Skocz do zawartości
Nerwica.com

Natręctwa myśli...


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Nawrot choroby..kolejny ,zupełnie niespodziewany po 7 letniej remisji i byciu zupełnie zdrowa . Podniesione dawki leków ,już kilka tygodni  i oczekiwanie ..czy w ogóle cokolwiek pomogą .. dzisiaj mam ogromny kryzys ... Najgorszy dzień ;( nie daje rady juz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że jest ciężko, ale możliwe, że musisz poczekać jak wyższe dawki będa na Ciebie działać  Na początku może dojść do znacznego pogorszenia natręctw, ale niestety tak działają tabletki.
Podaj jakie leki bierzesz? Masz możliwość kontaktu z psychiatrią jak już tak źle się czujesz?
Jak nie to idź do lekarza pierwszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odzew. Ja już bardzo doświadczona w temacie.18 lat choruje . Skopiuje mój wpis z innego tematu bo już niechve mi się tego pisać kolejny raz.

W dniu 15.11.2023 o 10:42, grz napisał(a):

Wiem, że jest ciężko, ale możliwe, że musisz poczekać jak wyższe dawki będa na Ciebie działać  Na początku może dojść do znacznego pogorszenia natręctw, ale niestety tak działają tabletki.
Podaj jakie leki bierzesz? Masz możliwość kontaktu z psychiatrią jak już tak źle się czujesz?
Jak nie to idź do lekarza pierwszego.

Leczę się na nerwice natrectw ( natręctwa myślowe) od wielu lat , różne leki , ostatnia kombinacja to anafranil 75 sr i lamotrygina 100 mg ,przez 7 lat zestaw idealny po którym czułam się zupełnie zdrowa,remisja . Od około 3 tygodni na skutek kilku stresów poważniejszych nastąpił nawrót choroby .. okropne natrętne myśli o zrobieniu komuś krzywdy ... Zawsze te natrętne myśli skupiały się u mnie w okół tego tematu.... :( teraz w stosunku do mojej córki ... Mam zwieszone dawki leków na anaftanil 150 i lamo też wyższa dawka a doraźnie afobam .  Może ktoś z was miał ,ma podobny problem ?? Jak sobie radzi? Terapie przeszłam już bo historia mojej choroby jest długa.. tym razem nawrót nie ma charakteru depresyjnego jak to zwykle bywało ,depresja z nerwica natręctw myślowych tylko właśnie te chore myśli... Wiem bo mam mam z tym styczność nie od dziś ,że leki potrzebują czasu ,u mnie to zawsze było dłużej niż zwykle a w ocd to są nawet miesiące ... Może ktoś z was miał podobny problem ?? Może któreś z neuroleptyków podziałały szybciej ??? 

W dniu 15.11.2023 o 10:42, grz napisał(a):

Wiem, że jest ciężko, ale możliwe, że musisz poczekać jak wyższe dawki będa na Ciebie działać  Na początku może dojść do znacznego pogorszenia natręctw, ale niestety tak działają tabletki.
Podaj jakie leki bierzesz? Masz możliwość kontaktu z psychiatrią jak już tak źle się czujesz?
Jak nie to idź do lekarza pierwszego.

