Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI


media

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 28.09.2020 o 19:58, Kuiklinau napisał:

Zaczynam już 4 tydzień brania rispoleptu 1mg, libido wróciło i nie mam też problemów jeśli chodzi o sprzęt. Jest nawet lepiej niż było.

 

 

risperidon działa inaczej w dużych dawkach 1mg i więcej, tzn przymula, i inaczej w mikrodawkach ku którym sam bym się skłaniał a nie testowałem dłuższy czas.

 

pronoran sam testowałem i nie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zobacze po kilku dniach jak dziala pronoran. Jak nie pomoże to zostaje stary sposób czyli mikro dawki wenli. Ale wtedy nie ma efektu terapeutycznego a jedynie libido wroci. Druga opcja to tianeptyna....na mnie dziala fajnie a i libido podbija więc chyba na nią postawie. Ale na razie daje szansę propranol-owi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę głupio że fluoksetyne odstawiasz tak szybko, powinieneś jej dać minimum 2 miesiące. U mnie sertralina zaczęła działać po ponad 2 miesiącach na polowe funkcji seksualnych. Fluoksetyne max trzymałem 5 tygodni wiec tez głupio wcześniej testowałem leki. Najlepiej jakbyś brał samą fluoksetyne przez tak długi okres i dopiero później dorzucił do niej piribedil albo zszedł z niej gdyby nie działała jak trzeba i wtedy brać sam pranoran. Nie oczekuj, że po kilku dniach bedziesz miał libido po jakimś leku, potrzymaj ten pranoran chociaż 4 tygodnie, chyba że bedziesz źle się czuł na nim. Ja obecnie testuje lamotrygine i nie wiem czy będę dorzucał ssri czy właśnie jakiegoś agoniste dopaminy. Kiedyś brałem kabergoline ale tylko przez 2 tygodnie, w celu zbycia prolaktyny bo myślałem że ona jest winna i pomimo normalnego poziomu po odstawieniu nadal nie było żadnej poprawy a później wyczytałem że trzeba ją dłużej trzymać.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem ze fluoksetyne brałem krótko ale przypomnialo mi sie jak to bylo na innych ssri ktore bralem czyli coraz slabsze libido. Fajnie czułem sie na tej fluoksetynie ale brakowalo mi tego napędu który daje libido. Takze nie chce sie znów pchać w ssri. Dam trocie czasu temu pranoranowi  ale i tak raczej wrócę do tianesalu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie! 
Mam 39 lat i chyba coś w rodzaju PSSD. 

Przeraził mnie ten wątek! Nie wiem na ile mogę traktować te dane poważnie, ale trudno mi uwierzyć, że lek może na zawsze zniszczyć naturalne libido czy zdolność do erekcji. Oby nie!

 

Moja historia jest taka, że nie miałem depresji, ale moja neurolog „zdiagnozowała” u mnie fibromialgię. Niewtajemniczonym powiem, że jest to zespół silnych bóli, ale w ramach fibro nie ma problemów z erekcją czy libido. 
Na fibro otrzymałem leczenie DULOKSYTYNĄ (lek z grupy SNRI), którą przyjmowałem od lata 2019 do maja 2020 (w tym przez polowe tego czasu maksymalną dopuszczalną dawkę). 
Na początku problemy ze zasypianiem, które ustąpiły po około miesiącu. Następnie problem z osiągnięciem orgazmu. Po około 2-3 miesiącach pierwsze w życiu problemy z erekcją, po pół roku - problemy regularne, libido coraz niższe. 
Kobsultacja z neurolog - zmniejszenie dawki leku. Bez poprawy. Po miesiącu stopniowo odstawiłem lek. 

 

Czekalem na poprawę, ale ona nie zaszła. Dziś jestem już około 4 i pół miesiąca i moje libido jest 10 razy słabsze niż przed kuracją. Mam problemy ze wzwodem, gorsze czucie genitaliów i zdarza się, że brak przyjemności podczas seksu czy masturbacji. Mój związek się rozpada, ja zaczynam się frustrować. O PSSD usłyszałem 3 dni temu. Proszę pomóżcie! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja prawie w ogóle nie czuję podniecenia, ani ochoty. Orgazmu jakby w ogóle nie odczuwam. Często nawet nie czułem momentu ejakulacji.

