Skocz do zawartości
Nerwica.com

Problem z ukochaną :-(


Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem z moją dziewczyną od pół roku wszystko było wspaniale, lecz od jakiegoś czasu zaczęły się problemy. Moja dziewczyna strasznie się denerwuje najdrobniejszymi rzeczami które zrobię, gdy spotkam się z kumplami lub gdy coś powiem głupiego . Ostatnio stwierdziła że musimy się rozstać bo ona juz nie ma siły do mnie, mimo iż staram się, robię co tylko mogę, jestem na każde Jej zawołanie ( oczywiście jestem szczęśliwy gdy tylko ją widzę), następnym problemem jest to że jestem jedynakiem i moja mama jest zapatrzona we mnie (eski gdzie jestem itp), jest to też bardzo duży powód dlaczego moja dziewczyna wiecznie się denerwuje i obraża na mnie ( bo odpisałem ). Kiedyś byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi, teraz boję się cokolwiek jej powiedzieć bo zaraz foch. Kocham ją jak nikogo w życiu i boję się stracić Jej. Kiedyś doszło do ostrego spięcia i postanowiła że zrywa ze mną że już nie chce być w związku bo nie potrafi, wtedy Jej powiedziałem że Ją kocham nad życie i nie widzę świata poza nią, ona odparła że miłość to nie wszystko :-( w końcu przytuliła mnie po długim monologu z mojej strony w którym mówiłem jej wszystko co do niej czuje i powiedziała krótkie że mnie kocha. Bardzo często mówię jej co do niej czuje, nie boję się wyrażać uczuć oraz okazywać miłości. Przez ten czas czarnych chmur nad naszym związkiem stała się oschła, chamska czym bardzo często sprawia mi przykrość. Czasami jest tak że mówi że mi ufa a za kilka dni że nigdy nic takiego mi nie powiedziała i żebym nie kłamał. Kocha mnie a tak się zachowuje że wszystko jej przeszkadza, że denerwuje ją gdy się tylko pojawię, no i że czuję się bardzo często jak by miała mnie "gdzieś" i nie zależało Jej na moich uczuciach :-( wczoraj powiedziała mi że nie potrzebuje wrażeń w życiu już , proszę poradźcie co mam zrobić bo nie mogę się skoncentrować na nauce, nie śpię, tylko myślę o Niej bo ją Kocham nad wszystko co mam i wiem że to Ta JEDYNA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsza myśl - może jesteś ZA BARDZO, za dużo Ciebie w tym związku i dziewczyna się dusi, dlatego wszystko ją drażni? I im bardziej się starasz, tym bardziej jest rozdrażniona, a im bardziej jest rozdrażniona, tym Ty bardziej się starasz? Wbrew pozorom można związki zagłaskać na śmierć.

"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."

Lisbeth Salander

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vian ma rację - za dużo Ciebie dla niej, przytłaczasz ją. Myślę, że ona potrzebuje jakiegoś innego sposobu okazywania uczuć, może ona krzyczy i kłóci się o miłość?

 

Powinieneś też uregulować sytuację z matką - to może wiele psuć.

 

Piszę, jakbym ja się czuła - nie wiem czy do niej pasuje.

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wypełnij sobie czas.

Zajmij się hobby, wyskocz gdzieś z kumplami, zrób coś w domu...

Masz problemy, bo sprowadziłeś swój świat do jednej osoby. Jakkolwiek romantycznie to brzmi w praktyce nie jest za zdrowe dla związków, bo każdy potrzebuje przestrzeni.

"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."

Lisbeth Salander

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na przyszłość, nie okazuj jej też aż tylu pozytywnych uczuć w jakiś słodki sposób. Mężczyźni zazwyczaj są skryci. Mój facet też ciągle mi mówi "o misiaczku koteczku jak ja Cię bardzo kocham" i również mnie to irytuje. Mam ochotę mu czasem powiedzieć "BĄDŹ MĘŻCZYZNĄ, a nie misiaczkiem"... To, że ją kochasz, możesz okazać na wiele sposobów. Staraj się nie być uległy, i nie być "na każde jej zawołanie", jak napisałeś. Bo ona Cię ma za służącego i traci do Ciebie szacunek. Jeżeli nie przesadzasz z relacją z matką, to powiedz jej, że to Twoja rodzicielka, masz prawo utrzymywać z nią kontakt. A mamę poproś, żeby zaprzestała być nadopiekuńcza (;

"Kocham Cię" powiedziane raz na jakiś czas ma większą wartość niż mówione bezustannie, z nudów. Trzymaj się i życzę powodzenia w krótkim odpoczynku od dziewczyny. Nie przybiegaj tylko później do niej na kolanach. Bądź dumny, ale czuły (:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dokladnie odpsusc chociaz troche..:) pomysli ,zrozumie czasem trzeba tropche przytopowac..zeby zatesknic.daj jej czas.