Leczę się na nerwice natrectw ( natręctwa myślowe) od wielu lat , różne leki , ostatnia kombinacja to anafranil 75 sr i lamotrygina 100 mg ,przez 7 lat zestaw idealny po którym czułam się zupełnie zdrowa,remisja . Od około 3 tygodni na skutek kilku stresów poważniejszych nastąpił nawrót choroby .. okropne natrętne myśli o zrobieniu komuś krzywdy ... Zawsze te natrętne myśli skupiały się u mnie w okół tego tematu.... :( teraz w stosunku do mojej córki ... Mam zwieszone dawki leków na anaftanil 150 i lamo też wyższa dawka a doraźnie afobam .  Może ktoś z was miał ,ma podobny problem ?? Jak sobie radzi? Terapie przeszłam już bo historia mojej choroby jest długa.. tym razem nawrót nie ma charakteru depresyjnego jak to zwykle bywało ,depresja z nerwica natręctw myślowych tylko właśnie te chore myśli... Wiem bo mam mam z tym styczność nie od dziś ,że leki potrzebują czasu ,u mnie to zawsze było dłużej niż zwykle a w ocd to są nawet miesiące ... Może ktoś z was miał podobny problem ?? Może któreś z neuroleptyków podziałały szybciej ???  Dziisaj jest 4 dzień na dawce 225 mg. Nigdy w przeciągu tych wielu lat nie miałam takiej dawki . Wczoraj i dzisiaj do teraz czułam się wreszcie lepiej po tych kilku tygodniach ..trzeźwe ,spokojne myślenie itd i coś teraz znowu zjazd .żaden s poprzednich moich nawrotów tak nie wyglądał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam centralne w piwnicy więc trzeba do niego zejść podłożyć rozpalić a jak piec to drzwiczki szyberki przymykać otwierać zamykać zależnie od etapu palenia. No i jak Adaś Mialczyński się wracał z klatki schodowej całować Jezuska tak ja się wracam z połowy schodów sprawdzić czy aby napewno wszytko dobrze zrobiłem. I dobrze zamykam wiem to gdy wracam do pieca nic do poprawy za pierwszym razem było już okej ale nie mogę się powstrzymać muszę wrócić zobaczyć. 

Czasem jak z kimś rozmawiam mam ochotę mu pocisnąć zwyzywać zakończyć rozmowę w środku mętlik ale się powstrzymuje i rozmawiam grzecznie jak normalny człowiek. 

02-Pchoroby psychiczne, w tym m.in. osoby z zaburzeniami psychotycznymi, zaburzeniami nastroju, utrwalonymi zaburzeniami lękowymi o znacznym stopniu nasilenia czy zespołami otępiennymi.

sygnatura.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry. Jestem tu nowy gdyż problemy z nerwicą mam stosunkowo od niedawna. Zaczęło się wszystko w maju 2022 gdy zacząłem się bać o swoje zdrowie. Szybko sobie jednak z tym poradziłem. Następnie balem się że uduszę podczas jedzenia(z tym było już gorzej). Jednak punkt kulminacyjny to grudzień 2023 gdy zacząłem dostawać dziwne niczym nie uzasadnione lęki. Zaś doszły do tego myśli że coś sobie zrobię. Bałem się dotykać noży będąc sam w domu. Zaś przerodziło się to w myśli że zrobię komuś krzywdę. Np Bałem się że pomagając w kuchni oszaleje i posłucham moich myśli i uderzę czymś bliskie mi osoby.

Czasem miałem wrażenie że już tego nie wytrzymam i że to zrobię co wprowadzało mnie w jeszcze większy lęk. Ale i to z czasem minęło. Następnie zacząłem mieć z dnia na dzień brutalne wyobrażenia. Ponadto mój mozg próbował mi wmówić że to sprawia mi przyjemność i miałem przez to dziwne fałszywe odczucia. Bałem się naprawdę że jestem jakimś sadystą. Proszę o szybką odpowiedź czy takie coś w nerwicy jest normalne? Dodam że nigdy wcześniej nie miałem żadnych skłonności do takich rzeczy... Mam 17 lat chodzę do liceum interesuje się lotnictwem historią i fotografią. Mam super znajomych wiele hobby i pasji więc naprawdę nie wiem skąd mi się to wzięło...Co prawda przeżywałem przez ostatnie 2 lata sporo stresu związanego z sytuacją rodzinna i szkoła ale i tak nie przekonuje mnie to..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 19.03.2024 o 16:46, Polaczek324 napisał(a):

