Co o tym sądzicie?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Co o tym sądzicie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 wrz 2015, 07:12
Daqiqa napisał(a):a czy to nie jest tak ze obiektywne mniemanie to mniemanie wiekszosci?

Nie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Co o tym sądzicie?

przez buraczek58 24 wrz 2015, 08:22
NN4V napisał(a):
Daqiqa napisał(a):a czy to nie jest tak ze obiektywne mniemanie to mniemanie wiekszosci?

Nie.


Nie ma czegoś takiego, jak "obiektywne mniemanie", ewentualnie "subiektywne", które nie jest prawdą prawdziwą.
Daqiqa , pokochaj siebie taką, jaką jesteś, z zaletami i wadami, każdy z nas je ma, ideałów nie ma, a różnorodność osobowości jest czymś wspaniałym i wyjątkowym. Dzięki temu świat jest uroczy, no chyba , że jesteś wyjątkową zołzą :lol: , ale z pewnością nie. :smile: . Spróbuj być taką zdrową egoistką, kochaj siebie bardziej od świrów, którzy Cię próbowali tłamsić. Tacy ludzie nie zasługują na minimum uwagi, nie myśl o nich, są naprawdę nieszczęśliwi i niech radzą sobie sami z nienawiścią do świata. A Ty jesteś wartościowym Człowiekiem, i tego się trzymaj.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Co o tym sądzicie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 wrz 2015, 08:48
buraczek58 napisał(a):
NN4V napisał(a):
Daqiqa napisał(a):a czy to nie jest tak ze obiektywne mniemanie to mniemanie wiekszosci?

Nie.


Nie ma czegoś takiego, jak "obiektywne mniemanie", ewentualnie "subiektywne", które nie jest prawdą prawdziwą.
.....

W kontekście "obiektywne mniemanie" można dorozumieć jako "fakt społeczny".
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co o tym sądzicie?

przez Daqiqa 24 wrz 2015, 10:15
buraczek58 napisał(a):
NN4V napisał(a):
Daqiqa napisał(a):a czy to nie jest tak ze obiektywne mniemanie to mniemanie wiekszosci?

Nie.


Nie ma czegoś takiego, jak "obiektywne mniemanie", ewentualnie "subiektywne", które nie jest prawdą prawdziwą.
Daqiqa , pokochaj siebie taką, jaką jesteś, z zaletami i wadami, każdy z nas je ma, ideałów nie ma, a różnorodność osobowości jest czymś wspaniałym i wyjątkowym. Dzięki temu świat jest uroczy, no chyba , że jesteś wyjątkową zołzą :lol: , ale z pewnością nie. :smile: . Spróbuj być taką zdrową egoistką, kochaj siebie bardziej od świrów, którzy Cię próbowali tłamsić. Tacy ludzie nie zasługują na minimum uwagi, nie myśl o nich, są naprawdę nieszczęśliwi i niech radzą sobie sami z nienawiścią do świata. A Ty jesteś wartościowym Człowiekiem, i tego się trzymaj.



SErdeczne dzięki, takie słowa są bardzo mądre i budujące, tylko że choćbym nie wiem jak sie starała to one już do mnie nie przemawiają... wiem że to brzmi kretyńsko, tak jak wam mówiłam, w normalnym mniemaniu nie jestem uważana za wariatke, za jakąś 'cofniętą' a mimo to taka bzdura jak złe wspomnienia potęguje się we mnie i nie daje mi spokojnie żyć....
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 20:40

Co o tym sądzicie?

przez Daqiqa 24 wrz 2015, 10:19
zzzzz napisał(a):A mnie ciekawi co to jest ta "europeistyka" i czemu studiowanie tego trwa aż 5 lat :shock:
Gdzieś już słyszałem taką nazwę ale zupełnie nie wiem co dzieje sie na takich studiach.

Daqiqa możesz mi wypisać nazwy zajęć jakie miałaś przez te 5 lat i obok pokrótce czego te zajęcia uczyły? Ciekawy jestem czy to mi by przypasowało.



No trwa to aż tyle bo najpierw licencjat, potem magisterka ;) to są studia o unii europejskiej, uczysz sie tam praktycznie wszystkiego o ue, instytucji, prawa, struktury, polityki wdrazanej przez panstwa..... a poszłam na to po tym jak sie nie dostałam na arabski po raz pierwszy, łapałam sie czego popadnie a potem szkoda mi było rezygnować... generalnie ta euro to jest dobra ale jako dodatek do czegos jeszcze ;)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 20:40

Co o tym sądzicie?

przez mietowy2 24 wrz 2015, 14:16
jak dla mnie próbujesz uspokoić umysł za pomocą racjonalnych argumentów - to droga donikąd. jedne myśli walczą z innymi, to jest wojna, którą ktoś musi wygrać.
jesteś cały czas w trybie 'rozwiązywania problemów', czyli jest problem, który 'musisz' rozwiązać inaczej nie będziesz szczęśliwa.
tak, byłaś tą najgorszą.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Co o tym sądzicie?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 24 wrz 2015, 14:26
Daqiqa - większość wybrała Hitlera, więc sama widzisz na ile zdanie większości ma się do rzeczywistości czasem ;)
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Co o tym sądzicie?

