Hej!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Hej!

przez eulalia 27 cze 2007, 23:00
Hej! Witam! :smile:
No...może wreszcie znalazłam miejsce(ludzi), gdzie moje problemy nie będą kwitowane uniesieniem oczu i niecierpliwym westchnieniem "O Jezu!"
A wpisałam tylko w Google'u "jestem nieprzystosowana" !!! :o

Sama nie wiem... Gdybym chciała opisać wszystko, poczynając od dzieciństwa, zabrałoby to sporo miejsca. W skrócie: Moja wrażliwość, zbyt wysokie wymagania rodziców, brak z ich strony zainteresowania, nerwowość mamy i kary cielesne (pas!), oraz (wspólcześnie) problemy w małżeństwie - wszystko to spowodowało na tyle niepokojące objawy, z pragnieniem opuszczenia tego świata włącznie, że kilka lat temu postanowiłam udać się do psychologa. Wędrowałam po gabinetach, ale w końcu natrafiłam na tego właściwego.
Prawdę mówiąc myślałam, że już wygrałam, ale ostatnio znowu zaczynam odczuwać... pewne objawy. Spadek nastroju, narazie niezbyt silne zniechęcenie, utrata zainteresowania czymkolwiek(pasje), poczucie bezcelowości istnienia.
Czy to się kiedyś skończy?! :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 cze 2007, 21:13
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez Mona75 27 cze 2007, 23:27
Witaj na forum. Ja też myślałam, że wygrałam, a teraz mam wątpliwości. Ale mam nadzieję, że w końcu pokonam to na zawsze, czego i Tobie życzę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez lordJim 27 cze 2007, 23:37
Witaj na forum!
eulalia napisał(a):Czy to się kiedyś skończy?!

Na wstępie zaznaczę, że nie mam zbyt dużego doświadczenia w kwestii depresji, choruję (tak mi się wydaje) od dłuższego czasu, ale leczę się od niedawna, więc moge się mylić w tym co powiem. Szczerze powiedziawszy myślę, że ludzie chorujący na depresję odznaczają się m.in. zbyt dużą wrażliwością na świat i trudno to zmienić. A takie intensywne 'doświadczanie życia' często prowadzi nas na manowce. Czy można cos z tym zrobić raz na zawsze? Nie mam pojęcia, ale jedno jest pewne da się z tym żyć. Każdy ma po prostu w życiu swoje 'demony' i musi z nimi walczyć, swój 'krzyż', który musi nieść.
lordJim
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez eulalia 27 cze 2007, 23:58
Dzięki!
Mam nadzieję. Zawsze! Dlatego stale jestem. Ale bardzo (!!!) pomaga świadomość, że jest więcej takich "odmieńców" jak ja. Wyjątkowość w tej dziedzinie ogranicza. Nie pozwala ruszyć z miejsca. Wtłacza w utarte dukty konwencji. Kiedy zdaję sobie sprawę, z rzeszy ludzi mających zbliżone problemy, mogę poczuć kim jestem i z którego miejsca rozpocząć walkę z ... chorobą. Napewno nie z pozycji osoby "normalnej". Mam nadzieję znależć własną drogę. M.in. dzięki Wam.
Dziękuję za odzew!
Pozdrawiam!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 cze 2007, 21:13
Lokalizacja
mazowsze

przez eulalia 28 cze 2007, 11:12
Nie w tym rzecz, czy jesteśmy normalni , czy normalni ...inaczej. Chodzi o to, że aby zacząć wychodzić z depresji, trzeba zaakceptować swoje nieprzystosowanie. Zaakceptować w pewnym sensie! To tak jak alkoholik musi przyznać się sam przed sobą , że jest alkoholikiem. Nie możemy udawać przed sobą lub innymi (to najtrudniejsze!), że jest OK! A ja zbyt często udaję, że nic mi nie jest. Że sobie radzę. Że jetem konformistką. Albo że nią nie jestem. Że jestem pragmatyczna. Przystosowana...
Nie jestem. Zbyt często o tym zapominam i brnę w ślepe zaułki. Bez mapy. Często w mroku.
Och! To brzmi może trochę enigmatycznie...! Nie wiem jak to wyrazić!
NIE CHCIAŁAM NIKOGO URAZIĆ! :?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 cze 2007, 21:13
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez Mona75 28 cze 2007, 11:18
Nie uraziłaś, rozumiemy Cię. Ja wyszłam z założenia, że im szybciej powiem rodzinie i znajomym tym lepiej dla mnie, nie będę tego dusić w sobie. Wtedy narasta lęk i nie jestem w stanie się otworzyć. Reakcje były różne, ale mam to gdzieś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Powitanie.