Jesli to nie pomoze..to nic na sile.

Predzej ja zdenerwujesz nachalnoscia w tej chwili niz..ograniczeniem spotkan telefonow.

„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A teraz z innej beczki nie rozumiem dlaczego gdy czasami przychodzę do mojego domu z Nią czuje się fatalnie, skrępowany, zawstydzony po prostu nie jestem sobą ;/ może to ma jakiś związek z tym że nigdy nikogo nie przyprowadzałem do domu. Macie jakieś sposoby na przełamanie tego ?? :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A teraz z innej beczki nie rozumiem dlaczego gdy czasami przychodzę do mojego domu z Nią czuje się fatalnie, skrępowany, zawstydzony po prostu nie jestem sobą ;/ może to ma jakiś związek z tym że nigdy nikogo nie przyprowadzałem do domu. Macie jakieś sposoby na przełamanie tego ?? :bezradny:

 

Boisz sie co mama powie? Albo, ze Twoja dziewczyna z czyms wyskoczy i bedziesz musial przed mama swiecic oczami? Bo pisales ze macie bliskie relacje

 

Ostatnio stwierdziła że musimy się rozstać bo ona juz nie ma siły do mnie,

no ok..a jakies konkrety? co ja tak denerwuje w Twoim zachowaniu?

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Między nami jest ok aktualnie, ale ją najbardziej denerwuje to iż mam dobre relacje z rodzicami głównie z matką. Myślę że powodem dlaczego jest uprzedzona do mojej mamy jest to iż ona nie żyje dobrze ze swoją można rzec iż bardzo źle. Powodem do kłótni było też to iż byłem nieusamodzielniony ALE ostatnio znalazłem pracę staram się to zmienić myślę że będzie dobrze. A w sprawie z domem nie wiem dlaczego a , dałem się strasznie podpuścić przeciwko rodzicom i bardziej boję się co oni powiedzą albo nie wiem sam juz.... Chciał bym naprawić wszystko bym mógł do domu przyjść bez niepotrzebnych nerwów i stresu że znowu coś się stanie i będziemy się kłócić. ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najwyrazniej jest zazdrosna o dobre relacje z Twoja mama.

dałem się strasznie podpuścić przeciwko rodzicom i bardziej boję się co oni powiedzą albo nie wiem sam juz.

fajnie , ze masz dobre relacje z rodzicami, to nieczesto sie zdarza...nie pozwol, zeby zazdrosc to zepsula.

Chciał bym naprawić wszystko bym mógł do domu przyjść bez niepotrzebnych nerwów i stresu że znowu coś się stanie i będziemy się kłócić. ;/

No to pogadaj szczerze

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze już rozmawiałem nic to nie daje mój lęk gdy przyprowadzam ją do mnie nie mija może dlatego że ona nie chce zbytnio się zapoznać z moimi rodzicami ??? Ich znajomość pozostanie na dzien dobry , do widzenia i tyle, bardzo mi ciężko z tym bo chciał bym żeby się u mnie czuła jak w domu ale jak to wszystko zrobić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rafau, mam wrażenie, że tej dziewczynie nie zależy na Tobie. Jaka normalna dziewczyna by tak reagowała na kontakty z matką? Miała tak skrajne emocje, nie dbała o związek... Myślę, że zasługujesz na kogoś, kto doceni Twoją wrażliwość.

A ona zachowuje się, nie jak gdybyście byli pół roku tylko z dziesięć lat, gdy faktycznie nie chce się już za wiele, a czułości nadmierne drażnią.

Życie nie jest problemem do rozwiązania...

jest realnością, którą warto doświadczać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×