Skocz do zawartości
Nerwica.com

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)


atrucha

Rekomendowane odpowiedzi

Wydawało mi się, że przy zaburzeniach osobowości sprawdza się terapia psychodynamiczna. Czy mogłabym prosić o parę informacji, jak wygląda i na co ma wpływać terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym?

 

Jak amisulpryd sprawdza się w przypadku borderline? Nie próbowałam jeszcze neuroleptyka, jedynie kwetiapinę na uspokojenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj "wystartowałam" z nowym lekiem: mozarin. Nie wiem, nie wiem, zobaczymy.

Na mnie neuroleptyki źle działały... tzn. czułam się na nich taka... "wytłumiona", jakbym w ogóle nie mogła myśleć. To z jednej strony było dobre, bo nie było huśtawek nastroju, ale złościłam się, bo czułam się na nich jeszcze bardziej "pusta". Teraz, od jakiegoś już czasu jestem na samym antydepresancie i... i ciągle chodzę wkurzona (głównie na siebie)... na to, że nie wiem o co mi chodzi... nie wiem, o co mi chodzi, ale o coś na pewno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Terapia psychodynamiczna to przeżytek. W leczeniu BPD prym wiodą nurty: beh-poznawczy, dialektyczno-behawioralny oraz terapia schematów. Niestety, w Polsce jesteśmy o jakieś 10 lat do tyłu, a szkoda, bo to najskuteczniejsze rodzaje terapii w leczeniu nie tylko BPD, ale również innych zab. os.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chodze na psychodycznamiczna... teraz bedziemy miec przerwe. piszecie o tej poznawczo-behawioralnej. caly czas jak chodze to mysle o zmianie tej terapeutki. a jak teraz chodze juz z rok, to jak mam teraz zmienic, jak mam teraz zmienic, nawet jeslibym chciala, terapeutce moze byc glupio przykro zla moze byc itd ze ja zmieniam. co mam jej powiedziec, ze wole inny nurt, ze nic mi nie daje to? choc daje, widze, ze daje...

dzieki agasaya, dopiero teraz to przeczytalam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inga_beta, proszę, przybliż te badania.

 

Przeżytkiem w Polsce. A to dlatego, że statystyki choćby z USA, Holandii, Wielkiej Brytanii czy Australii mówią same za siebie. Z.o. to już nie wyrok i coraz mniej terapeutów traktuje je jako coś co trzeba leczyć latami. DBT zostało powołane do życia głównie dla pacjentów z BPD. Poczytaj o skuteczności. To samo z terapią schematów, która czerpie m.in. z terapii poz-beh, psychodynamicznej i gestalt. Znowu, poczytaj o skuteczności. Polecam również badania porównujące efektywność danych nurtów oraz czas ich trwania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dziale o psychoterapii jest wątek pod tytułem - psychoterapia psychodynamiczna. Tam zamieściłam te badania.

Wiesz jak to mówią- co nagle to po diable. Procesów psychicznych nie da się przyśpieszyć tylko dlatego że ktoś u góry, z zarzadzających, chciałby zmniejszyć koszty psychoterapii i dlatego wprowadza się terapie "szybkoterminowe".

 

-- 11 cze 2014, 12:02 --

 

Domyslam się że ty chorujesz na BPD i leczysz się jakąś metodą krótkoterminową?

 

-- 11 cze 2014, 12:05 --

 

Co do terapii schematów, to niedawno tu opisywała ją forumowiczka "będzielepiej', chorująca na BPD.

