Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Tak piszę o tym braku pracy... nawet mając 20 lat jak mnie jakiś chłopak zaprosił i coś postawił czułam się głupio. W związku to jeszcze to rozumiem, ktoś nie ma pracy ,partner płaci, wspieranie się. Spotykanie się z facetem w sytuacji gdy jestem bez pracy jakoś mi się to nie widzi. Wiadomo, że to przejściowa sytuacja,no,ale czułabym dyskomfort. Jednak są kobiety/panie ,którym to odpowiada.

 

Joha, ty stwierdziłeś, że starszy musi się mocno nastarać żeby mieć młodszą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Białoczarna, facet ZAWSZE płaci. Nawet zwykły kolega czuje się zobligowany by raz na jakiś czas postawić coś koleżance. A jak jesteś na randce, to nie ma bata - facet płaci. My musimy dbać o siebie, a facet płacić, takie jest prawo natury :D

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Joha, ty stwierdziłeś, że starszy musi się mocno nastarać żeby mieć młodszą.

Bo tak jest. Ty twierdzisz, że starszemu jest łatwiej a jego równolatce trudniej a potem wyjaśniasz, że jednak myślisz o związkach osób w tym samym wieku. Jeśli 30 latkowi jest łatwiej związać się z 30 latką a 30 latce jest trudniej związać się z 30 latkiem to ja nic z tego nie rozumiem :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Białoczarna, joha, gubię się w Waszych rozważaniach na temat wieku, może więc ustalmy, że każdemu jest trudniej i wtedy będzie nam łatwiej :D

Ty nie podskakuj tylko się z tego wytłumacz:

Białoczarna, facet ZAWSZE płaci. Nawet zwykły kolega czuje się zobligowany by raz na jakiś czas postawić coś koleżance. A jak jesteś na randce, to nie ma bata - facet płaci. My musimy dbać o siebie, a facet płacić, takie jest prawo natury :D

To nie jest prawo natury, to jest prawo dżungli i pora wreszcie się ucywilizować :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie masz brody, żeby zapuścić brodę? :lol: To się da leczyć. :lol:

 

Co w tym śmiesznego?

 

Jak ja słabo znam świat, życie i mężczyzn. Nie zrozumiałam o co chodziło w zdaniu: " Nie mam brody". Śmiałam się widocznie tylko sama do siebie. Teraz już jarzę o co chodzi.

Medice, cura te ipsum!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No żaden normalny raczej nie zwiąże się z babką ok 30stki bez pracy. To moje zdanie.
Pierwsze słyszę, jeszcze odwrotną sytuację rozumiem bo bezrobotny 3O letni facet to kiepski kandydat na dłuższy związek ale dla kobiety to nie jest chyba aż taka przeszkoda wciąż jednak w społecznym odczuciu to facet ma utrzymywać rodzinę czy stawiać obiady w restauracji. Ładna bez pracy ma większe szansę na faceta niż brzydka z nią a u facetów już tak nie jest jeśli do wyboru jest biznesmen czy ktoś na stanowisku to nawet przystojny bezrobotny ma mniejsze szanse.

 

Ale,to poglądu konserwatystów.Że,facet ma dawać kasę na wszystko.Wiele,panów.Chętnie by się byczyło w domu.Gdyby tylko mieli kobietę.Dobrze zarabiającą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to co mają powiedzieć pracujące i jednocześnie wychowujące? żeby dziecko wychować trzeba je wykarmić, a żeby wykarmić trzeba mieć za co.

jeśli nie ma za co , pojawia się opcja - zamążpójście (najlepiej bogato) lub pójście do pracy i wynajęcie opiekunki (ew. żłobek/przedszkole). inna rzecz, że mamy inne czasy niż kiedyś i dziś często-gęsto jest dziecko, potem ew. ślub lub konkubinat. możliwości aż nadto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×