Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
emikado

Jak przestać gnić w domu.

Rekomendowane odpowiedzi

[videoyoutube=Cx7pTwSDuI4]Jak przestać gnić w domu - Jordan B Peterson[/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wystarczy polecieć do Indonezji,tam se kupić 8kg heroiny,usiłować z tym wrócić do kraju i dać się zgarnąć na kontroli bezpieczeństwa.ot całe urozmaicenie życia jeżeli święty spokój ci niemiły i żerowisko dla "instynktownego" społeczeństwa .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiejskifilozof, nie kazdy ma takie możliwości. ;) aby gdzieś być, gdzie koilwiek byle nie samemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odkryłam, że są grupy rowerowe. Zastanawiam się nad dołączeniem. Są też grupy kuglarskie i równie chętnie się wkręcę... Chyba każde zainteresowanie można jakoś rozwijać. Kwestia tego, co komu pasuje. Ja niby bym rozwijała się w grupach ale... wolę sama. Warto czasem zrobić w życiu "break" by spojrzeć inaczej. Ja tak miałam dwa dni temu. Wróciłam do domu i od razu poczułam się jak w więzieniu. No i znów sporo tu siedzę...

 

Fajny ten ŚDS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aż sprawdziłam, czy w Kato takiego nie ma. Są dwa, do obu dojazd komunikacją zająłby ponad godzinę a ja nawet biletu nie mam :

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak przestać gnić w domu? Po prostu wyjść. Przecież to takie proste...

Nie. To nie jest proste. Zmuszamy się na co dzień do wielu rzeczy, więc i do wychodzenia też możemy. Zrobienie czegoś na siłę możemy potraktować w kategorii "przełamania się". Z czegoś, na co nie mamy ochoty możemy zrobić coś, co Nas podbuduje, bo wreszcie się udało. Tylko, że to tak nie działa. To nadal jest przymus, a nie ochota. Do tego, żeby przestać gnić w domu trzeba mieć moim zdaniem założenie, że ów powód do ruszenia czterech liter, który choć początkowo na siłę, kiełkuje z czasem i zmuszanie się ustępuje czerpaniu przyjemności. Jeśli się do czegoś zmuszamy i tak naprawdę nie ma szans na to, żeby z czasem mieć po prostu ochotę to robić, to sprawa jest stracona i po jakimś czasie wrócimy do punktu wyjścia i to jeszcze bardziej zniechęceni. Wybierać trzeba z głową i celować w taką rzecz, która w przyszłości ma szansę zostać częścią Nas samych, o którą będziemy mieć ochotę dbać. Tylko jak takie coś znaleźć pośród milionów możliwości i trafić? Oto jest pytanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zimę nie jest tak łatwo o nie gnicie w domu. Fakt, ludzie nadal się umawiają, ale znacznie rzadziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, wiejskifilozof napisał:

Zróbcie kulig 🤩

Nad morzem śniegu zero za to wieje ze 100 km/h, można polatać.😊

No ale zima w północnej Polsce nie zachęca do wychodzenia z domu bo albo pada, albo wieje i słońca nie widać, o ile w dużym mieście to może tak nie przeszkadza bo są inne atrakcje  to na prowincji jest gorzej. No ale dla chcącego nic trudnego jak mówią.    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I przeczytać Harry'ego Pottera po czesku. Jasne.

Wracamy do tematu - Wasze przemyślenia na temat tego jak wyjść z domu, jakie są trudności i szanse, żeby te trudności pokonać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie trudnością jest to, ze poza domem nie czuje się bezpiecznie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Lilith To nie są racjonalne lęki 🙂

Nawet jakbym na siłę próbowała coś konkretnego znaleźć, to jest to bardzo ciężkie. Oczywiście mogę napisać, że boję się, że np. zemdleje ( co mi się na ulicy faktycznie kiedyś zdarzyło) ale to jest tylko jeden z elementów. 

Chyba po prostu w domu "nie muszę". Pod hasłem "nie muszę" mam na myśli praktycznie wszystko łącznie z "nie muszę mieć siły aby chociaż stać" , ale tak źle ze mną nie jest 🙂

Edytowane przez Nieistotne00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak powiesz sobie jest aktywność to jest aktywność i basta, aktywność w domu czyli sprzątanie, aktywność jako wychodzenie jak najczęściej, z byle powodu nawet po zapałki do sklepu, jak jadę  autobusem to wysiadam 3 przystanki wcześniej i idę do domu na piechotę, aktywność to może być wszystko, również zmiany w żywieniu, sprawniejsze szykowanie się do pracy, nie jesteśmy stworzeni do bierności, jeśli się ruszasz- żyjesz, musimy się ruszać żeby żyć, wszak to życie może się w każdej chwili skończyć. W piątek w Koszalinie 5 młodych dziewczyn poszło do klubu i zginęło w pożarze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×