Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia czucia głębi


Gość Reghum

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem że to śmiesznie zabrzmi, ale nawet z tego co pamiętam w szpitalu miałem pytanie, czy nie czuję się zamknięty w jakieś kuli, że świat jest za szybą a ja nie mam do niego dostępu, więc...

Macie zaburzenia czucia głębi, albo postrzegania świata? Tak jakby mózg nie potrafił zinterpretować wszystkich informacji ze świata. Co śmieszne, z każdym progressem w terapii, mam wrażenie że mój mózg jest podatny na większą ilość bodźców z rzeczywistości, a na mniejszą ze schizofrenicznego autyzmu.

Czuję, że jestem bardziej w świecie, czuję, że nie jest on tak "rozmazany", obiekty, podwórko, dom, dosłownie wszystko wydaje się być bardziej "realne", że jednak uczestniczę w nim, a nie w swojej głowie. Mam wrażenie że inaczej odczuwam głębię, rzeczywistość.

Takie derealizacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jestem pewna ... tzn. nie wiem co dokładnie masz na myśli (domyślać się tylko mogę). wydaje mi się, że kiedyś faktycznie coś takiego miałam i że zmniejszyło się to z czasem. z drugiej strony, to też po prostu przyzwyczajenie być może, bo człowiek tak w ogóle przyzwyczaja się do jakiegoś tam "funkcjonowania" - jakiegokolwiek, nawet najbardziej "zaburzonego" (cokolwiek miałoby to znaczyć) po pewnym czasie uznając wszystko za (swoją własną, oczywiście) normę.

 

no i leki... tego pominąć chyba w tym temacie nie sposób.

neuroleptyki SPŁYCAJĄ odczuwanie - tak w ogóle. no nie można temu zaprzeczyć przecież. jasne, że na każdego leki różnie działają; jasne, że niektórzy do końca życia przyjmować je będą (bo po prostu muszą); jasne, że żyć z tym można - tym bardziej, że (jak wyżej) człowiek się do wszystkiego przyzwyczaić może, no ale... te "zaburzenia czucia głębi" niekoniecznie objawem samej choroby być muszą (mogą być też wynikiem "choroby" tej leczenia;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam takie uczucie już od wczesnego dzieciństwa. Na początku nawet myślałam, że każdy tak ma. Właśnie jakbym była zamknięta w szklanej kuli z grubego szkła. Dźwięki dochodziły ciszej i jakby z opóźnieniem, a przestrzeń przypominała coś w rodzaju rybiego oka i była trochę oddalona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spotkałem się wcześniej z takimi zaburzeniami, ale na pewno nie jest to nic pozytywnego. Lrkarz powinien tutaj postawić diagnozę.

 

Derealizacje są częste w schizofrenii i podobnych zaburzeniach. Aktualnie nie mam derealizacji.

 

Gdybym miał się przejmować "dodatkowymi" diagnozami, to miałbym ich dodatkowe 5-7 w momencie choroby, a z nową rewizją ICD nawet 10-12.

Lekarze raczej niechętnie dostawiają "kolejne łatki", wszak jedna wystarczy i komu są one potrzebne? Może dla psychologa, orzecznika ZUS, ale większość jest i tak opisana pośrednio w dokumentacji np. przy wizytach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×