Oczywiście terapia była nieudana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie choruję na żadne BPD, to po 1. Po 2: nie twierdzę, że terapia psychodynamiczna jest nieskuteczna. Jest mało skuteczna. Jeśli komuś pomaga to świetnie, ale są o wiele lepsze i efektywniejsze podejścia terapeutyczne. Po 3: wymienione terapie wcale nie są 'szybkoterminowe' jak to nazwałaś. Wszystko zależy od danego przypadku, aczkolwiek w porównaniu z psychodynamiczną terapia trwa krócej. Dlaczego? Bo jest skuteczniejsza. Po 4: Terapia schematów to w zasadzie 'najmłodsza' z wymienionych wcześniej. W Polsce dopiero raczkuje. Terapia forumowiczki mogła być nieudana z wielu powodów.

 

Edit:

 

Przeczytałem wątek tej forumowiczki. Śmiem głęboko powątpiewać w (jakiekolwiek) umiejętności terapeutyczne opisywanej terapeutki, bez względu na nurt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Terapia poznawczo-behawioralna (ang. CBT – Cognitive Behaviour Therapy) to forma psychoterapii, w której najważniejsza się analiza myśli i przekonań dotyczących świata, nas samych i innych. Sposób w jaki myślimy o konkretnych sytuacjach (jakie nadajemy pewnym zdarzeniom znaczenie), wpływa na to jak się czujemy, jak się zachowujemy i jak reaguje nasze ciało. CBT głównie koncentruje się na " tu i teraz ", czasem jednak trzeba cofnąć się do przeszłości. Często nasze myśli są powtarzającymi się wzorcami czy schematami. Zmiana schematów poznawczych może poprawić nasze samopoczucie i zwiększyć zdolności do radzenia sobie z trudnościami.

 

Jak sobie wyobrażasz leczenie cięzkich zaburzeń osobowości taką metodą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak właśnie jak jest to opisane. Nie wiem dlaczego nadal panuje pogląd, że ktoś kto ma z.o. MUSI babrać się latami w przeszłości. Są ludzie, którzy mają w siebie wgląd i jedyne (albo aż) czego potrzebują to zmiana destruktywnych wzorców zachowań i myśli, która postępuje wraz z czasem trwania terapii. Poczytaj trochę o historii tego nurtu i dowiesz się więcej. Polecam również gorąco książkę Terapia Poznawcza Zaburzeń Osobowości A. Becka. Natomiast jeśli chodzi o leczenie osób ciężko zaburzonych, wtedy najskuteczniejsza jest właśnie terapia schematów, która nie skupia się tylko na 'tu i teraz', ale sięga też wstecz, jednak nie na tyle na ile dzieje się podczas terapii psychodynamicznej. Weźmy na przykład traum z dzieciństwa. Pacjent ma ich świadomość, wzbudza to w nim przeróżne emocje, sprawia, że nie potrafi ruszyć dalej ze swoim życiem. Jaki jest sens w przeżywaniu tego jeszcze raz? Owszem, jeśli terapeuta zna się na rzeczy, może to pomóc i pomaga. Są jednak jednostki, które wtedy się gubią, bo ok, wiem dlaczego jest jak jest, uporałem się z przeszłością, ale co ze mną i moją przyszłością? Samo grzebanie w przeszłości nie uleczy. Trzeba nauczyć się nowych wzorców zachowań, myśli, emocji, a więc czegoś bardziej praktycznego, ułatwiającego funkcjonowanie na różnych płaszczyznach życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, że pomysł pójścia na 6 miesięcy na Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości z terapią psychoanalityczną nie jest trafny? To strata czasu? Obawiam się, że potrzebuję intensywnego leczenia, indywidualna terapia co tydzień to mało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałam o cięzkich zaburzeniach czyli o przypadku gdy pacjent nie pamięta swoich traum ani nie ma uczuć czy emocji. Jest wyparty. Przypadki osób schizoidalnych lub schizotypowych u których zaburzenia pochodzą z okresu niemowlęcego. Co im te terapie mają do zaoferowania?

 

-- 11 cze 2014, 21:03 --

 

Samo grzebanie w przeszłości nie uleczy

 

Czy to jest twoja wiedza na temat terapii psychodynamicznej? Bo jeżeli tak to chyba nie mamy dalej o czym dyskutować.

