Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Makabra, myslę ze wtedy niekoniecznie.

Ale wiem ze osoby ktore kiedys były "ofiara" czasem podswiadomie dążą do takich sytuacji by w ta rolę póżniej wchodzić.

Vivere est militare ...

 

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

 

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To również jest kwestia szczęścia, nie tylko kwestia pewnych cech.

Przede wszystkim, najważniejsze jest to, aby szanować samego siebie, mieć do siebie szacunek. Bo jeśli ktoś będzie miał w sobie te wartości, to inni będą to widzieli i tak łatwo nie będą mogli wykorzystać.

Najczęściej inni wykorzystują ludzi, nie szanujących siebie, własnego zdania. Jak ktoś sam sobie pozwala wchodzić na głowę, to inni myślą, że im wolno, i dlatego tak postępują.

Zawsze trzeba wiedzieć, gdzie są granice...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym znalezc dziewczyne która rozumiała by jak to działa i mieć z nią dzieci, wtedy może bym był szczesliwy, ale po co mimo dość pozytywnego uroku nie znajde takiej bo

Po1 wlasnie dlatego tez chcialbym zeby była sliczna (za duzo wymagam?)

Po2 aktualnie moje somatyczne objawy ustawily mnie w taki sposób że sam czuję się że nie jestem warty .

Po co normalna osoba zdrowa cieszaca sie zyciem miala by spedzic je z taka kłodą u nogi

 

A przeciez mam w sobie tyle dobra ciepła checi aleeeeeee nieee bo jak spotkam ładną to neerrrwyy dają znaccccc jak przy kazdym mniej mi znanym otoczeniu zaraz ataki panikiiiiiiii ahrrrrrrrrrrrr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo chciałabym się przytulić, zasnąć bez lęków i poczuć bezpiecznie przytulając się do kogoś komu można ufać...

 

Ja już tak miałam, przez chwilę, ale tylko wydawało mi się, że można mu ufać :( Mimo wszystko tęsknię za wtulaniem się w niego w łóżku :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak miałam i chciałabym to odzyskać...

Nie chcę odzyskać mojego byłego ale stworzyć nową relację gdzie będzie znowu można nie zamykać się w skorupie i bać

ale tracę nadzieję, że to możliwe....

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak miałam i chciałabym to odzyskać...

Nie chcę odzyskać mojego byłego ale stworzyć nową relację gdzie będzie znowu można nie zamykać się w skorupie i bać

ale tracę nadzieję, że to możliwe....

 

Ja z jednej strony chciałabym byłego, a z drugiej nie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem dlaczego już nie ma tej relacji, przecież było nam razem dobrze, a przynajmniej mi... Z resztą po nim też nie było widać, żeby mu się nie podobało, wręcz przeciwnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki...

wiem z doświadczenia...

tęskni się za uczuciem i relacją, której już nie ma (przynajmniej w moim wypadku)

 

Dlaczego nie? może chociaż warto na chwile stworzyć coś takiego.

 

Tez mialem dziewczyne bardzo mlodą z którą sie nie dogadywałem i miałem przesłanki że spodobały jej się łatwe pieniądze i mimo tego możliwe ze jako głupiec ale chciałbym zeby z nia jeszcze spróbowac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja i On (już nie My) męczyliśmy się jeszcze rok po rozstaniu ze sobą,

w sumie to wyprowadzam się z mieszkania dopiero w najbliższy wtorek...

 

To była największa miłość mojego życia...

taka jaka wcześniej się nie trafiła

Pierwszy raz byłam z człowiekiem, któremu mogłam w pełni ufać...

Gdyby tylko nie był takim bezdusznym sk....nem...

Gdyby tylko skinął palcem i chciał, pewnie bym wróciła

i rozpoczęła kolejną bezsensową próbę powrotu do siebie...

On nie umie mi wybaczyć tego, że z nim zerwałam (bo bardzo mnie zranił) i tego, że próbowałam popełnić samobójstwo...

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ciekawe mi najbardziej pomogło niebranie jakichkolwiek leków nie jaranie nie picie

Do tego mieszkanie w

w wiejskim zaciszu

Może jeszcze jakbym do tego dodał codzienna medytacje i czytanie książek to wyszedlbym juz całkowicie hmmmmmm

Ale chyba jestem uzależniony od komputera i ciągle mowie rzeczy pod wpływem chwili a nie tego co gdzieś we wnętrzu na prawdę uwarzam co lepsze tez to pewnego rodzaju stan nałogu hmmm a wy też coś podobnego macie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×