Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Ja mam jak Michuj, ..czasami zastanawiam sie czy wszystko ze mna ok bo towarzystwo z doskoku mi wystarczy i wcale nie musi byc czesto. Przestalam pielegnowac znajomosci ....na gg jestem zawsze niewidoczna zeby do mnie nie zagadywali.. troche sie zamykam w moim swiecie :roll: Myslicie ,ze to zle?

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że nie ma nic złego w samotności, czasami trzeba pobyć samemu ze sobą żeby zrozumieć siebie, wyciszyć się, zdystansować do pewnych spraw :) Czasami mam tak, że nawet jak jestem wśród ludzi, znajomych, rodziny, to czuje się samotnie - to chyba nie jest dobry objaw :( Ostatnio mam taki okres, że bardzo odczuwam tą negatywną stronę samotności, czuje się zagubiona w życiu, brakuje mi Bratniej Duszy :(

Ciężko tak samotnie czuć się wśród ludzi :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sie tez często izoluję sama i jest m i z tym dobrze a raczej było bo teraz to nie jest mi za dobrze ani samemu ani z ludźmi jeden kanał , obok świata.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samotnośc to stan , którym człowiek czuje sie wyobcowany ze świata i zadne kontakty miedzyludzkie na to nie mają wpływu za bardzo, u mnie to jest spowodowane pewną sytuacja i pewnie tak juz pozostanie ,ze zawsze będę obok wszystkiego ,nawet wśród ludzi

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym tu powiedzial nawet co innego - dyzo osob nie ma bratniej duszy. Wiecej niz myslimy. Mieszkalem w akademiku i widzialem duzo osob, ktore sa zamkniete na relacje z innymi. 80 procent ludzi to albo sie uczylo albo siedziala za kompem. Mieszkalem z czterema roznymi wspollokatorami i generalnie kazdy z nich mial sytuację o wiele gorsza ode mnie. Prawie wszyscy w ogole nie mieli kolegów w akademiku. Wyobrazcie sobie nie miec ani jednego kolgi w akademiku! To sie trzeba uchowac. I w ogole uchodzilem za dziwolaga w akademiku, bo odwiedzialem ludzi i lubilem z nimi pogadac. Moi przyjaciele tez w wiekszosci jest zamknieta w sobie i kontaktuja sie z ludzmi tylko pdczas zajec. Wrecz wskazywaloby wszystko na to ze norma jest nie posiadanie przyjaciol i kolegow oraz nie posiadanie bliskich relacji z czlonkami rodziny. Juz nie mowie ile to ja nie widzialem sztywnych par, w ktorych chlopak z dziewczyna nie odczuwali siebie tylko tkwilo w zwiazku z rutyny. Samotnosc jest bardzo nagminnym zjawiskiem.

Tu nawet doszedlem do wniosku, iz to nie ja jestem bardziej chory od innych, gdyz mam malo kolegow, a ze naodwrot - musze przestac brac przyklad z innych i dążyć jednak do tego by moje relacje z innymi ludzmi byly glebsze - nie tak jak u wiekszosci ludzi.

Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

 

F21.0

F40.1

F41.0

F41.1

F42.0

F61.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, tylko że większość ludzi samotnych nie chce być samotnymi, a są samotni z konieczośći losu. Ale są też tacy ludzie, którzy wybierają samotność z wielu powodów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle, ze sama i samotna to tez dwie rozne sprawy. Bylam mezatka i czulam sie samotna ..bylam sama i nie bylam samotna. Nauczylam sie cenic wlasne towarzystwo i nie ma juz we mnie tej dzieciecej, naiwnej ufnosci jak kiedys. Przyjaznie potrafia sie skonczyc w jednej chwili.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle, ze sama i samotna to tez dwie rozne sprawy. Bylam mezatka i czulam sie samotna ..bylam sama i nie bylam samotna. Nauczylam sie cenic wlasne towarzystwo i nie ma juz we mnie tej dzieciecej, naiwnej ufnosci jak kiedys. Przyjaznie potrafia sie skonczyc w jednej chwili.

 

Czyzby bylo w tobie cos z cynika, Candy ? :D

Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

 

F21.0

F40.1

F41.0

F41.1

F42.0

F61.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ajajaj89, od jakiegos czasu tak ... ale i tak sie ciesze, ze znowu optymizm mi wrocil i marzenia :D bo przez kilka lat zylam z dnia na dzien

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj chociaż ludzie realnie oceniają sytuację i nie zrzucają winy na cały świat i okrutny los, :evil:

Jednak istnieje pech , bo mogę znależć się w takiej sytuacji , że załatwiam się na dworu a w kabinie obok siedzi terrorysta i schylając się po papier ,detonator spada mu na ziemie albo gdy ktoś przystawi mi nóż do gardła , a mnie akurat łapie czkawka ? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, mamy podobne przeżycia i przemyślenia dot.mojej przeszłości. Teraz /od ponad 10 lat/ nie jestem ani sama, ani samotna. Dzięki najbliższym.

Jednak nie bardzo już wierzę w przyjaźnie...

Lojalność, empatia nie są powszechne, więc boję się, nie chcę już...by mnie raniono.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, ja juz nie mam ani jednego przyjaciela. :) Chroba i zmiany w moim zyciu zweryfikowaly przyjaznie. Ostatnia skonczyla sie rok temu. Przyjaciolka wieloletnia zaczela podrywac faceta naszej wspolnej znajomej. Zwrocilam uwage i po przyjazni. Nastapil foch, atak, wyparcie i ja zostalam ta zla bo osmielilam sie zwrocic uwage. Teraz mam znajomych i bliskich znajomych. Wystarczy.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ajajaj89, tak jest w moim przypadku, co nie znaczy, że nie może być inaczej.

Dla mnie lojalność jest cechą bezwzględnie niezbędną w przyjaźni, a niestety rzadką.

Przyjaźń to zrozumienie, nie przyklaskiwanie, a dyskusja rzetelna, wymiana argumentów sensowna. Zaufanie....i pomoc, kiedy potrzeba.

Nie spotkałam wśród znajomych takich ludzi, a nawet ostatnio poczułam się bardzo zraniona, tym bardziej, że intuicja mnie zawiodła, myślałam, że mam do czynienia z ludźmi, którzy przyjaciółmi moimi są. Boli do dzisiaj...

 

-- 13 cze 2012, 18:31 --

 

Candy14, też tak mam i niech już tak zostanie :!:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie mam praktycznie nikogo, jedynie znajomych na czesc chociaz ostatnio nawet mi sie nie chce odpowiadac. mialam przyjaciolke , ktora wolala sie wyspac niz odwiedzic mnie w szpitalu, no i przyjaciela ktory pewnego razu wymyslil sobie w glowie glupia dogryzke/dowcip/nie wiem co to mialo byc no i po tym co powiedzial nie mam zamiaru sie odzywac i jemu kazalam sie zamknac na zawsze

 

brak przyajaciol/bliskich znajomych/partnera/partnerki = brak bycia nimi zawiedzionym oraz unikniecie bycia przez nich zranionym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, w sumie moim przyjacielem jest moj partner :) Moge mu powiedziec o wszystkim i wiem, ze nie wykorzysta tego przeciwko mnie.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×