Natomiast twoje przekonania na temat nurtów terapeutycznych biorą się z towjej niewiedzy. Gorąco polecam abyś cokolwiek przeczytał na temat terapii psychodynamicznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dyskusja z Tobą jest pozbawiona większego sensu. Odsyłam Cię na douczenie się i wtedy możemy dyskutować. Moje uproszczone postrzeganie t. psychodynamicznej jest na pewno lepsze niż Twoje kurczowe trzymanie się swojego zdania bez ŻADNEJ wiedzy merytorycznej. W temacie z.o. oraz psychoterapii siedzę dobre ponad 5 lat i uwierz mi, wiem co mówię.

 

Z czystej ciekawości jeszcze. Podaj mi proszę jakiekolwiek dane na temat efektywności Twojej ulubionej terapii w leczeniu os. schizotypowej i schizoidalnej. Z miłą chęcią poczytam. Teraz pozwól, że sobie pójdę, a Ty nadal siedź w swoim dzieciństwie.

 

olcha, jeśli mówisz o 7F to pamiętaj, że terapia na tym oddziale to nie tylko psychoanaliza. Tam leczy się głównie poprzez społeczność, interakcje między pacjentami i personelem. Absolutnie nie uważam, że to strata czasu, bo jest wiele przypadków ludzi, którzy wychodzą stamtąd w lepszym stanie. Przygotuj się jednak na to, że 7F jest miejscem, gdzie testują Cię pod każdym względem. Nie łudź się również, że wyjdziesz stamtąd uleczona. Bierz też pod uwagę, że po tych 6 miesiącach (o ile wytrzymasz) zalecane jest kontynuowanie terapii w tym samym nurcie. Mnie ten oddział osobiście nie odpowiadał. Nie znoszę analizowania i rozkładania dosłownie wszystkiego na czynniki pierwsze. Poczytaj wątek o tym oddziale. Być może świetnie sprawdzisz się w takich warunkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwierz mi że ja w psychoterapii siedzę ponad 6 lat i wiem co mówię.

 

Natomiast jeśli chodzi o leczenie osób ciężko zaburzonych, wtedy najskuteczniejsza jest właśnie terapia schematów,

Nie odpowiedziałeś na pytanie jak taką metodą należy leczyć np. osoby z cięzkimi zaburzeniami schizotypowymi ( ja mam takie zaburzenie + rozszczepienie psychiki)

 

Jaki jest sens w przeżywaniu tego jeszcze raz?

 

Nie wiesz po co w terapii psychodynamicznej wraca się do dawnych przeżyć i jeszcze raz ale teraz świadomie się je przeżywa

 

Nie wiesz jak radzić sobie w przypadku gdy pacjent nie ma emocji i nie pamięta swoich traum.

Nie wiesz dlaczego na oddziale zaburzeń osobowośći stosuje się akurat metodę psychodynamiczną a nie metody behawioralne, które wg ciebie tak rewelacyjnie nadają się do leczenia cięzkich zaburzeń

 

Trzeba nauczyć się nowych wzorców zachowań, myśli, emocji, a więc czegoś bardziej praktycznego, ułatwiającego funkcjonowanie na różnych płaszczyznach życia.

Nie wiesz że właśnie tego uczą się pacjenci na terapii psychodynamicznej

 

Z czystej ciekawości jeszcze. Podaj mi proszę jakiekolwiek dane na temat efektywności Twojej ulubionej terapii w leczeniu os. schizotypowej i schizoidalnej.

Proszę bardzo.

Ja jestem takim przykładem bardzo dużej skutecznośći tej metody. Zmiana w stosunku do tego jaka byłam na pocżatku terapii jest ogromna chcociaż moję zaburzenie należy do najcięższych do wyleczenia ( ze względu na to rozszczepienie)

 

niż Twoje kurczowe trzymanie się swojego zdania bez ŻADNEJ wiedzy merytorycznej.

