Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zzzzz

Wizyta na cmentarzu -jakie refleksje w Was wywołuje?

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio byłem na cmentarzu -ale ta wizyta była inna -miałem chwilkę żeby wyciszyć sie i porozmyślać nad różnymi rzeczami. To miejsce tego dnia nie wydało mi sie przerażające -choć odwiedzających można było zliczyć na palcach 1 ręki. Była słoneczna pogoda, nie było przeraźliwej ciszy : co jakiś czas mijałem wiekowe drzewa na których świergotały młode ptaki ,szum liści tych drzew zwiastował wiosnę i działał kojąco... Tak jakby przyroda była wieczna -nie przejmowała sie upływającym czasem... , jedno czy cztery pokolenia ludzi nie robiły na niej wrażenia...

 

Podzielę sie z Wami moimi myślami : Mijałem niezliczone ilości pomników ,nagrobków ,zdjęć... Na zdjęciach byli przecież prawdziwi ludzie ,obok przy pomocy 8 cyferek zapisano ich całe życie... Zrobiło mi się niesamowicie smutno bo zacząłem sie zastanawiać :

-czy zrealizowali swoje marzenia?

-czy ktoś teraz pamięta jak sie uśmiechali ? jakie lubili zapachy ?

-czy kochali i czy byli kochani?

-widziałem napisy kilkumiesięcznych dzieci -dopiero co pojawiły sie na świecie i musiały umrzeć bo np. kiedyś nie było antybiotyków... głupich antybiotyków...

-zacząłem sie zastanawiać jaki jest sens mojego życia ?? jaki jest sens życia człowieka ?

 

 

Wpisujcie tu myśli ,refleksje ,uczucia jakie nachodzą Was w takim miejscu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm... we mnie cmentarz powoduje ciarki, niezaleznie od pogody. Udzielają mi się szczegolnie jak przechodzę pomiędzy grobami :? Ogólne tr uczucia zmniejszyly się odkąd przybliżyłam się do Boga, ale nie zniknęly jak na razie... moze to kwestia wieku, dojrzenia do niektorych rzeczy...Sama na cmentarz w życiu bym nie poszła na ten moment.

 

Kiedyś mi się wydawało, że sensem życia jest jak najwięcej i najlepiej osiągnąc. Samorealizacja, doskonalenie się takie naukowe, swoje umiejętności. Tylko wpadłam m.in od tego w nerwice :? Poza tym jakos pomimo, ze teoretycznie sie slyszało, ze koniec koncow dobra materialne szczescia nie daja, to jakos ta teoria nie docierala.

 

Od jakiegos czasu sama zadaje sobie to pytanie. Poki co wychodzi mi, ze takim sensem jest po prostu życie w zgodzie ze sobą, nie gonienie niczego, docenianie chwili i jak najlepsze przezycie "tu i teraz".

 

Samorealizacja itp. tez sa nam potrzebne, ale nie pomoga jesli ciagle bedzie sie za czyms gonic.

 

Indywidualnie to chyba kazdemu ciezko sprecyzowac... sama zastanawiam sie jaki sens ma moje istnienje dla swiata i dla mnie samej. Co moge dać od sie siebie, ale tez jak ten sens dobrze odczytac wzgledem siebie.

 

No i oczywiscie biorac pod uwage to, ze taki całsciowy i faktyczny sens istnienia kazdego z osobna jest znacznie głębszy niz mozemy przypuszczac. Tak mi sie wydaje.

 

Co do zmarłych... zwłaszcza dzieci. Mozemy modlic sie za zmarlych. Zwłaszcza, ze mniejszym problemem dla nich obecnie jest nie to czy byli szczesliwi za zycia w miarę, co dokad ich zycie na ziemi zaprowadzilo ich po smierci....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hmmm... we mnie cmentarz powoduje ciarki, niezaleznie od pogody.
Kiedyś czytałem ze szpitale (medyczne) i cmentarze są to miejsca w których błąka się dużo zagubionych dusz -trudno powiedzieć ile w tym jest prawdy.

 

Zgadzam się z tobą Rosa26 -na pewno nie są to miejsca na spacery dla znudzonych nastolatków...

 

Odn moich rozmyślań to takie miejsce powinno nami potrząsnąć i dać nam jakiegoś kopa do działania? -natomiast na mnie tak nie działa...

