Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
linka

Dentofobia - strach przed stomatologiem

Rekomendowane odpowiedzi

Muszę się wyżalić, może zbierze się tu grono wystrachanych tak jak ja......... jak sobie radzicie z tą przypadłością.....czy wasze ząbki na tym cierpią?

U mnie zaczęło się od psychodelicznej dentystki w podstawówce która wyrwała mi bolącego mleczaka, psikając go uprzednio tylko zmrażaczem.... :shock:

 

To jest porażka, ja, taka stara a taka głupia...ostatnio jak miałam leczone kanały, to **** dentystka, nie dość że zatruła zęba tak, że chodziłam po ścianach tak mnie bolał, to jeszcze jak czyściła kanały to pomimo znieczulenia czułam ten nerw......i tak mnie bolało, że miałam mroczki przed oczyma i mało co nie zemdlałam na fotelu....aż mnie musiały położyć na płask i nogi podwyższyć....

 

Teraz znowu czeka mnie leczenie kanałowe...ja albo jebnę ze strachu albo nażrę się alprazolamu i pójdę do niej "ućpana" psychotropem....sama nie wiem co "lepsze"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj w klubie..Ja też bardzo się boję, ale to chyba jeszcze nie dentofobia..:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się boję panicznie. Mam z dzieciństwa koszmarne wspomnienia. Jedyna dentystka w moim ośrodku zdrowia była już dobrze leciwą osobą i nosiła okulary grubości denka od musztardówki. O znieczuleniu wtedy to mowy nie było, a borowanie wolnoobrotówką. Przez wile lat moje ząbki cierpiały z powodu mojego lęku:( Teraz na szczęście mam przyjaciółkę dentystkę i mimo że mam do niej ponad 200 km to jeżdżę na wizyty, a ona cierpliwie znosi moje zachowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja uwielbiam moją dentystkę... działa szybko i prezycyjnie, a ja nie jestem osobą bardzo wrażliwą na ból i nawet nie proszę o znieczulenie jeżeli to tylko borowanie... jeżeli ktoś jest z Wawy to mogę polecić :) jedyne co mnie boli to opustoszała kieszeń, bo prywatnie niestety kosztuje...

 

Ale rzeczywiście kiedyś było inaczej, jako dziecko to był potworny lęk, wtedy były inne narzędzia i naprawdę cholernie bolało... myślę że dużo bardziej niż teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też się wybieram do dentysty od... roku. I w końcu zamiast normalnego wiercenia będe musiał pewnie mieć kanałowo robione jak dalej nie rusza dupska z miejsca. :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oooo, ja też się panicznie boję , gdy mi coś z ząbkami robią. :pirate: odkąd zemdlałam na fotelu dentystycznym po podaniu mi znieczulenia. przeżyłam wtedy szok. i nie brałam już potem znieczulenia. ;) mój silny lęk wiązał się też z osobą dentysty, jakoś mu nie ufałam.

teraz, podobnie jak polakita, mam cudowną dentystkę, również w Warszawie - bardzo delikatną, przemiłą, świetny fachowiec, leczy zęby z zastosowaniem mikroskopu, więc jest też bardzo dokładna - mogę polecić ją każdemu. i dzięki niej od maja 2010 pozbyłam się 9 amalgamatów i wymieniłam na białe plomby oraz zaplombowałam jeszcze 2 zepsute ząbki.

pech chciał, że na początku listopada postanowiłam wziąć znieczulenie, i dostałam po nim na tydzień paraliżu i dziwnych reakcji neurologicznych. :( no i teraz znów się boję iść. we wtorek mam wizytę, którą odkładałam już 3 razy... :roll:

jednego się nauczyłam - nigdy nie brać znieczulenia, bo najwyraźniej mi nie służy. :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja też :( ale podołałem temu wszystkiemu...

Dentysta jeszcze spoko ale najgorsze jest znieczulenie którego się boję :roll:

poszedłem ostatnio i zrobiłem zęba kanałowo bez znieczulenia...

Ale dentysty się boję nadal i za nie długo muszę iść na jakąś kontrole :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Bardzo lubię chodzić do dentysty. Uwielbiam dostawać znieczulenie - ach ta igła wbijająca się w dziąsło :105::P (chociaż ostatnio daję radę bez znieczulenia)

 

Jak jesteśmy już przy igłach - uwielbiam również pobieranie krwi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

coma, :shock::shock: przestań!

