Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LINA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Jezu, mam jakiś napad hipochondrii, błagam was uspokojcie mnie, czy macie w rodzinie kogoś kto jest chory na jakiegoś raka? Babcia, dziadek może... 

zaczyna mi odwalać, żeby nie powiedzieć odpierdalac 

ciagle jestem zmęczona, rozbita i nic mi się nie chce. Chociaż to tez podobno łączy się z depresją. 

Co prawda w listopadzie miałam badania, na wszystko praktycznie z krwi. Chyba jakoś bardzo by się nie zmieniło przez 3, 4 miesiące, prawda? 

Edytowane przez mloda_hipochondryczka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, mloda_hipochondryczka napisał:

Jezu, mam jakiś napad hipochondrii, błagam was uspokojcie mnie, czy macie w rodzinie kogoś kto jest chory na jakiegoś raka? Babcia, dziadek może... 

zaczyna mi odwalać, żeby nie powiedzieć odpierdalac 

ciagle jestem zmęczona, rozbita i nic mi się nie chce. Chociaż to tez podobno łączy się z depresją. 

Co prawda w listopadzie miałam badania, na wszystko praktycznie z krwi. Chyba jakoś bardzo by się nie zmieniło przez 3, 4 miesiące, prawda? 

A u psychologa byłaś? Depresja i nerwica dają cały wachlarz objawów. 

Jeśli fizycznie nic Ci nie jest, miałaś robione badania to jesteś ZDROWA! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, zestresowana1990 napisał:

Wyszła mi amylaza w moczu 722 a norma jest do 420. Jestem załamana. Nawet nie będę komentować...

Spokojnie, to nie jest żaden wyrok! Nie jesteś lekarzem, więc sama nic sobie nie interpretuje. Powtórz badanie za jakieś 2 tygodnie, zrób jeszcze test z krwi. A leków ostatnio jakichś nie brałas? Nie jestes przypadkiem przeziębiona? 

BTW. w niektorych laboratoriach norma jest do ok 650,wiec Twój wynik jest nieznacznie podwyższony. 

Edytowane przez Aniko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani...ja jestem załamana. Jedyne co to dzis dostałam miesiączkę. Myślicie ze to mogło mieć jakis wpływ na wynik? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, zestresowana1990 napisał:

Kochani...ja jestem załamana. Jedyne co to dzis dostałam miesiączkę. Myślicie ze to mogło mieć jakis wpływ na wynik? 

Najelpeij jakbyś poszła do swojego lekarza i z nim przegadala sprawę,bo Ty się tym myśleniem o chorobie zamęczysz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Aniko napisał:

A u psychologa byłaś? Depresja i nerwica dają cały wachlarz objawów. 

Jeśli fizycznie nic Ci nie jest, miałaś robione badania to jesteś ZDROWA! 

U psychologa byłam i chodziłam, mało tego, byłam u p s y c h i a t r y. Dostałam leki które brałam od listopada do teraz. Niedługo chyba znowu się muszę wybrać bo właśnie w marcu miałam zakończyć terapie. Jednak najbardziej martwi mnie to ze babcia jest chora 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ania, ja jedyne mogę Ci powiedzieć, że zawsze lekarze mi mówili, że kobiety nie powinny robić badań moczu w czasie miesiączki, zaraz po niej, lub chwilę przed nią. Ja też kiedyś oddałam mocz do badania, a po południu tego samego dnia dostałam miesiączkę i wyniki były jakieś kosmiczne. Co prawda, nie robiłam nigdy amylazy w moczu. Nie wpadaj w panikę, idź do lekarza, a kilka dni po miesiączce powtórz badanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, mloda_hipochondryczka napisał:

U psychologa byłam i chodziłam, mało tego, byłam u p s y c h i a t r y. Dostałam leki które brałam od listopada do teraz. Niedługo chyba znowu się muszę wybrać bo właśnie w marcu miałam zakończyć terapie. Jednak najbardziej martwi mnie to ze babcia jest chora 

Jakoś krótko te leki brałas... A pomagaly Ci? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, zestresowana1990 napisał:

Kochani...ja jestem załamana. Jedyne co to dzis dostałam miesiączkę. Myślicie ze to mogło mieć jakis wpływ na wynik? 

