Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Tak sie sklada, ze bralem juz sertraline (nie dzialala na fobie spol.) przy ktorej nie mialem zadnych efektow ubocznych oprocz zmniejszonego laknienia przez ok 2tyg, teraz rozpoczalem kuracje paroksetyna, dopiero dwa dni, ale poki co rowniez czuje sie normalnie.

 

Wiec mam do was pytanie czy zeby lek skutecznie dzialal musza wystapic efekty uboczne (wtedy wiem, ze lek dziala). Jak to jest u was? Czy sa osoby, ktore jak ja nie mialy efektow ubocznych, a u ktorych SSRI skutecznie dzialaly?

 

Dzieki z gory za informacje.

 

Pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja biore fluwoksamine juz 2 tyg. i nie mam zadnych efektow ubocznych przeciwnie czuje sie swietnie. natretne mysli nie zniknely ale powoli zmniejsza sie ich czestotliwosci i ciesze sie ze w koncu trafilem na lek ktory skutecznie moje samopoczucie poprawia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy pomagaja w malych dawkach? na nadkwasote

 

czy warto probowac je brac tylko na ten objaw (innych brak lub na tyle male ze nieistotne)

?

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:49 am ]

nikt nie mial takiego problemu? prosze o porade

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc

czy te leki moga powodowac nieplodnosc u mezczyzn? Chodzi mi o lekarstwa typu RExetin, Seroxat, ParoMerck.

 

 

Moj psychiatra jak zwykle twierdzi, ze te leki sa bezpieczne, ale jakos w necie znalazlem inne info (link: http://www.klinikainvitro.pl/pl/ciekawostki/10-ciekawostki/95-leki-na-depresje-moga-szkodzic-meskiej-plodnosci.html )

 

pozdr. .

Szymon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Mam nietypowe pytanie, czy ktoś z biorących SSRI zauważył u siebie zmiany w produkcji łoju przez skórę? Nadprodukcję lub zmniejszoną produkcję? Zauważyłem u siebie zmniejszenie łojotoku przy zażywaniu Sertraliny i nie wiem skąd to się wzięło. Podejrzewam, że ma to jakiś związek z Prolaktyną i Dopaminą, ale nie wiem do końca jaki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gdzieś ktoś napisał ,że laki typu SRRI między innymi PAROKSETYNA przy długotrwałym stosowani powoduje,iż spada nam poziom serotoniny do minimum i nie ma już potem co wychwytywać,zwrotnie wychwycona nie wraca już do swojej bazy,tak jak normalnie bez leków,a w miejscu gdzie pozostaje,zostaje zmetabolizowana.To tak jakby te laki powodowały po długoletnim stosowaniu ZANIK serotoniny:roll:??to co w związku z tym??to znaczy ,że jak przestaniemy zażywać te leki serotoniny bedzie brak?prawda to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś wątpię. Ludzie latami stosują te leki z powodzeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gdyby miały takie działanie ludzie po wieloletnim ich stosowaniu wpadali by w ogromne depresje, a nie słyszałem o takich przypadkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mialam tiki nerwowe głowy gdy bralam fluoksetyne (seronil) 20mg/d, potem zmienilam na sertraline (asertin) 100mg/d też miałam tiki nerwowe. Obecnie biore moklobemid (mocloxil) 300mg/d i tez pojawily sie tiki nerwowe. Gdy odstawiam leki tiki nerwowe mijaja, ale niestety powraca depresja. Takze musze brac antydepresanty. Kto ma/miał taki problem? Jak temu zaradził? Czy sa jakies leki na tiki nerwowe? Co jest przyczyna tego? Zbyt wysoki poziom serotoniny w mózgu? Może zmiana antydepresantu by rozwiazala moj problem? Tylko na jaki? Citalopram, coaxil -tez zwiekszaja poziom serotoniny w mozgu no ale nigdy nie wiadomo niby lek z tej samej grupy a inaczej dziala... A może wenlafaksyna? Proszę takze o jakieś sugestie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie nigdy sie nie zastanawialem czy moj tik (nosa) moze miec cos wspolnego z lekami. Kiedys juz jako male dziecko miewalem rozne tiki (ten z nosem tez) ale przechodzily szybciej niz sie pojawialy. Ten teraz trwa juz od jakiegos czasu, pare lat bedzie.

 

I w sumie jak tak spojrze to jak zmienilem ssri (seroxat) na wenlafaksyne to mi sie nasililo. Moze to rzeczywiscie przez leki. Ale prawde mowiac ten tik to jest nic w porownaniu z koszmarem jaki przezywam bez lekow, wiec wybor jest oczywisty...

