Skocz do zawartości
Nerwica.com
tęczowa16

Witam i potrzebuję pomocy.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Nazywam się Aga i mam 16 lat. Jestem wrażliwa i pamiętam że od dzieciństwa miałam problemy z lękami w nocy, tiki nerwowe (gdybym je liczyła było by ich ponad 10 to na pewno), od kilku lat mam obsesje np. gdy stoję obok jakiejś osoby to mam takie myśli że zaraz ją uderzę (na szczęście nigdy tego nie zrobiłam) i od jakiegoś czasu zauważyłam że robię tak zwane rytuały, np. przed położeniem się spać zamykam drzwi od mieszkania kilka/kilkanaście razy chodź wiem że i tak są zamknięte. Mam też problemy z oddychaniem na tle nerwowym.

Czy to jest już na pewno zespół obsesyjno-kompulsywny?

I co mam z tym zrobić?

Dzięki i pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie z tym też jest problem ponieważ nie umiem się otworzyć przed ludźmi nieznajomymi. Boję się też że jak pójdę do tego lekarza to da mi jakieś leki uspokajające albo jeszcze coś gorszego :( :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja miałem obsesję do pewnego momentu , potem jeśloi nie umiałem komuś czegoś wytłumaczyć albo coś mnie wkurwiało waliłem prosto w ryja ;-) czasami boję się siebie bo jestem nieprzewidywalny - ale wiem że musze nad tym panować więc unikam takich sytuacji . , o tikach i natręctwach nie będę pisał bo tego za dużo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tęczowa16, przez Internet nie da się postawić diagnozy, choć rzeczywiście Twoje objawy są charakterystyczne dla nerwicy natręctw, czyli zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Najlepiej skonsultuj się ze specjalistą. Powiedz rodzicom o swoich problemach i razem idźcie do lekarza albo przynajmniej psychologa. Jesteś niepełnoletnia, więc obecność opiekuna jest konieczna. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie moja mama wie i mówi że mi to przejdzie. Tylko że moja mama nic nie wie o moim życiu, nie mam z rodzicami dobrych stosunków. A jest możliwość abym poszła do specjalisty bez rodziców? I czy gdy będę już na rozmowach u psychologa to czy on ma prawo mówić o wszystkim co mu powiem moim rodzicom?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tęczowa16, samo Ci to nie przejdzie, a jedynie choroba moze sie coraz bardziej nasilać, także wizyta u psychiatry uważam jest w Twoim przypadku koniecznoscią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy u psychologa mogę być sama (bez rodziców, jeśli jestem nie pełnoletnia)? I czy psycholog o wszystkich sprawach dotyczących moich problemów będzie wszystko przekazywał rodzicom?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tęczowa16, jak inni mówią warto polecić się psychiatry. Nerwica powoduje wewnętrzny stres i trzeba go jakoś zwalczyć a psychiatra się na tym zna.

 

Wiesz nerwica bierze się z wewnętrznego stresu i nerwów. Z reguły to nagromadzenie nerwów tworzy jakaś trauma, albo coś czego sobie nie przerobiliśmy. Coś nas wewnątrz dręczy.

Dlatego jeśli nachodzą cię natrętne myśli żeby zrobić komuś krzywde zapytaj sama siebie, "dlaczego tak myślisz?".

 

Kiedy pojawiają się te myśli tak naprawde to nie dręczą nas te myśli(sami często wiemy jak te myśli nie mają sensu) tylko ta wewnętrzna trauma, albo źródło co nas dręczy sie pojawia(tylko maskuje się pod postacią tych myśli) .

 

Dlatego kiedy pojawią się takie myśli, zapytaj sama siebie dlaczego masz takie myśli. To samo kiedy nachodzą cię te czynności żeby wszystko sprawdzać. Zapytaj siebie dlaczego tak myślisz, albo dlaczego to robisz. Możliwe że nie od razu sobie odpowiesz bo te myśli tworzą taką jakby bariere, ale pytaj dalej w końcu przełamiesz to i poznasz odpowiedź co jest źródłem problemu i stresu wtedy się uwolnisz.