Badań moczu nie robi się nigdy podczas okresu. Oczywiście że to mogło mieć wpływ na wynik. Poza tym masz we krwi w normie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje Wam wszystkim za te słowa otuchy i pocieszenie...wszyscy mi mówią ze mam się nie martwić ale jednak coś wyszło nie tak i nie daje mi to spokoju. Oczywiście w internecie podwyższona amylaza w moczu wskazuje tylko na jedno. A jak miałam robione z krwi badania to tez juz miałam blisko normy ten wynik amylazy. Co ma być to bedzie...jednak wszystko składa mi się w jedna całość. Jasne papkowate stolce lub biegunki, pieczenie brzucha, teraz bóle kręgosłupa... :( pewnie będę tym przypadkiem na forum który jednak zmaga się z prawdziwa choroba :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

az z ciekawosci spojrzalam na interpretacje tej amylazy, i z tego co widze ona moze byc powiazana z zupelnie roznymi zapaleniami. I z zapaleniem jelit i nerek i trzustki. Ale nawet zapalenie trzustki to chyba nie jest jakis dramat? z tego co czytam, jesli nie jest bardzo silne, to leczy sie po prostu dietą...
@zestresowana1990 nie wybieraj od razu najgorszego a zarazem najmniej prawdopodobnego scenariusza 🙂

Zreszta tak prawde mowiac, to mi sie wydaje, ze gdybys powtrozyla badanie to mogloby byc juz w normie. Zazwyczaj tak się robi, jak cos wychodzi nie w normie - każą powtarzac, bo czesto jest to chwilowe, albo błąd w laboratorium,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, zestresowana1990 napisał:

Dziękuje Wam wszystkim za te słowa otuchy i pocieszenie...wszyscy mi mówią ze mam się nie martwić ale jednak coś wyszło nie tak i nie daje mi to spokoju. Oczywiście w internecie podwyższona amylaza w moczu wskazuje tylko na jedno. A jak miałam robione z krwi badania to tez juz miałam blisko normy ten wynik amylazy. Co ma być to bedzie...jednak wszystko składa mi się w jedna całość. Jasne papkowate stolce lub biegunki, pieczenie brzucha, teraz bóle kręgosłupa... :( pewnie będę tym przypadkiem na forum który jednak zmaga się z prawdziwa choroba :( 

Kurde podwyzszona ta amylaza. Ja bym poszla szybko do lekarza.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Emanuelle_Noire napisał:

Kurde podwyzszona ta amylaza. Ja bym poszla szybko do lekarza.  

😳😳😳

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz to się załamałam bo tej wiadomości...w środę mam jechać z mężem za miasto. Miałam się odstresować a teraz nie wiem czy nie odwoływać wszystkiego :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma to jak straszyc dodatkowo ludzi, ktorzy i tak już są mega wystraszeni... ehh 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, nerwa napisał:

Nie ma to jak straszyc dodatkowo ludzi, ktorzy i tak już są mega wystraszeni... ehh 

No.. lepiej udawac ze jest ok. Amylaza jest podwyzszona i dobrze by bylo sprawdzic czemu i tyle. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, tylko pisanie "ja bym poszla SZYBKO do lekarza" jest dla hipochondyka informacja: no tak, trzeba szybko do lekarza, wiec na pewno to jest cos powaznego jak juz ludzie tak mi piszą itd. 
Moim zdaniem zupelnie zbędne nakrecanie i strasznie ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Emanuelle_Noire zanim następnym razem coś takiego napiszesz, sprawdź, czy Ci mózg działa prawidłowo. I to SZYBKO.

