Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Więc po co Ci spotykanie w sieci ludzi takich, jak Ty? ;)

Po to, by nie czuć się dziwadłem; to, że chcę spotkać kogoś w internecie, nie znaczy, że chcę zawrzeć znajomość (znajomego rozumiem przynajmniej jako osobę, z którą spotyka się co jakiś czas, by pogadać konkretnie z tą sobą).

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Nie da się żyć samym związkiem i seksem. A poszukiwanie tego "na siłę", w sposób desperacki, to nie jest normalne. Nie można dopuścić do tego, aby stać się w tych sprawach desperatem, bo wtedy robi się z siebie debila"

 

Moja terapeutka mi pokazała moją byłą desperację. Teraz mi przeszło w lekkie zniechęcenie, co też nie jest dobre jeśli się chce kogoś poznać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co w niej nietypowego?

Takie cechy:

- brak "softwaru", a może nawet "hardwaru" miłości w mózgu

- empatia nakierowana przede wszystkim na świat fantazji i na filmy; zazwyczaj brak empatii do świata realnego

- introwertyzm "schizoidalny", czyli całkowity brak potrzeby, by mieć znajomych

- libido nakierowane na rzeczy w ogóle nie związane z seksem

- silne obrzydzenie i nienawiść do spraw związanych z seksem, erotyką

- koszmar senny sprzed kilkunastu lat, którego skutki nawiązujące do niego trwają do dziś

- odczuwam czasem obrzydzenie do rodziców i czasem mam ochotę na fizyczną agresję wobec nich, mimo, że nie ma adekwatnych powodów, by mieć takie odczucia

- irracjonalny, nieadekwatny, czasem bardzo silny lęk przed rodzicami

 

Spotkałem w internecie jedną osobę z introwertyzmem "schizoidalnym", poza tym nie spotkałem żadnej osoby, która by miała jakąś z tych cech

 

Ja cierpię na osobowość schizoidalną, ale uważam, że najlepszym lekiem są kroki w przód, a nie leki czy żale. ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Związek to nie złote remedium,znajomości same w sobie też nie,izolatka skrajna,czy wyparcie się potrzeby kontaktu z innymi - również niemożliwe (nie liczę coniektórych zaburzeń,które takową potrzebę eliminują),pierw własne towarzystwo polubić,potem innych.

Relacja często,może nawet jeszcze bardziej dobić jeśli była/jest toksyczna.

Makabra, próbowałaś,forowych zlotów,może ktoś ze szkoły/uczelni/pracy?

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie związek był czymś w rodzaju złotego remedium, w końcu ktoś, kto sam z siebie chciał ze mną być, mówił że kocha, całował, przytulał itp., po protu akceptował. Samoocenka podskoczyła, czułam się lepiej.

 

Chodzę jeszcze do szkoły, niestety. Poznanie tam kogokolwiek i zaprzyjaźnienie się utrudnia mi fakt, iż mam fobię szkolną, a przez to nauczanie indywidualne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezwarunkowa akceptacja,czy ogólnie akceptacja,nie wiem czy to w ogóle w przypadku naszego gatunku możliwe,zawsze znajdzie się byle feler,który spowoduje,że ktoś/coś nas odrzuci.

Makabra, Może jacyś ludzie tu z foro,na jaki zlot lokalny albo cuś? Jeśli z normalsami się nie da?

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Makabra, Próbować nikt nie zabrania,ale pamiętaj,"zły nastrój","nerwica","depresja" i pokrewne przy normalsach nie mają racji bytu,ani słowa o tym,generalnie większość normalsów jest dobra do powierzchownych relacji,choojowi jednak do czegoś "poważniejszego"

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to w tej kwestii prosto,wejście do pabixu - koleja dla wszystkich i już się kto znajdzie :pirate::mrgreen:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mi nikt w życiu nie pomoże z moimi problemami, nikt się nie zainteresuje moją sytuacją, to mnie czeka trudno los...

Bo ja sam zawsze staram sobie radzić, jak mogę, ale nie poradzę sobie z niektórymi sprawami, ponieważ jest to nierealne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się zastanawiałam kiedyś nad tym kiedy tęsknota dobiega końca.

Chyba najważniejsza jest akceptacja faktu.

Wszystko się zmienia. Trzeba iść do przodu,choć czasem ciężko jest ale trzeba dla własnego dobra.

 

Wydaje mi się,że samotność w tym nie pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×