Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
coccinella

Depresja bierze się z jelit

Rekomendowane odpowiedzi

Już nie pierwszy raz spotykam się z tą opinią szukając info o depresji. Są też książki na ten temat.

Muszę przyznać, że jak był taki okres, że odżywiałam się bardzo zdrowo, to czułam się lepiej. Nie, że w ogóle zdrowa, ale zwyczajnie lepiej.

 

Czy jest tu ktoś. kto np odżywia się witariańsko i czuje różnice?

 

Jakie macie przemyślenia?

Próbowaliście ożywiać się bardzo zdrowo i zauważyliście jakąś różnicę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No pewno jak się człowiek lepiej odżywia to i lepiej się czuje, nie ma w tym nic nowego ale żeby depresja/nerwica brała się z jelit to w to wątpię. To nie miało by sensu chodzenie do psychoterapeuty bo tam wszystko co się robi nie ma nic wspólnego z jedzeniem :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czyli Murzyni,biedak z Liberii.Mają ciągłą depresję.

 

nie generalizowałabym. Każdy jest inny. Założyłam temat, żeby zwrócić uwagę na to, że może tak być i warto się zainteresować czymś innym niż leki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja tam,nie mam depresji.Mimo,że dużo jem mięsa,

no i super, możesz się cieszyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czytałam o tym już dość dawno, a sama staram odżywiać się racjonalnie i w miarę zdrowo. :D

 

Oto co znalazłam do poczytania o naszych jelitkach i depresji:

 

Aż 90 % serotoniny przy udziale tryptofanu jest produkowane w jelitach. Znajdują się w nich poza komórkami odpornościowymi i nerwowymi również komórki enterochromatofilne (EC). Badacze udowodnili, że jeżeli w jelitach nie ma typowych bakterii, komórki EC produkują o 60 proc. mniej serotoniny.

Lęki, gorsze samopoczucie, a nawet depresję wywołuje brak odpowiednich szczepów bakterii w jelitach. W 2014 roku naukowcy badali z obiecującymi rezultatami kobiety z niewłaściwą mikroflorą jelitową.

źródło: https://diagnozujmy.pl/mikroflora-jelitowa/

---------------------------------

Na przykład ostatnio naukowcy odkrywają, że ogromny wpływ na produkcję serotoniny ma działanie bakterii zasiedlających jelita, co przybliża nas do stworzenia pigułki cud na lepszy nastrój.

Uczeni z Pasadeny w ostatnim badaniu opublikowanym w piśmie Cell bazowali na dwóch faktach. Po pierwsze, że w jelitach powstaje 90 proc. serotoniny (nie w mózgu, jak większość z nas sądzi). Po drugie, że występują tam trzy typy komórek produkujących hormon: komórki odpornościowe, nerwowe i przede wszystkim komórki enterochromatofilne (EC). Po wnikliwych obserwacjach i eksperymentach dowiedli, że jeżeli w jelitach ssaka nie ma typowych bakterii, wówczas komórki EC produkują o 60 proc. mniej serotoniny. Jeśli zaś układ trawienny znów zasiedlą drobnoustroje, poziom hormonu szczęścia winduje i wraca do poprzedniego stanu. Wiadomo zatem, że rola bakterii jest kluczowa.

 

źródło: http://www.hellozdrowie.pl/blog-szczescie-rodzi-sie-w-jelitach

 

 

http://www.wikirose.pl/2015/02/od-jelit-do-depresji-czyli-depresja-zaczyna-sie-w-jelitach.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja kilka lat temu zachorowałem na anginę. Byłem leczony dwoma antybiotykami plus do tego brałem probiotyki przez kilka miesięcy. Od tamtej pory skończyły reakcje nietolerancji na niektóre pokarmy. Oprócz tego łagodnie przechodzę przeziębienia i co najważniejsze zniknęło wieczne zmęczenie.

 

Co jakiś czas wracam do kuracji probiotykami, jeśli zaczynają się jakieś problemy z układem pokarmowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś jadłem mięso, teraz mięsa nie jem. Nie zauważyłem żadnego wpływu na moje stany depresyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale tutaj chodzi o dobre bakterie. To właśnie one mają poprawiać nastròj. Trzeba się więc zaopatrzyć w jakiś dobry probiotyk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w pewnym momencie zauważyłem, że po mięsie czuję się ociężały, a po odstawieniu mięsa - lżejszy. Obecnie jadam ryby, zaś mięso w śladowych ilościach. Możliwe też, że mięso wywołuje u mnie wzrost agresji i egotyzmu.

 

Natomiast ważniejsze było dla mnie odstawienie mleka, bo zaobserwowałem w końcu, że robiłem się po nim bardzo nerwowy i wzmagała mi się nerwica. Ograniczyłem także spożycie mąki pszennej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie od dziś wiadomo , że jesteśmy tym co jemy. Jelita to podobno nasz drugi mózg. Depresja czy skłonności do uzależnienia od różnych rzeczy również mogą brać się z niskiego poziomu wit d3 w organizmie. Może warto zastosować odwyk od niezdrowej żywności i uzupełnić poziom witamin, i zobaczyć jak się wtedy poczujemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może warto zastosować odwyk od niezdrowej żywności i uzupełnić poziom witamin, i zobaczyć jak się wtedy poczujemy.
Która konkretnie żywność jest wg Ciebie niezdrowa?