JA igły się też nie boję ale boję się znieczulenia i jego działania...

bo raz miałem tak że podczas znieczulenia nie mogłem oddychać... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja sobie nie wyobrażam wizyty i zabiegów stomatologicznych u dentysty bez znieczulenia.

Ostatnia hardkorowa akcja to wyrywanie ósemki, 1,5 godziny rzeźni na fotelu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma, :shock:

 

 

 

Thazek, Mam tak jak Ty. Nie samej igły ale efektu znieczulenia i jak sie da bez to wolę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo lubię chodzić do dentysty. Uwielbiam dostawać znieczulenie - ach ta igła wbijająca się w dziąsło :105::P (chociaż ostatnio daję radę bez znieczulenia)

 

Jak jesteśmy już przy igłach - uwielbiam również pobieranie krwi...

 

coma, to ja mam tak z plombowaniem bez znieczulenia - bo ten ból mi sprawia swoistą przyjemność. :twisted:

ale igieł nie cierpię choć już się do nich przyzwyczaiłam przez ciągłe badania...

 

[Dodane po edycji:]

 

wszelkie znieczulenia i leki chemiczne bardzo źle znoszę, w ogóle po lekach chemicznych zamiast mi być lepiej to jest mi gorzej, więc w końcu zrobiłam badania krwi w kierunku porfirii i czekam na wyniki, powinny już być kilka dni temu... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wiola173, no koszmarne uczucie... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

_asia_, :twisted:8)

Thazek, wiola173, no co :roll::mrgreen: Ale leczenia kanałowego cz też wyrywania zęba bez znieczulenia to bym chyba nie zaryzykowała... Myślę, że u mnie może mieć to związek z moją autoagresją.... A w ogóle to temat nie dla mnie. Zmywam się stąd, nie będę Was straszyć moje robaczki kochane :* :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja zrobiłem kanałówkę bez znieczulenia więc dałem radę 8)8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma, Nie straszysz:) To wręcz pocieszające ,że ktoś się nie boi. Chociaż znam takich - moja córka się nie boi w ogóle, ale nie miała żadnych poważnych ubytków i chodzi od początku prawie do mojej przyjaciółki i nie ma przykrych doświadczeń.

 

T o ja tez się pochwalę: ja miałam 2 razy przecinane dziąsło i raz przypalane i też nie chciałam znieczulenia:) Za to leczenie kanałowe raz przeżyłam bez, ale potem tak bolało ,że w końcu wzięłam znieczulenie:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wiola173, To cieszę się, że znalazłaś w tym pociesznie. Mam nadzieję, że nie będą Ci się śniły igły po nocach...

Thazek, szalony jesteś :twisted:

 

A tak w ogóle podstawą jest mieć fajnego dentystę chyba... Chociaż wiem, że czasem i to nie pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma, No pewnie tak. Teraz mam cudowną, ale wcześniejsze doświadczenia zaważyły i nie wiem czy kiedykolwiek przestanę sie bać:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a propos dentysty to ja dziś miałam straszny koszmar - śniło mi się, że moja ukochana dentystka umarła!!! a ja tak strasznie za nią płakałam, bo kochałam ją jak matkę i nie mogłam się z tym pogodzić. obudziłam się w szoku i przez cały dzień się dziś martwiłam czy u niej wszystko w porządku... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

_asia_, ja miałem sen z Hanią... :oops:

 

Nie powiem jakiej treści, ale bardzo miły i po nim miałem kilka dni mocne uczucia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O kochani, już myślałam, że tylko ja jestem takim ufokiem....mój narzeczony uwielbia chodzić do dentysty, usypia na fotelu :shock:

Ja się nie daję tknąć wiertłem bez znieczulenia.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam fobii ale do dentysty chyba nigdy nie pójdę sama. Ktoś musi trzymać mnie za rękę. Zawszę biorę znieczulenie a i tak mam wrażenie że wszystko mnie boli, sam dźwięk wiertła powoduje że wewnętrznie mnie ściska i cała się trzęsę. Zawsze jestem wymęczona po wizycie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mój ojciec, stary byk, jak ma iść do dentysty to autentycznie sraczki dostaje.. :lol:

 

ja z kolei jak byłam młodsza to każdego dentystę biłam po rękach...nikt mnie nie chciał przyjąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O kochani, już myślałam, że tylko ja jestem takim ufokiem....mój narzeczony uwielbia chodzić do dentysty, usypia na fotelu :shock:

 

linka, :shock: jak to usypia? :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×