Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI


media

Rekomendowane odpowiedzi

12 godzin temu, MiśDuży napisał(a):

Już samo to, że musiałem się na gumki XL przerzucić ze zwykłych durexów, mówi samo przez się. Tak więc jak miałem zawsze kompleks ,,małego,, to teraz nie mam.

 

 

Powaga? To chyba wcale małego nie miałeś więc kompleks bo tak ci się zdawalo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie jest, dlaczego MiśDuży dopiero teraz to napisał? Przecież ma konto od 2023r... Na zagranicznym forum PSSD oni tam prawdopodobnie przetestowali wszystko od hormonów wzrostu po jakieś głupotki typu "gut microbiota". Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że są tam naganiacze na różne suplementy, itp. Moim zdaniem żałosne jest tylko to, że ktoś bierze leki i równocześnie szuka rozwiązania PSSD, pytanie ile jest tego typu osób?

Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, greko07 napisał(a):

Pytanie jest, dlaczego MiśDuży dopiero teraz to napisał? Przecież ma konto od 2023r... Na zagranicznym forum PSSD oni tam prawdopodobnie przetestowali wszystko od hormonów wzrostu po jakieś głupotki typu "gut microbiota". Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że są tam naganiacze na różne suplementy, itp. Moim zdaniem żałosne jest tylko to, że ktoś bierze leki i równocześnie szuka rozwiązania PSSD, pytanie ile jest tego typu osób?

Pzdr

No ja na przykład i co jest w tym niby żałosnego? Mniej żałosne jest jak ktoś czeka 10 lat na minimalną poprawę? Mianseryna pomogła mi na tyle, że nie przytłacza to mojego funkcjonowania. 
Są przypadki, że ludzie na lekach wychodzą z tego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardziej chodziło mi o tę drugą część zdania: "ile jest takich osób" względem tego co napisał Miś. Ja na przykład jarałem dużo MJ, która pogarsza pamięć, czy bez usunięcia MJ poprawie pamięć? NIE. Dlatego pytanie brzmi ile jest ludzi, którzy dalej biorą leki i szukają rozwiązania PSSD: 10% 20% 50%, więcej? Widziałeś może na forum PSSD jakąś statystykę?

Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też chciałem zostawić tutaj swój ślad i napisać że jestem pokrzywdzony przez te leki. Brałem SSRI przez wiele lat razem z lekami nasennymi. Pierwsze niepokojące objawy zaczęły pojawiać się po kilku latach, ale początkowo je zbagatelizowałem, będąc przekonanym że to minie po odstawieniu. Nie minęło. Już 1,5 roku bez jakichkolwiek leków, a objawy dalej się utrzymują. Osłabiona erekcja i czucie, bardzo niskie libido. Wszystko przebiega wg schematu "waves and windows" opisywanego na zachodnich forach. Tygodnie utrzymywania się objawów, po czym krótki okres wyraźnej poprawy.

 

Mam poczucie ogromnej niesprawiedliwości i krzywdy. Leki, które miały mnie leczyć okazały się niszczyć moje zdrowie, a żaden lekarz nigdy przed tym nie ostrzegał.

 

Apeluje do tych, którzy się z tym zmagają żeby zgłaszali swoje przypadki do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Jest strona rządowa, która pozwala zgłaszać działania niepożądane leków. Tylko tak możemy nagłośnić tę kwestię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

52 minuty temu, krmfs napisał(a):

Ja też chciałem zostawić tutaj swój ślad i napisać że jestem pokrzywdzony przez te leki. Brałem SSRI przez wiele lat razem z lekami nasennymi. Pierwsze niepokojące objawy zaczęły pojawiać się po kilku latach, ale początkowo je zbagatelizowałem, będąc przekonanym że to minie po odstawieniu. Nie minęło. Już 1,5 roku bez jakichkolwiek leków, a objawy dalej się utrzymują. Osłabiona erekcja i czucie, bardzo niskie libido. Wszystko przebiega wg schematu "waves and windows" opisywanego na zachodnich forach. Tygodnie utrzymywania się objawów, po czym krótki okres wyraźnej poprawy.

 

Mam poczucie ogromnej niesprawiedliwości i krzywdy. Leki, które miały mnie leczyć okazały się niszczyć moje zdrowie, a żaden lekarz nigdy przed tym nie ostrzegał.

 

Apeluje do tych, którzy się z tym zmagają żeby zgłaszali swoje przypadki do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Jest strona rządowa, która pozwala zgłaszać działania niepożądane leków. Tylko tak możemy nagłośnić tę kwestię.

Myślę sobie, że sprawa jest bardzo dobrze znana nie tylko lekarzom ale i nam - zjadaczom tabsów. Zacduzo się nie zrobi, bo w ulotkach często jest o tym nawypisywane. Kogo to obchodzi? Chyba nikogo, każdy ma to w trąbce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×