Dzień dobry. Jestem tu nowy gdyż problemy z nerwicą mam stosunkowo od niedawna. Zaczęło się wszystko w maju 2022 gdy zacząłem się bać o swoje zdrowie. Szybko sobie jednak z tym poradziłem. Następnie balem się że uduszę podczas jedzenia(z tym było już gorzej). Jednak punkt kulminacyjny to grudzień 2023 gdy zacząłem dostawać dziwne niczym nie uzasadnione lęki. Zaś doszły do tego myśli że coś sobie zrobię. Bałem się dotykać noży będąc sam w domu. Zaś przerodziło się to w myśli że zrobię komuś krzywdę. Np Bałem się że pomagając w kuchni oszaleje i posłucham moich myśli i uderzę czymś bliskie mi osoby.

Czasem miałem wrażenie że już tego nie wytrzymam i że to zrobię co wprowadzało mnie w jeszcze większy lęk. Ale i to z czasem minęło. Następnie zacząłem mieć z dnia na dzień brutalne wyobrażenia. Ponadto mój mozg próbował mi wmówić że to sprawia mi przyjemność i miałem przez to dziwne fałszywe odczucia. Bałem się naprawdę że jestem jakimś sadystą. Proszę o szybką odpowiedź czy takie coś w nerwicy jest normalne? Dodam że nigdy wcześniej nie miałem żadnych skłonności do takich rzeczy... Mam 17 lat chodzę do liceum interesuje się lotnictwem historią i fotografią. Mam super znajomych wiele hobby i pasji więc naprawdę nie wiem skąd mi się to wzięło...Co prawda przeżywałem przez ostatnie 2 lata sporo stresu związanego z sytuacją rodzinna i szkoła ale i tak nie przekonuje mnie to..

Tak jest to normalne przy nerwicy, ale radziłbym się jak najszybciej udać do psychiatry, bo bez pomocy specjalisty będzie tylko gorzej i te natrętne myśli nie dadzą ci spokoju w codziennym funkcjonowaniu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Grogu napisał(a):

Tak jest to normalne przy nerwicy, ale radziłbym się jak najszybciej udać do psychiatry, bo bez pomocy specjalisty będzie tylko gorzej i te natrętne myśli nie dadzą ci spokoju w codziennym funkcjonowaniu. 

Dziękuję za odpowiedź. Podjąłem decyzję o psychoterapii za 2 tygodnie mam pierwszą wizytę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio męczy mnie jedno takie natręctwo i strasznie mnie to przeraża. Za bardzo zwracam uwagę na swoje zachowanie, cokolwiek nowego zrobię lub powiem, coś, czego wcześniej nie robiłam, dopada mnie lęk, że nie jestem sobą i bardzo się kontroluję. Zaczęło się od tego, że przeczytałam gdzieś, że guz mózgu powoduje zmiany osobowości i bardzo zwracałam na to uwagę. Obsesja na raka przeszła (w połowie) a teraz znowu boję się innych zaburzeń psychicznych typu bpd. Nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi, boję się, że jestem totalnie inną osobą i wmawiałam sobie już wszystkie choroby i zaburzenia psychiczne. Np. zaczęłam słuchać nowego artysty - to nie w moim stylu, coś jest nie tak. Albo zaczęłam zwracać uwagę na to, co do kogo mówię i jeżeli jestem w danym momencie zła i powiem coś po złości to potem myślę o tym i zastanawiam się "co jeżeli to nie ja". Czuję się jak w klatce. Miałam wszystkie możliwe natręctwa. Plus od wczoraj jak oglądam coś, albo widzę kogoś na ulicy to w myślach wbrew mojej woli pojawiają mi się negatywne myśli na temat tej osoby lub czegoś co widzę. Ktoś też tak miał? Czuję się jak w więzieniu, boję się że nie jestem sobą i czuję straszny dyskomfort :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siemka, z nerwicą lękową walczę już od 2010 roku lekami, w środku kryzys zmiana leków, większość okresów remisji niż zaostrzenia. Obecnie jestem na duloksetynie 120mg i parogen 20 mg. I jestem w kryzysie, za cholerę nie mogę sobie poradzić z natrętnymi myślami, przez jakiś czas czułam się na tych lekach w miarę ok, ale tak mnie dopadły myśli, że mam wrażene, że boję się każdej myśli, która mi do łba przyjdzie. Mam uczucie spięcia żołądka i mrowienia ciała, głównie od tyłka w dół. Dodatkowo moje myśli krążą wokół jedzenia, że w nerwie nie będę czuła głodu, kupy, że ciśnie mnie na kupę i spięcia żołądka. Za cholerę nie mogę puścić nad tym kontroli. Spięcie stres przez cały dzień. Nie ma może dużego lęku, ale jednak są objawy, które na co dzień uprzykrzają mi życie. Przesunęłam wizytę u swojej psychiatry na wcześniejszy termin. Dochodzą też myśli co to dalej będzie blabla. Może się szykować zmiana leków...boję się tej zmiany. Mam dużą dawkę tych obecnych i mam wrażenie, że z natręctwami duloksetyna sobie nie daje rady. Sama już nie wiem czy jest sens zmieniać czy należałby zostać na tym co jest. Skoro coś mi przeszkadza, to chyba należałoby zmienić, jednocześnie boję się, że będzie gorzej. Ma ktoś doświadczenia z zamianą leków na zakładkę? Raz już to przechodziłam bez większych uboków, przy jednej zmianie leków. Myślałam nad powrotem do większej dawki ssri, bo ta duloksetyna na natręctwa nie daje rady raczej. Jak ktoś ma doświadczenia z dulo to poproszę o opinie. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Raccoon napisał(a):