 

Rozmawiałem kiedyś z Kimś mądrym i ta osoba powiedziała mi ,że tych sensów życia człowieka wcale nie jest aż tak dużo ,że można je sklasyfikować w kilka głównych:

-dla jednych ludzi sensem jest założenie rodziny ,posiadanie dziecka,

-dla innych zdobywanie jak największej ilości pieniędzy,

-kariera ,

-podróżowanie albo wejście na wszystkie 8 -tysięczniki ,

( no i tu kończy sie moja pamięć i pewnie tego dokładnie wam nie przekaże :( ) w każdym razie ja jeszcze nie rozgryzłem mojego sensu :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

Rozmawiałem kiedyś z Kimś mądrym i ta osoba powiedziała mi ,że tych sensów życia człowieka wcale nie jest aż tak dużo ,że można je sklasyfikować w kilka głównych:

-dla jednych ludzi sensem jest założenie rodziny ,posiadanie dziecka,

-dla innych zdobywanie jak największej ilości pieniędzy,

-kariera ,

-podróżowanie albo wejście na wszystkie 8 -tysięczniki ,

....

Co sprowadza się do zapewnienia sobie dobrego samopoczucia (poczucia wartości).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Odn moich rozmyślań to takie miejsce powinno nami potrząsnąć i dać nam jakiegoś kopa do działania? -natomiast na mnie tak nie działa.

Na mnie też nie. To wynika z tego, jak przetwarzasz informacje o obiektach z zewnątrz. W dużym skrócie: osoba A będzie "nakładać" swoje refleksje na obiekt, a osoba B zbierze informacje o nim i ewentualnie dopiero potem zacznie tworzyć zdanie na jego temat.

 

Osoba A: "Ten cmentarz wygląda smętnie, przygnębia mnie".

Osoba B: "Cmentarz jako miejsce chowania zmarłych".

 

 

Co do pierwotnego sensu życia, to wg mnie on nie istnieje, bo samo rozmnażanie nie jest celem per se (no chyba że jest, a my o tym nie wiemy).

Wtórny sens życia jest określony przez społeczeństwo, i bez niego prawdopodobnie dalej siedzielibyśmy w jaskiniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

takie że bardzo sie wyrózniają groby zarośnięte 2m zielskiem z jakże kontrastującymi sterylnymi,szklanymi,granitowymi czy marmurowymi nagrobkami okraszonymi ckliwymi epitafiami dzielącymi trupy na bardziej i mniej martwych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wizyta na cmentarzu -jakie refleksje w Was wywołuje?

Hmmm... we mnie cmentarz powoduje ciarki, niezaleznie od pogody. Udzielają mi się szczegolnie jak przechodzę pomiędzy grobami :?

 

Bardzo ciekawa refleksja :roll:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co sądzicie o polskiej " tradycji" budowania wielkich marmurowych nagrobków : ludzie ,nawet biedni ,często za życia wydają majątki żeby sobie wykupić /przysposobić/wybudować takie miejsce na cmentarzu.

 

?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A co sądzicie o polskiej " tradycji" budowania wielkich marmurowych nagrobków : ludzie ,nawet biedni ,często za życia wydają majątki żeby sobie wykupić /przysposobić/wybudować takie miejsce na cmentarzu.

 

?

Co to znów za negatywne pierdoleniee o "polskiej tradycji" ?

Rozumiem, że poza Polską trupy sa wrzucane do zbiorowych mogił pokrytych chwastami i żadnych "wielkich marmurowych nagrobków" nie ma?

Równie dobrze można powiedzieć na przykład o "niemieckiej tradycji" palenia ludźmi w piecach, czy ostatnio modnej "amerykańskiej tradycji" napierdalaniaa z gnatów do dzieci w szkołach...

Nie podobają się "polskie tradycje" to się wyprowadź do krajów , w których "tradycje" są tylko superlatywne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A co sądzicie o polskiej " tradycji" budowania wielkich marmurowych nagrobków : ludzie ,nawet biedni ,często za życia wydają majątki żeby sobie wykupić /przysposobić/wybudować takie miejsce na cmentarzu.

 

?

 

Dla mnie to bzdura totalna. Skromny pogrzeb i pochówek. Zapewne kamieniarze bedą innego zdania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A wracając do tematu.

Uwielbiam samotne , nierzadko głębokonocne" wypady na cmentarze...

Praktycznie w każdej odwiedzanej przeze mnie miejscowości "zaliczam" przynajmniej jeden cmentarz...

To jedne z tych nielicznych chwil, kiedy choć na moment sie uspokajam , myśli zwalniaja do tempa akceptowalnego...

Ostatnio nawet wpadłem na pomysł uczestniczenia w przypadkowych pogrzebach...

Ale to może okazać się wątłe.

