Skocz do zawartości
Nerwica.com

TRAZODON (Azoneurax, Trazodone Neuraxpharm, Trittico CR/XR)


jowita

Czy trazodon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

235 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy trazodon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      148
    • Nie
      68
    • Zaszkodził
      31


Rekomendowane odpowiedzi

A ja twierdzę, że to Trittico o kant d... rozbić.

25mg - na początku coś działał, ale zaledwie po kilku dniach przestał - po tabletce nawet senny nie byłem. Jedyny plus taki, że nie budzę się w nocy jak to miało miejsce wcześniej.

50mg - trochę zamula, uspokaja myśli, ale nawet senny nie jestem więc zasypiam tak samo. Za to rano boli po tym łeb.

Nie polecam.

No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nobody25, owszem pomógł mi bardzo-wreszcie cała nocka przespana,z zasypianiem żadnych problemów.Max.dawka którą brałam to było 150 mg.Ja mam ogólnie tak że lek przestaje działać po plus minus 6 miesiacach,albo wyskakuje mi coś co wygląda na uboka(chociaż podobno nie powinno,bo takie rzeczy tylko na początku zażywania się tylko mogą zdażyć)a przy trittico 2 lata udało mi się pociągnąć.Teraz od niedawna tylko mam problem z wstawaniem,problemy z koncentracją i zastanawiam się czy to nie z trittico.

schatten, całkiem możliwe bo widzisz,leki maja to do siebie że każdy na każdego inaczej działa

You have to die a few times

before you can really

live.

Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

estera1, czasem mnie usypia, czasem nie, i dokładam afobam. Różnie to jest, raz uśpi mnie 50 mg, raz 75 mg. Afobam staram się dokładać rzadko. Generalnie te leki to jeden wielki czort, tak uważam. Nie można ich brać w nieskończoność :/

"Proszę myśleć pozytywnie..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

estera1, brałem już całe mnóstwo leków. Mirtę, miansę, amitryptylinę, trazodon,doksepinę, i wiele wiele innych. W perspektywie czasu brania tych leków, stwierdzam że leki to największy szit jakie kiedykolwiek brałem.Psychiatrze b. łatwo jest zdiagnozować i rzucać lekami na lewo i prawo. Jednak leki wszystkiego nie załatwią, można je brać w nieskończoność i i tak wszystko wraca. Należy zacząć myślę pracować nad sobą, albo rzucić się na głęboką wodę i płynąć. Tylko jak? :/

"Proszę myśleć pozytywnie..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie leki to nie wszystko ale nawet jak zaczniesz pracować nad sobą to pozoistaje uzależnienie fizyczne od tabsy i co wtedy?lekarze zastępują innym lekiem po jakimś i od niego uzależnisz sie ,kolejny lek..błędne koło.Bez leków nie zaśniesz?co u ciebie zdiagnozowali?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

estera1, Nie mam żadnego wsparcia w nikim. Matka non stop pracuję,teraz wyjechała za granicę. Jestem jedynakiem. Całymi dniami bywało tak że tygodniami z nikim nie gadałem. Ojciec jest zaborczym,zazdrosnym,zakompleksionym gościem który jeździ na ryby i w dupie ma mnie. Nie mam partnerki, nikogo z kim mógłbym pogadać. Teraz wziąłem urlop od szkoły bo już nie dawałem rady. Zastanawiam się nad terapią, gdzieś w Poznaniu na oddziale dziennym. Ale normalnie wśród ludzi z nerwicą,fobią,a nie wśród np. schizofreników.

"Proszę myśleć pozytywnie..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Załóż osobny temat moze ktos z Poznania ci kogos poleci?wspolczuje ci.Jedynie na forum masz z kim pogadac.Nerwica sama z siebie sie nie wziela.Znajomych tez nie masz?szkoda bo to twoje zycie jest nijakie.Z nudow czlowiek za duzo mysli i nakreca sie.Musisz koniecznie isc na terapie.Moze gdybys wyprowadzil sie z domu to cos by to zmienilo?ale z czego bys sie utrzymal?twoj dom i otoczenie źle na ciebie wplywa.

 

-- 31 sie 2014, 13:51 --

 

A na zlot nie chcialbys pojsc?zainteresowania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nobody25, również Ci bardzo współczuję, życie dla niektórych bywa na prawdę bardzo ciężkie. Dobrze, że tu na forum można się wyżalić, opisać swoje emocje, Zawsze się znajdzie ktoś, kto pocieszy, powie, że ma podobne odczucia i to jest piękne.

Jeśli jesteś z Poznania lub okolic, to wiem, że są w sobotę co tydzień zloty uczestników tego forum, wiem to od bardzo sympatycznego chłopaka, który również jest z Poznania i chodzi na te spotkania. Sama chciałabym kiedyś się również tam pojawić:)

"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,

jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."

 

 

Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

estera1, w zasadzie planuję się przeprowadzić. Oprócz nerwicy mam jeszcze guza przysadki który wydziela zasrane hormony. Obecnie mam je tak rozregulowane że nie wiem czy to wina ich czy nerwicy. W październiku idę na endokrynologię na D1 do Poznania. Chcę się przeprowadzić ale wiesz jak jest.Dzięki za miłe słowa.

 

Zainteresowania? w zasadzie tylko teologia mnie interesuje. Zbliżyłem się w tym okresie do jedynej osoby która mnie przygarnęła takim jakim jestem. To Bóg. Możecie się śmiać, ale prawda jest taka że tylko On mi pomaga w tych chwilach.

"Proszę myśleć pozytywnie..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nobody25, ale nikt nie ma zamiaru się z Ciebie śmiać. Każdy wybiera to, co jest dla niego najlepsze, jedni medytują, inni modlą się do allacha, a Ty wybrałeś Boga. I wszystko jest ok. ;)

"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,

jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."

 

 

Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

estera1, zdaje sobie sprawę z tego że w takim mieście jak Poznań, dużo łatwiej wyjść z depresji/leków/fobii. Jeżdżę na rowerze,mam taki dobry, lekki aluminiowy. Świetnie się jeździ, Boże co ja km na tym rowerze już zrobiłem to głowa mała. Dodatkowo 3-4 razy w tyg. basen. Tylko właśnie najgorzej zrobić ten 1 krok. Miałem się przeprowadzać w sumie teraz, w tym tygodniu, a tak mnie zmógł spadek albo wzrost hormonów że bez benzo to nie przeżył bym raczej. To taka trochę droga donikąd,no ale co zrobić. Ty jesteś z Poznania?

"Proszę myśleć pozytywnie..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie.Gdybym byla zapewne poszlabym z toba na rower ;) a nie ma u ciebie jakis zlotow rowerzystow np.co sobote i wspolnie jezdza w trasy?poszukaj na fb.Dokladnie z jakim hormonem masz problem?to przez przesadke ,co z tym guzem?super,ze masz chceci wyjsc z domu.Kobiety nie chcesz miec?albo jakas chocby przyjaciolke ?zapisz sie na terapie,wyprowadz sie i zacznij zyc swoim zycirm skoro rodzina ma cie gdzies.Pracujesz?byles na jakims urlopie zdala od poznania?

 

-- 31 sie 2014, 18:48 --

 

Odbiegamy troche od tematu w watku.Zaraz nam ktos napisze ,ze zasmiecamy watek :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×