Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
daablenart

Mój dzisiejszy dzień

Rekomendowane odpowiedzi

Gość
W poniedziałek mam egzamin...

Jeszcze jeden i pewnie ferie, co?

Nie wierzę w to.

Raczej siedzenie w domu, oglądanie telewizji i uczenie się do poprawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, mnie to już dopadło z analizy :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oprocz tego ze sie zawiodlam na wszystkich znajomych jest ok ...

 

Moi znajomi też się tak zachowują, a właściwie zachowywali bo od jakiegoś czasu już nie próbuję się z nimi spotykać a oni też nie piszą i nie dzwonią. :( A przecież zawsze miałam choćby kilka bliskich osób, z którymi mogłam się spotkać w weekend, wyskoczyć czasem na piwko, pogadać. Nie rozumiem, co robię źle?

Mój dzień jest okropny, czuję się podle, znów wszystko wróciło, znów widzę jak mało sensu jest w mojej marnej egzystencji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moi znajomi też się tak zachowują, a właściwie zachowywali bo od jakiegoś czasu już nie próbuję się z nimi spotykać a oni też nie piszą i nie dzwonią. :( A przecież zawsze miałam choćby kilka bliskich osób, z którymi mogłam się spotkać w weekend, wyskoczyć czasem na piwko, pogadać. Nie rozumiem, co robię źle?

 

Też tak mam. Ci których znam już od wielu lat raczej nie zabiegają o częste kontakty ze mną, a ci nowo poznani jakoś w ogóle się nie interesują moją osobą. Kiedyś zastanawiałem się nad tym czy ze mną jest coś nie tak?? Czym odstraszam tych nowych?? Czy naprawdę jestem taki nijaki i bezosobowościowy dla innych? Nie wiem tego, za zwyczaj wynajdę jakoś wadę w sobie i zaczynam się obwiniać za taką sytuację...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei od wczesnego dzieciństwa miałem problemy z zawieraniem przyjaźni. Tak naprawdę zawsze stałem obok grupy. Najgorsze jest to, że często nie mam ochoty spotykać się nawet z kimś z tej nielicznej grupki znajomych. Z jednej strony brakuje mi ich, z drugiej strony wolę być sam. Można oszaleć. :x Dzisiaj prawie jak zawsze sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też siedzę w domu i nie mam pojęcia gdzie się ruszyć... w sumie sporo kumpli wybyło do domu, ja zostałem bo w poniedziałek mam wpisy. Zostało mi chyba iść do akademika się nachlać, siedzieć w domu albo wyskoczyć do klubu (tylko nie wiem po co bo tam dobrze się bawię tylko z grupą znajomych której na obecną chwilę nie mam). Bleeeeeee.... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też tak mam. Ci których znam już od wielu lat raczej nie zabiegają o częste kontakty ze mną, a ci nowo poznani jakoś w ogóle się nie interesują moją osobą. Kiedyś zastanawiałem się nad tym czy ze mną jest coś nie tak?? Czym odstraszam tych nowych?? Czy naprawdę jestem taki nijaki i bezosobowościowy dla innych? Nie wiem tego, za zwyczaj wynajdę jakoś wadę w sobie i zaczynam się obwiniać za taką sytuację...

 

A ja bylam kiedys dusza towarzystwa... trudno uwierzyc teraz jestem ignorowana i opuszczona... az przykro sie robi.

 

 

a dzien jak dzien zaczyna mi sie chciec plakac ... pracowalam caly dzien az mnie gnaty bola a teraz mysle o tych wszystich dobrze bawiacych sie ludziach... no ale co sama nie pojde do klubu przeciez..;/ albo na piwo ;/ zwariuje tu ... ehh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kupiłem drążek do podciągania, pierś z kurczaka, sos słodko-kwaśny i gumę do żucia... a teraz oglądam film xD Trzymać się ludki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z jednej strony brakuje mi ich, z drugiej strony wolę być sam

Fakt dziwna sprawa. Ja mam stresa jak jestem sam i denerwuje się że nie mam z kim spędzić czasu, a jak jestem już w jakiejś sytuacji z towarzystwem wydaje mi się że nie mam o czym z nimi gadać i najlepiej zostałbym sam przy kompie i uczył się nowych pożytecznych rzeczy (to chyba mój nałóg/natręctwo)

 

ja bylam kiedys dusza towarzystwa.

 

Ja tylko jak się nachleje i to też do czasu bo później podobno jestem już żałosny i chamski - ale piękne jest w tym to że mam to głęboko gdzieś...

