Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
introvert

Cześć!

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Mam 20 lat.

Nie wiem od czego zacząć. Trudno mi zebrać wszystkie myśli do całości.

Wpierw nie wiem co się dzieję ze mną. Wszystko staje się dla mnie takie nieprawdziwe.

Jestem osobą dosyć zamkniętą. Nie lubię kontaktów z ludźmi, a raczej ich boję. Wychodzenie dla mnie gdziekolwiek sprawia walczenie wciąż z tymi lękami. A kiedy już wyjdę, a wiem, że muszę. Widzę ludzi, którzy się na mnie patrzą, gdy się śmieją wiem, że to ze mnie. Czekają tylko, aby mnie zniszczyć. Wszyscy wiedzą na pewno jaką jestem osobą i co robię. W pracy trudno mi się jest skupić, zdarza się, że kiedy ktoś do mnie coś mówi, trudno jest mi się wsłuchać. Staram się. Niegdyś zdarzyło mi się, że miałam kłucie od strony serca, które przeszło na drugą stronę. Trafiłam do szpitala, lekarka mnie zbadała, ale nic nie wykryła. Powiedziała mojej mamie, że to prawdopodobnie nerwica. Ale po tym temat się urwał. Czasami słyszę głosy, ale nie potrafię ich zlokalizować. Kilka razy słyszałam jak w pokoju rozmawia wiele ludzi, ale nikogo nie było. To się pojawia na jakiś czas. Słyszę głos dziewczyny, ten głos jest taki złowieszczy, a potem jej krzyk. Tak bardzo przerażający. Okropnie się boję. Wszystkie głosy zaczynam zapisywać na kartce, w notatniku. Coś mi każe to zrobić. Tak samo jest z innymi rzeczami. W myślach krąży mi jakieś zdanie i każde mi powiedzie tej osobie, albo wypowiedzieć jakieś zdanie po kilka razy, jeśli tego nie zrobię coś złego mi się przydarzy. Potrafię po kilka razy wykonywać jakąś czynność po kilka razy, to jest bardzo męczące i nie do zniesienia. Moje sny zaczynają być prawdziwe. Czasami mi się wydaję, że to się dzieję naprawdę. Albo raczej tak jest. Możliwe, że tego nie pamiętam, dlatego się pytam brata czy rzeczywiście się tak działo. Zapominam co przed chwilą robiłam. Nie potrafię sobie przypomnieć. Albo znów stwierdzam, że jest to sen. Tracę po prostu poczucie czasu. Miewam pustkę totalną w głowie. Nie potrafię nawiązywać kontaktów z ludźmi. Nawet jak próbuję, urywam je bardzo szybko.

Jeszcze te myśli samobójcze, wyobrażam sobie jak mam popełnić samobójstwo. Wymyślam jak się pociąć, żeby było dobrze, żeby nikt mnie nie znalazł. Nic mnie nie cieszy. Wszystko jest jak sen. Może kiedyś się nie obudzę. Nie mogę pozbyć się tego co widzę. Co czuję. Często widzę coś, a po chwili coś znika, postacie, owady itd.

Dzięki, jeżeli ktoś zechciał to przeczytać. Przykro mi, że to wszystko trafiło na mnie. Jeżeli ktoś ma podobnie, z chęcią porozmawiam.

Pozdrawiam! : )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
introvert, Siemka ;) byłaś z tymi problemami u specjalisty?

Nie, jeszcze nigdy. Boję się wybrać tam. Wszak w moim mieście mam psychologa i psychiatrę. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co się bać ;) ja swojego psychiatrę bardzo lubię :D oni są od udzielania pomocy ;) No nie w każdym mieście niestety są ale jednak trzeba korzystać z ich pomocy. Przejedź się do innego miasta do psychiatry. Naprawdę warto i nie czekaj więcej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie ma co się bać ;) ja swojego psychiatrę bardzo lubię :D oni są od udzielania pomocy ;) No nie w każdym mieście niestety są ale jednak trzeba korzystać z ich pomocy. Przejedź się do innego miasta do psychiatry. Naprawdę warto i nie czekaj więcej

Dzięki. Ja naprawdę się obawiam, że ktoś się dowie, a zwłaszcza rodzina. I rzecz jasna diagnozy. Wszystko jest ze mną w porządku, tylko dziwne rzeczy mi się przydarzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarzy obowiązuje tajemnica lekarska więc nie mogą powiedzieć nikomu nic o Tobie i Twoich problemach (no chyba, że dasz zgodę lekarzowi albo uprawomocnisz kogoś do wglądu w kartę choroby) ;) a co do diagnozy... trudno trzeba z tym żyć i iść do przodu ;) Naprawdę warto zdiagnozować się u lekarza ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lekarzy obowiązuje tajemnica lekarska więc nie mogą powiedzieć nikomu nic o Tobie i Twoich problemach (no chyba, że dasz zgodę lekarzowi albo uprawomocnisz kogoś do wglądu w kartę choroby) ;) a co do diagnozy... trudno trzeba z tym żyć i iść do przodu ;) Naprawdę warto zdiagnozować się u lekarza ;)