 

@zestresowana1990 daje sobie rękę uciąć, że nic Ci nie jest, a wyniki są niemiarodajne, bo tego samego dnia dostałaś miesiączkę. Powtorzysz badania i zobaczysz. Nie panikuj.

Edytowane przez Roza00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Roza00 i @nerwa bardzo Wam dziękuje. Na prawde mimo ze się nie znamy albo raczej „znamy się” tylko z forum to na prawde duzo dla mnie znaczy, to co piszecie. Próbuje zachować zimna krew, nie zamartwiać się na zapas bo rzeczywiście duzo czytałam o tej amylazie i generalnie często tez spotyka się ze górna norma to 680U/L czytałam tez fora gdzie ludzie mieli po 1050u/l i lekarze pisali ze to może być od podrażnienia żołądka itd wiec staram się nie zamartwiać chociaż to bardzo trudne. Kojarzę ten bol kręgosłupa z ta trzustka bo się naczytałam o Ani Przybylskiej chociaż u niej tata tez zmarł na raka trzustki a u mnie nikt na to nie chorował. Bol kręgosłupa tez nie jest jakis bardzo mocny a może jest od przedzwigania? Sama nie wiem... do lekarza chyba pójdę najwcześniej za tydzień bo nie łatwo teraz się umówić do jakiegoś gastrologa czy chirurga niestety 😕 poza tym chce raz jeszcze zrobić badania ale muszę być juz po miesiączce...mam nadzieje ze wyjdą lepiej. I tak jestem cały czas zestresowana wiec muszę się uspokoić i wyciszyć bo czytałam ze kortyzol tez może zaburzać wyniki a wiadomo jak jestem zestresowana to i kortyzol na pewno mam podniesiony 🤷🏻‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, zestresowana1990 napisał:

Nie chce umrzeć na raka trzustki...przecież ten nowotrow to wyrok śmierci :( 

Moim zdaniem nie masz raka trzustki. Miałabyś amylazę w moczu dobrze ponad 1000. I we krwi również wynik byłby mocno powyżej normy. Ostatnio miałam trochę czasu po pracy i szukałam w internecie o tej podwyższonej amylazie. Tak jak napisała nerwa, taki wynik może wskazywać na różne zapalenia. Czytałam też o przewlekłym zapaleniu trzustki, może to masz? Zawsze lepiej niż rak i spokojnie można wyleczyć. Nie zakładaj najgorszego scenariusza, bo po pierwsze:  nie masz amylazy powyżej 1000, a po drugie: zrobiłaś badanie w dniu miesiączki, a to przekłamuje wynik. Co do pójścia do lekarza, może by Cię to uspokoiło, jeśli nam nie wierzysz. Na pewno powinnaś powtórzyć badanie i nawet jeśli wynik wyjdzie podobny do obecnego, nie panikuj. To nie jest wynik rakowy. To tylko podwyższona amylaza,  która może świadczyć o stanie zapalnym bądź podrażnieniu ukladu pokarmowego. Głowa do góry 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, zestresowana1990 napisał:

Nie chce umrzeć na raka trzustki...przecież ten nowotrow to wyrok śmierci :( 

Kochana, wiem, że się nakręciłaś i każda na Twoim miejscu by to zrobiła. Ale pomyśl logicznie - wyniki krwi wyszły Ci naprawdę dobrze, a w ten sam dzień dostałaś miesiączki. Powinnaś powtórzyć to badanie moczu. Przecież jakbyś miała nowotwór trzustki, to chudłabyś w oczach. Ba, nawet jakbyś miała zapalenie tego narządu, to miałabyś więcej objawów. To jest niesamowity ból, mój kolega miał OZT. 

Odpręż się, ciesz się wyjazdem. 

Godzinę temu, effie napisał:

Czytałam też o przewlekłym zapaleniu trzustki, może to masz? Zawsze lepiej niż rak i spokojnie można wyleczyć.

