Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Nie nadawać się do żadnej pracy...

Rekomendowane odpowiedzi

Można iść do księdza - zna wielu parafian może jakoś pomoże:) albo do jehowych - (tylko żeby ci mózgu nie wyprali...) oni sobie pomagają nawzajem i ogólnie są miłymi ludźmi chyba. Napewno do Twoich drzwi też nieraz pukają - to wtedy można im powiedzieć. Mam taki problem że nie mam pracy - na co mi wasze gazetki i czcza gadanina - brakuje mi środków do zycia tu i teraz ... 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i są jeszcze gdzie niegdzie zakłady pracy chronionej. Teraz duzo ofert pracy jest takich że chcą pracownika z grupą - tylko często karza mu zapierniczać jakby był w 100% zdrowy:D Pracodawca zatrudniający pracownika z grupa inwalidzką otrzymuje sowite dofinansowanie z PEFRON-u że pracodawca ma prawie pracownika za darmo - i jak wtedy każe zapierniczać to już świnią musi być.

 

A jakie masz wykształcenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

praca zdalna? Podaj namiary na firme która oferuje taka prace i co trzeba robić w takiej pracy - jakie trzeba mieć umiejętności i kwalifikacje ,jak wygląda przykładowy dzień pracy w takiej pracy zdalnej? Wiekszośc ogłoszeń o prace nawet nie podaje nazwy firmy która oferuje prace:D Wstydzą się ujawnić czy to ściema? Możesz pracować w domu jak umiesz coś robić np. programista, jakiś projektant itp. KOntaktujesz sie od czasu do czasu z firmą.... Albo załozyć własną działalność jakaś...  idź do doradcy zawodowego w urzędzie pracy - oni biuorą za to pieniądze:) albo popytaj w MOPSIe czy nie mają jakiś projektów w których mozna wziąć udział - aktywizacja zawodowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po za tym od czego są rodzice? Kiedyś przejmowało się np. prace po ojcu. Np. ojciec był mechanikiem samochodowym i syn szedł w jego ślady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielu ludzi nie nadaje się do pracy jak mają poważne schorzenia psychiczne np. fobię społeczną, agorafobię, jak nie mogą wychodzić z domu to nie pracują, często są kierowani przez lekarza psychiatrę do Warsztatu Terapii Zajęciowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No wiem. Ale jak ktoś sie nie nadaje do pracy to po prostu nie pracuje. Wyobrażam sobie prace na portierni - moze nie zapiernicza sie cały czas ale jak nagle duzo ludzi sie zjawi to rąk może człowiekowi zabraknąć. Kiedyś pracowałem na zmywaku w angli to nie było czasu w dupe sie podrapać - wyciskali cie jak cytrynę. Non stop zapierdzielasz - jak była przerwa objadowa to w tym czasie nagromadzały się naczynia które musiałeś pozmywać i tak:D Niestety od kąd trafiłem do psychiatry nie jestem zdolny do pracy - nigdy na lekach nie czułem sie OK albo zmeczony, albo spałem w dzien albo jakies inne skutki uboczne albo lądowałem z migotaniem przedsionków na kardiologi ..... nic tylko się pochlastać.... trzeba poprostu trafić na jakaś w miare prace gdzie nie trzeba zapiedzielać jak mały samochodzik. Np. taki operator koparki czy on pracuje w pospiechu? hmmmm dziś jestem niepełnosprawny i mam 1szą grupe i potrzebuje do egzystencji osoby drugiej - tak mam w orzeczeniu. Ale to ja miałem jeszcze wylew a potem jeszcze mnie Pani neurolog dobiła toksycznymi lekami ....

Edytowane przez xanonymous

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.07.2019 o 15:41, xanonymous napisał:

  idź do doradcy zawodowego w urzędzie pracy - oni biuorą za to pieniądze:) albo popytaj w MOPSIe czy nie mają jakiś projektów w których mozna wziąć udział - aktywizacja zawodowa.

Ja ostatnio zapisałem się do pewnego projektu związanego z aktywizacją zawodową. Ale zrobiłem to, żeby "trochę grosza" wpadło ze szkolenia i ze stażu i żeby trochę powiększyć doświadczenie, bo na zatrudnienie to nie liczę.

 

20 godzin temu, xanonymous napisał:

No wiem. Ale jak ktoś sie nie nadaje do pracy to po prostu nie pracuje.

Albo umiera z głodu. Nie ma dochodu podstawowego dla każdego obywatela. Winny jest po części "system". Niektóre osoby mają taki rodzaj niepełnosprawności, że medycznie są zdolne do prostych prac, ale dla pracodawców definitywnie niezdolne do jakichkolwiek prac. To poważny błąd systemu skutkujący tym, że takie osoby, jeśli nie znajdą pracującego partnera/pracującej partnerki, są skazane na śmierć głodową.

 

20 godzin temu, xanonymous napisał:

Wyobrażam sobie prace na portierni - moze nie zapiernicza sie cały czas ale jak nagle duzo ludzi sie zjawi to rąk może człowiekowi zabraknąć

To zależy, jaka portiernia. Byłem kiedyś "asystentem portiera". Trafiły mi się dwie skrajne portiernie. Przez pewien czas byłem na portierni, gdzie właśnie zjawia się dużo ludzi. Następnie przez pewien czas byłem na portierni, gdzie portier nie robi w zasadzie nic, rano tylko, jak przychodzą pracownicy do biur i popołudniu, jak wychodzą; klientów tam nie było, był to mały biurowiec, gdzie akurat były same "wewnętrzne" biura firm, nie zajmujące się bezpośrednią obsługą klientów.

 

20 godzin temu, xanonymous napisał:

Np. taki operator koparki czy on pracuje w pospiechu?

Może nie w pośpiechu, ale też nie wolno. No i musi być ogarnięty, może nie jest to ciężka praca, ale lajtowa też nie, jak się dużo na budowie dzieje, trzeba dużo sprawności psychicznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez kilka miesięcy byłem w pracy banalniejszej niż sprzątanie, ochrona czy portiernia. Dzięki orzeczeniu. Zarabiałem najniższą krajową. Powolność nie była tam problemem, współpracowników w ogóle nie było. To była moja jedyna praca na umowę w życiu. Myślę, że prawie każdy z 02-P nadałby się do takiej pracy, może nawet niektóre osoby z IQ poniżej 50 by się nadawały. Miała ona spore wady (na dworze, nie w pomieszczeniu (deszcz czy burza, wiatr, upał mogły bardzo ją utrudniać); grożono policją; uznawano za szkalowanie ludzi; konieczność transportu rzeczy niezbędnych do wykonywania pracy po schodach, w komunikacji zbiorowej), więc zrezygnowałem. Babcia raczej nie chciała, żebym wykonywał tę pracę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×