 

Działa na ciebie 5? Na mnie dopiero 20 😩

Przy tej kombinacji leków, które mam teraz 5 mg niweluje objawy, mogę bardziej olewać te myśli. Przy 20 mg chyba bym spała. Niweluje objawy, ale mysli dalej są. Mogłabym władować więcej ale boję się na razie, raz że będę senna, dwa, że za.dużo już tych leków. Tym bardziej, że mam końską dawkę swoich leków. Będę je zmieniać, ja celuję w wysoką dawkę SSRI, żeby mi odstawiła tą duloksetyne (SNRI). Wydaje mi się, że SSRI działało mi dużo lepiej - nie miałam natręctw niż SNRI z tym paro. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Raccoon napisał(a):

 

Chyba kwestia przyzwyczajenia 😄 Poza tym wolę lekkie zmulenie, które można zniwelować kawą niż natręctwa. Ja miałem bardzo silne natręctwa, które mi mocno zaburzały funkcjonowanie, myłem ręce do krwi, ciężko mi było wyjść z domu czy zebrać się do spania, ciągle myślałem o chorobach, wkręcałem sobie że mam raka. Nawet filmu nie byłem w stanie obejrzeć. Przez chwilę brałem 10 mg, ale wtedy natręctwa dały znowu o sobie znać, i po smsie do lekarza wróciłem do 20 mg i czuję się dobrze, więc tak zostaje. 

Czy oprócz olki coś jeszcze bierzesz? Ja mam natręctwa myślowe, tradycyjnie straszaki. Całkowicie zlikwidowała Ci olka natrętne myśli? Ja mam obecnie tak, że każda myśl mnie straszy...liczę na stan tu i teraz, a nie uzyskałam go na tym zestawie co mam obecnie. Boję się, czy jakikolwiek lek zatrybi...no ale możliwości mam jeszcze dużo, z wypróbowanych kiedyś escitalopram 20 mg, ale po 7 latach też już przestał działać. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiedz mi @Raccoon ja wczoraj dowaliłam 5 mg a dzisiaj 7,5 mg(rano) i czuje się lepiej niż wczoraj i mam zagwostkę czy to olka czy może te moje leki w końcu zaczynają działać. Jeszcze dzisiaj do południa chciało mi się płakać, a teraz juz nie. 

