Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

chocovanilla,ja miałam jakiś czas temu chłopaka,byliśmy razem dwa lata(pół roku mieszkaliśmy razem).Zdradzał mnie(oczywiście się wypierał),chował telefon jak byliśmy razem,nie chciał wstawić wspólnego zdjęcia na portal społecznościowy(wiem to głupie)jak ktoś zdzwonił to albo nie odbierał albo wychodził.Jak był u siebie w domu to nigdy nie mogłam się do niego dodzwonić bo zawsze był zajęty albo nie słyszał.W końcu nie miałam już na to wszystko siły i dorwałam jego hasło jeszcze wtedy na nk...i okazało się,że przez te całe 2lata spotykał się ze swoją byłą i to w dziwnych miejscach np.na budowie gdzie pracował(nocował tam często bo było daleko od jego miejsca zamieszkania)i ja też raz tam byłam i wiem,że nie było warunków żeby spali odddzielnie.Faceci,którzy chcą zdradzić są wstanie wymyślić różne rzeczy...

 

-- 14 sty 2015, 13:50 --

 

chocovanilla, przemyśl to sobie na spokojnie i może spróbuj z nim pogadać szczerze

Urodzona w1992r. Od 2006r z przerwami przerobiłam Relanium, Citabax, Arketis, Anafranil, Afobam, Fluanxol, Hydroxyzynę, Setaloft, Propranolol,Pramolan i Trittico. Po 9 latach walki radzę sobie sama, bez leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaNatalia, jestesmy razem 8 lat... jest moim mężem, nigdy nie podejrzewałabym go o to... ale nie układa się i w ogóle ... chyba mu nie zależy na mnie gdyby bylo inaczej nie był by taki podły... już mam dosyć tego wszystkiego:( szukam w sobie siłę... czasem mi się udaje ale są i te ciężkie chwile.... w sobote rano pogrzeb jego dziadka on nie idzie bo w firmie ma zamówienie... nie wiem co ja mam robić....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chocovanilla,a może on ma jakiś problem o którym nie chce Ci powiedzieć?Ja już sama nie wiem...dziwne,że nie może nic zrobić żeby pójść na pogrzeb dziadka

Urodzona w1992r. Od 2006r z przerwami przerobiłam Relanium, Citabax, Arketis, Anafranil, Afobam, Fluanxol, Hydroxyzynę, Setaloft, Propranolol,Pramolan i Trittico. Po 9 latach walki radzę sobie sama, bez leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam całą SPAMOWĄ!

chocovanilla, to wszystko nie wygląda dobrze, ale pewności nie masz...

Ja, będąc na Twoim miejscu, zastanowiłabym się, czy chcę być z Nim, czy Go kocham? Zastanawiałaś się nad tym?

Zapytałabym Go, czy widzi Waszą wspólną przyszłość, czy to wszystko jest już fikcją, czymś nie do uratowania. Wiem, że nie jest Ci łatwo, ale przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, czego ja chcę?

Jeśli nadal Ci zależy, zapytaj Go, czego oczekuje od Ciebie, itd...

My możemy sobie teoretyzować, ale to Twoje życie, to muszą być Twoje przemyslenia i decyzje.

Jeśli człowiek czegoś bardzo chce, naprawdę może wiele zdziałać...

Nie załamuj się, dbaj o siebie, bo masz prawo do szczęścia i spokoju, tak jak każdy człowiek... :!:

 

-- 14 sty 2015, 14:33 --

 

Musiałam odwołać wizytę u gina, bo nie czuję się dobrze, nie chcę by coś gorszego się przyplątało.

