Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość kamila

jak wyglada wizyta u psychologa, psychiatry, psychoterapeuty

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, czy zdarzyło wam się zmienić terapeutę? Co było powodem?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Stwierdziłam, że przemęcze się u szkolnej pedagog do końca roku, muszę sobie poukładac wszysatko, teraz chyba jest najlepszy moment. Okładam i udaję, że żyję, tak być nie może, no sory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

klementynka w co ty nie wierzysz?

pamietaj że każdy jest egoistą i to jest zdrowe i jest dobre

terapeutka dostaje kasę za to że siedzi z Tobą

niezależnie czy ci pomoże czy nie

wybrała ten zawód i stosuje zabiegi żeby nie przenosić Twoich emocji na siebie

 

mirabele a pomaga ci szkolny psycholog?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiedzcie mi co skuteczniejsze? psycholog czy psychiatra? Kto jest bardziej kompetentny? Bylam ostatnio piewrwszy raz na wizycie u psychiatry z polecenia kolezanki, niestety Pani nie przypadla mi do gustu i zastanwiam sie kogo teraz wybrac..?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiedzcie mi co skuteczniejsze? psycholog czy psychiatra? Kto jest bardziej kompetentny?

Sorki, ale to dwa rozne zawody. Zalezy czego potrzebujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd wiecie, w jakim nurcie macie terapię? Terapeuta was informuje, czy sami jesteście obcykani na tyle, by poznać? Pytam, bo mi nic nie mówił na ten temat, a ja sama jestem zielona :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klementynka w co ty nie wierzysz?

pamietaj że każdy jest egoistą i to jest zdrowe i jest dobre

terapeutka dostaje kasę za to że siedzi z Tobą

niezależnie czy ci pomoże czy nie

wybrała ten zawód i stosuje zabiegi żeby nie przenosić Twoich emocji na siebie

 

mirabele a pomaga ci szkolny psycholog?

 

 

nie wiem jak wierzyć mam w to, że ona mi pomoże.

nie potrafię myśleć kategorią, że coś się zmieni. Ja wiem, to dopiero miesiąc terapii. Ale wiem jak to wygląda- już chodziłam na terapię..

 

-- 01 kwi 2012, 18:46 --

 

Skąd wiecie, w jakim nurcie macie terapię? Terapeuta was informuje, czy sami jesteście obcykani na tyle, by poznać? Pytam, bo mi nic nie mówił na ten temat, a ja sama jestem zielona :)

 

 

Ja wiedziałam ze strony www psychoterapeutki, że pracuje w nurcie psychodynamicznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

sens, nie byłam u niej jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie wiem jak wierzyć mam w to, że ona mi pomoże.

nie potrafię myśleć kategorią, że coś się zmieni. Ja wiem, to dopiero miesiąc terapii.

Niektórzy chodzą na terapie latami a Ty po miesiącu myślisz, że nic się nie zmieni. Początki są zawsze ciężkie, jest nawet ciężej niż przed terapią, ale trzeba też od siebie coś dawać na terapi, żeby coś dostać w zamian. Nie zniechęcaj się jeśli na razie nie potrafisz sobie wyobrazić, że może się coś zmienić, chodź na terapie, rozmawiaj w miarę swoich możliwości, pracuj nad sobą a z czasem dostrzeżesz minimalne zmiany. Im dłużej będziesz uczęszczać na terapię tym będzie łatwiej Ci rozmiawiać i więcej postepów będziesz robić. Miesiąc to, że tak powiem, nawet nie początek jeszcze.

 

 

Dzięki wielkie.

Domyślam się, że możesz mieć rację- tak powinno być, tylko widzisz.. ciężko kurde ciężko..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skąd wiecie, w jakim nurcie macie terapię? Terapeuta was informuje, czy sami jesteście obcykani na tyle, by poznać? Pytam, bo mi nic nie mówił na ten temat, a ja sama jestem zielona :)

Masz prawo zapytac terapeute w jakim nurcie pracuje.

Ja raczej jestem obcykana ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem w poznawczo-behawioralnym i psychodynamiczną. W wielkim uproszczeniu poznawczo-behawioralna koncentruje się na "tu i teraz", zmianie zachowań, schematów postępowania, psychodynamiczna zaś koncentruje się na przeszłości, badaniu nieuświadomionych konfliktów intrapersonalnych, mechanizmów obronnych, relacji z rodzicami, relacji z terapeutą. Jest jeszcze poznawcza, systemowa, humanistyczno-egzystencjalna, Gestalt, Erikcsonowska, zorientowana na proces, NLP itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam umowę z moją terapeutką, że jeżeli będę mieć próbę samobójczą ona kieruje mnie do szpitala i wyjawia wszystkie potrzebne informacje. Zgodziłam się na to, bo nie podejrzewam siebie o to. Ciągle jednak obecna jest u mnie autoagresja. I boję się, że to się podłącza do tego kontraktu.. Terapeutka wie, że autoagresja była u mnie zawsze, jednak nie wie, że jest teraz.. Boję się jej powiedzieć, bo nie wiem jakie będą konsekwencje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba autoagresja to nie jest jeszcze próba samobójcza, za to może w przyszłości do niej prowadzić. Nie znam prawa, które by pozwalało na siłę kogoś wrzucić do szpitala za to że się tnie (czy robi coś w tym stylu) - o ile to nie zagraża życiu. Powiedz jej wprost jak jest i czego się boisz.