Rozstałem się niedawno, więc problemu w sumie nie ma pod tym względem.

Z rzeczy takich nieeleganckich miewam polucje nocne (ejakulację w trakcie snu).

W sumie, zupełnie szczerze, brak popędu seksualnego wydaje mi się pozytywny.

Może jak ogarnę się psychicznie i wejdę w związek to będę próbował coś z tym robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie, czy zdolal odbyc ktos stosunek plciowy z kobieta po zazyciu sindelfalu(wiagry)? Ja kupilem sobie L-arginine ale jak zwale to noc nie pomaga, wiem ze to suplement ale podobno porownywalny ze skutecznoscia do wiagry, a skoro on nie pomaga to czy iwagra pomoze... Chcociaz niektorzy mowia ze wiagra jest duzo skuteczniejszazsam juz nie wiem. Interesuje mnie tylko czy wiagra pomaga w tych sprawach skutecznie? Bralem 20 mg escitalopramua teraz przeszlem na 30 duloksetyny. Wczesniej wenla 150 mg. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peritol brałem tylko kilka dni, to jest brudny lek. Jeśli cierpisz na zaburzenia lekowe lub depresje to po kilku dniach gwarantuje że go szybko odstawiasz tak jak było w moim przypadku. On jest stosowany w zespole serotoninowym.

Viagra pomaga przy stosunku, w moim przypadku dawała mi erekcje ale tylko w przypadku fizycznej stymulacji. Po orgazmie na drugą rundę już nie działała. Nie próbowałem cialis, podobno działa cały weekend. L-argininy to suplement, nie działa w ogóle. Brałem l argininę na początku przygody z pssd. 6 miesięcy brania różnych suplementów i abstynencji od leków nic nie dało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Thelistener napisał:

Witajcie! 
Mam 39 lat i chyba coś w rodzaju PSSD. 

Przeraził mnie ten wątek! Nie wiem na ile mogę traktować te dane poważnie, ale trudno mi uwierzyć, że lek może na zawsze zniszczyć naturalne libido czy zdolność do erekcji. Oby nie!

 

Moja historia jest taka, że nie miałem depresji, ale moja neurolog „zdiagnozowała” u mnie fibromialgię. Niewtajemniczonym powiem, że jest to zespół silnych bóli, ale w ramach fibro nie ma problemów z erekcją czy libido. 
Na fibro otrzymałem leczenie DULOKSYTYNĄ (lek z grupy SNRI), którą przyjmowałem od lata 2019 do maja 2020 (w tym przez polowe tego czasu maksymalną dopuszczalną dawkę). 
Na początku problemy ze zasypianiem, które ustąpiły po około miesiącu. Następnie problem z osiągnięciem orgazmu. Po około 2-3 miesiącach pierwsze w życiu problemy z erekcją, po pół roku - problemy regularne, libido coraz niższe. 
Kobsultacja z neurolog - zmniejszenie dawki leku. Bez poprawy. Po miesiącu stopniowo odstawiłem lek. 

 

Czekalem na poprawę, ale ona nie zaszła. Dziś jestem już około 4 i pół miesiąca i moje libido jest 10 razy słabsze niż przed kuracją. Mam problemy ze wzwodem, gorsze czucie genitaliów i zdarza się, że brak przyjemności podczas seksu czy masturbacji. Mój związek się rozpada, ja zaczynam się frustrować. O PSSD usłyszałem 3 dni temu. Proszę pomóżcie! 

Jeśli przed duloksetyną było wszystko w porządku w tych sprawach to znaczy że masz pssd. Nie napisałes jak bardzo masz przekroczona prolaktyna i jak duży niedobór testosteronu. Jeśli nie masz prolaktyny przekroczonej conajmniej dwukrotnie to nie jest ona prawdopodobnie przyczyna. Testosteron może osłabić libido ale nie utratę czucia genitaliów. Po odstawieniu leków z grupy ssri/snri podwyższona prolaktyna jak i kortyzol to standard. Prawdopodobnie kolejny lekarz uzna że duloksetyna przestała działać i będzie chciał Twoja fibromialgie i pozostałe problemy leczyć wenlafaksyna która Ciebie pewnie dobije. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, arturop77 napisał:

viagra czyli sildanefil pomaga uzyskać wzwód i jest skuteczne ale nie daje podniecenia a to jest podstawa. Libido daje życiowy napęd a niestety po lekach ssri lub snri na płeć przeciwną patrzy sie bez zainteresowania

No tak, do twgo to jakies wspomagacze trzeba na libido. 