Ale jak wiadomo w naturze równowaga musi być i następnego dnia mega kac musi być, ale to taki że leże w łóżku cały dzień sparaliżowany stresem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a dzien jak dzien zaczyna mi sie chciec plakac ... pracowalam caly dzien az mnie gnaty bola a teraz mysle o tych wszystich dobrze bawiacych sie ludziach... no ale co sama nie pojde do klubu przeciez..;/ albo na piwo ;/ zwariuje tu ... ehh

Co trzeba poprałem, posprzątałem, odkurzyłem (sobotnie porządki :P ), zrobiłem zakupy, nadszedł wieczór i doszedłem do wniosku że nie będę szedł do klubu jak nie ma za bardzo z kim (a niestety kiepski jestem w spontanicznym nawiązywaniu nowych znajomości :? ) ani do akademika tylko po to żeby prawie na czworaka wrócić do domu i męczyć jutro (dziś?) kaca. Pobuszowałem po necie, pograłem, obejrzałem film, teraz chyba się wezmę za następny. Ale i tak gryzie zazdrość, że są tacy, którzy w tej chwili balują gdzieś tam wśród świetnego towarzystwa...

Ja mam stresa jak jestem sam i denerwuje się że nie mam z kim spędzić czasu, a jak jestem już w jakiejś sytuacji z towarzystwem wydaje mi się że nie mam o czym z nimi gadać i najlepiej zostałbym sam przy kompie i uczył się nowych pożytecznych rzeczy (to chyba mój nałóg/natręctwo)

Hmmm... mam coś podobnego. Dochodzi chyba jeszcze do tego wszystkiego stres przed spotkaniem jeśli przez dłuższy czas gdzieś/do kogoś nie chodziłem. Przesrane :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale i tak gryzie zazdrość, że są tacy, którzy w tej chwili balują gdzieś tam wśród świetnego towarzystwa...

dookladnie .. chociaz nie ! potega mojej podswiadomosci mowi mi ze ten dzien byl super i nastepne tez takie beda :mrgreen:;) zrobilam dzis duzo i jestem z siebie dumna !:D inni tylko marnuja pieniadze na browce i siedza w zadymionych klubach w ktorych dudni miuzyka wcale im nie zazdroszcze o ! O!

 

 

hauwaii napisał:

Ja mam stresa jak jestem sam i denerwuje się że nie mam z kim spędzić czasu, a jak jestem już w jakiejś sytuacji z towarzystwem wydaje mi się że nie mam o czym z nimi gadać i najlepiej zostałbym sam przy kompie i uczył się nowych pożytecznych rzeczy (to chyba mój nałóg/natręctwo)

 

Hmmm... mam coś podobnego. Dochodzi chyba jeszcze do tego wszystkiego stres przed spotkaniem jeśli przez dłuższy czas gdzieś/do kogoś nie chodziłem. Przesrane

a ja tam czegos takiego nie mam jestem rozgadana jak to wiejska baba i moglabym nie zmykac buzi chyba ze akurat cos jem :mrgreen:

 

 

i mala modyfikacja mojej poprzedniej wypowiedzi ; JA JESTEM DUSZA TOWARZYSTWA tylko ze towarzystwa brak haha xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm... mam coś podobnego. Dochodzi chyba jeszcze do tego wszystkiego stres przed spotkaniem jeśli przez dłuższy czas gdzieś/do kogoś nie chodziłem.

Dokładnie, to był chyba pierwszy objaw po którym stwierdziłem że coś ze mną nie tak. Powiedz mi jeszcze czym w takiej sytuacji się przejmujesz?? Oceną jak wypadniesz, że nie będzie o czym gadać czy może z powodów bliżej Ci nie znanych?

 

mala modyfikacja mojej poprzedniej wypowiedzi ; JA JESTEM DUSZA TOWARZYSTWA tylko ze towarzystwa brak haha xD

A to mi ćwieka zabiłaś, bo w mojej opinii takie osoby przyciągają raczej ludzi z otoczenia i im towarzystwa nie brakuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oceną jak wypadniesz, że nie będzie o czym gadać

Bingo.... że zrobię z siebie idiotę itp itd. Muszę dodać, że bywając częściej w towarzystwie te objawy słabną, gorzej jeśli się na jakiś czas wyizoluję. Teraz jest w miarę ok ale tylko w miarę. Sporo mam jeszcze do zrobienia.

dookladnie .. chociaz nie ! potega mojej podswiadomosci mowi mi ze ten dzien byl super i nastepne tez takie beda Mr. Green Wink zrobilam dzis duzo i jestem z siebie dumna !Very Happy inni tylko marnuja pieniadze na browce i siedza w zadymionych klubach w ktorych dudni miuzyka wcale im nie zazdroszcze o ! O!

