Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
and94

Niepojęte zachowanie

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witajcie, dzisiaj zdarzyło mi się coś dla mnie niepojętego, po przeczytaniu powiedzcie proszę czy to jest jeden z objawów jakiejś choroby czy już totalnie zbzikowałam.

 

Tak więc, z chłopakiem zawsze mówimy sobie o wszystkim, nigdy się nie okłamujemy. Dzisiaj jak co rano połknęłam tabletkę potem o tym zapomniałam i gdzieś ok. 19 wypiłam trochę wina, miałam strasznego doła, jak sobie przypomniałam o tej tabletce to już nie piłam więcej, ale napisałam do chłopaka że prawie popełniłam samobójstwo, że wzięłam te tabletki i alkohol piłam, był wystraszony, w ostateczności się pokłóciliśmy, ale to dlatego że się porządnie o mnie wystraszył. Nie wiem czemu mu tak powiedziałam, pierwszy raz w życiu powiedziałam mu coś co tak naprawdę nie było do końca prawdą bo po takiej ilości mi się nic stać nie mogło.

 

Doradźcie też proszę jak mam to wszystko odkręcić z chłopakiem, żeby nie uznał mnie za kłamczuchę, nigdy mi już nie uwierzy a mi zależy na jego wsparciu.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No normalnie niepojęte, szok, psychoza... masz takie problemy, że trwoga gardło ściska. Chciałbym żeby wszyscy mieli tylko takie problemy, jak ty. Świat byłby lepszym miejscem dla wszystkich. Z każdą taką rzeczą piszesz po forach? To znaczy że jesteś kompletnie nieporadna - powiedziało się to się powiedziało, każdy coś walnie bez przemyślenia czasem i nie ma w tym żadnej choroby, dobry Boże, z jakimi tematami tu się wyjeżdża. Jak się kłócicie o takie pierdoły to ten związek nie ma szans, widać za mało dojrzeliście by z kimkolwiek się wiązać. Wzięłaś leki rano, wieczorem popiłaś winkiem i tragedia - to po co piszesz mu jakieś idiotyzmy o popełnieniu prawie samobójstwa? Nie dziwię mu się, że się wnerwił, jak go tak straszysz. Jak będziesz wychodzić do szkoły to powiedz mu jeszcze, że prawie rzuciłaś się pod autobus, bo szłaś sobie spokojnie chodnikiem a to przecież zaraz przy ulicy. Albo że igrałaś ze śmiercią obierając ziemniaki ostrym narzędziem, prawie podcinając sobie żyły. To jest skrajna histeria, moja rada - niech ci lekarz przepisze coś mocniejszego niż ten xanax, bo nie pomaga. Najpierw przeczytaj, jakie prawdziwe problemy mają na tym forum niektórzy ludzie, a potem się zastanów czy rzeczywiście masz tak źle. Może się pogniewasz za tę surową krytykę, ale wychowano mnie tak, że walę prosto z mostu bez ogródek i jako użytkownik mam prawo wyrazić swoje zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No normalnie niepojęte, szok, psychoza... masz takie problemy, że trwoga gardło ściska. Chciałbym żeby wszyscy mieli tylko takie problemy, jak ty. Świat byłby lepszym miejscem dla wszystkich. Z każdą taką rzeczą piszesz po forach? To znaczy że jesteś kompletnie nieporadna - powiedziało się to się powiedziało

Niestety, lecz w zupełności się zgadzam z kolegą.

Wybacz, lecz to nie nasz chłopak, także byśmy byli ostatnimi ludźmi którzy mogli Ci doradzić w tej kwestii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja proponuje zrezygnowac z tej calej tragikomicznej otoczki i uderzyc z samymi faktami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

and94, :shock: Próba samobójcza a to co Ty zrobiłaś to zupełnie co innego, nie wiem dlaczego mu to powiedziałaś :roll: Nie wiem co mam Ci doradzić i czego miałby to być objaw :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×