Na czym oparłeś swoją opinię? Gdzie widzisz ten brak wiedzy merytorycznej?

 

Nie znoszę analizowania i rozkładania dosłownie wszystkiego na czynniki pierwsze.

No i mamy przyczynę oczerniania metody psychodyn. a wynoszenia pod niebiosy behawioralnej. To są twoje osobiste uprzedzenia a nie obiektywne przesłanki.

Tobie taka metoda nie odpowiada więc wyszukujesz wszystkiego co umniejsza jej wartość.

 

-- 12 cze 2014, 07:45 --

 

Ale najgorsze jest w tym że innych zniechęcasz do tej metody pisząc o niej nieprawdę.

 

-- 12 cze 2014, 08:07 --

 

Masz na myśli te badania z lat 60tych XX wieku?

 

Ta wypowiedź śwaidczy o tym jak ty mijasz się z prawdą.

 

Wprawdzie nie otwiera mi sie tamten link do badań, więc nie mogę sprawdzić w którym roku zostały przeprowadzone ale to jest dalsza część mojej wypowiedzi na temat badań

 

1. Snyder i Wills w 1989 porównali skuteczność terapii psychodynamicznej i terapii poznawczo behawioralnej w psychoterapii par.

 

Poprawę odnotowano u 63% par leczonych za pomocą terapii behawioralnej i u 73% par poddanych terapii psychodynamicznej. Problemy małżeńskie udało się rozwiązać u 55% par poddanych terapii behawioralnej i u 40% par poddanych psychoterapii psychodynamicznej, jednak badania kontrolne przeprowadzone po pół roku od zakończenia terapii pokazały, że obydwa rodzaje interwencji dały podobne rezultaty (efektywność terapii psychodynamicznej wzrosła w tym okresie), a przeprowadzone po czterech latach, pokazały, że stan relacji małżeńskich u 42% par uczestniczących w terapii behawioralnej i u 52% w terapii psychodynamicznej uległ poprawie.

 

Równocześnie pogorszył się stan u 39% par poddanych terapii behawioralnej i u 10% par poddanych terapii psychodynamicznej.

 

Znacząco więcej par leczonych przy użyciu terapii behawioralnej rozwiodło się (38%) niż par poddanych terapii psychodynamicznej (3%). Pary, wobec których zastosowano terapię psychodynamiczną, prezentowały wyższy poziom przystosowania małżeńskiego niż pary poddane terapii behawioralnej

 

I te badania nie zostały przeprowadzone w latach 60 tych tylko w 1989 roku.

 

-- 12 cze 2014, 08:13 --

 

W temacie z.o. oraz psychoterapii siedzę dobre ponad 5 lat i uwierz mi, wiem co mówię.

A co robisz na tym forum jeżeli od tak dawna się leczysz? Czyżbyś nadal był chory? Twoje metody nie skutkują?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Natomiast jeśli chodzi o leczenie osób ciężko zaburzonych, wtedy najskuteczniejsza jest właśnie terapia schematów,

Nie odpowiedziałeś na pytanie jak taką metodą należy leczyć np. osoby z cięzkimi zaburzeniami schizotypowymi ( ja mam takie zaburzenie + rozszczepienie psychiki)"

 

Inga_beta, wydaje mi się, że wtedy cienka granica między zaburzeniami a schizofrenią, przy rozszczepieniu psychiki może przechylać się w stronę schizofrenii, czy lekarz wykluczył tą chorobę? masz jakieś objawy psychotyczne? bierzesz jakieś leki? ja gdzieś czytałam, że te zaburzenia mogą przejść w schizofrenię, dlatego pytam czy została ona u Ciebie wykluczona

