Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

janet, skąd ja to znam... Nic nie przekonuje prawda? Nie wiem co by się musiało stać żebym była w stanie poczuć że jest to złe. Wiem, czysto teoretycznie - wiem. Ale zupełnie tego nie czuje.

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspominam czasy, kiedy miałam 16 lat i lekarze uświadamiali mi jaki kruchy jest ludzki organizm, a na mnie to jeszcze robiło wrażanie. Teraz mój psycholog powtarza "Możesz umrzeć" albo "Jeszcze kilka kilogramów mniej, a z kobiety staniesz się umierającą 11 letnią dziewczynkę", a ja sobie wtedy myślę "No ojej, i co z tego...". Instynkt śmierci na 100%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

janet, też to znam, nie robily na mnie wrażenia teksty w stylu "jesteś na dobrej drodze by umrzeć", uważałam, że wszscy przesadzają, by mnie "nawrócić" na lepszą drogę. I w ogóle śmierć mnie nie przerażała, myślalam, ze im szybciej tym lepiej, ale to już łączy się z depresją. W koncu jakoś się wzięłam za siebie,dopiero gdy sama zachciałam, mam nadzieję, że Tobie też się uda, trzymaj się :)

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

freya, to piąteczka, czasem mam wrażenie, ze u mnie to juz nawet wróciło. Zadomowiło się na stałe.

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zadomowiło się na stałe.

 

skąd ja to znam... niech się skończy ta okropna zima, proszę..!

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ze mną też co raz gorzej. nie wymiotuje już od dłuższego czasu bo nie za bardzo mi sie to udawało, za to objadam się i głodzę na zmiane. jest już tak od miesięcy. do tego mam co raz bardziej absurdalne alternatywy dla wymiotów/przeczyszczania. otóż w pewnym momencie zaczęłam sobie sama pobierać krew.. przeczytałam gdzieś że 450 ml krwi to 4000 tys kalorii i mi odbiło.. już tego nie robie, aczkolwiek strzykawke i igły mam cały czas schowane na wszelki wypadek. zdaje sobie sprawe jak głupie, lekkomyślne i denne jest to co robię, ale czasem na prawdę czuję sie pod ścianą i jestem gotowa robić wiele byle tylko nie przytyć;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna815, jesteś pewna, mam wrażenie, że to tak nie działa :shock: zwłaszcza, że upuszczając sobie krew osłabiasz organizm a wtedy będziesz bardziej potrzebować jedzenia...

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna815, w taki sposób możesz się zabić, 'przez przypadek' nawet... Nie można tak, nie rób tego...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna815, w taki sposób możesz się zabić, 'przez przypadek' nawet... Nie można tak, nie rób tego...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna815, w taki sposób możesz się zabić, 'przez przypadek' nawet... Nie można tak, nie rób tego...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie mój post jest dziwny, ale nie daje mi to spokoju i muszę to napisać. Nie czytam wątku, bo łatwo wierzę w to co przeczytam i na siłę szukam sobie objawów, ale przejdźmy do faktów. Od około roku wszystko co zjadam zwracam z wyrzutów sumienia. Jem dużo, a później czuję, że grubnę i na siłę zwracam. Czy powinnam się zacząć martwić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie mój post jest dziwny, ale nie daje mi to spokoju i muszę to napisać. Nie czytam wątku, bo łatwo wierzę w to co przeczytam i na siłę szukam sobie objawów, ale przejdźmy do faktów. Od około roku wszystko co zjadam zwracam z wyrzutów sumienia. Jem dużo, a później czuję, że grubnę i na siłę zwracam. Czy powinnam się zacząć martwić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie mój post jest dziwny, ale nie daje mi to spokoju i muszę to napisać. Nie czytam wątku, bo łatwo wierzę w to co przeczytam i na siłę szukam sobie objawów, ale przejdźmy do faktów. Od około roku wszystko co zjadam zwracam z wyrzutów sumienia. Jem dużo, a później czuję, że grubnę i na siłę zwracam. Czy powinnam się zacząć martwić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ProstaNazwa, powinnaś, to już sa powarzne zaburzenia odżywiania a jak trwa to od roku to obawiam sie ze juz sie zaczęły zadomawiac... Powinnas o tym porozmawiać z lekarzem czy terapeuta...

 

 

Ja ostatnio postanowiłam że dopóki nie schudne nie mogę kupić sobie żadnych u brań.. Chore podejście, ale to taka'kara'...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ProstaNazwa, powinnaś, to już sa powarzne zaburzenia odżywiania a jak trwa to od roku to obawiam sie ze juz sie zaczęły zadomawiac... Powinnas o tym porozmawiać z lekarzem czy terapeuta...

 

 

Ja ostatnio postanowiłam że dopóki nie schudne nie mogę kupić sobie żadnych u brań.. Chore podejście, ale to taka'kara'...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ProstaNazwa, powinnaś, to już sa powarzne zaburzenia odżywiania a jak trwa to od roku to obawiam sie ze juz sie zaczęły zadomawiac... Powinnas o tym porozmawiać z lekarzem czy terapeuta...

 

 

Ja ostatnio postanowiłam że dopóki nie schudne nie mogę kupić sobie żadnych u brań.. Chore podejście, ale to taka'kara'...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ProstaNazwa, jak powiesz to lekarzowi to pewnie zdiagnozuje bulimię, lub jakies podobne zaburzenie odzywiania, już pomijając fakt, że masz szczęście, że robiąc to od roku nie narobiłaś sobie jakiś cudów z żołądkiem

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ProstaNazwa, jak powiesz to lekarzowi to pewnie zdiagnozuje bulimię, lub jakies podobne zaburzenie odzywiania, już pomijając fakt, że masz szczęście, że robiąc to od roku nie narobiłaś sobie jakiś cudów z żołądkiem

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ProstaNazwa, jak powiesz to lekarzowi to pewnie zdiagnozuje bulimię, lub jakies podobne zaburzenie odzywiania, już pomijając fakt, że masz szczęście, że robiąc to od roku nie narobiłaś sobie jakiś cudów z żołądkiem

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę się w końcu przełamać i iść do psychiatry, mówiłam o tym wielu lekarzom, ale tylko rodzinnym... stwierdzili, że to przez niską samoocenę, ale nic więcej mi nie powiedzieli. Ja kompletnie się na tym nie znam, zawsze wyznawałam zasadę, że jestem na to za gruba (wiem głupie tłumaczenia). Co do mojego żołądka to dziwie się, że on jeszcze funkcjonuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×