no no widzę że lektura wpływa znakomicie na nastrój ;) tak trzymaj :D

a ja tam czegos takiego nie mam jestem rozgadana jak to wiejska baba i moglabym nie zmykac buzi chyba ze akurat cos jem

heheh to z Tobą bym nie miał problemów w rozmowie ;) czy bym miał o czym gadać czy nie i tak byś mi nie dała dojść do słowa :D

 

ehhh... chyba trzeba spać iść bo się pustawo zrobiło... branoc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze...ale jestem wkurzony :twisted::twisted::twisted:

Człowiek się stara,pracuje nad sobą....a inni ludzie z reala i tak tego nie dostrzegają,wolą się śmiać ze mnie/////

Kurde co ja mam takiego w sobie że ludzie albo mająmnie za gorszego od siebie,albo za człowieka z którego trzeba się śmiac??

Przeciez nie jestem gorszy od nich, i nie robie jakichs śmiesznych rzeczy a jednak się śmieją///////

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ci sami co się śmiali? Niestety, ale żeby sobie z tym poradzić potrzebna jest też zmiana środowiska. Chociaż nie wykluczam, że czasem i obecne środowisko potrafi zmienić nastawienie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
xCarmen napisał:

 

mala modyfikacja mojej poprzedniej wypowiedzi ; JA JESTEM DUSZA TOWARZYSTWA tylko ze towarzystwa brak haha xD

 

 

A to mi ćwieka zabiłaś, bo w mojej opinii takie osoby przyciągają raczej ludzi z otoczenia i im towarzystwa nie brakuje

 

gdybym byla zdrowa to pewnie by tak bylo...

 

 

heheh to z Tobą bym nie miał problemów w rozmowie czy bym miał o czym gadać czy nie i tak byś mi nie dała dojść do słowa

 

noo nie bylabym taka pewna :D fakt ze rozgadana jestem ale zdarza mi sie mowic bez sensu i celu... ale zdarza tez zmuszac rozmowce do myslenia... czasem nawet doprpwadzam do lekkich klotni bo lubie sie posprzeczac z ludzmi. przetestowac moja moc przekonywania:D

 

a dzisiejszy dzien sie zapowiada super :D pogoda przepiekna chyba wybiore sie na spacer ,odwiedze kolezanke albo przeczytam ksiazke ...

najchetniej to bym wsiadla na rower albo gdzies pobiegla ... ew. pospacerowala po lesie tylko ze do lasu am spory kawalek ;)

 

ehhh jakie zycie jest piekne... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ci sami co się śmiali? Niestety, ale żeby sobie z tym poradzić potrzebna jest też zmiana środowiska. Chociaż nie wykluczam, że czasem i obecne środowisko potrafi zmienić nastawienie...

Akurat po tych osobach któe śmialy sięze mnie dziś nigdy bym się tego nie spodziewał.

Może śmieją się z tego,że często stoje gdzieś sam.No ale z drugiej strony co mam robić jak nie staćsam skoro 1.Jestem nieśmialy,2.Nie zawsze przychodzi dużo osó z mojej grupy na zajęcia.3.Nie jestem w stanie podejśc tak po prostu do obcego czlowieka z innej grupy i zagadać.4.w mojej obecnej grupie juzsiępo tworzyły grupy ludzi któzy sie znają i lubia i chodza wszędzie w tym samym gronie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
fakt ze rozgadana jestem ale zdarza mi sie mowic bez sensu i celu... ale zdarza tez zmuszac rozmowce do myslenia... czasem nawet doprpwadzam do lekkich klotni bo lubie sie posprzeczac z ludzmi. przetestowac moja moc przekonywania:D

Widzę że nie tylko ja lubię się czasem podroczyć ;) a i pogadać bez sensu o wszystkim i o niczym też miło :)

pogoda przepiekna chyba wybiore sie na spacer ,odwiedze kolezanke albo przeczytam ksiazke ...

najchetniej to bym wsiadla na rower albo gdzies pobiegla ... ew. pospacerowala po lesie tylko ze do lasu am spory kawalek

no to zapowiada się długi spacer

1.Jestem nieśmialy,2.Nie zawsze przychodzi dużo osó z mojej grupy na zajęcia.3.Nie jestem w stanie podejśc tak po prostu do obcego czlowieka z innej grupy i zagadać.4.w mojej obecnej grupie juzsiępo tworzyły grupy ludzi któzy sie znają i lubia i chodza wszędzie w tym samym gronie.

a gdzie afirmacja?

