Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Trzyma mnie jeszcze lekki kac z piątkowej imprezy... tak to jest jak się wypije kilka piw na chory żołądek... siedzę jak otumamiony trochę, a wczoraj myślałem, że zdechnę po prostu, masakra :hide: noc w większości nieprzespana, czarne myśli cały czas mi po głowie chodziły...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzień całkiem dobry, muszę przyznać.

odpoczywam, niczym się nie martwię, niczym nie szarpię, nie torturuje, nic mnie specjalnie nie rusza...

jestem zdystansowana do wszystkiego, obojętna w miły sposób...

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam wszystkich :) dawno nie pisałam tutaj na forum, chyba z dwa miesiące... strasznie dużo się wydarzyło... stanełam na nogi a byłam na dnie... wygrywam z nerwicą :)

Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzień całkiem dobry, muszę przyznać.

odpoczywam, niczym się nie martwię, niczym nie szarpię, nie torturuje, nic mnie specjalnie nie rusza...

jestem zdystansowana do wszystkiego, obojętna w miły sposób...

Kasiu, bardzo się cieszę,że taki wielki postęp u Ciebie! :great:

 

celinka18, Fajnie,że Ci się udaje, napisz o tym w Krokach do wolności.

 

A ja leniwie spędziłam dzień, trochę pospałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

terapia i leki... gdy byłam juz na samym dnie i gdy już nie mogło być gorzej, gdy przezywałam piekło na ziemi to wtedy postanowiłam zmienić swoje myślenie, skorzystac z tych wszystkich rad które dostałam, mimo, że wtedy wydawaly mi się smieszne, ale byłam w takim stanie że stwierdziłam że już i tak nic bardziej mi nie zaszkodzi i po pewnym czasie gdy zmienilam swoje spostrzezenia na temat rzeczywistosci wszystko zaczelo sie zmieniac, na dobre. zaczelam spotykac dobrych ludzi... wiele rzeczy mi sie udaje... oczywiscie sa czasem gorsze dni ale daje sobie rade..

Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celinka18, Witaj Celinka ! Już myślałem ,że zaginęłaś w akcji ;);)

miło Cię widzieć :P

Cieszę się ,że jest Ci lepiej już... :smile:

Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!

F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :DCHYBA ZDROWIEJĘ :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celinka18, Witaj Celinka ! Już myślałem ,że zaginęłaś w akcji ;);)

miło Cię widzieć :P

Cieszę się ,że jest Ci lepiej już... :smile:

 

preszlam ciezką droge zeby było lepiej :) ale ciesze się :)

Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celinka18, To opowiadaj co robiłaś w tym kierunku? :smile:

 

 

ja właśnie pomyłem naczynia za wszystkich od wczoraj i kombinuję co by tu robić żeby po raz kolejny się nie nudzić ;)

Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!

F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :DCHYBA ZDROWIEJĘ :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nudy, nudy, niesnaski z rodzicami, tym razem czepiali się mojego brata, próbowałam to jakoś spokojnie wytumaczyć obydwóm stronom ale nie wiem czy coś z tego zrozumieli, bo od Ojca usłyszałam tylko - nie wtrącaj się :evil: Jak zwykle zresztą, zero szacunku, niemożność wyrażenia własnego zdania i traktowania mnie jak małą dziewczynkę. Brat się zaczął stawiać teraz więc teraz to On ma z nim kłopoty, ja odpuszczam, pierd...ole czekam tylko na obiad i jadę do siebie, do mojego domu :-|

 

Próbowałaś interweniować, pomóc. Wyszło odwrotnie.

Dobrze,że brat ma w Tobie oparcie.

Ojciec jest pewnie apodyktyczny?

 

W domku będziesz weselsza, tak mi się coś wydaje.

Rozmawiałaś z mamą, wiesz o czym?

 

ostatni dzień miesięcznej nieobecności w pracy.

To jutro do pracy tak? Podejdź do tego na spokojnie. Naszykuj sobie ubranka. Paznokietki masz zrobione. Jutro wypijesz jakąś meliskę, zapalisz fajeczkę. Wsiądziesz do autka, założysz okularki p/sloneczne i dojedziesz. Rozkręcisz się Kasiunia.

Pomyśl ile wrażeń Cię spotkało ostatnio. To Cię wzmocniło. Wyjście do pracy, w porównaniu z tym co się u Ciebie ostatnio działo, to pestka.

Co? Kasia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie byłam w pracy...

ledwo stoję, nie mówiąc już o zrobieniu czegoś. mam mroczki przed oczami, zawroty głowy, potworny ból żołądka.

trzęsą mi się ręce, bolą wszystkie kości i mięśnie.

chcę umrzeć.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×