Skocz do zawartości
Nerwica.com

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)


atrucha

Rekomendowane odpowiedzi

abstrakcyjna - wiem, wiem, że ciężkie. Ostatnio leciutko żałuję, że nie poszłam w tą stronę.

 

Ja tez czasem żałuje bo pasjonuję się psychologią od 17 roku życia.Ale potem sobie mówię że może i to lepiej.Właśnie z tego powodu że to trudne studia i jest dużo suchej teorii obawiam się że w końcu mogłabym się zrazić do psychologii...no jakos tak :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

huśtawka, sucha teoria jest na początku, potem więcej praktyki. I nigdy nie jest za późno na naukę :D

 

Gdzie tam,w moim wieku i w mojej sytuacji to raczej niemożliwe.Dlatego zadowalam się czytaniem psychologicznej i jest o.k

Też zadowalam się czytam psychologii. Moje studia to kompletna nuda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość abstrakcyjna
huśtawka, sucha teoria jest na początku, potem więcej praktyki. I nigdy nie jest za późno na naukę :D

 

Gdzie tam,w moim wieku i w mojej sytuacji to raczej niemożliwe.Dlatego zadowalam się czytaniem psychologicznej i jest o.k

U mnie na studiach jest sporo osób wieku +40. Świetnie sobie radzą. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość abstrakcyjna

getmeoutofhere, Zastanawiam się jeszcze. Jestem dopiero na drugim roku. Ale myślę, że będę dalej się dokształcać. Tak ambitnie to chciałabym uzyskać certyfikat terapeuty uzależnień i poznawczo-behawioralnego, ale to sporo lat nauki. :roll: Chciałabym prowadzić terapię indywidualną i grupową, pracować w ośrodku dla uzależnionych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

getmeoutofhere, Zastanawiam się jeszcze. Jestem dopiero na drugim roku. Ale myślę, że będę dalej się dokształcać. Tak ambitnie to chciałabym uzyskać certyfikat terapeuty uzależnień i poznawczo-behawioralnego, ale to sporo lat nauki. :roll: Chciałabym prowadzić terapię indywidualną i grupową, pracować w ośrodku dla uzależnionych.

 

Oj,akurat terapeuta uzależnień mi się źle skojarzyło :why:

 

Takie studia drogo kosztują,a ja mam córkę na utrzymaniu,jestem świeżo po rozwodzie,no i mam trochę problemów zdrowotnych jakby chociaż uzależnienie od alkoholu więc być może intelektualnie bym sobie dała rady ale biorąc pod uwagę innych aspektów mojego życia,to studia z psychologii to utopia..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość abstrakcyjna
getmeoutofhere, Zastanawiam się jeszcze. Jestem dopiero na drugim roku. Ale myślę, że będę dalej się dokształcać. Tak ambitnie to chciałabym uzyskać certyfikat terapeuty uzależnień i poznawczo-behawioralnego, ale to sporo lat nauki. :roll: Chciałabym prowadzić terapię indywidualną i grupową, pracować w ośrodku dla uzależnionych.

 

Oj,akurat terapeuta uzależnień mi się źle skojarzyło :why:

 

Takie studia drogo kosztują,a ja mam córkę na utrzymaniu,jestem świeżo po rozwodzie,no i mam trochę problemów zdrowotnych jakby chociaż uzależnienie od alkoholu więc być może intelektualnie bym sobie dała rady ale biorąc pod uwagę innych aspektów mojego życia,to studia z psychologii to utopia..

 

Czemu źle Ci się skojarzyło?

Rozumiem... I zgadzam się, takie studia to skarbonka bez dna. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

abstrakcyjna - w stronę sztuki :D

 

Ja tez czasem żałuje bo pasjonuję się psychologią od 17 roku życia.Ale potem sobie mówię że może i to lepiej.Właśnie z tego powodu że to trudne studia i jest dużo suchej teorii obawiam się że w końcu mogłabym się zrazić do psychologii...no jakos tak :zonk:

 

huśtawka - pewnie można się nie móc doczekać, zwłaszcza jak jest się człowiekiem czynu ;) Ale tak jak mówi abstrakcyjna, nie trzeba porzucać marzeń bo ludzie studiują w różnym wieku. U mnie np. rok temu skończył szkołę pan, który miał ponad 60 lat i chciał iść obok, na drugi kierunek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Oj,akurat terapeuta uzależnień mi się źle skojarzyło :why:

 

 

Czemu źle Ci się skojarzyło?

