Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

NoLajf

Użytkownik
  • Zawartość

    51
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Nie bardzo cię rozumiem. Szczerze, nawet nie chce. Nie sądzisz, że wchodzenie w jakieś ciężkie pojęcia naukowe jest niepotrzebne? Bo co mi po przemyśleniach, jak życie cię codziennie gwałci. No mam Zaburzenia Obsesyjno-kompulsyjne stwierdzone, no i do tego obniżone nastroje i poczucie własnej wartości. Wszędzie gdzie nie pójdę jestem obrażany i krytykowany. Np. lubię sobie grać w tą gre Pokemon Go. No i jakbym nie grał to też bym miał takie mniemanie o tej grze, że w nią grają idioci. Bo po co wychodzić na dwór po jakiegoś stworka. Ale mi właśnie pomaga czasem się ruszyć z domu. Przecież mam prawo grać w tą gre. I na weekendzie tym był taki eevent, gdzie się chodzi 3 godziny po mieście. Chodzę z takim kolegą, on ma 12 lat, ja 23. Niby spora różnica, ale jest bardzo dojrzały jak na swój wiek, wszystko rozumie, i nie jest taki wkurzający jak inne dzieci. Idziemy sobie przez deptak i podchodzi do mnie Azjatka i mnie opiernicza po angielsku, że mój napis na koszulcę ją obraża. Napis brzmi: "Silence is better than bullshit". Koszulka jak to koszulka, kto na to zwraca uwagę, moim zdaniem napis nikogo nie obraża, to nie był odwrócony pentagram z głową kozła w środku. No i takie coś i czuję się totalnie rozmontowany. Moje poczucie własnej wartości spada do zera. Cały czas o tym myśle. Dzisiaj to było sporo takich akcji/konfliktów z różnymi ludźmi. Ja jestem po prostu słaby psychicznie. Nie potrafię odmówić, obronić się przed dzieciakami z patologii. I jak ja mam niby funkcjonować w tym świecie, jak takie coś mnie od razu demotywuje. Cały czas jestem zestresowany, a praktycznie nic nie robie, tylko czekam aż sie zacznie rok akademicki. Postanowiłem sobie nawet znaleźć dziewczynę. W tym celu zainstalowałem portale randkowe badoo i tinder. Piszę do każdej która da "serce". Jak już łaskawie, któraś wejdzie na profil i przeczyta, to połowa, nie odpisuje. Druga połowa odpisze, ale praktycznie nic za tym nie idzie. Z jedną chciałem się umówić, to specjalnie zmieniała temat albo nie odpisywała bo sie bała mnie czy co. Ale i tak ogarnąłem, że jest jakimś gimbusem. Kolejna dziewczyna fajna, ma ciekawe hobyy, jest szczera bo napisała że lubi spac i oglądać seriale. Zapraszała mnie do swojego miasta, ale jest 65 km do mojego. I tak nawet mi sie nie chce do niej jechać, bo wiem, że raz pojade i na tym sie skończy, nawet nie piszę z nią. A jeszcze inne piszą że lubią" sport, muzyka,motoryzacja i psychologia". Co to niby za zainteresowania, wiadomo ja nie mam lepszych, ale takie odpowiedzi automatycznie człowieka dołują, bo nawet nie ma jak pociągnąć rozmowy dalej. Aż się płakać chce, i nie o to, że se nie moge znaleźć, tylko przez mój brak zainteresowania i słomiany zapał. Odstawiam leki i już czuję tego negatywne efekty. No i mi powiedz co ja mam robić? Żyć i wegetować?
  2. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Tak myślą asceci i też nikt nie wie czy dostali się do nieba, bo nie wiadomo czy istnieje. Po co obierać sobie za cel coś co jest nierealne i nienamacalne? Ludzie stawiają sobie różne cele, bo kiedy je osiągną to czują radość z życia i to zarówno ateiści jak i wierzący. Wszystkie organizacje sekciarskie, które uważasz, że są dobre to tak naprawdę fikcja. Kapłani w takich organizacjach gwałcą małe dzieci i wykorzystują ludzi naiwnych, do własnych zysków. Niczym się to nie różni od tyranii. Po prostu chcą mieć nad ludźmi władzę. To trochę potrwa zanim my umrzemy xd. Dopiero zaczynamy życie. Naprawdę nie masz innych celów do życia niż strach przed piekłem? W piekle też będą ludzie, więc nie będziesz sam. Jeśli jesteś wierzącym to sądzę, że pomogłoby ci pomaganie ludziom. Nie chodzi mi nawet o wolontariat, tylko w życiu codziennym. Ja np. jak jestem szczęśliwy, to chcę się z nim podzielić i jestem uprzejmy, ustępuje miejsca w autobusie, rozmawiam i słucham drugiego człowieka, bawię się w psychologa. Pomyśl nad jaką sferą życia powinieneś popracować. Ja wyróżniam trzy sfery, do których każdy człowiek dąży. Znalezienie partnerki a potem założenie rodziny; zdobyć wykształcenie i dobrą pracę; oraz realizowanie własnych pasji i praca nad sobą (aktywność fizyczna, hobby). Niby to błache, niby każdy to ma, ale pomyśl, że wszystkich to jakoś pociąga i nikt nie chce zostać w tyle. O jakich bliskich mówisz?
