Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ewa125

Macie rodzeństwo ?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Ja mam brata...bliźniaka :D . Niestety on też choruje i się leczy :cry: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siostra i brat -starsi ode mnie o 4-5 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ja mam brata - 3 lata młodszy =) Nawet jest znośny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nie mam rodzeństwa, za to święty spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja mam rodzeństwo i cieszę sie z tego powodu ,przynajmniej na starość nie będę sama ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam trzy siostry. Wszystkie młodsze. Jedna o 6, druga o 3 i trzecia o 2 lata. Z tą ostatnią najlepiej się dogaduję. Cieszę się, że mam rodzeństwo :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madzik Piotrek dobrze, że nie jestem sama.

Jestem jedynaczką, ale bardzo chcialabym mieć rodzeństwo, bardzo bardzo :(:(:(:(:(:( a nie mam :(:(:(:(:(:(:( co za ból

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mam starszego o 7 lat brata. Plus to pomoc z przedmiotów ścisłych a minus wieczne kłótnie...pasożyt jeden ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dzisiaj nasunelo mi sie z pewnych powodow pewne spostrzezenie. ciekawa jestem czy macie rodzenstwo czy jestescie jedynakami?? mam wrazenie ze jedynakow czesciej dotyka nerwica...

 

jedynaczka....i też mam takie wrażenie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam 4 młodsze siostry. Nim to napisałam, to musiałam sobie dokładnie policzyć czy aby się nie pomyliłam w rachunkach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wychowywalam sie z bratem :) w okresie dorastania mielismy siebie serdecznie dosc...zycie psa i kota w jednym mieszkaniu...ale z wiekiem wszystko zaczelo sie zmieniac...Brat dorosl,byl pomocny,stawal w mojej obronie gdy ktos chcial mnie skrzywdzic...stal sie moim wzorem,przewodnikiem...Uczyl zycia w miejskiej dzungli,ratowal ze zlego towarzystwa....

Gdy ja mialam moze 10 lat on mial prawie 16 ..Zostal sam z mlodsza o 5,5 roku siostra ....rodzice wiecznie byli zagranica...podziwiam go...(w koncu on przekroczyl 20 lat i musial wyjechac do rodzinnego kraju zarabiac...teraz ja zostalam sama)

wiem ze mam tylko jego bo na rodzicow nie ma co liczyc...tylko on mi zostal,tylko do niego mam zaufanie...Kocham go za to ze jest ,wydaje mi sie ze to on jest moim aniolem strozem... :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zazdroszcze wszystkim którzy mają rodzeństwo, ludzie jak ja bym bardzo chciala kogoś mieć :( I uważam, że to wielka strata że nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zazdroszcze wszystkim którzy mają rodzeństwo, ludzie jak ja bym bardzo chciala kogoś mieć :( I uważam, że to wielka strata że nie mam.

 

nom :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, kolejne forum gdzei mogę ponarzekać na siostrę :D

 

Mam siostrę, lat 25 i na moje nieszczęście panią psycholog. Nieszczęście bo nieszczególnie mi w nerwicy pomaga, ("wygłupiam sie") za to robi mi mnóstwo testów z których wychodzi że jestem nienormalna :? . Ma swoją wizję "prawidłowej 19 latki" do której ja a już absolutnie moi znajomi nie pasujemy więc na każdym kroku mam kazania że jestem nienormalna.

Spróbujcie z nią podyskutować, przez parę godzin będzie was przekonywać że to ona ma rację i w końcu dla spokoju jej ustąpicie a ona...będzie wam gadać że ustąpiliście jej bo wiecie że ma rację tylko wkurzacie otoczenie dyskutując z każdym.

W sumie wszystko robię źle (nawet zakupy robię źle) ale na stwierdzenie "to może zrobiłabyś to sama" stwierdza że my (ja/mama/znajomi/) mamy sie nauczyć robić to dobrze, a nie że ona ma to robić bo to jest niewychowawcze. Kłótnie w domu są codziennie, spokój jest jak jedna z nas (ona głównie) jest poza domem. Ojciec już sie martwi co będzie jak wyjedziemy do sanatorium (ja i mama) bo siostrzyczka już mu powiedziała ze opracowuje specjalną dietę dla niego a tata jest z gatunku lubiących porządnie zjeść (zwłaszcza coś słodkiego :D).

 

Pani psycholog stwierdziła że problem u mnie wynika z nastawienia "zrobię co ona chce by mieć spokój" i skoro tak samo postępuje w kontakatach z innymi ludźmi, to nic dziwnego że mam problemy z dogadaniem sie :x Niestety siostra po wizycie uznała że to pani psycholog jest beznadziejna i nie zna sie na terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jedynaczka..... :(

 

Jak tak patrzę to ludzie chyba nigdy nie są zadowoleni. Jak ktoś ma rodzeństwo to chce być jedynakiem (ja, albo chociaż mieć młodszą siostrę) a jak ktoś jest jedynakiem to marzy o rodzeństwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no przecież zawsze tak jest.....

 

laska z prostymi włosami chce mieć kręcone i na odwrót.....to samo jest ze wszystkim

 

nie docenia się tego co się ma......i z reguły chce się mieć to co mają inni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amy18 - pozwole sobie wtrącić swoje 3 grosze. Psycholog nie powinna oceniać ludzi ani przekonywać do swojego zdania na dany temat. Psycholog powinna wysłuchać pacjenta. przedyskutować temat, problem, naprowadzić rozmową na inny tok postępowania tzn zaproponować coś innego niż robi sie do tej pory. To pacjent ma sam dość do konstruktywnych wniosków. Nie wolno mu nic narzucać.

ani psycholog stwierdziła że problem u mnie wynika z nastawienia "zrobię co ona chce by mieć spokój" i skoro tak samo postępuje w kontakatach z innymi ludźmi, to nic dziwnego że mam problemy z dogadaniem sie Niestety siostra po wizycie uznała że to pani psycholog jest beznadziejna i nie zna sie na terapii.
- i tu zgadzam sie z Panią Psycholog. Jeśli robimy coś dlatego że inni tak chcą i żeby mieć spokój wbrew sobie, swojemu ja to faktycznie mamy poźniej problemy ze sobą. Pracujemy ładnie pomału, niezauważalnie na nerwicę. Wiem to doskonale z własnego doświadczenia. A moje 3 groszę wzięły się z rozmów z doświadczonymi psychologami. Mam kilka terapii za sobą.

I dlatego nie zgadzam sie ze zdaniem Twojej siostry. Ale ona jest młoda i zapewne jak zdobędzie większe doświadczenie zawodowe to zmieni zdanie.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam siostrę

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam starszego brata, z którym nie utrzymuje praktycznie żadnych kontaktów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam starszego brata, którego już nie widziałam ..... kilka lat. Żeby zadowolic moją rodzinę i żyć w zgodzie z nimi (ale nie z sobą) "wyrzekłam się" go. Na co dzień staram się nie myśleć o tym. Ale czasami bardzo tęsknię.............

Jakie to życie jest popieprzone w każdym calu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam mlodszego brata o 2 lata, jejku jaki on potrafi byc denerwujacy... z drugiej strony to niewim co bym bez niego zrobila;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×