 

W sumie tez chetnie poslucham jak ktos ma na to sposob - ja to po prostu zaakceptowalem jako cos czego nie moge zmienic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a mi sie tiki pojawily dopiero jak zaczelam brac ssri. nigdy wczesniej nie mialam tikow. wiele ludzi bierze antydepresanty = ma podwyzszony poziom serotoniny a nie ma tikow. nie wiem jaka jest geneza tikow. w najblizszym czasie kupie magnez +b complex. ponoc dobry na drżenia, sztywnosc miesni, rozszerza naczynia krwionosne. moze pomoze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Osobiście na ssri nie miałem tików nerwowych ale występowała u mnie dość duża nerwowość i drżenia mięśniowe. Myślę, że jakbym dłużej pobrał te leki do "doczekał" bym się tików. Są różne rodzaje depresji i nie można generalizować, że spowodowana jest niedoborem serotoniny. Po sobie wiem, że nie u wszystkich podwyższanie jej poziomu ( a raczej "narażanie" się na dłuższe jej działanie ) jest korzystne. Układanka depresji jest dużo bardziej skomplikowana. Osobiście nie znoszę leków z grupy ssri, mam silne objawy uboczne i nie wydaje mi się, żeby wyższy poziom serotoniny był mi do życia koniecznie potrzebny. Jako, że serotonina u mnie "nie wypaliła", spróbuję tego co mi zostało w tej układance, czyli dopaminy. Wydaje mi się, że dwa dostępne u nas leki mogłyby w tym względzie zadziałać-wellbutrin i coaxil-ten pierwszy jest inhibitorem wychwytu dopaminy, a ten drugi nasila wychwyt serotoniny, ale działa także na dopaminę, chociaż słabiej. Tiki nerwowe przy braniu ssri mogą pojawiać się w wyniku obniżania poziomu dopaminy przez te leki. Może nie jest to tak oczywiste, ale myślę ,że coś jest na rzeczy. "Drażnienie" przez serotoninę receptora 5-ht2 powoduje zmniejszenie się poziomu dopaminy w niektórych obszarach mózgu. Nie u każdego będzie to odczuwalne, ale u osób z niskim poziomem dopaminy, może być przysłowiowym gwoździem do trumny :) Dlatego, nie na każdego działają pozytywnie. Np na mnie podobnie jak ssri działała pernazyna, czyli lek blokujący dopaminę. Na tiki przy stosowaniu ssri powinna pomóc mianseryna, albo właśnie wellbutrin. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

miałam tiki nerwowe przed zaczęciem brania antydepresantu,tzn. częsła mi się głowa, ręce narazie mam z tym spokuj...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bupropion (wellbutrin) wg tej tabelki http://www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=31688&spec=74&_tc=B52158741F9F4354A37EAC2A316E7E1E w kolumnie "Obniżenie progu drgawkowego" ma az dwa ++

Niewatpliwie niski poziom dopaminy jest jednym z czynnikow depresji. Niedobor hormonow pobudzajacych to jedno. Drugie to, ze depresja jest to choroba autodestrukcyjna, to są blokady psychiczno-fizyczne. Same hormony pobudzajace nie rozwiazaly u mnie problemu. Oprocz przyjmowania lekow ktore podwyzszaja poziom np. nor-adrenaliny, dopaminy, serotoniny trzeba np. uprawiac sport pod wplywem sportu uwalniaja sie endorfiny ktore dzialaja antydepresyjnie, rozluzniaja i odblokowuja, tak samo dziala GABA.

 

sam klonazepam, jak reka odjal zlikwidowal mi zahamowanie psychomotoryczne, odrealnienie, tiki, sztywnosc miesni, przygnebienie i apatie, dał napęd, poprostu normalnie zaczelam funkcjonowac -działać. wiadomo ze benzodiazepiny uzalezniaja i niszcza pamiec dlatego nie mozna tego dlugo brac. nie zamierzam juz wogle.

 

Po fluoksetynie i sertralinie rowniez bylam strasznie nerwowa. Dlatego te leki dla mnie odpadają. Na moklobemidzie mam tiki, ale nerwy w "normie". Do ssri bralam i teraz do moklobemidu biore mianseryne (lerivon) 45mg/noc. Gdy bralam sama mianseryne (max. 60 mg) nie mialam tikow, ale dla mnie sama to za malo na depresje. nawet skojarzona z ssri czy teraz z moklobemidem to za malo ciagle mam depresje, ale jest o wiele lepiej.