 

 

Moim zdaniem te myśli pojawiły się z nieśmiałości. ponieważ w głębi chcesz otworzyć się na ludzi a nie masz odwagi tworzy to wewnętrzną frustracje. Ta frustracja tworzy te myśli. Wierz mi wewnętrzny stres potrafi tak wykrzywić naszą traume czy frustracje, że natrętne myśli mogą praktycznie wogóle się nie pokrywać z źródłem :( (choć są z reguły drobne powiązania) tak czy siak nie bój się bo to tylko myśli, nigdy nie zrobisz przez nikomu krzywdy,

 

(bo jak mówiłem nie trapią cię natrętne myśli, tylko ich źródło, tobie tylko się zdaje że to te mysli cię trapią, bo twój umysł maskuje problem)

 

Co do czynności sry ale nie wiem co może byc źródłem natrętnych czynności. Najlepiej sama się przepytaj.

 

Tylko najlepiej zadaj sobie takie pytania, tylko jak pojawiają się takie myśli bo wtedy pojawia się źródło problemów. Nie analizuj też tego za często bo to do paranoi może też doprowadzić.

 

Po prostu pojawiają się natrętne myśli zapytaj sama siebie "dlaczego tak myślisz?" i pytaj się tak aż sobie odpowiesz. Tak sam z czynnościami kiedy czujesz że musisz jakaś wykonać zapytaj siebie "dlaczego" pytaj się aż sobie odpowiesz. Kiedy ich nie ma nie wracaj do nich.

 

 

Oglądałaś pewnie shreka. Kiedy shrek i osioł ogladali gwiazdy. Zaczęli się kłucić, osioł zaczął zadawać pytania czemu się czepia, wszystkich, czemu tak wszystkich niecierpi, shrek z początku walczył nie chciał odpowiadać ale w pewnym momencie nie mógł wytrzymać i wykrzyknął co go trapiło. To tak działa.

Coś cię musi wewnątrz trapić trzeba poprostu to poznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym problem że ja wiem co mnie trapi, umiem nazwać te wszystkie moje problemy ale nie umiem ich zwalczyć.

Nie mam też z kim porozmawiać bo boję się, że się od tej osoby uzależnię.

Kilka razy w życiu otworzyłam się na ludzi , w tym przypadku były to kobiety a dokładnie moje opiekunki z obozów albo nauczycielki w szkole. Tylko przy nich udało mi się otworzyć i żadnej z nich nie powiedziałam dokładnie wszystkiego ale część moich problemów. Trudno mi się otworzyć zwłaszcza przed moimi rodzicami jak i rówieśnikami ale te kobiety wystarczy że pokazały chęć pomocy mi i rozmowy a ja już w jakiejś części się otworzyłam i byłam w stanie powiedzieć nawet w małym stopniu co mnie trapi. Tylko po tych sytuacjach kiedy te osoby porozmawiały ze mną i pomogły mi uzależniłam się od nich. Gdy obóz się skończył albo gdy moja nauczycielka która często ze mną rozmawiała odeszła ze szkoły to zaczęłam tak strasznie tęsknić. Do teraz gdy o tych osobach myślę cierpię bo wiem że najprawdopodobniej już nigdy z nimi nie porozmawiam.

To jest jeden z wielu moich problemów. Często uzależniam się od ludzi gdy się przed nimi otworzę.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tęczowa16 taka uczuciowa nadwrażliwość jest charakterystyczna dla osób z nerwicą. Ja mam zdiagnozowaną nerwicę lękową.

Przez natręctwa o których piszesz również przechodziłam.

Niestety im dłużej próbowałam sobie radzić własnymi siłami tym bardziej lęki się pogłębiały. Pomyśl o rozmowie z dobrym psychologiem. Będzie wiedział jak Ci pomóc. Może wystarczy sama terapia a może trzeba będzie brać leki. Leki może przepisać Ci tylko psychiatra.

Rozmowa z psychologiem pomoże Ci zrozumieć co się z Tobą dzieje. Uspokoi Cię.

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tęczowa16, jeśli moge cos dodać do tego co inni podali to

dłuższy ciepły prysznic (10 minut) przed zaśnięciem pomaga. Spacery co jakiś czas pomagają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×