Lubie odkrywac jakieś tragiczne groby.

Na przykład w Zabrzu jest mogiła kilku żołnierzy, ktorzy JUŻ PO WOJNIE , jesienią 1945 roku zginęli przy rozminowywaniu...

Czujecie qrestwo losu? Całą wojnę przetrwać na wszelakich frontach i zginąc w głupi sposób zaraz po niej?

Inne groby, ktore w Zabrzu odkryłem to na przykład grób dwóch braci , ktorzy w wieku dwudziestu kilku lat w odstępach kilku miesięcy zginęli w Oświęcimiu...

Jest też grób mlodego 20 letnie kolesia- siatkarza MOSIR Zabrze, który zginąl w wypadku samochodowym - takie groby zawsze sa pięknie przystrojone, zadbane, zapewne przez rodziców, ktorym pękły serca.

No i groby dzieci... Ale nie tych urodzonych martwych, to pikuś - groby dzieci kilkuletnich. W tych miejscach coś wreszcie czuję. Pojawiają się dośc silne uczucia, dające mi siłę powstrzymywać potwora w sobie.

Często świętym gralem moich przechadzek jest zlokalizowanie grobu najstarszego.

Przyszpitalny cmentarz psychiatryka w Lublińcu to wyższy wymiar cmentarnictwa.

Znajduja się tam mogiły pacjentów zmarłych w szpitalu w latach 1955 - 1986 po ciała ktorych nikt nigdy się zgłosił...

Zawsze go odwiedzam. Raz nawet sie ku swojemu zaskoczeniu rozpłakałem.

Jest tam mogiła 194 dzieci zmarłych wskutek hitlerowskich eksperymentow medycznych przeprowadzonych na dzieciach w murach starego szpitala psychiatrycznego...

We Władysławowie jest bardzo skromny, a zarazem wymowny symboliczny grób rybaków, ktorzy zaginęli na morzu.

Osobny rozdział to stare cmentarze żydowskie.

W środku lasu w Muszynie, przy górskim szlaku odkrylem taki stary cmentarz. Absolutny unikat.

Cmentarz przy Świątyni Wang w Karpaczu tez wypas

Przerażający jest świeżo wykopany grób na cmentarzu gdzie leży mój samobójczy stary i jego siostra - również samobójcza.

Miałem dzień wkurwomanii i pijany w trzy dupy poszedłem na ten cmentarz się dopić , po czym na grobie starego zrobiłem straszna awanturę, tak, że ludzie sie z daleka zaczęli interesować. Piłem nadal i jak wstałem to dosłownie mnie porazilo i trzykrotnie między groby mnie przewróciło. no ale to był akurat wyjątkowy hard-core i nie mial nic wspólnego z uspokojeniem myśli :D:D:D

Wszystkie zdjęcia oprócz mogiły dzieci w Lublińcu sa moim dziełem.

Mam tego więcej, ale w swoim dwubiegunowym obłędzie mam taki burdel w kompie że nie znajdę :D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

...nie wiem natomiast jakie dyspozycje wydac co do wyglądu/rodzaju mojego grobu...

Naprawdę zagwozdka.

Może wierne odwzorowanie opakowania Clonazepamu, jako jedynej substancji dającej chwilowe, choć złudne ukojenie? :D:D:D

Może jakieś wariackie propozycje? Wszak jesteśmy na wariackim forum...

Może Temidę bez opaski na oczach, za to z wielkim qtasem , ktory wbija w podsądnych ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co sądzicie o polskiej " tradycji" budowania wielkich marmurowych nagrobków : ludzie ,nawet biedni ,często za życia wydają majątki żeby sobie wykupić /przysposobić/wybudować takie miejsce na cmentarzu.

 

?

Co to znów za negatywne pierdoleniee o "polskiej tradycji" ?

Rozumiem, że poza Polską trupy sa wrzucane do zbiorowych mogił pokrytych chwastami i żadnych "wielkich marmurowych nagrobków" nie ma?

Równie dobrze można powiedzieć na przykład o "niemieckiej tradycji" palenia ludźmi w piecach, czy ostatnio modnej "amerykańskiej tradycji" napierdalaniaa z gnatów do dzieci w szkołach...

Nie podobają się "polskie tradycje" to się wyprowadź do krajów , w których "tradycje" są tylko superlatywne

jeszcze jest ruska tradycja nawożenia piasków tajg syberyjskich trupami "zdrajców rosji" i chińska tradycja transplantoturystyki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...nie wiem natomiast jakie dyspozycje wydac co do wyglądu/rodzaju mojego grobu...

