Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie. Trafiłam na to forum przypadkiem. Sama chyba nie mam problemu, ale chciałam się poradzić co robić.

Mój chłopak mieszka ode mnie ponad 100km. Przyjezdżał do mnie często na początku znajomości. Potem uległ wypadkowi i nie widzieliśmy się długi czas. Gdy już mógł się poruszać brat przywoził go do mnie i mieszkaliśmy tak tydzień-dwa-trzy, po czym wracał do domu rodzinnego też mniej wiecej na 3-4 tygodnie, bo tam ma leczenie, tam ma rodzinę. Z początku mi to nie przeszkadzało. Ale z czasem zauważyłem, że mój chłopak się zmienił. Już nie poświecał mi tyle czasu, zainteresowania, był przygnębiony, bierny, nic mu się nie chciało robić, ciągle by tylko narzekał, płakał, użalał się nad sobą. Poza tym zaczął być wybuchowy, prowokowała go byle jaka sytuacja z mojej strony, gdy nie był z czegoś zadowolony, czegoś mu nie dałam, czegoś mu nie powiedziałam.

Zaczęłam mieć wątpliwosci czy go kocham. Kiedyś był inny, albo go nie znałam.

Ostatnio rozstaliśmy się w dramatycznych okolicznościach gdy w przypływie emocji wydarł się na mnie, rozpłakał i pojechał. Nie chciałam go już widzieć. On się dopiero wtedy zorientował że coś z nim nie tak. Psychiatra stwierdził ze ma jakieś zaburzenia depresyjno coś tam. bierze leki, chce bym na niego poczekała, ale ja już nie mam siły. Nie mam gwarancji, że on będzie taki jak kiedyś, nie wiem, ile potrwa to jego leczenie, nie wiem nic. Wiem, że on dużo więcej mówi, niż robi i to jest problem, bo po prostu nie wierzę już w to co pisze, że zapewnia mnie, że się zmieni.

Jestem bliska by go zostawić. Chyba dla własnego dobra .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam gwarancji, że on będzie taki jak kiedyś,

nie bedzie bo jego zycie sie zmienilo. Namow go na terapie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Już nie poświecał mi tyle czasu, zainteresowania, był przygnębiony, bierny, nic mu się nie chciało robić, ciągle by tylko narzekał, płakał, użalał się nad sobą. Poza tym zaczął być wybuchowy, prowokowała go byle jaka sytuacja z mojej strony, gdy nie był z czegoś zadowolony, czegoś mu nie dałam, czegoś mu nie powiedziałam.

Zaczęłam mieć wątpliwosci czy go kocham.

Napisałaś, że uległ wypadkowi, a potem miał bardzo zły nastrój. Może jego impulsywność w stosunku do Ciebie to wynik frustracji, że tak naprawdę bagatelizujesz jego problem, a skupiasz się na swoim (nie poświęca Ci już tyle uwagi, czujesz się mniej ważna itp)? Próbowałaś tak naprawdę zrozumieć co przeżywa? Nawet to jak się odnosisz do jego choroby - " zaburzenia depresyjno coś tam". Nie chcę Cię oceniać, po prostu może nie zdajesz sobie sprawy z tego, że on odczuwa wielką presję, Ty chcesz, żeby było "jak dawniej" a on ma teraz inną drogę do przebycia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bagatelizuje, bo naprawdę byłam z nim blisko, interesowałam się jak się czuje itd, mógł na mnie liczyć. Ale to już za dużo jak dla mnie, od wypadku minęlo już ponad 2 lata a on zaczął się zachowywać dziwnie można powiedzieć od ostatniego półrocza. Ja sama mam lekką niepełnosprawność ruchową i nikt się nade mną nie rozczulał, choć mógł. Musiałam radzić sobie sama. I radzę, bez niczyjej pomocy. Ale jeśli widzę, że dorosły facet który już fizycznie wygląda ok, kości się pozrastały, biodro też ok, siada psychicznie i zachowuje jak dziecko 4-letnie, to ja już nie mam siły czasem.

On zdaje sobie sprawę, że mnie zawiódł, przeprasza, itd, ale ja nie wiem gdzie mam ręce włożyć. Sama mam dużo problemów i jeszcze to... Nie śpię po nocach, nie chce mi się jeść, nawet okres mi się ponad 1,5 tygodnia spóźnił i ogólnie ta cała sytuacja odbija się na moim zdrowiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli się kochacie to odległość nie powinna być żadną przeszkodą, wydaje mi się że powinnaś zwrócić uwagę czy jego płacz i taka emocjonalność to jego rzeczywiste problemy, czy próba manipulacji Twoją osobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piotr31, słuszna uwaga. To moze być manipulacja Tobą. K@siulex,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fox mulder, mialam ochote to samo napisac ale i tak juz uchodze za wredna na forum bo nie glaszze po glowie . Pierwsza mysl jaka mi sie nasunela to ze chlopakowi zmienilo sie wszystko w zyciu a ona chce zeby byl taki jak dawniej bo jej tak bylo dobrze. Chlopak jak widac srednio sobie radzi z tym co sie stalo i potrzebuje wsparcia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psychiatra stwierdził ze ma jakieś zaburzenia depresyjno coś tam.
no chyba, że ta diagnoza "depresyjno cośtam" to diagnoza CHAD - choroby maniakalno-depresyjnej. wtedy takie górki i doły raczej nie dziwią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To przewlekłe zaburzenia depresyjno-afektywne F38.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie są skutki działania leków, jak długo trwa takie leczenie i czy wraca się do poprzedniej osobowości dzięki zażywaniu leków możesz poczytać na tym forum i zdecydować czy opłaca się czekać.

Szansą na uratowanie tego związku jest dobra psychoterapia i gdyby on się na nią zdecydował to znaczyłoby że on rzeczywisćie chce się zmienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwiazek na odległośc jest w chuj cięzki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

khaleesi, to bardzo odkrywcze

 

:pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rebelia, no i po co ta kąsliwośc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×