Skocz do zawartości
Nerwica.com

zaburzenia osobowości (cz.II)


Gość paradoksy

Rekomendowane odpowiedzi

Pierwszy raz nie mogę się zmobilizować, by odpisać W. Zwykle to się palę do kontaktu z nim, aż muszę się powstrzymywać, a teraz nie wiem co to.... Dostałam takiego maila fajnego od niego wczoraj, wyrażającego troskę i mam blokadę. Czy dlatego, że go być może opuszczę za jakiś czas?

Dobra. Nieważne.

 

-- 24 mar 2011, 20:24 --

 

Basiu, czasami..Generalnie-możemy na siebie liczyć ;)

 

Haniu, myślę, że to dobry znak. Ale pamiętasz...? Miałaś się podleczyć.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, Kasiu, chyba dlatego, że nie możesz uwierzyć w to, że on się o Ciebie troszczy.

Masz teraz realne dowody, ale nie dopuszczasz tego do siebie.

 

Tak mi się wydaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziękuję moje Słoneczka :*

 

Monika, trochę to zasiało moją wątpliwość, co napisałaś - ale absolutnie jestem wdzięczna Ci, że myślisz o tym i dzielisz się przemyśleniami ze mną, jesteś niewiarygodna..., tyle spraw masz na głowie zawodowe, remont, własne problemy i jeszcze przemyślenia o sprawach innych..., imponujesz mi.

 

Miałam dzisiaj dobrą sesję. Pierwszy raz terapeutka odniosła się ewidentnie pozytywnie do tej sprawy. Powiedziała, że on zaczyna dawać mi zalążek wsparcia, które jest mi potrzebne. Powiedziała, że jestem odmieniona i że nigdy nie widziała mnie w tak dobrej formie.

 

Zawstydziłaś mnie Kasiu :oops::oops::oops:

Jeśli żyję realnie problemami innych, na których mi zależy....to się staram.

Kasiu, poprostu.........takie przemyślenia mi przyszly do głowy.

Może coś wniosą, dają do myślenia.

Ale możesz je zakwestionować.

 

Bardzo się cieszę,że sasja była owocna!

Ja Tobie też mówiłam o zmianach. Czuję je :oops:

 

 

Aniu Wreszcie się zdecydowałaś!

Jestem dumna z Ciebie! I cieszę się,ze robisz to dla siebie przede wszystkim!

Będę trzymała kciuki! Mocno, mocno, mocno!......należy się Tobie normalne, życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiu,, twoje myśli się nie sprawdziły, więc chcesz uciec :(

 

Ja wciąż mam sytuację spięć w domu i co dziwne smutek mi przeszedł, może masz Agnieszko rację O.o.

 

-- 24 mar 2011, 22:45 --

 

Shadowmere, do doktora czy A. ?

" Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię. "

" Gdy odczuwamy brak samych siebie, wszystkiego nam brak. "

— Johann Wolfgang Goethe

" Po co żyć, nie czując że żyjesz ?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kai, mówisz o moich wczorajszych myślach? tak, bo wczoraj go skreśliłam, a właściwie siebie skreśliłam, a potem on okazał troskę i sobie pomyślałam "troszczy się o mnie? to można się o mnie troszczyć? to o mnie?". nie wiedziałam, jak na to zareagować, też pewne rzeczy trawię, tak jak on.

ja się tak boję, co z tym Krakowem.... jakbym miała wybór... wyjechać do niego, albo do Krakowa, to bym.... pojechała do niego....... :oops:

niezbyt mądrze.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, to nic złego, świadczy o tym, że czujesz. ;)

 

Znowu się denerwuję przed wyjazdem do K. Czy ja jestem jakaś nienormalna do cholery?

Głupie pytanie, no wiem, że jestem :roll:

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, wszyscy jesteśmy trochę nienormalni, nie przejmuj się ;)

 

Dziś taki lęk czuję od rana i żołądek mi wariuje.

Nie chcę wracać do pracy :(

Chcę do W.!!!!!!!!!!!

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, kocham Twoje teksty! :D

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, nie, nie ironia, pisałam jak najbardziej szczerze i poważnie. :D

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, podoba mi się Twój avatar. Jest oryginalny. :D Co do mnie, ostatnio jestem jakaś osłabiona, dzisiaj spałam na przykład do godziny 13:30. Zrobiłam się przewrażliwiona, nawet pani ze sklepu spożywczego była dzisiaj zdolna zrobić mi przykrość. Irytują mnie ludzie w tramwaju, że mlaskają, nie tak pachną i nie tak rozmawiają. Cały czas się pocę, a zaraz robi mi się zimno. Wczoraj się strasznie pokłóciłam z mamą i dostałam przez to ataku nerwowego (nagle w głowie pojawiło mi się "pociąć się", ale na szczęście jak zwykle się opanowałam). Mój psychiatra (który też mnie niebotycznie wkurza) powiedział mi, że nie chce nawet perspektywicznie myśleć o odstawieniu mi leków na depresję. We środę na wykładzie miałam wrażenie, że koleżanki mnie obgadują, a wcześniej wyszłam z zajęć i trzasnęłam drzwiami (oczywiście, po sekundzie przeprosiłam). Coś się ze mną dzieje, nie wiem, czy to przez pogodę (ten cholerny wyż) czy przez hormony, a może przez osłabienie. :(

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New-Tenuis, czasem tak jest..... Często mnie denerwują ludzie bez powodu nawet....., drażni mnie sam fakt, że są....

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie to już są okresy :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen: , że tak bywa.

 

Ile to trwa ?

Z doświadczenia wiem, że przechodzą po niedługim czasie. :)

" Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię. "

" Gdy odczuwamy brak samych siebie, wszystkiego nam brak. "

— Johann Wolfgang Goethe

" Po co żyć, nie czując że żyjesz ?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie to nie są okresy, to są momenty. raz są silniejsze, raz słabsze. a czasem jestem rozmowna i miła dla ludzi.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agnieszko, przykro mi, że u Ciebie gorzej... :roll: Może to trochę przez przesilenie wiosenne - zmęczenie, osłabienie, drażliwość... Już niedługo będzie ciepło, pogoda się trochę ustabilizuje to może i zmienność nastrojów zelżeje..?

 

Czy Wy też tak macie, że po terapii, na której cofacie się do przeszłości nie możecie potem jakby wrócić do tu i teraz, wyjść z tego stanu? :roll::? Ja właśnie teraz tak mam. :bezradny: Nie czuję siebie tak do końca, czuję się jakbym była naćpana i dryfowała w czasie i przestrzeni i za cholerę nie mogę siebie poczuć jako teraźniejszej 26-letniej Joanny, sama nie wiem już ile mam lat, kim jestem, czy w ogóle jestem prawdziwa. :shock: boję się tego stanu, nie umiem wrócić do siebie. :shock:

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_ ja tak mam,wystarczy żeby psycholog z pomniała coś z przeszłości a odpływam

trwa co najmniej dobę to trzech

też nie znam metody żeby się tego pozbyć,jak znajdziesz to mi sprzedaj :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, Asiu, ja wyparłam siebie z przeszłości na tyle, że myślę o byłej Kasi jako o innej mnie. Nie umiem tak się wczuć. Nie zmienia to faktu, że nie wiem kim jestem teraz.

Jak było poza tym na terapii?

 

Ja się czuję źle.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×