Witam wszystkich gorąco ...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

przez suavemente_besame 23 lip 2007, 23:50
mialam wielu facetow.... jeden z nich mnie nawet zgwalcil...a co na to moi przyjaciele? ze dobrze mi tak :cry:
boje sie ludzi bo wiem ze nie moge im ufac....
z tym kolesiem mielismy sie pobrac i co? zwial :(
suavemente_besame
Offline

przez woman 24 lip 2007, 00:10
Witaj,
Jesteś bardzo odważną dziewczyną. Nie każdego stać na taką szczerość. Szczególnie po takich przejściach. Przeżyłaś koszmar, pomyś, teraz może być już tylko lepiej. Czego Ci z całego serca życzę.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez suavemente_besame 24 lip 2007, 09:26
lepiej? hmm ... boje sie ze wlasnie bedzie gorzej.
po tych wszystkich przestalam czuc przyjemnosci fizycznej....
nie potrafie zaufac juz nikomu ...
a temu mojemu ostatniemu facetowi poraz pierwszy powiedzialam ze kocham dopiero po 5 miesiacach ...a co on zrobil? na nastepny dzien odszedl....
no coz... powiedzial ze moja choroba go przeraza,ale czy napewno? wciaz sie tym drecze.
odwazna nie jestem ... przyznac sie latwo,ale zmienic juz gorzej. gdybym byla odwazna wzielabym sie w garsc i wyszla z tego i zapomniala,ale nie potrafie.
suavemente_besame
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez suavemente_besame 24 lip 2007, 22:00
oh... czuje olbrzmi lek ... Moj byly, Krzysiek dzis dzwonil do mnie [ten co dopiero zerwal ze mna] ... juz sam widok ze to on dzwonil wzbudzil we mnie atak lekowy [czyt.nerwice]. Jak odbieralam telefon to cala sie trzeslam.
Okazalo sie ze zostawil u mnie gr [ktora kiedys tam pozyczyl od kumpla]. ta gra juz lezy z jakies 3 miechy u mnie. no i chce ja odzyskac i jutro przyjsc po nia. Powiedzialam mu ze nie wiem czy bede miec czas i czy bede w domu. To powiedzial ze mam mu napisac co i jak i wtedy przyjdzie po nia...
Tak naprawde powiedzialam mu ze nie mam czasu bo boje sie go spotkac...dopiero dwa dni od zerwania sa i nadal jestem w glebokim dole... boje sie ze jak go zobacze to moj stan sie poglebi ... przeciez juz sam jego glos i telefon od niego wywowal we mnie burze emocji i zaczelam sie trzasc.
Moglabym mame prosic aby podala mu gre ale wiem ze by pojechala po nim,a z drugiej strony ja go nadal kocham i czesc mnie pragnie go widziec.

Pomyslalam sobie ze oddam mu ta gre za jakis czas... kiedy sie troche pozbieram i nie zobaczy juz podkrazonych i podpuchnietych oczu z placzu.
Mam zamiar zrobic sobie calkowicie nowa frzure... zobaczy mnie odmieniona chociaz fizycznie... nie chce aby zobaczyl ze jeszcze bardziej sie przez niego pograzylam ... chce zeby chcoaz zobaczyl pozory ze jestem silna...
jak myslicie co ja mam robic :?: :!: :?: :!:
Jestem tym wszystkim przerazona....
suavemente_besame
Offline

Avatar użytkownika
przez inez3 25 lip 2007, 09:20
suavemente_besame czasu, potrzebujesz czasu... teraz powinnas skupic sie na sobie. tak, zmien fryzure, pomaluj panokcie, kup sobie 700 bluzke, ale wszystko to dla siebie. zajmij sie tym co lubisz, co ci sprawia jakies male radosci. teraz to ty jestes najwazniejsza... kiedy poradzisz sobie ze soba zycie bedzie inne. a na jakas terapie chodzisz? (nie wiem, moze pisalas, a ja to przeoczylam)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 25 lip 2007, 10:11
ja też mam problem z zaufaniem. to co się z Tobą dzieje to normalne... ja zrzuciłam całą winę na siebie po tym jak mój mnie zostawił. uznałam, że widocznie byłam dla mnie niedobra... uznałam, że musiał tak zrobić, niewytrzymał. dla faceta, szczególnie młodego, wytrzymanie z panną chorą na depresję to wielkie wyzwanie. ja też chciałam mu pokazać, że jestem silna. zaczęłam sie inaczej ubierać etcetera. ale w momencie kiedy zobaczyłam jak po 2 tygodniach całuje się na moich oczach z inną, darowałam sobie tą szopkę. nie tłum uczuć, kochana. jak chcesz przy nim się rozryczeć to to zrób.
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

przez suavemente_besame 25 lip 2007, 10:25
ale nie chce by odczul swego rodzaju satysfakcje ze tak zalamalam sie po jego odejsciu....ze wogole przez niego moj stan sie pogorszyl. chce zeby zobaczyl kobiete silna ktora soie radzi i bez niego... zeby nie mogl powiedziec sobie "o .. musialem byc super wazny skoro tak sie laska zalamala".
kiedy faceci odchodza z mojego zycia... a jak widomo bylo ich troche,to nigdy nie pozwalam sobie na placz przy nich. udaje twardzielke.
a jesli oddam ta gre przez mame to powie,ze jestem slaba....
suavemente_besame
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 25 lip 2007, 19:42
A może po prostu przestań zastanawiać się nad nim? Ja wiem, że to tak łatwo napisać i chyba faktycznie potrzebny jest czas, żebyś mogła mieć go, za przeproszeniem - w dupie... Ale oprócz czasu potrzebna w tym jesteś również Ty.