Nie przejmuj się. Nawet gdybyś trafiła do szpitala to wejdziesz i wyjdziesz, a z samobójstwa za bardzo drogi powrotnej nie ma. Nie bój się.

Tyle mogę poradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skąd wiecie, w jakim nurcie macie terapię? Terapeuta was informuje, czy sami jesteście obcykani na tyle, by poznać? Pytam, bo mi nic nie mówił na ten temat, a ja sama jestem zielona :)

Ja wiedziałam ze strony www psychoterapeutki, że pracuje w nurcie psychodynamicznym.

Aha, to mój ma na stronie:

 

Preferowane metody pracy:

- terapia egzystencjalna

- terapia poznawczo-behawioralna

- relaksacja i wizualizacja

- psychodrama

- strategiczne rozwiązywanie problemów

- coaching

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co tam ja. Nie moge słuchać jak mi mówi, że nie wszystko złe jest przeze mnie, że nie dostrzegam ze ktoś może być i dobry i zły jednocześnie.. etc.

Czytałam o tym, teoretycznie wiem, nie musi mi tłumaczyć.. Ja po prostu w to nie wierzę.

Tak jak mi mówiła, że ona jest dla mnie przez te 50 min, że to jest mój czas.

Wiem, że uczyła się tego, tylko ja w to nie wierzę

beznadziejny przypadek

 

klemenynka, już chciałam Ci odpisać odnosząc się do poszczególnych postów i zdań, ale doszłam do wniosku, że o wiele lepiej, jak będziesz o tym rozmawiać ze swoją terapeutką. Poza tym już bardzo dużo wiesz o sobie i "zdrowych przekonaniach" - po prostu daj sobie czas i troszeczkę wiary. Z taką samoświadomością jak masz jesteś na dobrej drodze do zmiany, really.

a z pozycji terapeuty, mogę Cię zapewnić, że - mimo iż to niełatwe - gdyby Twoja terapeutka uznawała Cię za "beznadziejny przypadek", albo taki, z którym sobie nie poradzi, odesłałaby Cię do kogoś innego. ot, co :) więc nie martw się o nią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gdyby Twoja terapeutka uznawała Cię za "beznadziejny przypadek", albo taki, z którym sobie nie poradzi, odesłałaby Cię do kogoś innego. ot, co :) więc nie martw się o nią

No właśnie klementynka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co tam ja. Nie moge słuchać jak mi mówi, że nie wszystko złe jest przeze mnie, że nie dostrzegam ze ktoś może być i dobry i zły jednocześnie.. etc.

Czytałam o tym, teoretycznie wiem, nie musi mi tłumaczyć.. Ja po prostu w to nie wierzę.

Tak jak mi mówiła, że ona jest dla mnie przez te 50 min, że to jest mój czas.

Wiem, że uczyła się tego, tylko ja w to nie wierzę

beznadziejny przypadek

 

klemenynka, już chciałam Ci odpisać odnosząc się do poszczególnych postów i zdań, ale doszłam do wniosku, że o wiele lepiej, jak będziesz o tym rozmawiać ze swoją terapeutką. Poza tym już bardzo dużo wiesz o sobie i "zdrowych przekonaniach" - po prostu daj sobie czas i troszeczkę wiary. Z taką samoświadomością jak masz jesteś na dobrej drodze do zmiany, really.

a z pozycji terapeuty, mogę Cię zapewnić, że - mimo iż to niełatwe - gdyby Twoja terapeutka uznawała Cię za "beznadziejny przypadek", albo taki, z którym sobie nie poradzi, odesłałaby Cię do kogoś innego. ot, co :) więc nie martw się o nią

 

 

jak beznadziejny, to nie wysyłałaby do nikogo.

Przepraszam, że tak ciągle Was neguję. Kurde po prostu nie wierzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam do Was pytanie:

 

po czym poznać dobrego terapeutę?

 

Ja chodziłem na terapie rok. Cały czas słyszałem że muszę działać i zmierzyć się z problemami. Problem w tym że już to robiłem samemu ( jeszcze jak nie chodziłem na terapię) i nie dawało mi to efektów. Mój stan cały czas się pogarszał i pogarsza się do dzisiaj. Mówiłem o tym terapeucie ale on nie widział w tym problemu i cały czas mi proponował to rozwiązanie (działanie). Mój problem polegał na tym że bardzo się bałem podejmować różnych działań, oraz przeszkadzały mi w tym moje objawy( otępienie, zanik mózgu- narastająca pustka w głowie). Teraz zacząłem brać leki przepisane przez dobrego psychiatrę z Krakowa. Po nich czuję się jak po lekach :) Otępienie emocjonalne jeszcze większe , natomiast umysł mam trochę sprawniejszy. Ale to mnie nie zadowala dlatego cały czas myśle nad terapią oraz tym jak ona by mogła wyglądać. Bo jak mam iść na terapię i słyszeć że muszę działać ( w takim ciężkim stanie ) to tracę jeszcze bardziej siły i nadzieje. Wolał bym być najpierw zdrowy i dopiero potem działać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wolał bym być najpierw zdrowy i dopiero potem działać.