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie odpowiedziałaś - czytałam, że zaburzenia schizo- mogą przejść w schizofrenię - dlatego pytam czy lekarz ją u Ciebie wykluczył, bo ona może rozwijać się powoli latami

a rozszczepienie osobowości jest bardzo często przy schizofrenii, a granica jest baaaaaardzo cienka

 

pytam tylko czy konsultowałaś się z lekarzem psychiatrą - odpowiedź nie jest trudna - tak, nie, nie wiem, nie rozumiem pytania :-]

byłaś kiedyś na oddziale dziennym w celu obserwacji i diagnozy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znalazłam coś takiego:

http://www.rcpsych.ac.uk/healthadvice/translations/polish/terapiapoznawczo-behawioralna.aspx

 

Skuteczność terapii CBT

Terapia CBT jest jedną z najskuteczniejszych metod w leczeniu zaburzeń, w których głównym problemem są lęki napadowe lub depresja.

Jest to najskuteczniejsza kuracja psychologiczna w przypadkach depresji o łagodnym lub średnim natężeniu.

Skuteczność terapii CBT w wielu rodzajach depresji jest taka sama, jak przy stosowaniu środków przeciwdepresyjnych.

 

Nic tu nie pisze o skutecznośći tej terapii w przypadku zaburzeń osobowośći

 

-- 12 cze 2014, 11:52 --

 

Czym jest terapia poznawczo - behawioralna

Powiązanie miedzy myślami, emocjami i zachowaniami wykorzystuje się w terapii na wiele sposobów – miedzy innymi poprzez szczegółową analizę sytuacji trudnych, kiedy terapeuta razem z klientem próbuje odkryć myśli automatyczne, które poprzedziły wystąpienie silnej reakcji emocjonalnej

 

To cytat z artykułu.

 

Na ostatniej terapi terapeuta dopytywał mnie co czuję aktualnie. Udało mi się odkryć że czuję się z nim jak z rodzicami. A on pytał jakie mam uczucia. Nie potrafiłam odpowiedziec co czuję. Czułam się źle, chciałam stamtąd uciec ale nie potrafiłam określic co to są za uczucia. I w takiej rozmowie minęły mi 2 godziny. Nie potrafiłam określić jakie mam uczucia do swoich rodziców bo czułam się śćiśnięta, czułam się źle i nie wiedziałam co ponadto czuję.

Mój lęk przed rodzicami jest tak duży że wyparłam wszystkie emocje z nimi związane.

Nie widzę tu niczego co mogłaby mi zaoferowac w tej sytuacji terapia CBT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Droga Ingo, poczytaj sobie o różnicach między chorobami psychicznymi a zaburzeniami osobowości. Na z.o. się nie choruje.

 

Po 2: Nigdzie nie napisałem, że terapia psychodynamiczna się nie sprawdza ani że jest kompletnie nieskuteczna. Jest mało skuteczna w leczeniu z.o., nawet tych ciężkich, ponieważ są metody dające o wiele większą efektywność i nie mam tutaj na myśli tylko CBT (nie wiem dlaczego aż tak bardzo się tego uczepiłaś).

 

Po 3: Byłem przekonany, że masz BPD i miałem na myśli właśnie takie, ciężkie zaburzenia.

 

Po 4: Jeśli uważasz, że w CBT, ST czy DBT pacjent w ogóle nie omawia przeszłości to się mylisz. Odsyłam do poduczenia się. Nie polecam google.

 

Po 5: Do leczenia z.o. nadal (niestety) terapia psychodynamiczna jest terapią pierwszego rzutu, bo panuje przekonanie (wywodzące się z zeszłego stulecia), że aby nastąpiła poprawa trzeba wrócić się do przeszłości, dotrzeć do wypartych emocji/uczuć/zdarzeń i wtedy można cokolwiek robić. Jeśli już ktoś chce się w to bawić to lepiej sprawdza się tutaj modyfikacja psychoanalizy, czyli terapia skupiona na przeniesieniu (TFP), której efektywność opisał Otto Kernberg, profesor psychiatrii i psychoanalityk. Ponownie zachęcam do lektury. Tutaj google może pomóc.

