Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Pstryk

Depresja a anemia

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Czy anemia ma jakiś wpływ na nasilenie depresji i nerwicy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anemia ?? wydaje mi sie ze to nie ma wplywu mimo ze sama anemia to i tak nie za dobra sprawa i organizm cierpi na tym ale najbardziej fizycznie a depresja to raczej sprawa psychiki wiec nie wydaje mi sie zeby to mialo jakikolwiek wplyw na depresje i nerwice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hm, pytam, ponieważ mam dość poważną anemię od dwóch miesięcy z powodu uszkodzonej trzustki. Skutkiem anemii jest między innymi osłabienie organizmu, osłabiona odporność. Brak energii jest powodem obniżonego samopoczucia a to u mnie obniża się systematycznie :cry:

Czy wiesz jak można wyleczyć anemię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Objawy anemii:

 

Brak apetytu, ogólne osłabienie, nienaturalne zmęczenie, brak energii.

 

Ewentualnie bladość skóry, dziąseł, łamanie się paznokci, sine zabarwienie warg, zajady w kącikach ust, a także kołatanie serca i bóle głowy, omdlenia, depresja, zaniki pamięci, bezsenność.

 

Część z objawów pokrywa się z ''depresyjnymi'' może więc je potęgować. Jeśli chodzi o dietę, z tego co wiem, należy jeść: (jeśli się mylę, lub o czymś zapomniałem, Jovita na pewno mnie skoryguje, znam się na tym dość pobieżnie)

 

-produkty zbożowe

-ryż

-ziemniaki

-marchew

-pomidory

-chude czerwone mięso

-wątróbkę

-drób

-suszone owoce

-migdały

-mięczaki

 

(tylko nie wszystko naraz) Czyli, ogólnie dieta bogata w żelazo, kwas foliowy i witaminę B12. Wchłanianie żelaza wspomaga ponoć witamina C i miedź. Pomaga popijanie posiłków sokiem z owoców cytrusowych, ew. preparaty witaminowe zawierające miedź.

 

Wchłanianie żelaza utrudniają: alkohol, kofeina, napoje gazowane, czarna herbata i preparaty wapnia.

 

W ostateczności, można zażywać preparaty mineralne zawierające żelazo, ale nie dłużej niż 2-3 tygodnie, bo przedawkowanie tegoż również jest szkodliwe. Przy silnych niedoborach, konieczna konsultacja z lekarzem. (właśnie, jaki ''plan'' walki z tym ma Twój lekarz?)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
właśnie, jaki ''plan'' walki z tym ma Twój lekarz?

"Musi się trzustka zregenerować". Taki ma plan.

Dziękuję za informację. Na pewno skorzystam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak, o soku z buraków wiem. Już nie mogę na niego patrzeć, o piciu nie ma mowy. Piłam go non stop przez dwa miesiące. Bez rezultatów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

twilight bardzo dobrze o tym napisales ;)

 

a co do ciebie bethi to czy konsultowalas to z lekarzem??

podstawowa sprawa jesli masz anemie powinnas jesc duzo natki pietruszki - kilka razy dziennie oraz jesc duzo watrobki- najlepsza jest surowa ale tego nie polecam bo moglabys nie przegryzc..!!

i tak dokladnie jak twilight napisal powinnas spozywac duzo zelaza i wit C ktora ulatwi wlasnie wchlanianie zelaza!!

pewnie masz tez problem z wlosami i skora ktora pewnie jest sucha i masz blada skore? bo to typowe przy anemii wiec powinnas sie za to wziasc .

czyli dieta powinna byc bogata w mieso i warzywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szpinak jest tez dobry, no i szybciej sie z niej wychodzi jak odpowiednie odzywianie jest wspomagane tabletkami (żelazo)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ogolnie jedne z najlepszych zrodel zelaza: watrobka, natka pietruszki i szpinak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uwielbiam szpinak

ja tez i brokuly .. mniammmm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A tak zapytam: a czy Twój lekarz nic nie mówił o wpływie leków [antydepresyjnych i na nerwiczkę] na trzustke?

Ano mówił. Jednak moje uszkodzenie wynika jeszcze z starych nawyków: jest pozostałością po anoreksji. Psychiatra natomiast przepisując m psychotropy bierze pod uwagę ten defekt.

Jovita, wszystko, o czym piszecie mówił lekarz. Mam objawy o których piszesz. Niestety, pomimo stosowania zaleceń lekarza (naprawdę, na sok z buraków nie mogę już patrzeć) anemia nie ustępuje.

Szpinak i brokuły też lubię i wcinam prawie codziennie.