 

Odstawilam kawe, ktora nie powinnam pic no ale pilam okresowo i lykam magnez.

kto nie umie sobie poradzic w zyciu to odpada, zycie nie jest dla slabych ludzi, no i bdb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Widzę, że masz podobnie Maarta. Jak działał na Ciebie Wellbutrin? Też zastanawiam się nad mao, najlepsza pewnie byłaby dla mnie selegilina,ale na depresję nikt mi jej nie przepisze raczej. Masz rację, że sport jest bardzo ważny-u mnie dużo daje. Na benzo również czuję się świetnie, zmniejsza się napięcie nerwowe/mięśni, poprawia mi się humor. Chcę zwalczyć moją cholerną anhedonię :/ No i podobnie, sama Mianseryna na depresję nie wystarczy, na nerwicę i owszem, jest dobra. Widzisz u siebie jeszcze jakiś możliwy schemat leczenia? Jakieś inne leki? Bo wyboru dużego to juz chyba nie ma... Potrzebuję czegoś co mnie nakręci, ale tak pozytywnie, bo na ssri może i byłem nakręcony, ale to była nerwowość, której nie wytrzymywałem i sięgałem po benzo, a nie tędy droga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mialam tiki przy Seroxacie (wczesniej wogole nigdy nie mialam tikow), ogolnie SSRI wyzwolily we mnie wieksza nadpobudliwosc ruchowa i miesniowa (np szcekoscisk czy zgrzytanie zebami podczas snu, oraz mimowolne nerwowe ruchy np nogi) od ponad roku biore Seronil i tych objawow ubocznych tez jest juz coraz mniej, chociaz na poczatku zazywania leku wystepowaly, mysle ze organizm sie poprostu przyzwyczail...

na poczatku brania leku cierpialam min na powazną bezsennosc i bez prochow na sen nie szlo mi sie obejsc, obecnie spie jak dziecko i nawet pora dnia nie robi mi roznicy (dawniej zasniecie w dzien wogole nie przechodzilo, a w nocy to po 5 godzin max)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A działanie pozytywne jest ? :) Jak zadziałał na depresję?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jakby sie zastanowic to po salipaxie strasznie lataly mi nogi jak siedzialem :P nieraz na wykladach lezalem czolem na lawce i kumple sie smiali ze kolanami sobie zeby powybijam.a lek bralem juz 3 miesiace. myslalem ze to z nadmiaru energii , bo wtedy mialem juz normalny apetyt a sportu zero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mialam wlasciwie stany lękowe i depresyjne (przy bpd) i seronil wlasnie podzialal na to swietnie... od kiedy go biore nie mialam ani jendego napadu ataku lękowego, a stany depresyjne tez juz odeszly w niepamiec :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No to dziękuj Bogu za to, że ssri podziałały na Ciebie tak jak powinny :) Nie każdy ma takie szczęście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

i jak ludzie radzicie sobie z tikami na ssri? co bierzecie jako lek na te tiki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jesli tak,to czy wystąpiła na początku leczenia i jak długo ona trwała...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jasne, że tak, tylko tylko ja bym to u siebie interpretowała jako objaw depresji, a nie skutek uboczny leku. Ja miałam tak, że wszystko zaczęło się od bezsenności i stanów lekowych, lęk ustąpił już tak po tygodniu leczenia, a potem właśnie przyszła ta anhedonia (brak jakichkolwiek uczuć poza poczuciem beznadziei i nijakości wszystkiego) i trwała ze trzy tygodnie jakoś. Długo. Ale przeszło.

 

A jak to jest u Ciebie? Jesteś na początku leczenia, czy jak?

 

Oj, przepraszam za nieścisłość. Ja teraz biorę SNRI. Ale SSRI też kiedyś brałam i też na początku ta anhedonia była.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej trudno jest rozpatrywac anhedonie jako efekt uboczny dzialania lekow w trakcie farmakoterapii w depresji. Anhedonia, jako nieumiejetnosc odczuwania przyjemnosci, brak poczucia radosci jest objawem choroby i nie pojawia sie na poczatku leczenia. Najczesciej jest to jeden z pierwszych objawow jakie dostrzega chory lub jego otoczenie jeszcze przed zgloszeniem sie u psychiatry i przed startem farmakoterapii. Zeby wszystko bylo jasne: moze sie ona pojawic w trakcie leczenia, gdy leki przestaja dzialac, albo gdy nie zostaly jeszcze wlasciwie dobrane, lub na skutek nieodpowiedzialnego ich zazywania lub samodzielnych "modyfikacji menu", prob odstawienia, dodania jakiegos leku, nadmiernego stosowania uzywek, alkoholu itd. Ja w trakcie leczenia przeszedlem raczej w druga strone: naped mialem zawyzony, az mi czasem glupio bylo gdy smialem sie z byle czego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×