To możliwe żeby olka tak zadziałała? 

Mam nadzieję, że to nie ona tylko w końcu moje leki się prawidłowo wkręcają. 

Ta niepewność mnie rozwala, a w nerwicy to nie pomaga. 

 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra aktualizacja: od poniedziałku przestałam płakać, natomiast natręctwa dalej męczą. Staram się im nie dawać. Byłam w poniedziałek u lekarki kazała pregabalinę na razie jeść 50-50-50 i dala mi Aripriprazol...dawka 5 mg przez tydzień, później jak natręctwa nie ustąpią to 10 mg...kolejna wizyta 17 października, po moim przylocie z Cypru (wracam 12stego). 

Póki co dwa dni jem 5 mg, mam wrażenie, że dzisiaj trochę więcej energii, uboków brak, natręctwa obecne. 

Mam wrażenie, że boję się o czymkolwiek pomyśleć. W sensie w randomowych momentach mam obrazy myślowe ruminacje lub obrazy jedzenia, dodatkowo obrazy jak wymiotuję, albo jak mdleję, czasem też nie chce mi się sikać a mam obraz jak biegnę do toalety, albo wyobrażenia jak tam jestem. Dziwne, bo jestem tutaj. 

Powiedziałam lekarce, że chcę być tu i teraz i żaden inny stan mnie nie interesuje. 

Zobaczymy jak zaskoczy Aripriprazol. Kiedyś go jadłam pamiętam, ale krótko bardzo, z tego co pamiętam to nie miałam żadnych uboków. Teraz chcę zobaczyć jak rozwinie potencjał. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.09.2024 o 12:26, anona napisał(a):

Dobra aktualizacja: od poniedziałku przestałam płakać, natomiast natręctwa dalej męczą. Staram się im nie dawać. Byłam w poniedziałek u lekarki kazała pregabalinę na razie jeść 50-50-50 i dala mi Aripriprazol...dawka 5 mg przez tydzień, później jak natręctwa nie ustąpią to 10 mg...kolejna wizyta 17 października, po moim przylocie z Cypru (wracam 12stego). 

Póki co dwa dni jem 5 mg, mam wrażenie, że dzisiaj trochę więcej energii, uboków brak, natręctwa obecne. 

Mam wrażenie, że boję się o czymkolwiek pomyśleć. W sensie w randomowych momentach mam obrazy myślowe ruminacje lub obrazy jedzenia, dodatkowo obrazy jak wymiotuję, albo jak mdleję, czasem też nie chce mi się sikać a mam obraz jak biegnę do toalety, albo wyobrażenia jak tam jestem. Dziwne, bo jestem tutaj. 

Powiedziałam lekarce, że chcę być tu i teraz i żaden inny stan mnie nie interesuje. 

Zobaczymy jak zaskoczy Aripriprazol. Kiedyś go jadłam pamiętam, ale krótko bardzo, z tego co pamiętam to nie miałam żadnych uboków. Teraz chcę zobaczyć jak rozwinie potencjał. 

 

Arypiprazol to jeden z najskuteczniejszych leków na natręctwa, choć bardziej jako lek potencjalizujący niż podstawowy. Miałem dwa podejścia do arypiprazolu i czułem się na nim tak fatalnie, że aż musiałem wziąć zwolnienie w pracy, żeby przetrwać uboki, niestety ostatecznie nie przyjął się. Podobno jest to silnie aktywizujący lek, ale na mnie działał zupełnie na odwrót. 

 

Ja w chwili obecnej nie mam praktycznie żadnych lęków, jedynie jakiś czas temu pojawiły się natrętne myśli i rytuały z nimi związane (zaraz po całkowitym ustąpieniu zaburzeń lękowych). Później zaczął mi się pogarszać sen, zrobiłem się płaczliwy, akurat poszedłem na wizytę kontrolną do psychiatry, to przepisał mi Fevarin i Lerivon, bo podejrzewał pierwsze objawy depresji. I na te leki zareagowałem szybko i skutecznie. Ale to jeszcze nie jest pełny efekt. Ten zestaw stawia mnie porządnie do pionu. Jestem też bardziej kontaktowy po nim. 

