Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

( Dean )^2, rozumiem Cię. Jestem w bardzo podobnej sytuacji, z tą różnicą, że mam chłopaka, który nie zawsze mnie wspiera. Też mam ochotę dzisiaj pojęczeć, bo jestem sfrustrowana swoją nieporadnością życiową, a nikt nie chce mnie wysłuchać.

Również nie mam pomysłu na życie, nie wiem, gdzie powinnam mieszkać i gdzie dobrze bym się czuła, bo każde miejsce mnie nudzi lub odrzuca, a ponadto przeraża mnie przyszłe podjęcie pracy. Zupełnie sobie z tym nie radzę, a ludzie traktują mnie jak egoistkę i malkontentkę. Rzygać mi się na to wszystko chce. Do tego ciągle boję się wojny i żyję w przeświadczeniu, że w związku z tym nie mam po co się usamodzielniać.

Kamaja, powiedz, proszę, jak się zebrać, skoro człowiek nie ma już nawet siły, by wyjść z pokoju? :cry:

Trolololololo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce już życ...

 

Za błędy się płaci ja płace za wszystko i bije się w pierś otłosc i depresja mnie wykańcza czego mi nikt nie pomogl jak tylem nawet psychiatra widziala ze tyje a ja byłem w euforii takiej po lekach ze tego nie czulem rok po roku kolejne kilogramy .

Nigdy nie dijde do tej wagi wlasciwej mam zal do siebie do bliskich do psychiatry ze na to pozwolily a czas leci za 5 lat trzydziestka i już się nieda schudnąć .

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kamaja, przepraszam :) ja też nienawidzę powtarzania mi w kółko: ,,weź się w garść, bo użalasz się nad sobą". Ciągle to słyszę od bliskich. Do tego odczuwam niemoc do nauki (bardzo chcę, a nie mogę), a usłyszałam od chłopaka, że jestem zwykłym leniem. Czasami odnoszę wrażenie, że naprawdę jestem tępym nierobem.

 

Doberman, na mnie bliska osoba też się wczoraj wieczorem wyżywała, ale to chyba dlatego, że nie wie (i chyba nie chce przyjąć do wiadomości), co się ze mną dzieje. Rozumiem Cię. Podejrzewam jeszcze, że na co dzień uważają, że jesteś antypatyczny/-a i nigdy nie znajdziesz przyjaciół.

 

Follow_, co masz na myśli pisząc, że są beznadziejni? Intryguje mnie to.

Ja odnoszę wrażenie, że ludzie się ze mnie nabijają, kiedy z nimi rozmawiam.

Trolololololo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy kto jest klientem i marudzi i zachowuje się jak świnia w stosunku do obsługi jakiegokolwiek sklepu czy punktu jest beznadziejny.

Wyżywanie się na bogu ducha winnym osobom nie nadaje splendoru...

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubię takiej pogody, zimy, jeszcze bardziej się nie chce wychodzić z domu, ale dziś wychodzę na miasto. Pewnie nic z tego nie wyjdzie ciekawego, no ale nie od razu Rzym zbudowano. Boję się tylko mojej nieśmiałości i że mnie chwyci podły humor i dół.

Wkurza mnie to, że od poniedziałku mam zły apetyt, nie chce mi się jeść, rzygać trochę mi się chcę, praktycznie cały dzień. Projekt masa zagrożony.

"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

 

 

Łajz lajf...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nic dzis nie zrobilam. Same problemy ostatnio a ja nie potrafie ogarnac nawet mieszkania. Dzis choc konstruktywnie zalogowalam sie tutaj i czytam jak radzic sobie z problemami i a nie doluje i spie caly dzien.

Mialam sie spotkac z kolezanka ale tak mi sie nie chce ruszac strasznie bo zimno bardzo;( A z drugiej potrzeby to juz kompulsywna potrzeba wyjscia i kupowania bzdet i udawania ze swietnie sie bawie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Follow_, czasami odczuwam zniecierpliwienie stojąc w kolejce przy kasie, ale mimo wszystko staram się być uprzejma, bo wiem, że za miłymi buziami kryją się osoby, które mogą każdy afront przyjmować z ogromnym cierpieniem. Wyjątkiem jest jedna babka w pewnym dyskoncie, która złośliwe obsługuje powoli i im bardziej człowiek się spieszy i wydłuża kolejka, tym ona dłużej się pieprzy z kasowaniem.

Trolololololo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadmiernie się stresuję wyjściem ;/

"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

 

 

Łajz lajf...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SmutnaTęcza

Znowu nie napisałam pracy, którą miałam prezentować już jakiś miesiąc temu. We wtorek mam ostateczny deadline, a nawet nie zaczęłam czytać tej głupiej książki. Zrezygnuję z tych studiów, nie daję sobie rady, we wszystkim jestem beznadziejna i nie mam z kim robić grupowych projektów. :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam dość chcę stąd uciec nie daje rady psychicznie i fizycznie zyć już na tych terenach nie wiem jak uciec stad zeby mnie mama nie znienawidzila za to ze uciekne czy może popelnic samobojstwo? naprawde nie wiem co zrobic niech ktos pomoze mi

Marzenia dzielimy na te które się spełnią i na te które pozostaną wyłącznie marzeniami. Ale przychodzi taki moment w życiu, że już nie ma żadnych marzeń, bo one się nie spełnią nigdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czuje ze jestem tak bardzo prymitywnym kimś , nie mam osobowości, nie ma nic mojego we mnie, bo od zawsze wzoruję się na innych

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieodgadniona26,

Jesteś dorosła,masz prawo wyjechać stamtąd,jeżeli źle się tam czujesz..dlaczego mama miałaby Cię za to znienawidzić?

 

za to że wyjade i nie zrealizuje jej planów na moje życie i zostawie ja sama z sisostrą, bo tata nie żyje juz od trzech lat.

Marzenia dzielimy na te które się spełnią i na te które pozostaną wyłącznie marzeniami. Ale przychodzi taki moment w życiu, że już nie ma żadnych marzeń, bo one się nie spełnią nigdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×