  3. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Odpowiedź na pierwsze pytanie: Skoro nam to przeszkadza w takim stopniu, że wchodzimy na takie fora jak to, to znaczy, że to nie jest poprawna forma myślenia. Zdaj się na wiedzę ludzi mądrzejszych od ciebie. Można być tylko pod wrażeniem jak ludzie bez tych chorób mogli opisać je tak prawidłowo. Sekty i religia to pranie mózgu. Rób tak jak inni, bo to czyni z nas ludźmi. Kiedyś byłem wierzącym, ale z każdym dniem się utwierdzam jak bardzo to jest fałszywe. W sumie skrupulatność mnie doprowadziła po części do tej choroby. Odpowiedź na drugie: Sam wiesz, że masz OCD. A nawet, jeśli nie masz książkowego przykładu tej choroby to nie zmienia faktu, że jesteś zaburzony psychicznie.
  4. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Nie. Po prostu zmieniłem temat, bo twój już wyczerpałem słowem "tak" xD.
  5. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Tak. Za dwa tygodnie całkowicie odstawie leki, które biorę już 7 lat. Mam dosyć zmęczenia organizmu, chce żyć jak inni, a bez odstawienia tego świństwa się nie da. Zobaczymy czy myśli będą się nasilać i co będzie z samopoczuciem.
  6. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Jakbym tak robił to bym nie był chory. Wiadomo, czasem się udaje czasem nie. Ale mi pomaga metoda na rozroznieniu czy dana myśl jest natrectwem, a potem nie analizowanie żadnej i wtedy pojawia się przyjemne uczucie obojętności na wszystko.
  7. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    W sumie lepszy jest stan umysłu, w którym nie wykonujesz myślowych przymusów. Lepiej mieć ciągle myśli że musisz coś naprawić niż się ich słuchać bo wtedy dochodzi napięcie i frustracja. Trzeba zawsze mieć przed oczyma konsekwencje swoich czynów natretnych. A co do psychoanalizy, bo widzę że powstała dyskusja na ten temat to uważam że jest potrzebna. Mało tego, uważam że w dzisiejszych czasach lekarze i psycholodzy za mało czasu poświęcają na tą metode. Sądzę, że byłaby bardzo pomocna dla ludzi takich jak my, czyli nie mających stricte problemów psychicznych co wynikających z zastanawianiem się nad egzystencja albo właśnie żeby znaleźć przyczynę naszych dysfunkcji. A propos tematu, polecam film 'niebezpieczna metoda' o początkach Freuda. Jest tam scena w której lekarz bada swoją żonę 'skojarzeniami'. On mówi mężczyzna, a ona dziecko itp. Myślicie że ta metoda jest przydatna i naprawdę po tylko czymś takim można opisać co dręczy człowieka?
  8. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Mam wrażenie, że inni ludzie (np. moi koledzy) mają inny sposób myślenia, mają ciągły taki spokojny ducha, którego mi brakuje. Czuję się tak jakby mi coś ciążylo w środku, ale nie umiem tego opisać. W ciągu dnia mam ochotę tylko pójść spać i o tym zapomnieć. Teraz jestem na etapie odstawiania całkowicie leków i zobaczę czy te lęki są powodowane przez NN czy leki.
  9. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    To skoro nie da się tych myśli wyłączyć to jest wiecznie trwające piekło. Jak będziesz się ich słuchał to nasilisz lęki, jak ich nie będziesz słuchał będziesz wiecznie skolowany i żył w przeswiadczeniu że jesteś zły, nieuczciwy i taki jaki nie chcesz być. Najgorsze jest to, że do innych ludzi jestem wspolczujacy a do samego siebie taki srogi. Krece się wokół własnych myśli, zamiast zacząć skupić się na rzeczach istotnych, np. mam nadwagę i słabą kondycję to zamiast ćwiczyć, patrzę w lustro i myślę jak inni ludzie mnie widzą.
  10. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Ale dlaczego ja mam poczucie, że myśli mają rację i jak się ich posłucham to będę czuł ulgę.
  11. NoLajf

