Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
magdasz

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Rekomendowane odpowiedzi

bethi dziękuje:*

 

Rozumiem tą różnicę:)

 

Ostatnio wiele zrozumiałam, wiele On pomógł mi zrozumieć, nazwać.... dotarło do mnie, że takim obsesyjnym lękiem zadaje ból nie tylko sobie ale też tym, których kocham

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saliach, chodziło mi o to, że On chce być z Tobą, a więc nie Tobie decydować o tym, czy zasługuje na kogoś innego czy nie, On Ciebie kocha i już, a więc nie myśl takimi kategoriami :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

K. Staram się tak nie myśleć, ale On jest dla mnie dobry i kochany a ja Go krzywdze napadami złości, zazdrości itp, na które nie zasłużył, a nie chce tego, nie chce taka być. Boję się (powinnam wykreśłić ze słownika słowa "boję się"), że jeśli nie wezme się w garść i nie pójde do lekarza to Jemu zabraknie w końcu sił i odejdzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saliach, ale zobacz - jesteś bogata w wiedzę - wiesz już co źle robisz i co chcesz zmienić w sobie na początku, to dużo.

Jednak wydaje mi się, że On doskonale rozumie Ciebie i dlatego sam się nie złości. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Moje problemy zaczely sie z dniem 1 wrzesnia 2007 roku kiedy to poszedlem do szkoly, jestem aktualnie w 4 klasie technikum elektronicznego w moim malym miasteczku, nagle glupio sie poczulem, stwierdzilem ze mialem niepoukladane prywatne sprawy, a poszedlem do szkoly, tak jakby caly swiat mi sie zawalil prosze pomozcie co mam robic, chodzi o sprawy sercowe. pzodrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam dość po prostu dość cholerny świat, głupia ja

mam dziwne wrazenie, że mi sie nie podoba ta psycholozka co mam do niej isc . wogole to nie daje sobie juz rady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostałam dzisiaj silnego ataku (po pewnym bardzo przykrym zdarzeniu). Chyba drugiego takiego w moim życiu (wyłączając oczywiście "normalne" ataki, które mam bardzo często). A teraz czuję duży ból.

Muszę się jakoś ratować, ale obawiam się, że z mojej sytuacji nie ma wyjścia.

Przepraszam, że się użalam, ale nie daję już rady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Felicity nie przepraszaj nie masz za co, dobrze jest wykrzyczeć ból, wyrzucić go z siebie i pamiętaj nie ma sytuacji bez wyjścia, nasza choroba prowadzi nas krętymi ścieżkami, ale gdzieś jest wyjście z tego labiryntu nie możemy przestać w to wierzyć......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Muszę się jakoś ratować, ale obawiam się, że z mojej sytuacji nie ma wyjścia.

 

Felicity teraz masz kryzys, i dlatego tak myślisz... Jak trochę lepiej się poczujesz (a to nastąpi na pewno), to będziesz się dziwić, ze tak myślałaś.

Nie przepraszaj, przeciez po to jest ten wątek, żeby się uzalać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Felicity, a póki masz komu, to się użalaj :smile:

 

Saliach, nie ma za co :smile:

Do usług zawsze kiedy tylko jestem dostępna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

musze isc na koncert

wogole wszyscy sie wystroili a ja mam tylko jeansy

nie mam sie w co ubrac

jezu ale porazka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ale się u mnie dzieje ostatnio najpierw J odnaleziony po latach i szczęscie jakie trudno opisać potem wiecie kogo na naszej klasie znalazlam??? wląsnego ojca...(rozwod). ma tam konto az nie wiedzialąm co powiedzieć dalej nie wiem opowiedziałam trochę o sobie tak po krotce ale chce się zobaczyć ze mną a ja nie bardzo mam ochotę patrzeć na tą ludzką mendę ... Nie wiem co robić mam ochote wywrzeszczeć zlość i napluc mu w gębe .. cale zycie nas olewal zniknał i nie ma czlowieka ... a teraz co cche się bawic w tatusia? trochę za poźno ... na to . napisałiśmy sobie parę słow ... ja jakies mondrosci cytaty powysyłałam bo nie umiałam nic mądrego wynyślić a potem juz jakoś opornie ale szło ... Moja siostra nie bedzi gadac z ta gnidą i ja chyba tez nie chce ...

chciała bym go umiejętnie psychologicznie wbic w ziemię a nie umiem cholerka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna48, ale po co to robić ?

Jeśli nie chcesz się z nim widzieć, po prostu napisz o tym.

