Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Abbdonon

Moje rozwarzania na temat Depresji

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio dość dużo oglądałem na youtube o depresji ( nie tej klinicznej z tabletkami, szpitalami itp) ale tej nazwijmy ją "lekką", gdy ludzie mają zły humor, nic im się nie chce i oskarżają innych.

 

Bardzo ciekawy prof Eckhart Tolle (https://pl.wikipedia.org/wiki/Eckhart_Tolle)opowiadał o depresji. Bardzo mocno skupiał się na tezie, że ludzie w depresji usłyszeli za dużo "złych słów" w momecie porażki(Nic tak nie wzmacnia, jak przypisywanie sobie racji. Ludzie muszą krytykować innych, aby uzyskać silniejsze poczucie tego kim są.) i teraz zawsze kiedy coś nie uda , albo jeszcze nie zaczeli bo się i tak nie uda, bo tak powiedzieli "tamci". O roli głosu wewnętrznego pisałem na moim blogu ale tutaj profesor daje lepsze wyjaśnienie "Zawsze, gdy usłyszysz narzekający głos wewnętrzny zrozum, że nie jesteś tym głosem ale kimś, kto go sobie uświadamia."

Takie osoby "za dużo" przeżywają przeszłość. Biorą zdarzenie i rozpatrują je na 100 sposób a gdy ich głos wewnętrzy już zaspokoi swój głód, to na 100 sposobów zacznie sie rozdrapywanie tego co się rozpatrywało. Muszę przyznać prywatnie, że u mnie to działa nie samowicie ( wczoraj uświadomiłem sobie, że nie ma ranka od 2-3 momentów, gdy rozpatruję przeszłość i dorzucam wnioski o "swojej beznadziei".). Dlatego jak mów pan prof "Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.", tutaj się z nim w pełni zgadzam, bo im bardziej zacząłem siebie akceptować ( jestem taki i taki koniec; zabawny , aktywny, złośliwy i ironiczny itp albo to świat przyjmuje albo niech spier... [ale wiem że jeszcze 5 lat temu o tym bym tak nie pomyślał i tego nie powiedział]).

Fakt, faktem wczoraj ( oczym pisałem) moja pewność siebie natrafiła na swoje granice( nie zaprosiłem dziewczyny która mi się podoba na spacer, a teraz przez 1 miesiąc nie będe jej widział) to kiedy zadzwonił kolega "wpadniesz na grill?" odrazu odpowiedziałem "jasne dzięki za zaproszenie " i powiem wam, że się świetnie bawiłem( znów moja pewność siebie, poczucie akceptacji wróciło lub jak kto woli zostało naprawione). A teraz jest jeszcze większa cheć i głód sukcesu.

 

Mogę wam powiedzieć jedno ( to się też tyczy mnie ) Nie siedzcie w domu, nie przeżywajcie, nie myślcie za dużo. Jednym słowem miejscie to w poważniu ( czyt. w du...ie)a wypełnijcie czas zajęciami( siłownia, spacer, ksiażka [ale na świeżym powietrzu]) itp. zobaczycie będzie leppiej ( o tym sposobie mówił jeden z polskich artystów), który po powrocie z tras koncertowych wolny czas wypełniał "szarymi dniami. Brał tabletki i był w szpitalu, on z ładnym wygladem, akceptracją ludzi i pracą. Dlatego po powrocie z tas koncertowych, wstawa i zajęcia taniec, spiew, siłownia , basen ..spotkania....

 

Nie dajcie się i 3 majcie się

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mądre to co napisałeś. Ja miałam bardzo krytykującego mnie ojca. Już praktycznie nie rozgrzebuję tych ran z dzieciństwa, nie myślę o tym. Dlatego uważam, że osobom będącym w prawdziwej depresji nie pomoże terapia. Terapia to ciągłe rozgrzebywanie tego co było złe i użalanie się żądnemu sensacji psychoterapeucie, który jeszcze bardziej nakręca by pacjent wracał do przeszłości.

 

A z jakiego to filmu, bo bym sobie obejrzała?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×