Skocz do zawartości
Nerwica.com

Niechęc do pracy


rav71

Rekomendowane odpowiedzi

carlosbueno, przypuszczam, że to nie będzie jakoś super lekkie, ale coś z tym zyciem muszę zrobić, bo zwariuję doszczętnie.

carlosbueno a Ty zamierzasz coś robić ze swoim życiem?

Ja mam ten plus, ze przynajmniej próbuję..

"Objawy mają swoje znaczenie"

Zygmunt Freud (1856-1939)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, Piotrek poda Ci szczegóły. Ja się poważnie zastanawiam.

 

-- 11 lut 2012, 13:58 --

 

*Wiola*, tak, jedź z nami :D

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, ja mieszkam na wsi i dobrze wiem, co to praca fizyczna na polu czy w sadzie :roll:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shinobi, podaj mi jeszcze, jak masz ich stronę w necie albo coś podobnego, żebym wiedziała z kim będę gadać przez tel, jak będę do nich dzwonić.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, a za granicę już się nie wybierasz?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, rozumiem. Przynajmniej masz spokój w domu nie to, co ja.

 

shinobi, ok. dzięki.

 

*Wiola*, niestety... życie to nie bajka :roll: A ja ta obecna praca idzie?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, ja wciąż cierpię po tym, że 2 dni temu wróciłam do domu o 2-giej w nocy. A moi rówieśnicy balują kilka razy w tygodniu do 3-4 plus powrót... Czuję się, jakby mnie "młodość" nie dotyczyła... Poza tym boli mnie poruszanie się - dosłownie... :cry:

 

kornelia_lilia, dziecięciem będąc również pracowałam na polu. Ale zawsze czułam, że jestem inna niż reszta rodziny... :roll: Nie tyle mieszczuch, co domatorka. Marzy mi się praca przy komputerze, ech...

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, Praca w sumie lekka i przyjemna, nie mam narzuconego czasu , ani bata nad głowa, ale przez to mam problemy z mobilizacją , no i nie jest łatwo sie "przebić" więc efekty marne:(

 

Kiya, No to ja muszę przyznać, że krótko to trwało , ale trochę takiej młodości doświadczyłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×