I tak, trzustka się regeneruje (robiłam badania niedawno), a anemia nie ustępuje. Tak się składa, że pogłębia się również złe samopoczucie. Mam wrażenie, że jedno z drugim się wiąże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mozesz miec zle samopoczucie od anemii owszem , ale anemii od zlego samopoczucia nie!!

Jesli chorowalas na anoreksje to niestety jest to wynik tej choroby i zeby efekt byl musisz troszke czasu poczekac i jesc to co napisalismy lub brac tabletki ale lekarz powinien cie p[ilnowac i robic regularnie badania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, dieta żywieniowa dostarczająca żelaza, (w przeciwieństwie do jakichś sztucznych szpryc) potrzebuje sporo czasu, żeby zadziałać, ale i jej efekty są duuużo trwalsze. Wcinaj cierpliwie ten szpinak, soczki pij i tak dalej i chyba tym razem lekarz ma rację, że trzustka się musi zregenerować zwyczajnie... Ale kontroluj.

 

Mówisz, że postępujesz zgodnie z zaleceniami - coś mi mówi, że nie do końca - a alkohol, Słońce? I kawa? Pogrubiłem kilka ''szkodników'' w ostatnim poście, alkohol wypłukuje żelazo wprost perfekcyjnie, być może nie pogarsza Ci się tylko dzięki dobrej diecie, bo się równoważą dobre i złe nawyki? a przy powstrzymaniu złych, byłaby poprawa?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Anoreksję wyleczyłam dwa lata temu. Anemię miałam, owszem ale uporałam się z nią w pół roku. Teraz, od dwóch miesięcy mam znowu anemię i to zaawansowaną. I to w dodatku przyplątała mi się z dnia na dzień. Żaden lekarz nie potrafi mi tego wytłumaczyć, jak również tego, że w tym samym okresie zaczęło mi się pogarszać samopoczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie:)dawno mnie tu nie było...Ale nie będę się wdawać w szegóły dlaczego:(

Bethi mam podobny problem-mianowicie anemia na zaawansowanym poziomie.Czuje się przez to bardzo słaba,pozbawiona energii,radości...

Wiem jak sobie z nią radzić ale w momencie kiedy nie panuje nad bulimią jak mam myśleć bądz trzymać się zaleceń dotyczących podreperowania zdrowia?.Na razie pomagam sobie żelazem w postaci tabletek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

BEHEMOT Kochanie, Twoja anemia wynika z zaburzeń odżywiania. To oczywiste. Wymiotując "wypłukujesz" składniki mineralne (i nie tylko) z organizmu. Do tego Kochanie soki żołądkowe trawią Twój żołądek, przełyk itd. Sama wiesz. Żelazo w tabletkach w Twoim przypadku to jedynie oszukiwanie organizmu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ciekawy artykuł, bardzo rzeczowy i na temat.

"Niedokrwistość żywieniowa jest także spowodowana spożywaniem produktów wysoko przetworzonych, które na skutek procesów technologicznych utraciły witaminy i składniki mineralne"

To może być powód. Po anoreksji mój żołądek nie pracuje normalnie. Muszę jeść produkty "miękkie", a więc wysoko przetworzone.

Ale to z fizycznego punktu widzenia można wyjaśnić. U mnie poziom hemoglobiny spada poniżej 100, co oznacza, że mam hipoglikemię. Nie ma mocnych - osłabienie organizmu itp... - to stwarza dobre podłoże dla depresji.

Poziom hemoglobiny ma wpływ na samopoczucie, na radzenie sobie ze stresem, z nerwami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja z kolei przy depresji mam jakąs postac bulimii bo ciągle mysle o jedzeniu, w koncu zaczynam jesć a w efekcie mam wyrzuty sumienia i w myslach rozliczam kazdy kęs jaki zjadłam :(

 

męczy mnie to zwłaszcza ze w wakacje zanim przyszła choroba byłam na miesiecznej diecie gdzie udało mi sie zgubic upragnione 5 kg, a teraz w szybkim tempie to nadrabiam..czasem zazdroszcze osobom które mając depresje nie myslą tak o jedzeniu..

 

nie wiem jak sobie pomóc na to :cry:

moze Wy coś mi doradzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hm, zajadasz problemy, to oczywiste. Mój pomysł jest taki, żebyś nazwała te problemy, które nakłaniają Cię do zajadania. Potem dobrze byłoby pomyśleć o sposobie ich rozwiązania. Co prawda pozostanie jeszcze nawyk ale to w porównaniu z rozwiązaniem problemu to będzie już pestka :D

Wiesz, co to może być?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×