 

Tu właśnie jest pies pogrzebany. 99% ludzi z objawami tak uważa i póki takie przekonanie będzie w nas gościć, to możemy się pożegnać ze zdrowiem.

To tak samo gdy chcemy rozświetlić ciemny pokój. Nikt nie wygania ciemności, żeby móc włączyć światło. Po prostu włączamy światło i ciemność znika sama, opuszcza pomieszczenie.

 

Zaczniesz działać to automatycznie objawy przestaną być potrzebne i będziesz zdrowy. Rzecz tkwi we 'właściwym' działaniu. To, że np. pójdziesz do sklepu i zrobisz zakupy jest działaniem, ale czy we właściwym kierunku? Jeśli Twoim celem jest obiad, to tak.

Doskonale wiemy, że nie jest to forum kulinarne gdzie serwują przepisy na zdrowie. Co ciekawsze, nie ma takiego miejsca, w którym powiedzą Ci co masz zrobić krok po kroku żeby wyzdrowieć. Sam musisz do tego dojść. Terapia może Ci w tym pomóc, naprowadzić, utrzymać we właściwym kierunku, ale i tak sam musisz wypracować sobie ścieżkę do zdrowia.

 

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

sesja u nowej psycholożki pani Elżbiety, ona dałą mi nadzieję, że będzie dobrze, będę funkcjonować, że nie jestem chora psychicznie , że mam żle dobrane leki i poleciła bardzo dobrą i chwaloną panią doktor, .../ jAK MNnie zobaczyła to mówiłą, że uważa że kwalifikuję się na oddział, że mam głęboką depresję i jestem wycofana. Radziła mojemu chłopakowi że jeśli będę dalej zgłaszała mysli samobójcze żebyśmy jechali na oddział.A jeśli wytrzymam ( bo prosiła żyć nadzieją i tym, że po dobraniu leków poczuję ie lepiej) i po świętach zgłosimy się do doktor to w przyszły piatek mam druga wizytę u terapeutki. Bardzo ciepła cudowna kobieta. Pierwsza osoba, która mnie wysłuchała i jest pewna , że mam złą diagnozę tak jak jęczałam lekarzom, psychologom nie raz. Że omamy miałam tylko w szpitalu i po lekach i zastrzykach jakimi mnie faszerowali...

 

Dostałam promyk nadziei i pojechaliśmy na spacer nad morze z M. , szczerze rozmawialiśmy , zbierałam kamienie....i zakupy na Zajączka dla rodziców. A ja dostałam FLORADIX tj. suplement diety z żelazem i wit.będę piła 2 razy dziennie.

 

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, a co się stało z poprzednią psycholog? Zmieniłaś?

 

Cieszę się, że masz przed sobą nową perspektywę i czujesz się zaopiekowana!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GregoryHouse, A ile czasu chodzisz na terapię? Bo chcę Ci coś powiedzieć z mojego doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GregoryHouse, Słuchaj, to co napiszę wiem z autopsji. Potraktuj to jako poradę, wcale nie musisz się zastosować.

Zwykle wizyty u psychologa nie są terapią.

Myślę, że wiele dałaby Ci terapia w określonym nurcie.

Na początku człowiek oczekuje spotkań z terapeutą z wiadomych przyczyn, szuka pomocy i jej oczekuje.

Ale uwierz mi, że z czasem pacjent zmienia swoje nastawienie. Z czasem...piszę tak bo u każdego ten proces trwa inaczej.

Od maja do grudnia to zbyt krótki okres czasu, żeby można było mówić o jakichkolwiek efektach.

Ja mam za sobą 2,5 roku, nie zamierzam zakańczać terapii, na początku było źle. Dopiero po półtorej roku mogłam mówić o jakichkolwiek efektach. A w czasie samego procesu terapeutycznego mogłam obserwować pogorszenie nastroju, ale to normalne. Człowiek tak reaguje podczas świadomego zderzenia z rzeczywistością.

Daj sobie jeszcze szansę. Poszukaj terapii i zaangażuj się w jej proces.

Wszystko się poukłada.

Moje sesje na dzień dzisiejszy to już raczej samorozwój, samopoznanie.

Objawy nerwicowe złagodniały, stany obniżonego nastroju wygasły.

Wiadomo, każdy ma trudności, z którymi musi się borykać.

Nie można nic nie robić i czekać aż samo przejdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Monika*, rozstałam się z poprzednią teareutka gdyż od stycznia 2012 terapeutom nie przedłuzono kontraktu na ten rok i pisałam maile , gdy miałam potrzebe z tą psycholog bo prywatne nie miałam 100 zl /za 50 minut. Wiec radziła mi poszukać w 3 mieście, bo od jakiegos czasu tu mieszkam na stałe. /tak, poczułam się zopiekowana gdy do Niej trafiłam. Dzięki Monia :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×