Konkretnie i krótko, urwij znajomość.

 

Chcesz na niego tracić energię ?

 

 

A tak poza tym, nie myślałaś o tym, że może chce naprawić swój błąd ?

Późno czy nie, ale zawsze.

Każdy powinien mieć na to szansę, ale to już Twój wybór, Ty wiesz najlepiej o relacjach między Wami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

sama nie wiesz chyba jakies rady udzielić najgorsze ze ja tez nie wiem co zrobić z reszta mam teraz inne problemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna48, ja nie udzielę Tobie rady, na pewno nie związanej z tak prywatną sferą życia, której losy tak naprawdę zależą od Ciebie.

 

Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
chce się zobaczyć ze mną a ja nie bardzo mam ochotę patrzeć na tą ludzką mendę ...

Chyba samo mówi za się... Chyba zbyt wiele w Tobie jeszcze złości. Daj sobie czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutna ale to Ty go znalazłaś ?? jeśli tak to w jakim celu? Może ochłoń troszkę przemyśl, ja bym się spotkała z czystej ciekawości i takiej chęci pokazania, że świetnie sobie bez Ciebie daję radę, dodam tylko, że mam identyczną sytuację więc wiem co piszę tyle tylko, że ja swojego nie znalazłam ...... jeszcze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja znalazłam pierwsza ... przez przypadek a moze z ciekawosci czy jest czy nie nienawidze go i to niepodlega dyskusji ... :twisted::evil:

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:43 am ]

między nami nie ma relacji... ten człowiek zniknał z naszego zycia wraz z podpisaniem papierka o rozwodzie .... zniknal i mial nas w powazaniu... to smutna i długa historia nie chce jej opisywac publicznie. Bynajmniej jak się uczuyam w szkole dla doroslych i potrzebe mi były pieniądze na nią a on miał jeszcze obowiążek polacić alimenty to powiedział ze skoro chodze do takiej szkoły to mogę sama na siebie zarobić... coż... przykre ale taki jest zawsze sie wymigiwał od wszystkiego moja sisotra ni echce o nim slyszeć i ja tez... chyba... choć moze mogl by pomuc ale ja juz jego pomocy nie potrzebuję... :evil::evil::evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna aż się zastanawiam czy aby nie mamy tego samego ojca serio serio :mrgreen: co nie zmienia postaci rzeczy, że ja z wielką przyjemnością bym mu dowaliła tym, że jestem fajna laska i mam fajne życie i że zero w tym jego zasługi taka to ze mnie mściwa żmija ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hehehehe widze ze takiego kwiatu to poł światu... hehehe dobrze mi było bez niego wcale nie odczułam tego ze z nami nie był :) robie na niego wielka parujaca k..e :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj u psychologa byłem.....no i mam takie przemyślenia dziwne......

Nienawidze siebie i zazdroszcze ludziom z reala tego kim są.Zazdroszcze im wszystkiego........charakteru,wyglądu...tego czegoś co sprawia ze są lepsi ode mnie.Sam nie widze w sobie cech pozytywnych...dzisiaj jak jechałem pociągiem to zazdrosciłem innym ludziom tego że rozmawiają z kimś na luzie...i już w moich oczach byli lepsi ode mnie.To co ja robie ze sobą jest chore :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

smutna48, ciężko się żyje z taką nienawiścią w sercu, tym bardziej taką płomienną... Wiele jeszcze masz do uporządkowania w związku z ojcem, postaraj się o to dla własnego, świętego spokoju, niekoniecznie z ojcem, ale np. poprzez psychoterapię.

 

człowiek nerwica, to wiedzę, że nic nowego u Ciebie ;) Eh, szkoda, że tak sobie niszczysz życie - przez nienawiść, która nie ma sensu ani podstaw ani przyszłości ani przeszłości... Pielęgnujesz ją w sobie jak najcenniejszy skarb :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czy ja wiem... ale masz racje Bethi jedyne co czuje to wielka zlość napisal mi że dzieci nie powinny płacić za błedy rodzicow coż ja nie widze błedów rodziców ja widzę tylko jego bład moja mama nie zrobila nic złego. to ten czlowiek to on...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sie mi wydaje, czy Wy również macie wrażenie, że Twój ojciec usiłuje rozkładać na raty swoje błędy życiowe... Cóż, niektórzy nigdy nie dorosną na tyle, aby wziąć odpowiedzialność za swoje czyny...

smutna48, a może po prostu mu napisz co o tym myślisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×