark Phoenix" (tak, wiem, lubię takie filmy, to dewiacja u kobiety itd.)

Daj spokój, przecież dużo kobiet ogląda takie filmy i to nie jest nic złego ani dziwnego 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, phœnīx napisał:

Daj spokój, przecież dużo kobiet ogląda takie filmy i to nie jest nic złego ani dziwnego 😃

Szczerze mówiąc, myślałam, że kobiety tylko noszą sukienki, chodzą na szpilkach i oglądają nudne filmy obyczajowe w TV. M.in. dlatego tak ich nie lubię.

Rety, jak ja nienawidzę swoich rodziców za to, że seks był tematem tabu w domu. Za to, że wyrywali artykuły o seksie z gazet. Za to, że zabraniali mi czytać "o zakazanych tematach" (tak mówili!!) w encyklopediach. Za to, że zawsze, gdy pojawiał się w tle temat seksu, pojawiała się złowroga, podejrzliwa atmosfera. Za to, że nie dali mi prawa do interesowania się tą dziedziną. Za to, że gdy tylko jakaś scena erotyczna była w TV, wyganiali mnie z pokoju i kazali odrabiać lekcje. Za to, że mówili: "na wszystko przyjdzie czas" (czyli na świętego nigdy!!!!!!!!!!!!!!). Za to, że nie miałam prawa się zakochać w żadnym chłopaku.

I to jeszcze ludzie z wykształceniem medycznym!!! Są niegodni miana rodziców i lekarzy!!! Nie zasługują na to.

Kto ma podobnie jak ja??!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.01.2019 o 20:27, Człowiek_z_księżyca napisał:

Co do portali randkowych, to myślę, że dobrym pomysłem byłoby zrobić specjalistyczny portal randkowy dla takich ludzi jak my. Znam trochę język programowania (nie, nie jestem wbrew pozorom informatykiem z zawodu), więc mógłbym spróbowac coś takiego zrobić, aczkolwiek chyba lepiej wykorzystać pewne aktywa już istniejące (np. rozszerzyć funkcje tego portalu albo zrobić grupę facebookową).

To jest bardzo ciekawy pomysł! Taki, albo jakikolwiek inny portal, ale zróbmy od zera nawet hobbystycznie i może dydaktycznie 🙂 uczę się programowania webowego i nie mam żadnych projektów na koncie, co wy na to, zrobimy jakiś portal? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×