Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
marek_93

Kto przesadził?

Rekomendowane odpowiedzi

Elo, wczoraj z dwoma kumplami pojechaliśmy na małą imprezę do kumpla. W drodze powrotnej (w leciutkim stanie nieważkości ;)) wracamy w 3 na chate i nagle kumple zaczęli ze mnie żartować (ogólnie dobrze się z nimi koleguje). Jeden wyciągnął taśmę izolacyjną i pyta czy może mnie zakneblować... ja zdziwiony propozycją od razu mówię że nie... na nic, kumpel dalej nalega "no daj się zakneblować stary będzie śmiesznie" ja do niego "sam się zaknebluj"... a ten dalej "no stary zaknebluje cie bedzie fajnie"... ja sie wkurzylem powiedziałem mu niech się od.je... a ten dalej "no dawaj to będą cudowne momenty Twojego życia" ja na to "to dawaj ja ciebie zaknebluje" a ten mówi "nie ciebie bedzie lepiej", ja siedziałem z tyłu więc miałem daleko żeby zabrać mu taśme więc mówie do kumpla ktory kierowal "weź mu taśme ja go zaknebluje" on mówi że nie weźmie bo lepiej mnie będzie zakneblować... no to ja już wkurw że obaj wolą ze mnie pożartować cicho siedze mam wyje.b.a... w końcu znowu to samo ja mówię żeby się odpier... wreszcie... a ten taśmę mi na usta... ja ją rozerwałem i rzuciłem w niego a ten się dobrze bawił... kumpel w końcu skończył nawijać o tym że chce mnie przykneblować (a trwało to z dobre 10min), potem wyjeżdżamy pod górke a kumpel "no miro jak auto stanie to się przygotuj będziesz pchał hehehe" na co ja już poważnie wkurw. rzuciłem się na kumpla z pyskiem "ej no weź się odjeb... manekina sobie znalazłeś do żartów?" kumple zobaczyli że się serio wkurzyłem ten co chciał mnie zakneblować "ej no stary żartuje" kierowca mówi "wrzuć na luz ziom". Potem widzieli że byłem wkurzony i kumpel mówi żebym sie na niego nie wkurzał, jeszcze na koniec mi paczke fajek dał.

 

 

Teraz mam z jednej strony wyrzuty sumienia że i tak sobie za długo pozwalałem - ale z drugiej narobiłbym przypału bijąc się z kumplem w aucie... ale myślałem, że innego wyjścia nie będzie... koleś 10min się pytał czy moze mnie zakneblować, mimo tego ze sie wkurzalem z minuty na minute coraz bardziej...nie mowiac o tym ze bez strachu zakleil mi nia usta, czyli to oznaka ze sie nie bal mojej reakcji...

Jak myślicie, czy to ja zbyt nerwowo zareagowałem i nie mam poczucia humoru czy to oni przesadzili z żartami ? I jak powinienem był się zachować w takiej sytuacji? jak unikać takich niemiłych akcji? Teraz czuje sie jak szmata, na ktorej mozna robic co sie chce... jakby dzisiaj ktos z taka akcja wyskoczyl to pewnie od razu bym w ryj dal... moze trzeba bylo tak wczoraj? Dzisiaj juz mnei ten kumpel na faje wolal ale napisalem "nie mam czasu, elo".

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tam, koleś miał ochotę na odrobinę perwersji a Ty już byś w mordę lał ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMO

Oni przesadzili. Jak ktoś jest inteligentny to potrafi wyczuc, czy kogoś coś bawi, czy nie. Nie wszystkich bawią te same żarty, ale koledzy chyba nie za bardzo są w tej kwestii wyedukowani by o tym wiedziec.

Ty popełniłes jeden błąd(wg. mnie). Trzeba było powiedziec tylko raz, że nie zgadzasz się na taką "zabawę" ponieważ Cię to nie bawi i tyle. Za dużo razy się tłumaczyłeś i dałeś prowokowac.