Noc znowu nieprzespana, jestem zmęczona tym...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć kochani!!

mnie siostra wyciągnęła z domu, zebym z nią pojechała pozałatwiać parę spraw, nie wzięłam benzo i lepiej dałam sobie radę byłam bardziej rozmowna i kumata...a nie przyćpana...

jasaw, mądrze bardzo mówisz...jak zwykle :**

chocovanilla, wiem, że ci ciężko

 

-- 14 sty 2015, 14:51 --

 

 

duet kasi nosowskiej z Dawidem podsiadło z wczorajszej gali paszportów polityki :105:

wcinam naleśniki ze szpinakiem

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, witaj Kochana :D

Widziałam wczoraj ten duet, zachwycili mnie. Kasia - wiadomo, ale z Dawida też będzie super artysta :!:

 

Karinko, co do leków nie chcę się wypowiadać, ale nie jestem ich zwolenniczką, oczywiście są sytuacje, kiedy bez nich ani rusz...cieszy mnie każdy Twój kroczek do przodu-oby tak dalej, wierzę nieustająco, że wyjdziesz z tego już niebawem :D

 

-- 14 sty 2015, 15:11 --

 

amelia83, Karinko, mamy bardzo zbliżone gusty muzyczne, oczywiście ja na pewno jestem w tyle, ale uczę się, poznaję dzięki Tobie również :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bardzo współczuję chocovanilla, znam te klimaty, wiem jak jest ciężko, gdy człowiek nie ma wsparcia, nadziei, spokoju i szacunku...zresztą, chyba większość z nas zna ten problem :mhm:

 

-- 14 sty 2015, 15:14 --

 

JERZY1962, hej :D Cudowne :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83,bardzo lubię Kasię i zespół HEY,duet z Dawidem również uważam za udany.Dzięki,że wrzuciłaś link,pierwszy raz słyszałam ten utwór :smile:

 

-- 14 sty 2015, 16:00 --

 

Niedługo kończę pracę i jadę do domu :) Miłego popołudnia :papa:

Urodzona w1992r. Od 2006r z przerwami przerobiłam Relanium, Citabax, Arketis, Anafranil, Afobam, Fluanxol, Hydroxyzynę, Setaloft, Propranolol,Pramolan i Trittico. Po 9 latach walki radzę sobie sama, bez leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najciężej jest jak mała jest w przedszkolu... tak to jakoś daję rade:) na razie nie chce rozmawiac bo bedzie ze jak zwykle tylko mi ma zalezec... jesli cos ma z tego być niech on walczy... na ten moment w ogole nie rozmawiamy... jeśli bedzie u nie brakowalo to znaczy że się mylę ale jeśli nie to sprawa jasna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chocovanilla, słusznie - powoli, spokojnie, a wiele spraw wyjdzie na jaw i tak...bez szarpania i niepotrzebnych nerwów :!:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Kochani :papa:

U mnie dobry dzień ;) Byłam na terapii, miałam sesję i znów zrozumiałam kilka rzeczy.

chocovanilla podziwiam Cię, za Twoją cierpliwość. Ja rozpętałabym w domu tornado, gdyby mój mąż wywijał takie numery. Swego czasu też podejrzewałam mojego męża o zdradę. Na szczęście okazało się, że to tylko podejrzenia. Ale wolałabym poznać najgorszą prawdę niż żyć w niepewności. Zgadzam się w 100%, że powinnaś się usamodzielnić i uniezależnić od męża. Córka chodzi do przedszkola więc jakaś praca na pół etatu byłaby jak znalazł.

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia masz rację. Ja zazwyczaj działam impulsywnie. Pamiętam, że moje podejrzenia zraniły mojego męża...Ale z drugiej strony ucieszył się, że jestem o niego zazdrosna i w razie czego gotowa do walki , jak to lwica :comone:

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja napisze tylko jedno , zachowanie meza i zero szacunku do chocovanilli chyba jasno daje doz rozumienia ze mu na niej nie zalezy , zrobil sobie z niej popychadlo , ja bym nie wytrzymala , dawno by bylo pozamiatane bo nie pozwole nikomu na wycieranie mna podlogi .