Edytowane przez eleniq

Fluwoksamina 100mg

Kwetiapina 150mg

Memantyna 20mg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, eleniq napisał(a):

 

Arypiprazol to jeden z najskuteczniejszych leków na natręctwa, choć bardziej jako lek potencjalizujący niż podstawowy. Miałem dwa podejścia do arypiprazolu i czułem się na nim tak fatalnie, że aż musiałem wziąć zwolnienie w pracy, żeby przetrwać uboki, niestety ostatecznie nie przyjął się. Podobno jest to silnie aktywizujący lek, ale na mnie działał zupełnie na odwrót. 

 

Ja w chwili obecnej nie mam praktycznie żadnych lęków, jedynie jakiś czas temu pojawiły się natrętne myśli i rytuały z nimi związane (zaraz po całkowitym ustąpieniu zaburzeń lękowych). Później zaczął mi się pogarszać sen, zrobiłem się płaczliwy, akurat poszedłem na wizytę kontrolną do psychiatry, to przepisał mi Fevarin i Lerivon, bo podejrzewał pierwsze objawy depresji. I na te leki zareagowałem szybko i skutecznie. Ale to jeszcze nie jest pełny efekt. Ten zestaw stawia mnie porządnie do pionu. Jestem też bardziej kontaktowy po nim. 

u mnie arypiprazol to tylko wzbudził niepokój i pobudził zbytnio - pierwszy raz mi się zdarzyło, ze odstawiłem lek już po KILKU DNIACH. Mój psychiatra powiedział, że rzadko to przepisuje na OCD

 

Podobno bardzo skuteczne jest połączenie: SSRI + risperidon. Ale u mnie się nie sprawdziło - risperidon sprawił, że zachowywałem się jak przygłup (spowolnienie, pustka itp) 

 

Ja tylko jedno wiem - NIGDY WIĘCEJ nie wezmę neuroleptyka XD ale niektórym pomaga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo, weszłam napisać aktualizację. Ten arypiprazol nie zrobił kompletnie nic. Jedyne co to miałam przerywany sen. W każdym razie czuję się super już na tym zestawie swoim ssri + snri. Odstawiłam pregabalinę już i arypiprazol też. I jest ok. Odstawiałam wolniej niż od razu, pierwsze dwie tabletki pregi brałam dziennie później jedną. Tak samo arypiprazol jak brałam 10 mg, później przez parę dni zmniejszyłam do 5 mg. Jest ok. Szkoda tylko, że kupiłam nowe opakowanie arypiprazolu, bo to wcześniejsze dostałam od lekarki. Najwyżej jej zaniosę to komuś da. Pozdrawiam, ja na dzień dzisiejszy jestem stabilna, ale swoje wycierpiałam. Nie pijcie alko do leków bo znosi działanie, przynajmniej u mnie. Ja już od połowy kwietnia 0 % i nie zamierzam sięgać ani po jedno piwo. Na plus że rodzinka też się przerzuciła na piwo bezalkoholowe 😁

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, acherontia styx napisał(a):

Nie wiem ile brałeś, ale takie objawy to oznaka często za dużej dawki. Przynajmniej u mnie tak było.

Wystarczyło zmniejszyć dawkę do 0,5mg i problem solved. U mnie co prawda szybko wypadł, ale z zupełnie innego powodu.

