Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
SadEyes

Nieustanne zmęczenie

Rekomendowane odpowiedzi

Zacznę od tego, że zmagam się z depresją już kilka lat, a nasiliła się ona, kiedy kończyłam gimnazjum, czyli niecały rok temu. Od tamtego czasu wpadam w jeszcze głębsze dołki i coraz ciężej mi z nich wyjść. Stres, beznadzieja, samotność, pustka.. To jest dla mnie codzienność.

Bardzo odczuwam to na swoim zdrowiu fizycznym. Przez bezsenność jestem kompletnie wyczerpana. Do tego jeszcze dochodzą szkoła i emocje, z którymi sobie nie radzę. Codziennie wstaję między 5 a 6, żeby zdążyć na autobus, bo nie potrafię się wyrobić na czas. Dzisiaj wróciłam się przed lekcjami do domu, bo byłam bardzo zmęczona. Miałam nudności, kręciło mi się w głowie i wszystko mnie bolało. Do teraz jestem osłabiona i leżę w łóżku. Nie radzę sobie z tym. Opuszczam szkołę - zaczynam rezygnować z jedynej rzeczy, którą staram się traktować poważnie.

Już nie wspomnę o moim wyglądzie. Blada twarz, podkrążone i podpuchnięte oczy, żałosna postawa..

Nie mam chęci, siły, motywacji. Nie pozostało mi już nic. Weekendy mi nie wystarczają, potrzebuję dłuższej przerwy, a ferie mam za ponad 2 tyg. Nie wiem, jak mam dać sobie radę.

Jak wy sobie pomagacie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to moze maly wywiad? Cos oprocz konczenia gimnazjum stalo sie wtedy szczegolnego? Rodzice maja jakies problemy psychiczne? Chodzisz na psychoterapie? Leki jakies bierzesz? Czujesz jakbys miala splycone emocje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No to moze maly wywiad? Cos oprocz konczenia gimnazjum stalo sie wtedy szczegolnego? Rodzice maja jakies problemy psychiczne? Chodzisz na psychoterapie? Leki jakies bierzesz? Czujesz jakbys miala splycone emocje?

 

Problemy zaczęły się pod koniec podstawówki, a nasiliło się pod koniec gimnazjum. Wtedy też poszłam do szkoły średniej.

Powodem są ludzie, jakimi się otaczałam, traumy i doświadczenia z przeszłości, na które już nie mam wpływu.

Nie, rodzice są zdrowi. Chociaż mama miała nerwicę.

Chodziłam kiedyś do psychologa, ale sam lekarz zakończył nasze spotkania.

Czuję się, jakbym była kompletnie wypruta z emocji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

SadEyes, wybierz się najpierw do lekarza rodzinnego, żeby zrobić badania, może masz anemię lub chorą tarczycę.

Czy leczysz tę depresję, bierzesz jakieś leki? Może specjalista by Ci pomógł, jeżeli badania będą dobre, to znaczy trzeba leczyć depresję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SadEyes, wybierz się najpierw do lekarza rodzinnego, żeby zrobić badania, może masz anemię lub chorą tarczycę.

Czy leczysz tę depresję, bierzesz jakieś leki? Może specjalista by Ci pomógł, jeżeli badania będą dobre, to znaczy trzeba leczyć depresję.

 

Robiłam już takie badania, wszystko jest w normie.

Chodziłam kiedyś do psychologa, ale on sam zakończył spotkania. Teraz, kiedy poruszyłam w rozmowie z mamą temat depresji, nie brała tego na poważnie.

Wszystko zaczęło się od nerwicy i mama myśli, że jeśli będę piła melisę, to będzie wszystko okej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapisz sie czym predzej na psychoterapie, skoro masz co przerobic (Twoj drugi wiersz wypowiedzi drugiej w tym temacie...). Do tego strzelam, ze nie radzisz sobie ze stresem, bo oby dwie koncowki, to egzaminy, do tego rozstanie z rowiesnikami, pojscie do nowej szkoly/otoczenia, nowi znajomi (nawet jezeli nie wszyscy, to część), nowi nauczyciele.

Psycholog nie jest lekarzem. Zapisz sie tym razem do psychoterapeuty (potrzebujesz skierowania od obojetnie jakiego lekarza, do tego jezeli sie nie myle, jestes niepelnoletnia, to mozliwe, ze potrzebujesz zgody) i przejdz terapie. Taka terapia jest czestsza (zgaduje, ze wizyty u psychologa mialas rzadziej, anizeli przynajmniej raz na tydzien) i jest nastawiona wlasnie na przerobienie takich problemow ze specjalista, ktory sie na tym zna.

 

Radzilbym tez zapisac sie do psychiatry z powodu tej apatii, tylko radzilbym unikac lekow dzialajacych na serotonine (ich skutkiem ubocznym jest pogorszenie sie tego objawu), mozesz np. zapytac o tianeptyne, ktora to moze pomoc w tym objawie, a do tego jest adaptogenem (Twoj problem ze stresem, ktory domniemywam).

 

Na sen mozesz tez dostac od psychiatry jakis lek (np. trazodon, mirtazapina - ten drugi dziala rowniez przeciwdepresyjnie i obniza poziom stresu, aczkolwiek bardzo czesto sie na nim tyje). Jezeli wolisz cos z naturalnych rzeczy, to wspomagaj sie np. magnezem (wazna jest jego forma i ilosc).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×