Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

już nie mam siły życ

bo niby i po co

z każdym dniem jest coraz gorzej

już nie umiem sobie poradzic

teraz w domu robię dobrą minę do złej gry

udaje że jest ok

chciałabym przestac życ lecz nie mam na to odwagi

 

 

 

Po co żyć? Dla dzieci. Dla siebie.

Czy jest coś ważniejszego?

 

Jeśli jest tak zle może spróbuj terapii w szpitalu?

 

 

 

Ja dzisiaj muszę do pzu podjechać,pokazać zniszczony przez kierowcę miejskiego autobusu telefon. Och nie cierpię chodzic w nowe miejsca,rozglądać się gdzie trzeba pójść, które drzwi,wszyscy się gapia, dziecko się drze, że chce wyjść. Odlot ;)

Ale to w południe a zaraz odkurzanie, zmywanie i lecimy na dwór w piłkę pograć, zakupy zrobić

Almost dying changes nothing, dying changes everything...

"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spalam niespelna 3h. Poszlam na te kolo pierwsze - POGROM. Standardowo trzeba bedzie powtarzac. U tej baby to norma. Myslalam, ze sie choc troche wyrobila... Ale nope, jakie masakry robila takie robi dalej.

O dziwo bylam niezwykle spokojna :shock: Moze to ten valek pod jezykiem dawal mi ukojenie, a moze to to niewyspanie... Sama nie wiem.

Jeszcze 1 kolo o 11:20

Na razie jem i chleje rooibosa.

Be the change you want to see in the world

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

agaska, bo my tak właśnie mamy (znaczy np. ja) w sytuacjach w ogóle dla "normalsów" nie strasznych ja się trzęsę jak galareta i czuję śmiertelne niebezpieczeństwo, a jak przychodzi co do czego, sytuacja staje się naprawdę stresująca, wszyscy obok mnie "srają po gaciach" a ja......luzz :D

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, ale nie mowie o tym, ze spokojna po kole. Tylko ogolem. Wstalam bez lęku... szlam na te uczelnie bez leku. Weszlam tam bez lęku i usiadlam w sali tez bez lęku. Takie to... dziwne :)

 

Piekielnie chce mi sie spac. Jeszcze 1 kolo i nie wiem czy sie nie zdrzemne. Tylko szkoda mi troche czasu, bo musze potlumaczyc slowka z hiszpanskiego i nauczyc sie koncowek na wszytskie 3 koniugacje.

Be the change you want to see in the world

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poszlam i wrocilam. Przelozyli szkubance kolo na next week :mrgreen: A to oznacza:

a) wiecej czasu na hiszpana

b) mniej stresu dla mnie

c) szybciej obiad

 

Wiec... polenie sie chwilke, zjem i siadam do tlumaczenia.

Be the change you want to see in the world

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wovacuum, absolutnie nie :P Dopiero zaczelam. Mam z tego lektorat na filologii angielskiej. Mialam do wyboru: niemiecki, rosyjski, hiszpanski. Wybralam ten ostatni, bo tamte 2 jezyki juz przerabialam w gimnazjum i szkole sredniej 8)

Be the change you want to see in the world

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hoho ale językowe kobiety :smile: Ja się uczę angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego i francuskiego specjalistycznego - liceum językowe i teraz na studiach dalej mam. Ale średnio to lubię :?

 

Ja dziś sprzątam od rana chociaż cholernie mi się nie chce. Robię wiosenne porządki a z moim leniem i bałaganiarstwem to naprawdę dużo roboty przede mną :P .

 

Miłego, spokojnego dnia dla wszystkich :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, moze u nas posprzàtasz??ja sciàgam Housa sobie i siè leniè,kac morderca-ale lepsze to niz mysl,z ostatnich dni,ze mam raka :lol:rosyjskiego uczylam siè 8 lat w sumie-beznadziejny jèzyk,a ludzie to porazka wrècz.Francuski mialam w liceum-teraz siè przydaje aczkolwiek kulejè bardzo:cièzki jèzyk.Angielski-to podstawa zeby siè porozumiec:dobrze ,ze dzieci uczà siè go juz w przedszkolach :D a hiszpanski no coz,bardzo podobny do francuskiego ;) W tym roku chcielismy zwiedzic polnoc Hiszpanii ale raczej nam siè nie uda.Nastèpnym razem:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wova- wolałabym żebyś to jednak Ty do mnie wpadła posprzątać :P Noo ale dobra, niech będzie... :roll: Nie będę Cię fatygować z tym kacem :P;) A do Hiszpanii jeszcze zdążycie jechać, blisko masz :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem wściekła bo miałam już wychodzić z domu i okazuje się, że kluczy nie mogę znależć i albo je zgubiłam albo nie wiem co zrobiłam.

Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

boję się tego dnia. i jutrzejszego. dziś korki z chemii a potem z kolegą po prezent dla chłopaka. a jutro zaliczenie semestru z chemii..eh czy ja dam radę :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Donkey, Powodzenia na spacerze, mi się wszystko układać zaczyna.

Czuję się lepiej, nie chcę mówić ale za jakiś czas napiszę.

Miałem angielski i to był light jestem szczęśliwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×