Skocz do zawartości
Nerwica.com

pogrzeb ale nie na cmentarzu


Pustocień

Rekomendowane odpowiedzi

Z tego co wiem w Polsce prawo nakazuje chowanie zmarłych, ewentualnie ich prochów na cmentarzu. Nie ma innej opcji, więc nie ma żadnych procedur.

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

już znalazłem cmentarz gdzie jest tzw. Łąka pamięci- tam są rozsypywane prochy.

 

w każdym razie nie wyobrażam sobie pochówku w tradycyjnym ujęciu tego słowa.

 

w moim mieście nowy cmentarz leży przy drodze nad jeziora, więc nie mam zamiaru

 

być w miejscu gdzie miejscowi dresiarze jadą na wypoczynek słuchając disco polo

 

w czarnych BMW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest dokładnie tak jak napisała Badziak. W Polsce prawo zakazuje rozsypywania prochów ze względów sanitarno-epidemiologicznych. Nie można także przechowywać prochów zmarłego w urnie w prywatnym gospodarstwie domowym. Można jedynie wybierać pomiędzy tradycyjnym pochówkiem, a kremacją - ale ciało tudzież urna z prochami i tak wyląduje na cmentarzu.

 

EDIT: Pustocień ubiegłes mnie.

There is no wonder drug, there are only lies...

escitalopram 30mg

pregabalina 600mg

bisoprolol 5mg

umeklidynium 55ug

wilanterol 22ug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, jakoś sobie nie bardzo wyobrażam, żeby ktoś z urzędu sprawdzał czy urna jest pełna czy pusta. Przepisy przepisami, a życie życiem.

 

Mam znajomego, którego matka zmarła gdzieś w USA po latach pobytu. Pojechał i przywiózł urnę z prochami normalnie w torbie nikomu nic nie zgłaszając. Postawił urnę w domu na regale twierdząc, że "mamusi nie było tyle lat, więc niech sobie z nami trochę pobędzie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, nie wiem na jakiej zasadzie to działa - tylko, że tak stanowi prawo - wiec nie możesz sobie zastrzec w testamencie, że chcesz żeby twoje prochy były rozrzucone gdzieś tam , jak ktoś lubi mieszkać z prochami - jego wola :D

 

nie mam zamiaru

 

być w miejscu gdzie miejscowi dresiarze jadą na wypoczynek słuchając disco polo

 

w czarnych BMW.

Serio? To jest twój największy problem pośmiertny?

 

Jest takie fajne powiedzenie - dupa po śmierci nie rządzi - i nigdy nie mamy 100% pewności kto nas gdzie pochowa - ;)

 

Ja bym chciała oddać ewentualnie wszystko co się nada do przeszczepu, wolałabym żeby mnie skremowano - a co dalej - absolutnie wszystko mi jedno :D

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram w 100%. Wszystkie organy, które się nadają niech biorą na poczet transplantologii i badań klinicznych. Reszta do kremacji. A potem mi to lotto.

There is no wonder drug, there are only lies...

escitalopram 30mg

pregabalina 600mg

bisoprolol 5mg

umeklidynium 55ug

wilanterol 22ug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pustocień, trochę to niepokojące, że planujesz swój pogrzeb. Pamiętaj, że depresja jest wyleczalna.

Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:

Anafranil SR (klomipramina) 150 mg

Amizepin (karbamazepina) 400 mg

 

+ terapia behawioralno-poznawcza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Badziak, niepokojące to jest jak się planuje moment "zejścia" ;)

Mam nadzieję, że ten temat to czysto teoretyczne rozważania na za 60 lat :smile:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja np. zastanawiam się nad inskrypcją na nagrobku, piosenką jaką zapodam na ceremonii pogrzebowej etc. :P A wcale nie zamierzam schodzić w najbliższym czasie z tego świata. Rozmyślania nad śmiercią niekoniecznie idą w parze z myślami samobójczymi. Pojawiają się np. w okresach zastoju zawodowego.

There is no wonder drug, there are only lies...

escitalopram 30mg

pregabalina 600mg

bisoprolol 5mg

umeklidynium 55ug

wilanterol 22ug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem fajny pomysł to zrobić sobie np. diament z prochów zmarłego :mrgreen:

http://www.makbet.pl/artykul/306/diamenty-ze-zmarlych

Co prawda przydałby się jakiś grób ......ale sam pomysł ciekawy :mrgreen:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale cena niezła jak na Polskie realia - 4tys. - 20tys. Euro. :P

 

Wygooglujcie sobie: diamentowa czaszka. To też jest ciekawe.

There is no wonder drug, there are only lies...

escitalopram 30mg

pregabalina 600mg

bisoprolol 5mg

umeklidynium 55ug

wilanterol 22ug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pustocień, trochę to niepokojące, że planujesz swój pogrzeb. Pamiętaj, że depresja jest wyleczalna.

 

 

w niektórych przypadkach jest wyleczalna, ale moje problemy ze zdrowiem to nie tylko depresja.

 

dlatego zawczasu trzeba pomyśleć o sprawach ostatecznych

 

-- 09 cze 2011, 13:09 --

 

Sabaidee, nie wiem na jakiej zasadzie to działa - tylko, że tak stanowi prawo - wiec nie możesz sobie zastrzec w testamencie, że chcesz żeby twoje prochy były rozrzucone gdzieś tam , jak ktoś lubi mieszkać z prochami - jego wola :D

 

nie mam zamiaru

 

być w miejscu gdzie miejscowi dresiarze jadą na wypoczynek słuchając disco polo

 

w czarnych BMW.

Serio? To jest twój największy problem pośmiertny?

 

Jest takie fajne powiedzenie - dupa po śmierci nie rządzi - i nigdy nie mamy 100% pewności kto nas gdzie pochowa - ;)

 

Ja bym chciała oddać ewentualnie wszystko co się nada do przeszczepu, wolałabym żeby mnie skremowano - a co dalej - absolutnie wszystko mi jedno :D

 

napisałem tak trochę z ironią ;-)

 

w każdym razie ten cmentarz mi się nie podoba.

 

głupio to zabrzmiało wiem. ale tam nawet drzew nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym chciała oddać ewentualnie wszystko co się nada do przeszczepu, wolałabym żeby mnie skremowano - a co dalej - absolutnie wszystko mi jedno :D

 

 

Popieram w 100%. Wszystkie organy, które się nadają niech biorą na poczet transplantologii i badań klinicznych. Reszta do kremacji. A potem mi to lotto.

 

 

ja również popieram taki koniec swojego żywota.nie ma się nad czym zastanawiać,gdyż możliwość uratowania ludzkiego życia przeważa bycie pożywką dla robali! wiem ,że dobrze by było mieć przy sobie kartkę z adnotacją dotyczącą takiej decyzji ale może się wam to wydać śmieszne,boje się ją napisać..boje się,że jak ją napisze to coś złego ze mną może się stać:/dlatego słownie ,w trakcie rozmowy poinformowałam męża o mojej decyzji:)

"Bo w oczach tkwi siła duszy."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×