Skocz do zawartości
Nerwica.com

Twój ulubiony cytat? :)


hfyga7

Rekomendowane odpowiedzi

„Wspólne rzyganie, jak mało co, robi z ludzi wspólnych przyjaciół.”

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Boję się, że Ty wcale tego moje kochania nie czujesz, bo nie przejawia się ono w żadnej formie dbania o Ciebie. Chciałabym jednak, żebyś pamiętał, że ja o siebie też przecież nie dbam. Jestem czasem dla Ciebie nieczuła, ale ja i dla siebie jestem nieczuła. Zwłaszcza w drobiazgach. Nie zrobię Ci śniadania, ale wiesz – ja i sobie nie zrobię śniadania." - Osiecka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Graham pomyślał, że Shiloh jest nawiedzany przez duchy, a jego piękno ma w sobie złowrogość kamieni.

Teraz, dryfując pomiędzy wspomnieniami a narkotycznym snem, zrozumiał, że Shiloh wcale nie jest

złowrogi; po prostu jest obojętny. Piękny Shiloh mógł być świadkiem wszystkiego. Jego niewybaczalne piękno

podkreślało tylko obojętność natury, tej Zielonej Machiny. Uroda Shiloha wykpiwała nasz los.

Ocknął się i zapatrzył w tarczę bezmyślnego zegara, ale sam nie mógł przestać myśleć.

Zielona Machina nie zna litości, to my produkujemy litość, wytwarzamy ją w tych częściach mózgu, które

przerosły dany nam przez naturę gadzi móżdżek.

Morderstwo nie istnieje. To nasz wymysł i tylko dla nas coś znaczy.

Graham aż za dobrze wiedział, że ma w sobie wszystkie elementy niezbędne do wytworzenia morderstwa.

I pewnie także litości.

Niepokojąco dobrze pojmował jednak istotę morderstwa.

Zastanawiał się, czy w wielkim ciele ludzkości, w umysłach ludzi zapatrzonych w cywilizację wszelkie

występne pokusy, które w sobie tłumimy, i magiczna, instynktowna wiedza nie funkcjonują przypadkiem jak

unieszkodliwiony wirus, przed którym organizm broni się sam.

Zastanawiał się, czy odwieczne, najgorsze popędy nie są przypadkiem tym wirusem, który wytwarza

szczepionkę.

Tak, mylił się co do Shiloha. Shiloh nie jest nawiedzany przez duchy. To ludzie są nawiedzani.

A Shiloh patrzy na to beznamiętnie.

,,I przyłożyłem do tego serce moje, abym poznał mądrość, abym poznał szaleństwo i głupotę; alem doznał,

iż to też jest utrapienie ducha”.

Eklezjasta 1:17"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) Kilka dni temu, we śnie, przyszło do mnie Zło. Pamiętam doskonale jak siedziało po mojej lewej stronie, było ciemnością (...) Dlaczego na to pozwoliłeś, o Wszechmogący? Teraz wszędzie je widzę! Moje spokojne, oliwkowe oczy nabrały dziwnego blasku. Czy ja jestem zła? Wybacz, że pytam. Nigdy bym w Ciebie nie zwątpiła! Ty jesteś samym Dobrem, stworzyłeś mnie na swoje podobieństwo, przez moment o tym zapomniałam (...) Czułam, że Zło jest we mnie, a skoro jest, to skąd się tam wzięło? I uświadomiłam sobie, że być może zawsze tam było! Ach, Boże Przenajświętszy, czy mi kiedyś wybaczysz? Wchłonęłam Zło (...) dalej już było tylko wielkie nagromadzenie czystego Zła. Swoista reakcja łańcuchowa wprowadzająca mnie w ten świat zmąciła mój obraz, przez co dotychczasowy punkt widzenia stał się niekorzystny, nawet haniebny dla mojej wiary. Toteż szybko go zmieniłam. (...)

Pobiegłam przed siebie strwożona, szukałam Ciebie, o Wszechobecna Miłości, i znalazłam siedzącego na krawężniku Fiodora. Gryzmolił coś na skrawku papieru. Przez moment patrzyłam na twórcę pochłoniętego pracą, miał takie jasne oblicze...Musiał być dobry! Przywitałam się, ale mnie nie zauważył. Zerknęłam tylko o czym pisze. (...) "Jeżeli nie ma Boga, wszystko jest dozwolone" - tak mi powiedział (...)

Było już późno, schowałam się pośród nocy i beznadziejność wkradła się w moje puste wnętrze, i okazało się, że mam serce, mam duszę beznadziejnie czującą. (...) Próbowałam odszukać resztki Dobra, próbowałam wybaczyć, mijały godziny (...) Zesztywniałymi rękami chwyciłam księżyc i przycisnąwszy go mocno do siebie, uległam złudzeniu... (...) Ręce same złożyły się do modlitwy, błyszczące spojrzenie szukało światła pośród tej nocy opętanej, szalały z bólu rozpłomienione źrenice... Prosiłam tylko o łzy. Zbawienny deszcz niech obmyje twarz wykrzywioną bólem, który zrodzony ze szczęścia, końca mieć nie może, i przeznaczony jedynie na łaskę zapomnienia. Boże, bluźnić nie sposób, obwiniać, wołać o pomstę - grzechem przygniatającym. Więc już nie ma sprawiedliwości? Zostaje tylko kochać swych oprawców, wrogów miłować i uginając się pod ciężarem cierpienia iść im na pomoc? Tym wilkom pazernym, żądnym mojego płomienia? Czy mogę inaczej... (...)Skazujesz mnie, o Miłosierny, na wieczną niemądrość i niedojrzałość umysłu, jednocześnie każesz mi kochać swoich oprawców, co jest przecież wieczną mądrością i dojrzałością uczuć. Dręczą mnie zatem i myśli, i uczucia, konflikt nieunikniony! W oczach moich zwróconych ku Tobie zatracił się niezmącony obraz miasta nocą i nieba ponad nim - płakać tak przyjemnie. (...)

vel veganka

spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Śpiewajmy i tańczmy jak wilki, które wyczuwają strach i mordują tchórzy. Śpiewajmy i tańczmy jak ludzie, którzy wyczuwają złoto i mordują swych braci."