 

AnonimPSSD czy moge zapytac jakie leki brales i w jakich dawkach ze wiqgra Ci pomogla, ja bralem ostatnio 20 mg escitalopramu i nie wiem czy po tym cos zadzialala by wiagra bo libido i erekcja zero...? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może się powtarzam, ale czy znane są przypadki wyleczenia lub minięcia PSSD? Jestem przerażony, gdy czytam ze ludzie chodzą z tym po 10 lat. Z drugiej strony w oficjalnych opisach mówi sie, że PASD. Z czasem przemija. To jak to w końcu jest? Znacie konkretnych ludzi, którym przeminęło? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sildenafil pomagał jako tako tylko na erekcje i to jeszcze jak nie miałem pelnoobjawowej depresji i byłem wtedy bez leków. Brałem suplementy, co jakiś czas aspirynę. Biorąc ssri szkoda pieniędzy na sildenafil. Coś tam trochę pomoże ale to nie ma sensu. Było kilka historii wyzdrowienia ale nie wiadomo czy były one prawdziwe. Pssd samo nie przechodzi, jest masa ludzi która to ma od kilkudziesięciu lat i dalej bez poprawy. Mam do was pytanie, wasze pssd tez jest najsilniejsze rano? U mnie na wieczór jest trochę słabsze ale tylko odrobine. I czy tez macie tak, że w pozycji stojącej trudniej cokolwiek zrobić niż w pozycji siedzącej/leżącej? Mam bardzo osłabione nogi od czasu pssd. Jakby co jest ogólnoświatowe forum: pssdforum . org

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Kuiklinau napisał:

Mi całkowicie minęło i mimo ciągłego brania fluoksetyny. Pisałem o tym kilka stron temu.

Ale miałeś PSSD czy objawy w trakcie brania? Po jakim czasie od odstawienia minęło? 

Edytowane przez Thelistener

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wygladala u was sprawa z rozpoczeciem terapii ssri? Lekarz w ogole poinformowal Was o mozliwych skutkach ubocznych? Pomijajac fakt, ze o pssd nie kazdy moze wiedziec, to hiperprolaktynemia, hipogonadyzm oraz trwale zmiany w mozgu (czesto prowadzace do obnizenia jakosci zycia z powodu braku odczuwania emocji itp.) sa skutkami ubocznymi, o ktorych kazdy psychiatra wie. Wiekszosc ludzi, ktorzy maja pssd to osoby, ktorym ssri zaproponowano w bardzo mlodym wieku. Czy w obowiazku lekarza nie lezy poinformowanie o przebiegu leczenia, mozliwych skutkach porzadanych oraz nieporzadanych? Te leki powoduja trwale zmiany w mozgu i pacjent powinien chyba zostac uswiadomiony o tym. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, AnonimPSSD napisał:

Sildenafil pomagał jako tako tylko na erekcje i to jeszcze jak nie miałem pelnoobjawowej depresji i byłem wtedy bez leków. Brałem suplementy, co jakiś czas aspirynę. Biorąc ssri szkoda pieniędzy na sildenafil. Coś tam trochę pomoże ale to nie ma sensu. Było kilka historii wyzdrowienia ale nie wiadomo czy były one prawdziwe. Pssd samo nie przechodzi, jest masa ludzi która to ma od kilkudziesięciu lat i dalej bez poprawy. Mam do was pytanie, wasze pssd tez jest najsilniejsze rano? U mnie na wieczór jest trochę słabsze ale tylko odrobine. I czy tez macie tak, że w pozycji stojącej trudniej cokolwiek zrobić niż w pozycji siedzącej/leżącej? Mam bardzo osłabione nogi od czasu pssd. Jakby co jest ogólnoświatowe forum: pssdforum . org

No ale dlaczego nie oplaca sie brac wiagry z ssri skoro dziala? Orgazm to tam nie wazny az tak. Pozatym jak sie odstawi calkiem ssri to PSSD jest jescze gorsze... dlatego lepiej brac male dawki ssri do konca zycia prawda? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×