Może śmieją się z tego,że często stoje gdzieś sam

No w sumie nie wiedzą czemu stoisz sam, może myślą że masz ich gdzieś, więc dają Ci popalić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Widzę że nie tylko ja lubię się czasem podroczyć a i pogadać bez sensu o wszystkim i o niczym też miło :)

 

 

oczywiscie ale taka prazyjemnosc to tylko wtedy gdy sie na zwywo rozmawia, widzi reakcje rozmowcy .. slyszy jego glos :) widzi mimike twarzy ahhh uwielbiam to i jak tesknie za towarzystwem ....ah

 

no to zapowiada się długi spacer

ojj dluugi chyba sobie psa wypozycze i pojde znim na spacerek :D ewentualnie wyciagne jakiegos osobnika ale to bedzie trudne

 

człowiek nerwica troche rozumiem twoje problemy ja ostatnio tez sie tak czuje nawet w grupie znajomych osob , no wlasnie a gdzie afirmacje autosugestie? musimy cie zbesztac za niekonsekwencje !;) najpierw sie zajmij soba i nie patrz na to co mowia inni a jak uporasz sie ze tym to juz bedziesz mogl i zmieniac ich sposob myslenia

zycze powowdzenia ! i wierze w Ciebie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oczywiscie ale taka prazyjemnosc to tylko wtedy gdy sie na zwywo rozmawia, widzi reakcje rozmowcy .. slyszy jego glos :) widzi mimike twarzy ahhh uwielbiam to i jak tesknie za towarzystwem ....ah

no oby tylko było odpowiednie towarzystwo ... aż mi brakuje ćwiczeń i wykładów na uczelni, w sumie może i trzeba było przepisywać ale i wesoło było :P teraz stagnacja :? siedzę w domku i się nudzę, chyba też gdzieś wyskoczę bo zwariować idzie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No ale z drugiej strony co mam robić jak nie stać sam skoro 1.Jestem nieśmialy,2.Nie zawsze przychodzi dużo osó z mojej grupy na zajęcia.3.Nie jestem w stanie podejśc tak po prostu do obcego czlowieka z innej grupy i zagadać.4.w mojej obecnej grupie juzsiępo tworzyły grupy ludzi któzy sie znają i lubia i chodza wszędzie w tym samym gronie.

Mam dwa typy zachowań w takich sytuacjach. Np. po zajęciach pół uczelni wychodzi na fajkę i wtedy jeżeli zostaje sam i nie mam żadnego znajomego a widzę osobe/y z którymi chciałbym pogadać, jeżeli nie zrobie tego od razu tylko zacznę przemyślać jak zagadać?, czy nie będą się krzywo patrzeć? no i wiadomo od razu stres ogarnia i z każdą sekundą narasta - teraz już wiem że mogę sobie to darować, bo i tak z tego nic nie będzie.

Jeżeli natomiast od razu nakręcony dobrym myśleniem, trochę olewającym wszystkich, podchodzę i zagaduję obojętnie o czym to taka rozmowa jakoś się toczy albo i nie, ale przynajmniej dumny jestem z siebie że nie zrezygnowałem i wykonałem to co na początku zamierzyłem.

 

Ogólnie dobrym ćwiczeniem na to jest zagadywanie obojętnie o czym ludzi na ulicy, bo wiadomo nikła szansa by spotkać te osoby jeszcze raz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem nieśmialy,2.Nie zawsze przychodzi dużo osó z mojej grupy na zajęcia.3.Nie jestem w stanie podejśc tak po prostu do obcego czlowieka z innej grupy i zagadać.4.w mojej obecnej grupie juzsiępo tworzyły grupy ludzi któzy sie znają i lubia i chodza wszędzie w tym samym gronie.

Afirmacja jest kontynuowana nadal tylko po prostu stwierdziłęm fakt ze jestem niesmialy,no i nie jestem typem któy podchodzi do nieznajomego i zagaduje.A poza tym afirmacja nie polega na tym zę jak sobie powtarzam daną treśc to tak będzie zaraz,trzeba na to troche czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A poza tym afirmacja nie polega na tym zę jak sobie powtarzam daną treśc to tak będzie zaraz,trzeba na to troche czasu.

No, racja, ale powtarzaj te pozytywne treści a nie negatywne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś mam tak dobry nastrój i dzień, że nawet pylenie leszczyny (ach ta alergia) mi tego nie psuje :D Wierzę i chcę wyzdrowieć, nawet za cenę gorszych ocen w szkole. A ja zdałam sobie sprawę że te oceny i tak praktycznie w moim późniejszym życiu nie będą miały większego znaczenia, jeśli w ogóle będą je mieć. A jakby się mnie w szkółce pytali, dlaczego teraz nie będę robić tak rozbudowanych notatek, mieć wszystkiego wykutego itd itp to powiem że ze względów zdrowotnych - w końcu nie muszą wiedzieć co mi jest. Człowieku-nerwico - wierzę w Ciebie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×