 

Poza tym dziecko na to patrzy , i jaki bedzie miala obraz malzenstwa?

Dziecko jest jak maly radarek i czuje ze w domu nie ma szczescia.

Ktory kochajacy maz mowi do swojej zoby z enie ma z nia oczym rozmawiac a namietnie esemesuje z kolezanka?????

Nie robilabym z siebie bezwolnej mimozy tylko wziela wreszcie swoje zycie we wlasne rece!

 

mirunia, Zalatana23, jasaw, Zebrec, amelia83, Hey Kochani:*********

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, witaj Kamilko, oczywiście ja też nie pozwoliłabym pomiatać sobą, ale gdy jest dziecko, wszelkie działania wymagają subtelności, przemyślenia. Trzeba wszystko zaplanować, a przede wszystkim nie prowokować awantur, bo to bardzo źle wpływa na dzieci, które inaczej oceniają wszystko. Gdy człowiek jest sam, pakuje walizkę i wychodzi, po prostu, zawsze gdzieś znajdzie kąt dla siebie. Ja dojrzewałam do samodzielności ok.7 lat, z tym, że ja byłam niezależna finansowo, a to jest ogromnie ważne.

 

-- 14 sty 2015, 18:07 --

 

Zalatana23, mirunia, miło Was widzieć :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

płatku hej :papa:

ech... łatwo mówić, trudniej zrobić :bezradny: Ja dzisiaj na terapii usłyszałam, ze moja sytuacja jest tak oczywista, że wystarczy jedna decyzja i poprzestawianie pewnych spraw a wszystko ułoży się w harmonijną całość. Z dystansu łatwiej coś dostrzec i ocenić. Trzeba tylko mieć odwagę żeby podjąć tą jedną decyzję, która może wiele zmienić...

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, niezaleznosc finansowa jest najwazniejsza , znam to z wlasnego doswiadczenia.

I wiem ze przy dziecku jest trudniej ale dzieckot ez widzi ze d womu jest zle i nie jest przez to szczesliwe . Wybralabym mniejsze zlo i spokoj dla siebie i dziecka.

 

Nie wiem , nie zrozumiem nigdy kobiet ktore kurczowo trzymaja sie meza mimo ze je tak krzywdzi ma je gdzies. Dziecko tu powinno byc priorytetem i dla dziecka stanelabymz kolan na nogi!

Szczesliwa mama ---szczesliwe dziecko od kilku lat psychologowie rodzinni to haslo glosza!

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zalatana23, bo czasem funkcjonujemy w pewnych układach, zależnościach, nie tylko psychicznych, więc podjęcie decyzji o rewolucji w swoim życiu wymaga czasu...

 

-- 14 sty 2015, 18:14 --

 

platek rozy, hasło jak najbardziej słuszne, popieram, podpisuję sie pod nim zawsze, ale co mozna zrobić nie mając pieniędzy chociażby. Trzeba znaleźć lokum, pomoc w opiece społecznej-sama wiesz jak to wszystko działa. Dorosła osoba przekoczuje gdziekolwiek, u kogokolwiek, a z dzieckiem jest trudniej...

Jeśli siedzi się przez lata w czymś tak okropnym, przebudzenie też trwa...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, a ja nie wierze ze sie choco przebudzi , po prostu z takim charakterem , podejsciem zawsze bedzie tkwila przy nim . Niekochana, ponizana a pozniej jej corka powieli ten schemat ..,. Moze przykre ale tak sadze bo widzialam juz niemało takich kobiet.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Kamilko, wiesz, że są różni ludzie, charaktery, a mimo wszystko ja mam nadzieję, że chocovanilla dojrzeje do zmian...

To tak jak z dziećmi alkoholików-jedne kończą jak ich rodzice, a inne za wszelką cenę walczą, by wyrwać się z bagna....

 

-- 14 sty 2015, 18:22 --

 

My możemy Ją jedynie /aż/ wspierać :!:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×