2 mg raptem brałem ... A niższe dawki byłyby bez sensu, bo nie działały (zresztą zacząłem od 0,5 i co miesiąc zwiększałem o 0,5 mg)

 

Pamiętam ten okres brania 2 mg i to nie było mile jak sprawiałem wrażenie niespełna rozumu XD 

Edytowane przez Wrwsw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siemka, przychodzę napisać, że ujowo się czuję. Było gorzej przed okresem lęki wróciły i teraz jestem na urlopie chce mi się płakać, natręty mnie atakują, chodzę spięta. W drugi dzień okresu troszkę popuściło, ale dalej spięta, gówno mnie straszy, że jestem beznadzjejna, że nie umiem sobie z tym poradzić, nie potrafię dać sobie luzu. Ciągle coś atakuje moją głowę. Zeszłam z tego aryprizolu bo miałam wrażenie, że to niewiele daje, zeszłam z pregi bo już czułam się bardzo dobrze, a tutaj takie coś. Jprdl. 17 października mam wizytę u lekarki, znowu mam spięcie na każdą myśl. Analizuje swój stan i swoje emocje, to serio tak wykańczające. Wszyscy mówią olej to, ale jest to bardzo ciężkie, bo boję się że już dla mnie nie ma nadziei. Masakra. Cieszyłam się na ten wyjazd a tu takie coś. Zła jestem na siebie i nie mogę pozbyć się tego uczucia. Analizuję jak mówię, co mówię, co robię, czy robię dobrze, nie mogę się skupić. Nie czuję się sobą. Lęk może nie jest jakiś silny, ale jednak jest. Rzygać się chce. Jestem już na wysokich dawkach leków i nie wiem czy nie będzie ich zmiany. 2 duloksetyny i parogen 😑 Mam wrażenie, że przez te parę tygodni sobie sama radziłam, a dziś jest tak jakbym bała się cokolwiek pomyśleć, cokolwiek sobie wyobrazić bo czuję lęk. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.10.2024 o 09:19, anona napisał(a):

Siemka, przychodzę napisać, że ujowo się czuję. Było gorzej przed okresem lęki wróciły i teraz jestem na urlopie chce mi się płakać, natręty mnie atakują, chodzę spięta. W drugi dzień okresu troszkę popuściło, ale dalej spięta, gówno mnie straszy, że jestem beznadzjejna, że nie umiem sobie z tym poradzić, nie potrafię dać sobie luzu. Ciągle coś atakuje moją głowę. Zeszłam z tego aryprizolu bo miałam wrażenie, że to niewiele daje, zeszłam z pregi bo już czułam się bardzo dobrze, a tutaj takie coś. Jprdl. 17 października mam wizytę u lekarki, znowu mam spięcie na każdą myśl. Analizuje swój stan i swoje emocje, to serio tak wykańczające. Wszyscy mówią olej to, ale jest to bardzo ciężkie, bo boję się że już dla mnie nie ma nadziei. Masakra. Cieszyłam się na ten wyjazd a tu takie coś. Zła jestem na siebie i nie mogę pozbyć się tego uczucia. Analizuję jak mówię, co mówię, co robię, czy robię dobrze, nie mogę się skupić. Nie czuję się sobą. Lęk może nie jest jakiś silny, ale jednak jest. Rzygać się chce. Jestem już na wysokich dawkach leków i nie wiem czy nie będzie ich zmiany. 2 duloksetyny i parogen 😑 Mam wrażenie, że przez te parę tygodni sobie sama radziłam, a dziś jest tak jakbym bała się cokolwiek pomyśleć, cokolwiek sobie wyobrazić bo czuję lęk. 

 

Cześć! Jakie leki teraz bierzesz? Próbowałaś może połączenia SSRI z lamotryginą? Lamotrygina pomaga ustabilizować układ glutaminergiczny, którego funkcjonowanie może być wadliwe u osób z OCD. Też właśnie najbardziej na OCD poleca się właśnie SSRI, a nie SNRI czy bupropion, bo noradrenalina może ostro napędzać natręctwa. Noradrenalina odpowiada za czujność choćby i właśnie jak jeszcze bardziej się ją podkręci u osoby z OCD, no to wiadomo... Ewentualnie można próbować połączeń SSRI + neuroleptyk atypowy (w tym wypadku arypiprazol albo kwetiapina mają bardziej udowodnione działanie) albo też SSRI + neuroleptyk atypowy + lamotrygina. Może w tym kierunku trzeba by pójść? Też skoro masz lęki, to bardziej kwetiapina niż arypiprazol, jeśli chodzi o neuroleptyki atypowe. Lamotrygina nie działa już przeciwlękowo.

