Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry Kochani!

 

Pojechaliśmy rodzinnie na wyprawę po fartuch, a że sklep jest w nowej części Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego w jednej z klinik to pozwiedzaliśmy, bo szczeny nam opadły, jak to zostało teraz zrobione. Jak przestrzennie, czysto, nowocześnie, sklepiki, restauracja ze stolikami na zewnątrz, scenograficznie mieliśmy skojarzenie z pustym centrum handlowym, lub lotniskiem.

Potem mała rundka po sklepach po buty dla młodego, bo już wstyd jak jego trampki wyglądają.

 

Mieliśmy potem jakiś fajny spacer zaliczyć niestety złapała mnie zwałka, jak to ostatnio. To jest straszne, nagle zachciewa mi się tak spać, że się przewracam. Musieliśmy jechać do domu. Spałam 2 godziny. :roll:

Teraz powoli staram się odmulić z kawą.

 

Poczytałam Was, ale na razie nie pogadam, bo muszę się otrząsnąć. :bezradny:

 

Miłego wieczoru!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem inaczej, jak serio idę spać, to mi kawa nie zaszkodzi. Tylko, że nie zawsze serio idę spać, ale to chyba od innych czynników zależy. Zaraz sobie zapodam kawałek kawy i lekarstwo, muszę się upilnować, żeby o stałej porze brać.

 

Dzisiaj to już w ogóle, oompa loompa doompa deedo :yeah::yeah:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Wiesz dopóki to nie podwójne espresso, to nie robi na mnie wrażenia. :smile:

Jak zwykle avek świetny!

 

Carica Milica, Czytałam Kochana, że dziś lepszy dzionek. :great: Plan z magisterką jest, niech takich dni będzie sporo i jakoś do tego października czas minie.

 

mirunia, Och jakie piękne papryczki!!! :105: Gratuluję!

Byłam bardzo dumna z tego, że taką nowoczesną placówkę mamy ( przynajmniej część), pamiętam chodzenie do starych drewnianych baraków, czy do ponurych zapyziałych budynków.

Już się usadowiłam na łóżku, zrobiłam sobie dobrej herbatki i porobię ćwiczenia z mojej książki terapeutycznej. No cóż, trudno, nie da rady dziś mieć śrubki. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpensztajn , a gdzieżeś to bywał?

W Zgierzu, w odwiedziny u rodziny. Nawiasem mówiąc, bardzo bliziutko Arturówka, w którym to sobie zloty nasi forumowicze urządzali.

Selerzę

Jak ja lubię to słowo. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Oj tak, miło coś poczuć. Rozumiem.

Tylko co zrobić, jak człowiek nic nie czuje, albo za dużo, przesadnie? :bezradny:

 

Purpurowy, Też lubię to słowo, kojarzy mi się z zaleganiem z przyjemnością, a nie dlatego, że się nie ma siły na nic innego.

Miło było w Zgierzu? ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, (...)Miło było w Zgierzu? ;)

Tak, miło odwiedzić dawno niewidzianą rodzinę. Zwłaszcza że w przypadku jednego z jej członków mogą to być ostatnie odwiedziny. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwłaszcza że w przypadku jednego z jej członków mogą to być ostatnie odwiedziny. :bezradny:

To smutek. A to ktoś już starszy, czy tak bardzo chory?

Może nie taki znowu stary (74 lata) ale zdrowotnie już bardzo słabo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Najgorzej to nie czuć nic, przynajmniej dla mnie.

Spokojnej nocy Kochana!

 

Purpurowy, Denerwuje mnie, że się pytasz. :P

 

Skończyłam porcję ćwiczeń terapeutycznych, teraz se czytam dla czystej przyjemności.

Ciężko, więc sobie pomyślałam, że zanim obstaluję sobie porządne okulary, to pójdę jutro kupić takie po taniości chyba w rossku widziałam, co by móc z przyjemnością oddawać się lekturze. Chyba mi oczy nie wypłyną od takich byle jakich szkieł, grunt, żeby były mocą dopasowane, co? Chyba gorzej dla moich oczu, że czytam w za słabych okularach i je męczę? :zonk:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udzielam zezwolenia.

Dzięki. :D

 

Purpurowy, Denerwuje mnie, że się pytasz. :P

Oj przecież jak bym się chciał pożalić tak naprawdę, to bym nie pytał, tylko się pożalił. :D Chociaż nie ukrywam że jest to sprawa, która troszkę mnie zmartwiła. I nie tylko mnie, ale wiele innych osób też.

Była w mojej miejscowości bitwa, w 1831r, podczas powstania listopadowego. Po bitwie, polegli zostali (wedle źródeł historycznych) pochowani w zbiorowej mogile, znajdującej się obok pomnika upamiętniającego bitwę, postawionego w 1931r. Na miejscu mogiły, również w 1931r, stał krzyż, o czym świadczą zdjęcia z tamtego okresu. Sprawa została przebadana przez historyków, wreszcie nad miejscem w którym znajduje się mogiła, opiekę objął konserwator zabytków i zezwolił na prace archeologiczne (sam trochę pomagałem w kopaniu)

Wykopaliska ujawniły, że w miejscu mogiły... nie ma nic. :why:

Prawie 200 lat cała okolica żyła w przeświadczeniu że znajduje się tam zbiorowa mogiła po bitwie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba mi oczy nie wypłyną od takich byle jakich szkieł, grunt, żeby były mocą dopasowane, co? Chyba gorzej dla moich oczu, że czytam w za słabych okularach i je męczę? :zonk:

Proszę mi w tej chwili kupić porządne okulary i przestać psuć sobie oczy. :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc trolling istniał już niecałe 200 lat temu...

Będą dalsze poszukiwania?

Na razie trwają poszukiwania historyków, próbujących ustalić inną prawdopodobną lokalizację mogiły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, Ciekawa historia, skąd się więc wziął ten mit o mogile...

Wiem proszę pana, że trzeba nabyć dobre okulary, ale te oprawki co mi się podobają, są takie drogie... :why:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

Leje u mnie. Trochę żeśmy z psem zamokli. Jeszcze rano prądu nie było, ale sprytnie mam w domu gaz, więc kawkę dało się zrobić i rytualnie dzień rozpocząć. :smile:

Co tu porobić w taki ponury dzień? :bezradny:

 

tosia_j, Carica Milica, Ḍryāgan,

WolfMan, Witajcie!

 

Carica Milica, To spokojnej podróży! A może się jeszcze porelaksować? ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WolfMan, U mnie też plama słońca na dywanie z reguły generuje psa. ;) Mój to w ogóle się opala. :D

 

 

Chciałam dziś na ogródku porobić, a tu mój plan niestety nie wypalił. Ech... Czas na kolejną kawę...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×