Choroby trzustki są niebezpieczne, dlatego sama się ich obawiam. Jednak @zestresowana1990 nie może mieć zapalenia trzustki ani - Boże - raka, bo ma normalną amylazę we krwi inne hormony trzustki. Poza tym schorzenia trzustki dają dosyć bolesne objawy, intensywne powiedziałabym. 

21 godzin temu, Emanuelle_Noire napisał:

No.. lepiej udawac ze jest ok. Amylaza jest podwyzszona i dobrze by bylo sprawdzic czemu i tyle. 

A ktoś udaje tutaj, że wszystko jest w porządku? Jakbym kiedyś weszła na to forum, to może też bym cwaniaczyła, ale jak spotyka Cię taki problem naprawdę, to przestaje być dla Ciebie to zabawne. Nie życzę Ci, żebyś miała hipochondrię, naprawdę, choć może wówczas z trochę większą empatią podchodziłabyś do ludzi. 

 

Mnie przeraża to USG. Masakra. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Kochana, wiem, że się nakręciłaś i każda na Twoim miejscu by to zrobiła. Ale pomyśl logicznie - wyniki krwi wyszły Ci naprawdę dobrze, a w ten sam dzień dostałaś miesiączki. Powinnaś powtórzyć to badanie moczu. Przecież jakbyś miała nowotwór trzustki, to chudłabyś w oczach. Ba, nawet jakbyś miała zapalenie tego narządu, to miałabyś więcej objawów. To jest niesamowity ból, mój kolega miał OZT. 

Odpręż się, ciesz się wyjazdem. 

Choroby trzustki są niebezpieczne, dlatego sama się ich obawiam. Jednak @zestresowana1990 nie może mieć zapalenia trzustki ani - Boże - raka, bo ma normalną amylazę we krwi inne hormony trzustki. Poza tym schorzenia trzustki dają dosyć bolesne objawy, intensywne powiedziałabym. 

A ktoś udaje tutaj, że wszystko jest w porządku? Jakbym kiedyś weszła na to forum, to może też bym cwaniaczyła, ale jak spotyka Cię taki problem naprawdę, to przestaje być dla Ciebie to zabawne. Nie życzę Ci, żebyś miała hipochondrię, naprawdę, choć może wówczas z trochę większą empatią podchodziłabyś do ludzi. 

 

Mnie przeraża to USG. Masakra. 

Wiem, że są niebezpieczne. Mam tego świadomość, ale z zapalenia można wyjść. Też nie twierdzę, że @zestresowana1990 na pewno jest na to chora. Bardziej chodziło mi o to, że gdyby było to zapalenie to  nie ma tragedii. Że to nie rak, jestem praktycznie pewna. Może faktycznie niepotrzebnie się wtrąciłam. 

Napisałaś, że przy chorobach trzustki chudnie się w oczach. 4.5 kg w tydzień zalicza się do tego?

Co do tarczycy (wcześniej Ci nie odpisałam z braku czasu),  jedna lekarka zaleciła TSH kontrolować, a przy TSH 3.90 dostałam skierowanie do endokrynologa. Nie poszłam. Po drodze byłam u innych internistów, a nawet kardiologa, wszyscy powiedzieli, że wynik w normie. A było coraz gorzej. Po 2 latach znowu zbadałam i wtedy wynik zbliżał się do 5. Nie jest to fatalne TSH, ale ja czułam się źle.

Moje objawy: wypadanie włosów, lodowate dłonie, stan depresyjny, problem ze snem, zmęczenie, podwyższony cukier, niskie ciśnienie, bóle stawów, pogorszenie pamięci i koncentracji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 minut temu, effie napisał:

Wiem, że są niebezpieczne. Mam tego świadomość, ale z zapalenia można wyjść. Też nie twierdzę, że @zestresowana1990 na pewno jest na to chora. Bardziej chodziło mi o to, że gdyby było to zapalenie to  nie ma tragedii. Że to nie rak, jestem praktycznie pewna. Może faktycznie niepotrzebnie się wtrąciłam. 

