Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

Mam na imię Damian. Moim problemem jest rzeczywistość, w której nie mogę odnaleźć swojego miejsca. Od ponad pół roku leczę się z depresji. Los chciał, że trafiłem na odpowiedniego lekarza, który potrafił postawić mnie na nogi. Dziś żyję, choć ciągle jestem pełen obaw co do swojej przyszłości.

 

Pozdrawiam wszystkich użytkowników forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj :):):) A nie nie próbowałeś psychoterapii??Może to by Ci pomogło ''odnaleźć się w otaczającej Cię rzeczywistośći''??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześćpan zolpidem. Miło Cię poznać.

 

Widać, jeszcze nie wszystkie sprawy uporządkowałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj :):):) A nie nie próbowałeś psychoterapii??Może to by Ci pomogło ''odnaleźć się w otaczającej Cię rzeczywistośći''??

 

Muszę się przełamać co do psychoterapii.

 

Ogólnie mam dylemat, czy pisać w tym roku maturę czy powtórzyć rok. Zaległości mam olbrzymie, jedni mówią, żeby powtórzyć rok, inni poganiają, żeby już od zaraz zacząć się uczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja bym spróbowała podejść do matury jeszcze w tym roku >>zawsze można poprawić:):):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czuj się u nas dobrze. :)

 

Z tym nie będzie problemu, całkiem przyjemne miejsce, kopalnia wiedzy i wielu wspaniałych ludzi. A niby to tylko forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby nie tworzyć nowego tematu, przedstawię tutaj swoją sytuację i prosiłbym o radę.

 

Od prawie roku zmagam się z depresją. Jesienią wydawało się, że choroba już odpuszcza i wracałem powoli do normalnego życia. Jednak niedawno znów mój stan się pogorszył, a zwłaszcza nasiliły mi się myśli samobójcze, które są wręcz natrętne i nie pozwalają w choćby najmniejszym stopniu planować przyszłości. Podczas ostatniej wizyty u mojej psychiatry (z którą się dobrze dogaduję i mam do niej szacunek) potrzebna była umowa, że do następnej wizyty nie popełnię samobójstwa. Wspomniała też o szpitalu psychiatrycznym, jednak odłożyliśmy decyzję w sprawie pobytu w szpitalu do następnej wizyty. Jednak mi ta myśl o szpitalu kołata ciągle w głowie. W tym roku mam maturę, jak się nie trudno domyślić mam spore zaległości w szkole, a brakuje mi motywacji by zacząć się uczyć. Pomyślałem więc, że już w przyszłym tygodniu pójdę do mojej pani doktor i poproszę o skierowanie do szpitala na luty (połowa tego miesiąca to ferie zimowe). Czy byłby to korzystny wybór? Czy trudno odnaleźć się w szpitalnej rzeczywistości? Czy taki pobyt pomoże wrócić mi do normalnego funkcjonowania? Co byście wybrali na moim miejscu?

 

Z góry dziękuję, jeśli ktoś poświęcił minutę na przeczytanie moich wypocin. Proszę więc o pomoc w rozwiązaniu sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wszystko zależy, co to za szpital, tzn. co tam oferują. Zapytaj o zajęcia. A co do efektów, jeśli będziesz tego bardzo pragnął, to sam fakt przebywania w tym miejscu powinien mieć drugoplanowe znaczenie. Osobiście też zdecydowałam się na szpital. Trwało to dwa miesiące ale było warto, pomimo iż groziła mi utrata pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hm, skoro masz szacunek i zaufanie do swojej pani doktor i ona Ci doradza szpital, to pewnie jest to dobry pomysł.

 

Nie chcę się tu mądrzyć, bo sama jeszcze w szpitalu nie byłam, chociaż był moment w moim życiu, że chciałam się tam znaleźć, żeby wreszcie ktoś mi pomógł (miałam ostre ataki paniki).

 

Poszłabym na Twoim miejscu, chociaż bym się bała na pewno. A maturą na razie się nie przejmuj, najwyżej zdasz sobie za rok :smile:, zdrowie jest o wiele ważniejsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko chcialam sie przywitac, bo staz mam za maly, zeby madrze doradzic. A glupich rad nie brakuje, wiec w tej kwestii chociaz wybor jest szeroki :)

 

Zycze powodzenia, trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem że w moim przypadku zeby dostac sie do szpitala musiałem dać "pudełko czekoladek" ordynatorce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×