"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1) "Są jednak takie chwile, które nie chcą umrzeć. Słabną, słaniają się i zataczają przez tu-i-teraz, siejąc wokół spustoszenie."

2) "Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami."

3) "Człowiek mu­si do­rosnąć, żeby zo­baczyć ja­ki jest malutki."

4) "Och, miłości mo­ja, tęsknię za tobą, tę tęsknotę jak ból czuję w skórze, w gar­dle, z każdym od­dechem mam uczu­cie, jak­bym wdychał pustkę w pier­si, w których już cię nie ma."

5) "Jeśli ktoś nie popełnia samobójstwa, nie znaczy, że wybrał życie. On tylko nie potrafi się zabić."

6) "Sta­tek jest bez­pie­czniej­szy, gdy kot­wiczy w por­cie, nie po to jed­nak bu­duje się statki."

7) "By­wało, iż zdarzał się dzień, po­nury, sza­ry (al­bo słoneczny), kiedy do­padała ją tęskno­ta tak żrąca, że czuła się pus­ta, już wca­le nie kobieta, ale suche drze­wo, w którym świszcze zim­ny lis­to­pado­wy wicher. Tak właśnie czuła się te­raz, jak­by się na niego wydzierała, jak­by wydzierała go do do­mu, aż ją głowa roz­bo­lała od myśli o tych wszys­tkich przyszłych la­tach i zaczęła się zas­ta­nawiać, na co ko­mu miłość, sko­ro do te­go pro­wadzi, sko­ro można się tak czuć choćby przez dziesięć se­kund."

If you're searching out for something -

Don't try so hard

If you're feeling kinda nothing -

Don't try so hard

When your problems seem like mountains

You feel the need to find some answers

You can leave them for another day

Don't try so hard

 

- Freddie Mercury

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

– Odnalazłeś Jezusa, Gump?

– Nie wiedziałem, że mam Go szukać.

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wolę budować niż burzyć, łączyć niż dzielić, śmiać się niż płakać. Słowa po­pieram czy­nami, w prze­ciw­nym ra­zie - milczę.

Jesteśmy niewol­ni­kami włas­nych prag­nień, po­zor­nie dających szczęście.

Ga­lopu­jemy gubiąc po drodze to, co najważniejsze...gubiąc siebie nawzajem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

„Życie jest teatrem, a człowiek aktorem

Wchodzi na scenę i ze sceny schodzi

A życie ludzkie scenicznym utworem

W którym kilka ról przynosi każdemu”

Jesteśmy niewol­ni­kami włas­nych prag­nień, po­zor­nie dających szczęście.

Ga­lopu­jemy gubiąc po drodze to, co najważniejsze...gubiąc siebie nawzajem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to chyba fragment z cortazara nade wszystko

 

Dotykam twoich ust, palcem dotykam brzegu twoich ust, rysując je tak, jakby wychodziły spod mojej ręki, jakby po raz pierwszy twoje usta miały się otworzyć, i wystarczy, bym zamknął oczy, aby zmazać to wszystko i zacząć od nowa; za każdym razem tworzę usta, których pragnę, usta wybrane pośród wszystkich, w absolutnej wolności przeze mnie wybrane, aby moja ręka narysowała je na twojej twarzy, a które przez niezrozumiały dla mnie przypadek dokładnie odpowiadają twoim ustom, uśmiechającym się pod moimi palcami.

Patrzysz na mnie, patrzysz na mnie z bliska, jeszcze bardziej z bliska, oczy powiększają się, zbliżają do siebie, nakładają jedno na drugie, cyklopi patrzą sobie w oczy łącząc oddechy, usta odnajdują się i łagodnie walczą gryząc się w wargi, leciutko opierając języki o zęby, igrając wśród tego terenu, gdzie przelewa się tam i z powrotem powietrze, pachnące starymi perfumami i ciszą. Wtedy moje ręce zanurzają się w twoich włosach, pieszczą powoli głąb twych włosów, podczas gdy całujemy się, jakbyśmy mieli usta pełne kwiatów czy też ryb o szybkich ruchach, o świeżym zapachu.

I jeżeli całujemy się aż do bólu – jest to słodycz, a jeżeli dusimy się w krótkim, gwałtownym, wspólnie schwyconym oddechu – ta sekundowa śmierć jest piękna.

Jedna tylko jest ślina, jeden zapach dojrzałego owocu, kiedy czuję, jak drżysz koło mnie niby księżyc odbijający się w wodzie.

dealer psychicznych odlotów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marnosc nad marnosciami i wszystko marnosc (koh 1,2 bt)

 

bo dla mnie prawdziwymi ludzmi są szalency ogarnieci szalem zycia szalem rozmowy checia zbawienia pragnacy wszystkiego naraz ci co nigdy nie ziewaja nie plota banałow ale plona plona plona jak bajeczne race eksplodujace niczym pajaki na tle gwiazd az nagle strzela niebieskie jadro i tlum krzyczy „oooo!” (jack kerouac - 'w drodze')

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×