Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

No kurde, jesteś dorosła. Kiedyś musisz nauczyć się zarząć kasą. No ale ja nie mam Chad nie więc nie wiem 

Dobram już się pogodzilismy. Mysle, ze ma bordera. moze namowie go na wizyte u specjalisty. Mieszkanie bedzie do konca roku, pytalam mamę. wytrzymam, bo przynajmniej z tego mieszkania mam dochód, a dochód idzie w wykonczenie tego. No ale bedzie piękne, i po mojemu.

 

okazalo sie ze brat ma bolerioze... ech.

znaczy ja mam jakieś tam dochody, ale wiekszość chcę oszczedzic wiec wysylam im.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Verinia napisał(a):

szczerze? On o wszystko się drze. Poszło  to, że nie zrobiłam obiadu. Po prostu byłam wyczerpana i ogólnie czuje się źle. później już nie wyytrzymalam tego wszystkiego i poszło w płacz. Czasem chcesz i wiesz, że masz coś zrobić, ale czujesz się wyczerpana i do niczego.

 

O nie. Współczuje.

Wyprowadzaj się przy najbliższej okazji jeśli tylko masz taką możliwość.

Ja w wieku 19 lat się wyprowadziłam od ojca pijaka. Niesamowita ulga

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Verinia im dłużej będziesz uzależniona ekonomicznie od rodziców, tym będzie Ci trudniej się od nich oddzielić. A jeśli te relacje Ci nie służą, to kierunek powinien być jasny.

 

Tylko wyprowadzając się do jak rozumiem "ich" mieszkania, nadal będziesz od nich zależna. Także to takie hmmm nadal na smyczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

@Verinia im dłużej będziesz uzależniona ekonomicznie od rodziców, tym będzie Ci trudniej się od nich oddzielić. A jeśli te relacje Ci nie służą, to kierunek powinien być jasny.

 

Tylko wyprowadzając się do jak rozumiem "ich" mieszkania, nadal będziesz od nich zależna. Także to takie hmmm nadal na smyczy

moje to będzie mieszkanie ;) 

wolę, by oni prowadzili moje finanse częściowo, bo nie panuję nad zakupami w chwilach euforii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, brum.brum napisał(a):

Wierzę. Dawno już nie fikłem na lodzie 🙃Pewnie teraz jak to napisałem , się wydarzy :D 

Oby nie.

W ogóle to śmiesznie wyglądało, ale było mega niebezpieczne.

Bo ja się wyjebałam, podcięłam niechcący mamie nogi i ta wleciała na mnie. 🥲 ze mną to pół biedy, ale jakby mama złamała nogę czy coś to byłoby kiepsko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, cynthia napisał(a):

Oby nie.

W ogóle to śmiesznie wyglądało, ale było mega niebezpieczne.

Bo ja się wyjebałam, podcięłam niechcący mamie nogi i ta wleciała na mnie. 🥲 ze mną to pół biedy, ale jakby mama złamała nogę czy coś to byłoby kiepsko.

Czyli upadek grupowy :D ale żeby tak mamę podciąć- no wiesz co:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, brum.brum napisał(a):

Dobrze że możesz płakać , dać emocjom ujście. To już jest na plus. Nie każdy potrafi, nie każdy może ( zamrożenie )

ja straciłem nadzieję na lepsze życie w 2019 r. od 6 lat jestem wrakiem człowieka i nie mam już siły a nie potrafię się zabić eh co za życie a lepiej już nie będzie niestety :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Hurricaner27 napisał(a):

ja straciłem nadzieję na lepsze życie w 2019 r. od 6 lat jestem wrakiem człowieka i nie mam już siły a nie potrafię się zabić eh co za życie a lepiej już nie będzie niestety :(

Nie podważam tego jak się czujesz. Wierzę, że tak jest jak piszesz. Ale nie wiem czy ciągłe o tym pisanie, że chcesz się zabić, coś dobrego Ci przyniesie. Szczerze mówiąc, wątpię. Nie znam Twojej historii, nie wiem z czym się mierzysz oprócz myśli s.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Nie podważam tego jak się czujesz. Wierzę, że tak jest jak piszesz. Ale nie wiem czy ciągłe o tym pisanie, że chcesz się zabić, coś dobrego Ci przyniesie. Szczerze mówiąc, wątpię. Nie znam Twojej historii, nie wiem z czym się mierzysz oprócz myśli s.  

Pisałem o tych swoich problemach w swoim temacie, nie chcę sie powtarzać ale to jest moje bycie prawiczkiem w wieku 34 lat, wieczna samotnosć, kiepska praca, stracona młodość itd. 🥹

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×