 Napisałaś, że przy chorobach trzustki chudnie się w oczach. 4.5 kg w tydzień zalicza się do tego?

 Co do tarczycy (wcześniej Ci nie odpisałam z braku czasu),  jedna lekarka zaleciła TSH kontrolować, a przy TSH 3.90 dostałam skierowanie do endokrynologa. Nie poszłam. Po drodze byłam u innych internistów, a nawet kardiologa, wszyscy powiedzieli, że wynik w normie. A było coraz gorzej. Po 2 latach znowu zbadałam i wtedy wynik zbliżał się do 5. Nie jest to fatalne TSH, ale ja czułam się źle.

Moje objawy: wypadanie włosów, lodowate dłonie, stan depresyjny, problem ze snem, zmęczenie, podwyższony cukier, niskie ciśnienie, bóle stawów, pogorszenie pamięci i koncentracji. 

Nie, to przecież super, że poświęciłaś swój wolny czas na czytanie o amylazie i pocieszyłaś zestresowaną. Ja nie twierdzę, że zapalenie trzustki to koniec świata. Sama się obawiam, że to mam, ale nie chudnę. Po prostu jest to choroba w jakiś sposób ograniczająca funkcjonowanie, tak się wtrąciłam 😜 i wydaje mi się, że nie można wyjść z PZT, ale mogę się mylić, nie jestem lekarzem.

Mój kolega przy OZT schudł chyba 7 kilo w dwa tygodnie. Ale trudno powiedzieć, czy ktoś schudł tygodniowo tyle i tyle kilogramów, bo trzustka. Przyczyn może być multum. Stres chociażby. Poza tym miał obezwładniający ból brzucha, który się pogłębiał np. po wypiciu alkoholu. I tutaj się pocieszam, bo jak pisałam, jak ja piję, to mnie nic nie boli. 

O w sumie ciekawe, co napisałaś o podwyższonym cukrze. Mam podwyższony cukier, może właśnie to przez tarczycę? W sumie mam dużo opisywanych przez Ciebie objawów, ale włosy mi nie wypadają. I niby objawy żołądkowe też mogą pochodzić od tarczycy, może powinnam iść do endokrynologa. Internista olał to oczywiście, ale skoro mogę jakoś podwyższyć komfort życia, to dlaczego nie spróbować. 

Chociaż na razie oczywiście te INNE CHOROBY są dla mnie poważniejsze 😜. Chociaż wczoraj się spotkałam z kolegą, który miał OZT, i prosiłam, żeby podotykał mnie po brzuchu, czy nie mam dziwnych wypłukłości. Psychoza!

Edytowane przez alicja_z_krainy_czarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@effie dziękuje za słowa pocieszenia. Szczerze mówiąc każde dobre słowo podnosi mnie na duchu. Oczywiście ze w najgorszym przypadku juz lepiej mieć jakies zapalenie trzustki niż raka 😮 ale ja tak bardziej jakoś obstawiam nerkę mam wrażenie ze to wlasnie nerka mnie pobolewa bo generalnie nie mam jakiegoś bolu brzucha czy coś. Boli mnie pod lewym żebrem ale wlasnie tak jakby nerka...sama nie wiem. Generalnie czuje się dobrze to chyba nawet przy OZT miałabym się gorzej...do lekarza i na kolejne wyniki wybiore się za tydzień bo po1 w tym tygodniu wyjeżdżam po2 mam zamiar się trochę wyluzować przed kolejnym badaniem zeby stres nie wpłynął na wyniki a po3 muszę być co najmniej trzy dni po miesiączce wiec pójdę za tydzień. Trudno odrazu chyba nie umrę. Staram się zachować spokój na tyle na ile się da 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×