Wbrew wszystkiemu, masz w sobie bardzo dużo ciepła. Jakoś tak jest, że im bardziej szukasz, tym większa figę znajdujesz, często robaczywą. Pewnie szukając dostrzegasz tylko to, co akurat chcesz znaleźć? Swoje ciepło możesz okazywać ludziom, bezinteresownie, nie nastawiając się na wiele/nic w zamia, zobaczysz, że wtedy co ma przyjść, przyjdzie samo. Nie chce tu moralizować, pocieszać, czy paplać inne tego typu rzeczy, ale z doświadczenia - tak długo, jak nie zechcesz odpłacać innym za swoje krzywdy, będziesz iść w górę, nie w dół.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Pstryk 26 lip 2007, 21:57
Witaj na forum Samotny fiołku napawający radością.
Następny kwiat zdeptany w pogoni za cudzym szczęściem. Widzisz, jednak ktoś przystanął i zachwycił się nad Tobą. Nie, nie chodzi mi o Twój wygląd. Radość i wiarę czuję, gdy patrzę, jak mimo lat w cieniu i pod czyimiś stopami, trwasz. To w Tobie podziwiam bardziej niż kolor Twoich płatków. Wiem czego Ci potrzeba. Przystanę, poczekam, aż pewnego dnia wzbijesz się ku niebu i zachwycisz tych, którzy przeszli obok obojętni aż zatrzymają się i obrócą za siebie aby spojrzeć na Ciebie...
Pstryk
Offline

przez suavemente_besame 26 lip 2007, 22:23
bethi to naprawde piekne....
mam dusze poety i naprawde mnie to ruszylo ...
dziekuje ;*
chce aby ktos sie mna zachwycil,ale nie kolorem moich platkow ale dusza w nich zawarta...
suavemente_besame
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 lip 2007, 23:26
Kiedy kogoś takiego spotkasz, będziesz wiedziała. Rozpoznawałaś źle, ale skąd miałaś mieć doświadczenie? Teraz je masz. Wiesz czym byli poprzedni faceci w Twoim życiu i jak małe i żałosne to jest w rzeczywistości, wiesz już co jest najważniejsze. Niewiele więcej Ci trzeba.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez suavemente_besame 27 lip 2007, 09:27
boje sie tylko ze znow bede zle rozpoznawac. :cry:

Mam pytanie....
kiedy z kimś byłam [np.z kolesiem który mnie wykorzystał a potem osmieszył mnie przy ludziach w szkole] to czułam że musze powiedzieć prawde o mojej przeszłości tzn, z kim przeżyłam swój pierwszy raz i jak mnie potraktował oraz że następny koleś mnie zgwałcił i zmuszał do sexu. Niby na początku mu to nie przeszkadzało ale on zrobił to samo co tamci i powiedział że jestem dziwką i to lubie.
Mojemu ostatniemu również powiedziałam o mojej przeszłości,lecz ten akurat nie zdążył mnie wykorzystać.
Pisze to wszytsko bo chce zadać pytanie: Czy jeśli z kimś będe w przyszłości to mam mu opowiedzieć co mi się przydarzyło :?: :!:
Moja mama powiedziała,żebym tego za nic nie robiła bo faceci nie lubią słuchać czegoś takiego że nie byli pierwsi i że inni mnieli mnie przed nim. Że na początku mogą mówić że im to nie przeszkadza jednak z czasem mi to wypomną i będą mnie gorzej traktować.
Zawsze chciałam być szczera,ale czy w tym przypadku szczerość się popłaca :?: :!:
prosze odp.
suavemente_besame
Offline

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 27 lip 2007, 09:49
Twoja mama chrzani farmazony. szczerość, prawda jest najważniejsza. uważam, że najpierw trzeba faceta przygotować na powiedzenie mu trudnych przeżyć, które nas spotkały. trzeba mieć czas na zbudowanie 'gruntu'. ale okłamując od samego początku od razu skazujesz związek na zakłamanie i przez to małe szanse na przetrwanie.
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

przez Pstryk 27 lip 2007, 13:04
Hm, z doświadczenia wiem, że nie wszyscy mężczyźni tak reagują. Ale niestety, jest ich niewielu :?
Polecam nie śpieszyć się i nie wylewać wszystkiego na raz. Czas pokarze, czy ten facet jest wart szczerości, czy nie. Notabene, dobrze jest sprawdzić, jaką on miał przeszłość...
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do