Wiem, ja rozumiem w pewnym stopniu, iż to jest potrzebne. Próbuję sobie radzić samej, lecz wiem, że idzie mi coraz gorzej. A jak lekarze zachowują się w stosunku do pacjenta? Jakie pytania zadaje psychiatra?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedno z pierwszych pytań jakie mi zadawali to: "co Pana do mnie sprowadza?" potem wypytywali dokładniej o problemach, sytuacjach w jakich się znajduje/znajdowałem, sytuacja w rodzinie (choroby, relacje itp itd), obecnie co robię. Nie ma co zwlekać. Jak bym mógł to bym poszedł 4 lata temu do psychiatry już ;) Sytuacja jest prosta: mam problemy z którymi nie daje sobie rady to korzystam z pomocy specjalistów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jedno z pierwszych pytań jakie mi zadawali to: "co Pana do mnie sprowadza?" potem wypytywali dokładniej o problemach, sytuacjach w jakich się znajduje/znajdowałem, sytuacja w rodzinie (choroby, relacje itp itd), obecnie co robię. Nie ma co zwlekać. Jak bym mógł to bym poszedł 4 lata temu do psychiatry już ;) Sytuacja jest prosta: mam problemy z którymi nie daje sobie rady to korzystam z pomocy specjalistów ;)

Odpowiadać na pytania jest najgorsze. A zwłaszcza spoglądać komuś w oczy. Czyli taki wywiad przeprowadził. Właśnie, nie ma co zwlekać. Wybieram się od 2 lat i nie mogę się wybrać. Przepisał leki czy zlecił terapię? A może być tak, że wyśle kogoś do szpitala?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmieniłem lekarza w kwietniu (jestem w innym mieście) to chciała mnie do szpitala wysłać ale zdecydowaliśmy, że jeszcze może się w domu ogarnę :D ja nie mam właśnie problemów tego typu. Specjalistom bez problemów mówię o swoich problemach, a to ułatwia współpracę ;) co do leków... każdy reaguje inaczej i nie ma uniwersalnego klucza w tej sprawie. Trzeba próbować aż znajdzie się swój lek, więc nie sugeruj się innymi bo trzeba spróbować na sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja rozumiem. Ja właściwie mam, boję się mówić. Jeżeli ktoś by pomógł mi w tym, to może było by lepiej. Pewnie trudny trafić na konkretny lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś jeszcze wie o Twoich problemach? Czasami udaje się znaleźć lek za pierwszym razem a czasami trwa to długo. Obecnie mam Mirtagen i zaczynam brać go od jutra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ktoś jeszcze wie o Twoich problemach? Czasami udaje się znaleźć lek za pierwszym razem a czasami trwa to długo. Obecnie mam Mirtagen i zaczynam brać go od jutra.

Nie, nikt nie wie. Tylko ja wiem, nikt więcej. Ani rodzina, ani znajomi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Skoro masz znajomych, to jednak aż taki zamknięty w sobie nie jesteś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skoro masz znajomych, to jednak aż taki zamknięty w sobie nie jesteś.

Znajomi, z którymi się nie spotykam, nie potrafię się z nikim zintegrować. A oni nawet mnie nie proszę o spotkanie. W sumie mają mnie gdzieś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czyli to raczej nie znajomi, tylko ludzie, którzy przypadkowo znaleźli się w tych samych warunkach przestrzenno-czasowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czyli to raczej nie znajomi, tylko ludzie, którzy przypadkowo znaleźli się w tych samych warunkach przestrzenno-czasowych.

Można tak powiedzieć. Doskonale to określiłaś. Każdy ma swoją grupkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj, introvert. Oczywiście wszelka diagnoza powinna zostać przeprowadzona na podstawie obszernego wywiadu i kontaktu ze specjalistą "na żywo", ale objawy które opisujesz, wskazują na osobowość schizotypową. Być może w tym kierunku należałoby szukać pomocy, i potwierdzić, lub wykluczyć taką możliwość. Jeśli miałbyś jakieś pytania dotyczące mojej odpowiedzi, to zapraszam na priv.

 

MS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

introvert, mam tak samo. Mnie tez wszyscy mają gdzieś, nie mam swojej "ekipy" przyjaciół, żyje tak jakby we własnym świecie. Chciałabym to zmienić, ale nie mam siły i nie wiem jak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×