    Meta-wątpliwości

    Mam takie jedno. Jak wejdę w daną myśl i czuję się zdolowany, bo nie wiem czy się myśli posłuchać czy nie. To potem jak pojawiają się następne natrectwa to mam je gdzieś, bo i tak pozostaje niesmak po tej poprzedniej. I wtedy następuje okres poprawy bo nie analizuje żadnej myśli. Parę dni trwa radość i w tym stanie łatwiej mi wpaść w natrectwa bo chce wszystko mieć poukładane żeby dalej być szczęśliwym. I takie błędne koło.
  12. NoLajf

    Dlaczego ulegamy lękowi/niepokojowi?

    Jakbym nie był na to chory to w życiu bym nie zrozumiał jak to jest. I to jest największy problem w chorobach psychicznych. W innych dziedzinach to lekarz leczy a ty tylko leżysz na stole, a tutaj lekarz nie jest w stanie wejść ci do głowy i nie zrozumie tego nawet po latach nauki.
  13. NoLajf

    Subtelna kompulsja mentalna

    Mam ten sam problem. Jeśli nie jestem czymś zajętym to takie sprawdzanie umysłowe pojawia się co parę sekund. To jest tak męczące że za chwilę boli mnie głowa i jestem wyczerpany, na dodatek nie mogę się nad niczym skupić, nikogo nie słucham tylko ciągle chce to powtarzać. Przez to mam niesamowita pamięć, wręcz chorobliwą, jak dziewczyny które pamiętają wszystkie rzeczy sprzed kilku lat. Chciałbym żyć ze spokojem ducha a nie w ciągłej klatce zrobionej z własnych zaburzeń. Nawet jak gram w gry, to nie odpoczywam tylko wszystko analizuje co sprawia że daje mi to więcej szkody, ale nie umiem się powstrzymać przed nie graniem w nie bo mam wrażenie że coś tracę.
  14. NoLajf

    Neurotyczka? Rady

    A co cie męczy?
  15. NoLajf

    Problemy z orientacją.

    Znałem kolegę na studiach co się ujawnił. I był ze swojej orientacji zadowolony, więc myślę że osoby homo czują się z tym dobrze i napewno się nie tłumaczą przed samym sobą. No ale ja was znam, dla nerwicowcow żaden rozsądny argument nie dociera, bo właśnie na tym polega ta choroba, nie na natretnych myślach, tylko złej interpretacji rzeczywistości. Cóż mogę powiedzieć, minie z czasem jak wam będzie zależało na czymś innym to przejdzie na inną sferę życia.
×