Powinieneś bardziej nad sobą panowac nawet w takich drażliwych sytuacjach.

Paczki fajek absolutnie nie powinieneś brac. Pokazałeś w ten sposób swoją uległośc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marek_93, oni przesadzili nie Ty. Zamiast paczki fajek mogłeś jego zakneblować. Więcej by już tak nie żartował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dokladnie.Jezeli koledzy w taki sposob probuja "zazartowac" to albo sa tak glupi i robili to nieswiadomie,badz maja cos do Ciebie i pod pretekstem zartu probowali Ci dopiec.Moze liczyli na to,ze sie nie postawisz i dasz sie zgnebic?Jak raz bys sobie na to pozwoli,to moze przyzwyczaili by sie do tego i czesciej to robili?Druga niewiadoma to czy ci goscie sa tak na prawde Twoimi kumplami i czy mozesz im ufac?

Szacun,ze wytrzymales z nimi 10 minut i dopiero zareagowales,.Ja z reguly od razu wyczuwam,gdy ktos zaczyna mnie w ch.ja robic i daje mu natychmiast do zrozumienia,ze nie zycze sobie tego.Potem gdy ktos nie przestaje w milczeniu slucham jego gadki kumulujac w sobie energie.I w reszcie nadchodzi chwila kiedy gosc widzi moj brak reakcji i leci sobie w kulki jeszcze bardziej myslac ze moze mnie mieszac z blotem (bo sie nic nie odzywam).Gdy moja cierpliwosc sie skonczy nie powtarzam dwa razy tego co wczesniej powiedzialem tylko eksploduje.Tylko u mnie przejscie z etapu nr 1 (ostrzezenie) do etapu koncowego (wybuch) nie trwa na pewno 10 minut.Z reguły to trwa od 3-5 minut a czasami i krócej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

RafQ :D:D:D:D:D:D:D

 

[Dodane po edycji:]

 

nie jesteś Ty czasem jakims moim drugim bratem???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja to odrazu po mordzie bym dała:) :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hehe Robert raczej nie ;) .Według tego co pisales moge stwierdzic,ze byliśmy calkowitymi przeciwienstwami jezeli chodzi o zycie przed choroba.Teraz jak widac obydwaj przeszlismy jakas metamorfoze i zdecydowanie wiecej nas łączy niż dzieli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja to odrazu po mordzie bym dała:) :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

 

też się obawiam, gdyby ktoś tylko spróbował mnie tknąć z takim zamiarem, dostałby w sekundzie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A->+12 ° 59` 3``<-O,

 

Glupio zrobiles z wzieciem tej paczki fajek, rozumiem ze mogles nie dac w ryj z powodu np. przewagi liczebnej i fizycznej agresora, ale warto byloby chociaz dosadnie powiedziec co o tym myslisz. Ta paczka fajek zrobili z Ciebie taka... szmate :/ no offence

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Po prostu "kumple" wyczuli, ze moga robic z Toba co chca, a ty dales sie wpuscic, chyba podejscie RafQ'a byloby w takiej sytuacji najlepsze, nie mozna pokazywac swojej uleglosci, bo tacy kolesie tylko przesuwaja granice, kto wie, czy to tylko jednorazowy przypadek, czy juz podswiadomie nie stales sie dla nich dobrym obiektem na bycie ofiara. Branie fajek bylo glupie, kolejny sygnal z Twojej strony, ze nic sie nie stalo, ze mozna z Toba robic takie rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

marek_93, Czytając to co napisałeś ,odniosłem wrażenie ze byliście ujarani albo okrutnie uwaleni alko .

Jeśli tak ? To wiem kto przesadził ..wy wszyscy z urzynkami . Jeśli nie to kolega ma jakieś debilne poczucie humoru

 

(w leciutkim stanie nieważkości ;))
coś słabo w leciutki wierze :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×