Fluwoksamina 100mg

Kwetiapina 150mg

Memantyna 20mg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, eleniq napisał(a):

 

Cześć! Jakie leki teraz bierzesz? Próbowałaś może połączenia SSRI z lamotryginą? Lamotrygina pomaga ustabilizować układ glutaminergiczny, którego funkcjonowanie może być wadliwe u osób z OCD. Też właśnie najbardziej na OCD poleca się właśnie SSRI, a nie SNRI czy bupropion, bo noradrenalina może ostro napędzać natręctwa. Noradrenalina odpowiada za czujność choćby i właśnie jak jeszcze bardziej się ją podkręci u osoby z OCD, no to wiadomo... Ewentualnie można próbować połączeń SSRI + neuroleptyk atypowy (w tym wypadku arypiprazol albo kwetiapina mają bardziej udowodnione działanie) albo też SSRI + neuroleptyk atypowy + lamotrygina. Może w tym kierunku trzeba by pójść? Też skoro masz lęki, to bardziej kwetiapina niż arypiprazol, jeśli chodzi o neuroleptyki atypowe. Lamotrygina nie działa już przeciwlękowo.

No i nie można zapomnieć o klomipraminie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, Wrwsw napisał(a):

No i nie można zapomnieć o klomipraminie :P

Celowo jej tu nie wymieniłem. To bardzo upierdliwy lek. Ma szeroki wachlarz niebezpiecznych skutków ubocznych: choćby blokada kanałów sodowych powodująca zmiany w pobudliwości mięśnia sercowego (kardiotoksyczność), silne działanie antycholinergiczne powodujące trudności z oddawaniem moczu, zmniejszoną potliwość, hipertermię, suchość błon śluzowych (mogącą doprowadzić do przegrzania organizmu i stanów zapalnych jamy ustnej, jamy nosowej i gardła) oraz porażenie perystaltyki jelit.

Edytowane przez eleniq

Fluwoksamina 100mg

Kwetiapina 150mg

Memantyna 20mg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, eleniq napisał(a):

Celowo jej tu nie wymieniłem. To bardzo upierdliwy lek. Ma szeroki wachlarz niebezpiecznych skutków ubocznych: choćby blokada kanałów sodowych powodująca zmiany w pobudliwości mięśnia sercowego (kardiotoksyczność), silne działanie antycholinergiczne powodujące trudności z oddawaniem moczu, zmniejszoną potliwość, hipertermię, suchość błon śluzowych (mogącą doprowadzić do przegrzania organizmu i stanów zapalnych jamy ustnej, jamy nosowej i gardła) oraz porażenie perystaltyki jelit.

biorę i fakt

 

mam trudności z oddawaniem moczu, potliwość ZWIĘKSZONĄ, hipertermia w sumie tez jest

 

I jeszcze w zestawie:

 

Zaburzenie libido

Brak apetytu

Tycie

Poczucie pełności

Stan przedwymiotny po najedzeniu się

Pocenie się

Zawroty głowy

Szybkie męczenie się 

Zgaga

 

 

Ja biorę najwyższa dawkę, ale te skutki uboczne powoli przechodzą, ale pewnie nie wszystkie przejdą

 

plus jest taki, że ten lek najsilniej działa na serotoninę, co jest szczególnie istotne w OCD, no i jest darmowy:D 

 

u mnie wydaje mi się, że pomógł przeciwlękowo przede wszystkim

 

ale no lek dla hardcore'ów hahah

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×