Naprawdę zagwozdka.

Może wierne odwzorowanie opakowania Clonazepamu, jako jedynej substancji dającej chwilowe, choć złudne ukojenie? :D:D:D

Może jakieś wariackie propozycje? Wszak jesteśmy na wariackim forum...

Może Temidę bez opaski na oczach, za to z wielkim qtasem , ktory wbija w podsądnych ?

tęczowa temida bez opaski z wielkim qtasem jako gender prosto z Brukseli to niezły pomysł.była by dość oczojebna na cały cmentarz niczym w dzień termiczny akwarium w powietrzu z róznobarwnych szmat nad masywem Klimczoka.ale jeżeli naprawdę nie chcesz być zapomniany lepiej podpisz się u notariusza w programie świadomej donacji.jak cie wybiorą będzie tylko jeden minus.nikt nie będzie wiedział kim jesteś za to wszyscy będą wiedzieć co cie zamordowało i co cie zżerało przez całe życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam wierzę w duchy. Nocny cmentarz zaliczyłam tylko raz, miałam 15 lat i nagły kryzys... w sumie nie było gdzie iśc żeby samotnie posiedzieć.

 

INTEL 1, zaśmiałam się jak przeczytałam o rozminowywaniu xD btw. w centrum kato koło galerii katowickiej jest cmentarz żydowski między kamienicami :roll:

Powinieneś mieć różowy grób żeby raził w oczy. W Kazimierzu Górniczym taki jest (znaczy, wyblakł ten róż, ale coś tam widać)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skosić trawę, spryskać kostkę, umyć nagrobek, zapalić czasem znicz. Z kośćmi nie gadam. Wystarcza mi to, że mam osoby zmarłe w pamięci, a do tego cmentarza nie potrzebuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.05.2018 o 12:34, INTEL 1 napisał:

Przerażający jest świeżo wykopany grób na cmentarzu gdzie leży mój samobójczy stary i jego siostra - również samobójcza.

tak to naprawde przerażające ,współczuję INTEL :(

nie zarzucajcie mi braku patriotyzmu bo nic o mnie nie wiecie...
Dziś leciał program IPNu o tym jak do lat 60 tych NKWD wyłapywało i mordowało polskich patriotów z AK i każdego kto im sie nie podobał. Metody tortur podobne do getapo a często  nawet gorsze.   Ruskie wyłapywali nawet przypadkowych ludzi z ulicy bo np miałeś czapkę która im sie nie podobała i mogła przypominać "partyzancką".  Polscy piloci wracali do kraju po wojnie bo myśleli "że mogą sie przydać w wyzwolonej, zniszczonej ojczyźnie" -od razu dostawali etykietkę szpiega -do wiezienia i tortury ,wyrok śmierci....
IPN ocenia że liczba ofiar między 20 -50 tysięcy !  nie bardzo są w stanie tego policzyć bo zakatowanych polskich patriotów chowali w tajnych masowych grobach albo upychali w losowe miejsca... 
Z kolei wermaht jak pacyfikował polskie wsie  to robił co chciał np: czasem zabawiali się tak : żeby nie tracić kuli brali noworodka i rozwalali mu głowę o kamień... 
 

wkurxxa mnie że niemieccy emeryci jeżdżą sobie na wycieczki dookoła świata a polscy mają dylemat "leki czy jedzenie" w tym miesiącu?

nie zarzucajcie mi braku patriotyzmu...

To niefortunne słowo "tradycja" padło bo :
- bo widze że nasze cmentarze przypominają miasta... powstają tam wysokie ,drogie budowle ( kamieniarze się radują ),

-bo wokół od lat widzę że ludzie bardziej dbają o siebie po śmierci niż za życia... Widzę tu po prostu zakłamanie... np zazdrosna żona wariowała całe życie i robiła awantury mężowi ( jak sie potem okazało bez powodu ,profilaktycznie ) ,zrujnowała tym psychikę dzieci ,męża -a jak zmarł na raka to droga trumna ,ufundowała mu wystawny drogi marmurowy nagrobek... cyrk...  Nie spotkaliście sie z czymś takim ?


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na cmentarzu byłam ostatnio około 10 lat temu. Powód? Przeprowadziłam się na drugi koniec Polski. W zasadzie, to jak pomyślę o wizycie na cmentarzu, to nie wywołuje ona jakichkolwiek refleksji. Ci, co zmarli są w mojej pamięci i wizyta przy fgrobie nie zmieni zupełnie niczego. Nikogo to nie wskrzesi. A zmarłym jest wszystko jedno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×