Avatar użytkownika
przez Gepard 28 cze 2007, 18:32
Witam na forum Eulalio !
U mnie choruje moja druga połowa.
Chciałbym kiedyś powiedzieć że choroba została pokonana,
ale spotkałem już osoby które były pewne że są tego bliskie ,
a tu po pewnym czasie choroba znowu daje znać o sobie.
Ale trzeba wierzyć w to że można ją pokonać.
Wiara jest tu bardzo ważna a medycyna też ciągle idzie do przodu.
Może uda się wynaleźć kiedyś idealny lek na tą chorobę.
Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.
Możesz mieć wszystko , ale jeśli nie masz zdowia , nie masz nic. Zdrowie jest bezcenne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 mar 2007, 15:33
Lokalizacja
Opolskie

przez eulalia 30 cze 2007, 02:07
Gepard!
To krzepiące wiedzieć, że są partnerzy, którzy się przejmują. Ja wciąż mam poczucie winy, z powodu swoich ...problemów.
Twoja kobieta ma duże szanse wyjścia z dołka. I nie wpadnięcia weń ponownie. Wsparcie najbliższych dodaje skrzydeł!
Pozdrawiam!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 cze 2007, 21:13
Lokalizacja
mazowsze

odp.

Avatar użytkownika
przez Gepard 30 cze 2007, 06:11
Dzięki za słowa otuchy i pozdrowienia.
Mam nadzieję że Ty też nie jesteś pozbawiona otuchy i wsparcia przez
najbliższych ?
A tu na forum na pewno je otrzymasz.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego a nade wszystko powrotu do zdrowia.
Możesz mieć wszystko , ale jeśli nie masz zdowia , nie masz nic. Zdrowie jest bezcenne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 mar 2007, 15:33
Lokalizacja
Opolskie

przez Amy Lee 30 cze 2007, 19:43
dżejem napisał(a):Przypomina mi się akcja z koszulkami noszonymi przez sławne osoby. Kazimiera Szczuka miała na swoim T-szercie napis:
POŁOWA LUDZKOŚCI MA OKRES

Nam by się przydał taki:
1/5 LUDZKOŚCI MA DEPRESJĘ ;)


Dzisiaj zasłyszane: "50% Polaków nie zdaje sobie sprawy, że stanowi połowę społeczeństwa" :lol:

Albo mój prywatny cytat: "Mam lęki, ale nie jestem tchórzem" :evil:

I może jeszcze paradę nerwicowców przez większe miasta Polski :twisted:

A tak w ogóle to cześć.
Amy Lee
Offline

przez eulalia 01 lip 2007, 08:06
Amy Lee napisał(a):I może jeszcze paradę nerwicowców przez większe miasta Polski


No dobrze, dobrze! To jeszcze wywalczcie zniżki w ZTM i gabinetach! :twisted:
I listę społeczną trzeba założyć. Wogóle jakoś się trzeba zorganizować! :evil:

.....To się nazywa wypieranie! :evil:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 cze 2007, 21:13
Lokalizacja
mazowsze

przez MaRiAnEk 01 lip 2007, 10:30
....
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 13:49 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez Pstryk 01 lip 2007, 12:08
Witaj Eulalia na forum. Ojoj, jak ja rozumie Twoje obawy. Sama dwa latka żyłam bez i znowu wraca. Ale wiesz co, teraz jesteśmy mocniejsze - wiemy z czym i jak walczyć. Będzie dobrze :D
Pstryk
Offline

przez eulalia 01 lip 2007, 23:11
bethi napisał(a):Witaj Eulalia na forum. Ojoj, jak ja rozumie Twoje obawy. Sama dwa latka żyłam bez i znowu wraca. Ale wiesz co, teraz jesteśmy mocniejsze - wiemy z czym i jak walczyć. Będzie dobrze :D


Nie wątpię! :D
Pozdrawiam z wiarą, że sobie i tym razem poradzisz! Ja radzę sobie jak umiem! Koślawo, ale zawsze jakoś to się zmienia na lepsze. Torty też piekę koślawe, a wszystkim smakują!!! :lol:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 cze 2007, 21:13
Lokalizacja
mazowsze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do