 

Po 6: Badania, które przytoczyłaś nijak mają się do tematu. Terapia małżeńska, a terapia ciężkich zaburzeń osobowości to dwie różne sprawy.

 

Po 7: Na forum jestem, by oświecić takich jak Ty :D A tak serio, Ingo najdroższa, próbowałem zarówno terapii psychodynamicznej jak i integratywnej z naciskiem na CBT. Moje ciężkie zaburzenie osobowości nie reagowało na terapię psychodynamiczną. Owszem, w pewien sposób naświetliło kilka istotnych spraw za co jestem wdzięczny swojemu terapeucie, jednak dopiero zacząwszy drugi nurt zacząłem widzieć znaczącą poprawę.

 

Po 8: Jeszcze odnośnie oddziałów leczenia zaburzeń osobowości. Stosuje sie terapię psychodynamiczną, ponieważ jest to jedyna terapia refundowana przez NFZ. Poza tym, jak zapewne sama wiesz, na takich oddziałach nikt nie skupia się tylko na sesjach terapeutycznych. Na przykładzie 7F mogę napisać, że tam o wiele większą pracę wykonuje się na społecznościach i poprzez interakcje między pacjentami, a personelem.

 

Po 9: Gdybyś choć trochę poczytała o terapii schematów, wiedziałabyś, że została ona powołana do życia w celu leczenia głównie z.o. z klastry B. Co więcej, badania pokazały, że jest to jedyna metoda dająca nadzieje pacjentom z osobowością dyssocjalną, która jest bardzo ciężkim zaburzeniem osobowości. Najcięższym. Poczytaj sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I pewnie szpitale psychiatryczne wypełnione są pacjentami z zaburzeniem dyssocjalnym.

Ty nawet nie wiesz co to jest ciężkie zaburzenie.

A najcięższe to psychopatia bo w ogóle nie wyleczalne?

 

-- 12 cze 2014, 12:16 --

 

Na z.o. się nie choruje.

jeżeli sie nie choruje to sie i nie leczy.

To dlaczego się na to leczysz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DelRey25

Jak grochem o ścianę, jej nie wytłumaczysz tak jest zaślepiona

 

Ja jej pisze, żeby poszła do dobrego psychiatry albo na oddział dzienny, bo objawy o których pisze nie podobają mi się, żeby ktoś jeszcze to ktoś fachowym okiem spojrzał na nią to mur, odpowiedz wogóle nie dotycząca pytania

W dodatku dla niej masz albo zaburzenia osobowości albo nie i tylko jej terapia jest cacy a reszta jest kłamstwem i złudzeniem leczenia - nic nie wskurasz, taki typ człowieka - głową muru nie przebijesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Błagam, dziewczyno, doucz się, poczytaj, kup parę książek, wejdź nawet na yt jeśli znasz angielski i posłuchaj wykładów znanych psychiatrów, wtedy rozmowa z Tobą będzie łatwiejsza. Dla Ciebie z.o. to choroby. Ty w ogóle wiesz co to są zaburzenia osobowości i co je odróżnia od chorób? Czytałaś coś na temat historii tych zaburzeń? Teraz jeszcze chcesz się licytować, które zaburzenie jest ciężkie, a które nie? Błagam Cię. Czytałem Twoje wypowiedzi w wątku o os. schizotypowej. Współczuję Ci tego co przeszłaś, ale współczuję też tego, że Ty żyjesz terapią i nie robisz nic więcej. 6 lat w psychoanalizie (nie terapii psychodynamicznej, której tak bronisz, a chyba nie zdajesz sobie sprawy, że są różnice) i nadal czujesz się źle. Może czas pomyśleć nad zmianą terapeuty? Ile lat jeszcze chcesz żyć terapią zamiast po prostu żyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×