Jaki konkretnie sposób uzupełnienia poziomu witamin masz na myśli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już drugi dzień jem tylko warzywa, owoce i ryby.

Na inne rzeczy nie mam prawdziwej ochoty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj dołączyłem do diety jaja - na śniadanie zjadłem jajka sadzone z pietruszką :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jajecznica jadłeś z zieloną natką pietruszki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jajecznica jadłeś z zieloną natką pietruszki?
Jajka sadzone z zieloną natką pietruszki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A przypadkiem depresja nie jest powodowana przez inne czynniki i stany negatywne, jak np.: samotność, utrata kogoś bliskiego, starość???

Depresja nie bierze się znikąd.

A co do wpływu odżywiania na stan psychiki, to oglądałem filmik (

), gdzie koleś mówi o tym że kwasy Omega 6 dostępne w rybach powodują wzrost hormonów szczęścia i większą ochronę na depresje. I w krajach gdzie je się dużo ryb, np.: Japonia, ludzie mniej chorują na depresję. Ale nie powiedział, że również w Japonii jest największy odsetek osób popełniających samobójstwa. A przecież samobójstwa jest wywołana przez chorobę psychiczną, głównie depresję, więc..... wniosek wysuwa się sam. Można jeść i boską ambrozję z nektarem, ale jak człowiek nieszczęśliwy to i tak mu to nie pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale nie powiedział, że również w Japonii jest największy odsetek osób popełniających samobójstwa.
A czy to nie jest jakoś powiązane z kulturą samobójstw honorowych (hara-kiri czy inne senpuku?)

 

Można jeść i boską ambrozję z nektarem, ale jak człowiek nieszczęśliwy to i tak mu to nie pomoże.
Co zatem proponujesz, Kaneki kun?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem ważne jest, aby nie dokładać sobie do swoich problemów tego, co nam szkodzi fizycznie (na przykład niektóre pokarmy mogą wzmagać stany lękowe bądź powodować ociężałość) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale nie powiedział, że również w Japonii jest największy odsetek osób popełniających samobójstwa.
A czy to nie jest jakoś powiązane z kulturą samobójstw honorowych (hara-kiri czy inne senpuku?)

 

Można jeść i boską ambrozję z nektarem, ale jak człowiek nieszczęśliwy to i tak mu to nie pomoże.
Co zatem proponujesz, Kaneki kun?

 

A tego nie wiem, ale samobójstwo honorowe to też nie jest wyjście z depresji (chociaż.... xd)

 

Rozśmieszyłeś mnie z tym Kaneki-kun. Jako ghoul powiem, że ludzie są najlepszym lekarstwem, a i jak smakują :D. A tak na poważnie to, też powiem, że druga osoba może najbardziej pomóc osobie z depresją, Myślę, że u mnie stany depresyjne biorą się z samotności i frustracji. Bo tak sobie patrzysz po znajomych, wszyscy mają partnera oprócz ciebie. A jak dodasz jeszcze, że czas leci, to masz wrażenie że ciągle marnujesz najlepsze lata swojego życia. I też rodzi się pytanie: czy jak np będę miał jakąś dziewczynę to czy to pomoże mi podbudować się na duchu czy przeciwnie, pojawią się dodatkowe problemy i obowiązki które mnie bardziej zdołują. Im więcej wiem, tym mniej wiem. :-|

Ty możesz stworzyć sobie partnera ze zwoju, if u know want i mean

 

Moim zdaniem ważne jest, aby nie dokładać sobie do swoich problemów tego, co nam szkodzi fizycznie (na przykład niektóre pokarmy mogą wzmagać stany lękowe bądź powodować ociężałość) :)

 

No to oczywiście wpływa na umysł, ale chodzi mi o to, że samo dobre odżywianie nie pomoże wyjść z depresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ty możesz stworzyć sobie partnera ze zwoju, if u know want i mean
I know xD

 

Miałeś już dziewczynę?

 

Mnie jakoś nie ciągnie do związku, czuję wręcz zniechęcenie. Mam wrażenie, że byłaby to dla mnie tylko podróbka prawdziwego spełnienia. Nie czuję, że fiksacja na jakiejś drugiej osobie byłaby rozwiązaniem. Mam poczucie, że byłaby to dla mnie tylko taka próba ucieczki w jakąś obsesję/nałóg.

 

Jeśli zaangażuję się w związek, to będę zdany na jej łaskę i nie-łaskę...jakiejś zapewne kapryśnej damy, która początkowo ukryła swoje prawdziwe zamiary...i w pewnym momencie okaże się, że jednak jest inaczej niż myślałem...ale ja już się zdążę zaangażować emocjonalnie i zainwestować różne środki...a ona - podstępna (patrz początek Tokyo Ghoula) - z demonicznym egoizmem to wykorzysta...

 

Na początku będzie udawać, że mnie akceptuje. Ale później wyjdzie szydło z worka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie nie miałem, ale jak jakaś mnie podrywala to zawsze je odrzucalem, bo mi się nie podobały. Więc nie mam jak porównywać.

A czemu masz takie negatywne odczucia w stosunku do związku? Od razu zakładasz że wszystkie dziewczyny są takie same a chyba nie są, że na początku udają i zakładają maski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×