Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

A ja juz widze, ze chyba zbyt duzo energii teraz wkladam w podrywanie dziewczyn. Psują mi sie natomiast relacje z rodzicami, kolegami i przyjaciolmi... Chyba musze zmienic front działań...

 

A wlasnie teraz wysnulem taka teorię nt ulicznych podrywaczy.

 

Ponieważ mają oni niezbyt atrakcyjną osobowość dla płci przecinwej , a marza o lasce pokroju 8-10, nieustannie frustrują się w zwykłych sytuacjach, iz nie moga na fajnej dzieczynie zrobić zadnego wrazenia. Czy to w kręgu znajomych , czy to w szkole , czy w pracy. W takich miejscach obiekt ich westchnien moze zapoznać się z cała baterią wad adoratora, zanim ten poprosi ja o spotkanie. Oczywiscie ona odrzuci tą prośbę. Natomisat na ulicy podrywacz odrazu wkracza w uwodzenie, nie dając naprzod ujawnic przed dziewczyną swoje nieatrakcyjne cechy osobowosci. Niejako zastaje dziewczynę w szoku i wykorzystuję to, by na szybko sklecic chwiejny , wyidealizowany obraz samego siebie. Jest mu lekko to zrobić, gdyż dziewczyna nie zna go zupelnie.

Czy moja koncepcja jest słuszna?

 

-- 16 cze 2012, 23:13 --

 

Transfuse, ty przynajmniej zdecydowales sie na zwiazek, a ja to jeszcze nigdy...

Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

 

F21.0

F40.1

F41.0

F41.1

F42.0

F61.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Atalia, O,to są przyczyny,czemu ciężko się ruszyć do czegokolwiek... logika mówi "nie warto" -,-.

ech..

U mnie logika coś szwankuje i to konkretnie, w związku z czym notorycznie pakuję się w co nie powinnam i te de, i te pe.. :bezradny:

No nic. Spadam.

Ahoj!

A co się robi? Traci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doskwiera bo nie mam do kogo gęby otworzyć :(

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak pójdziesz na praktykę lekarską nie będziesz mógł się odpędzić od kobiet ;) szczególnie jak wybierzesz później ginekologię zamiast ortopedii.

 

Bleee nie lubię oglądanie *****

Poza tym ortopedia jest lepiej platna :lol:

Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

 

F21.0

F40.1

F41.0

F41.1

F42.0

F61.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stark, Cieszyłem się na sobotę, że będę miał wolny wieczór... a przeleżałem go sącząc piwo i zagryzając orzeszki w łóżku i oglądając ten beznadziejny mecz...

A dzisiaj mam już lęki przed nadchodzącym tygodniem :?

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stark, niby nie ale w pracy się dużo dzieje, są stresujące sytuacje a ja jestem dopiero na etapie wdrożenia i nie wiem czy ze mną przedłużą umowę potem, bo jestem na próbnym, a ostatnie dni obfitowały w dziwne sytuacje i chyba co nieco zawaliłem a nie chcę mieć ochrzanu :?

Ogólnie zawsze przejmuję się na wyrost - większość ludzi by to olała szerokim łukiem ale ja nie potrafię i się nerwicuję :-|

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dołączam się do grona samotnych i stresujących się na zapas swoją pracą :roll:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, tak,też często martwie się na zapas,pisząc czarne scenariusze.

Praca... no nic,życzę ci powodzenia.

kornelia_lilia, "Witamy" :roll:

Mi chociaż stres w pracy odpada,co nie zmienia faktu, że jakby nie ta robota, (dzięki rodzinie), tak bym zgnił pod monopolowym prawdopodobnie :<.

To może stresować,ale cóż chyba nie szykują wypowiedzenia... :<.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, witaj Paulina ! ;)

ajajaj89, Myślałem, że skoro jesteś taki śmiały i nie boisz się zainicjować rozmowy z dziewczyną to byłeś w jakieś relacji... powodzenia życzę Kolego ;)

Stark, tak, próbowałem ale były to bardzo delikatne uwagi, niezobowiązujące do zmiany jej postępowania...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stark, no hej

 

Transfuse, słuchaj, tak sobie myslę, że skoro Ci na tej dziewczynie wciąż zalezy, tęsknisz za nią to czemu o nią nie walczysz? Co z tego, że ma innego :roll:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, bo jestem pewien, że ten słomiany zapał szybko się wypali, a co z tego, że tęsknię skoro nie umiem tego zeskanować: może to tylko pamięć o tej osobie, może zaawansowany poziom tęsknoty... nie wiem :roll:

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

luk_dig, szkoda, że z Lublina jesteś; pozornie mamy wiele wspólnego. Może kiedyś będzie okazja na jakieś piwo albo zimna colę :smile: na zlot może się wybierasz ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×