Rozumiem... I zgadzam się, takie studia to skarbonka bez dna. :roll:

 

Bo sama przez prawie 3 lata się leczyłam u takiego terapeuty i to się bardzo źle skończuło.Do tej pory to ogarniam i ogarnąć nie mogę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Estel86, też słyszałam, że łagodnieje po 35 roku życia.

 

Za rok kończę 30 lat i marzę, by już nigdy nie wracało. Ukończyłam pięcioletnią terapię z fajnym rokowaniem i generalnie w bardzo dobrym stanie. Aż tu - bum! Wystarczyło, że nie uniosłam stresu związanego z pracą i mam powtórkę z rozrywki. Wprawdzie wszystko teraz dzieje się łagodniej, z większą samoświadomością, ale boję się, że już zawsze taka będę - niestabilna. A sporo już przeszłam i zawsze dawałam radę... teraz czuję, że znowu się pogrążam. A stara kobita już jestem - nie pasują mi już emocje dziecka, zwłaszcza, że mam swoje maleństwo i chcę być odpowiedzialna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szubidka, psychologia sama w sobie jest dość ciekawa. Ale pierwsze 2-3 lata to dużo teorii. Dopiero potem będzie więcej praktyki. I wbrew pozorom to dość ciężkie studia.

Natalia 7, dzięki. Od zawsze chciałam studiować psychologię. ;)

 

 

tez zawsze chciałam studiować psychologię bądź medycynę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Estel86, też słyszałam, że łagodnieje po 35 roku życia.

 

Za rok kończę 30 lat i marzę, by już nigdy nie wracało. Ukończyłam pięcioletnią terapię z fajnym rokowaniem i generalnie w bardzo dobrym stanie. Aż tu - bum! Wystarczyło, że nie uniosłam stresu związanego z pracą i mam powtórkę z rozrywki. Wprawdzie wszystko teraz dzieje się łagodniej, z większą samoświadomością, ale boję się, że już zawsze taka będę - niestabilna.

Hej :) a dawno temu ukończyłaś tę terapię?

I jak to rozumiesz? Moze nie chodzi tylko o pracę, ale i małe dziecko wywołuje trudne emocje?

 

Nie wiedząc nic więcej mam tylko takie skojarzenie, że co jakiś czas większość zdrowych też ma kryzysy, załamki, i nie ma w tym nic dziwnego, o ile nie trwa to za długo i nie czyni totalnego spustoszenia. Moi zdrowi znajomi też czasem płaczą albo mają dość i uczucie zwątpienia - w pracę, związek, plany.. grunt aby mijało.. Co Ci się właściwie dzieje? Tniesz sie itp?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

 

przepraszam, że prosiłam Was o napisanie znaków zodiaku i tak długo zamilkłam - problemy.

 

Pytałam, ponieważ jakiś czas temu rozmawiałam z osobą, jak ja to nazywam "nawiedzoną ezoterycznie". Mówiła mi o znakach zodiaku i o ich cechach osobowości. Ja w takie rzeczy nie wierzę, jednak kompletnie mnie nie znała, a gdy mówiła o moim znaku, mogłabym śmiało stwierdzić, że zna mnie prawie jak mój terapeuta. Tyle, że mój znak zodiaku faktycznie słowo w słowo opisuje mnie. Nic dodać nic ująć. Chciałam sprawdzić czy któraś z Was ma taki sam jak ja, ale trafiła się tylko jedna jak dobrze przejrzałam posty. Ciekawa jestem czy czytając swoje widzicie w nich siebie...

Mój znak jakoś utożsamia się z borderline, a przynajmniej tak mi się wydaje.

 

A co do BPD. Musze przyznać, że przestałam się z tą diagnozą utożsamiać, przestałam o tej osobowości myśleć. Przypominam sobie tylko w momentach większego załamania...zupełnie jakbym myślała, że ta diagnoza to pomyłka. Chyba jest tak ponieważ dłuuuuuugo byłam sama, nie miałam na kim się wyżywać, kogo krytykować, śledzić, sprawdzać wytrzymałość i w końcu doprowadzić do odejścia. Nie ma bodźca - nie cierpię. Bawię się za to w inny sposób, używki... i wszystko inne co na krawędzi. Nie jest to dobre, wiem, ale łatwiejsze.

Ostatnio znowu jest ktoś. Bardzo ładnie wychodzi mi kontrolowanie siebie aż do dziś kiedy to już go próbuję sprawdzać. Już cokolwiek by nie mówił, pisał, czuję, że może kłamać i chcę to mu wmówić. Ta myśl jest silniejsza. Znów to robię. Szalona....

 

i jest mi wszystko jedno czy ze mną będzie czy nie. chyba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×