Avatar użytkownika
przez kahaha 24 wrz 2015, 14:51
A myślałaś kiedykolwiek o czymś pozytywnym z czasów liceum ? Czy przywołujesz tylko te "najczarniejsze" wspomnienia ? Być może pozytywne są w stanie wyprzeć negatywne ? Ja w liceum miałam taką "zabawę" na pożegnanie ostatnich klas, że kilka wybranych osób robiło plakaty z wycinkami z gazet (zdjęcia, teksty), które pasują do danej osoby. Ot taki prezent na dalszą drogę. Na mojej kartce była wklejona mała dziewczynka z misiem + opis "Jestem taka dziecinna" i kolejny tekst "Dlaczego grzyby rosną w lesie?". Znaczyło to tyle, że grupka, która to tworzyła miała mnie za dziecinną i głupiutką? Nie jest to jednak prawdą. Takich rzeczy nie powinno brać się do siebie. W klasie zawsze znajdzie się osoba, która jest wyśmiewana (nawet bez konkretnego powodu, przykładowo "bo nosi niemodne ubrania". I czy to oznacza, że jest gorasza ? Nie... Może być tylko biedna, albo interesuje ją coś o wiele ciekawszego niż śledzenie pisemek modowych i podążanie za trendami. Albo weźmy przykład wyśmiewania z "kujonów"... Z jakiego powodu nie są lubiani ? Bo są w czymś lepsi od innych... Nie ma co dochodzić kto, co o Tobie myślał, kto za jaką osobę Cię miał. To Ty sama najlepiej wiesz jakim człowiekiem jesteś, co masz w sobie wartościowego, chłopak widzi w Tobie zapewne wiele zalet, Twoja rodzina pewnie tak samo. Jak widać jesteś bardzo zdolną osobą (studia na 2 kierunkach), dodatkowo wiesz, czego chcesz (arabski) i tego się trzymaj ! Nie możesz mieć się za najgoraszą, bo takie coś poprostu nie istnieje. Dla jednych możesz być niefajna, a dla kogoś innego najlepsza. Każdy ma tak samo. Nie ma chyba ludzi, którzy są lubiani przez wszystkich dookoła. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie polubi Twojego charakteru, wyglądu, czy zwyczajnie nie polubi Cię z zazdrości. Bo jesteś w czymś lepsza/ masz coś, czego ktoś inny nie ma ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Co o tym sądzicie?

przez Daqiqa 24 wrz 2015, 15:48
mietowy2 napisał(a):jak dla mnie próbujesz uspokoić umysł za pomocą racjonalnych argumentów - to droga donikąd. jedne myśli walczą z innymi, to jest wojna, którą ktoś musi wygrać.
jesteś cały czas w trybie 'rozwiązywania problemów', czyli jest problem, który 'musisz' rozwiązać inaczej nie będziesz szczęśliwa.
tak, byłaś tą najgorszą.



Dzięki za szczerość. Czyli co? Szczerze według Ciebie byłam czy to tylko odpowiedź 'dla świętego spokoju'? Dałam wam przecież przykłady.... pytałam się osób z tamtej klasy.... ilekroć się pytałam, wszystkie zaprzeczały i wydawało się że były szczere- a przynajmniej nie kłamały celowo.... ale właśnie to moje drugie JA mówi: to ty znasz prawde, ty znasz ja najlepiej!

Ale na jakiej podstawie? tego co sama czuje... tego co zostało nazwane nerwicą....

Ja sama siebie nie rozumiem.

Mietowy2: co miales na mysli piszac to? zebym lepiej sie z tym pogodzila dla wlasnego 'szczescia' i miala wyrąbane na to wszystko i ze tak bedzie najlepiej czy ze myslisz po tym co pisze ze tak faktycznie było? tyle osob mi mowilo ze nie byłam i to mowily to osoby ktore tam były.... a ja mimo wszystko wciaz walcze o wiecej 'dowodów' ze to ona a nie ja mają rację.... to nie jest skromnosc, nie pisze tego z nudow, nie radze sobie juz z tym, i myslalam ze moze ktos z Was ma cos podobnego albo mi to jakos uzasadni czemu sie tak ze mna dzieje......
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 20:40

Co o tym sądzicie?

przez Daqiqa 24 wrz 2015, 15:54
kahaha napisał(a):A myślałaś kiedykolwiek o czymś pozytywnym z czasów liceum ? Czy przywołujesz tylko te "najczarniejsze" wspomnienia ? Być może pozytywne są w stanie wyprzeć negatywne ? Ja w liceum miałam taką "zabawę" na pożegnanie ostatnich klas, że kilka wybranych osób robiło plakaty z wycinkami z gazet (zdjęcia, teksty), które pasują do danej osoby. Ot taki prezent na dalszą drogę. Na mojej kartce była wklejona mała dziewczynka z misiem + opis "Jestem taka dziecinna" i kolejny tekst "Dlaczego grzyby rosną w lesie?". Znaczyło to tyle, że grupka, która to tworzyła miała mnie za dziecinną i głupiutką? Nie jest to jednak prawdą. Takich rzeczy nie powinno brać się do siebie. W klasie zawsze znajdzie się osoba, która jest wyśmiewana (nawet bez konkretnego powodu, przykładowo "bo nosi niemodne ubrania". I czy to oznacza, że jest gorasza ? Nie... Może być tylko biedna, albo interesuje ją coś o wiele ciekawszego niż śledzenie pisemek modowych i podążanie za trendami. Albo weźmy przykład wyśmiewania z "kujonów"... Z jakiego powodu nie są lubiani ? Bo są w czymś lepsi od innych... Nie ma co dochodzić kto, co o Tobie myślał, kto za jaką osobę Cię miał. To Ty sama najlepiej wiesz jakim człowiekiem jesteś, co masz w sobie wartościowego, chłopak widzi w Tobie zapewne wiele zalet, Twoja rodzina pewnie tak samo. Jak widać jesteś bardzo zdolną osobą (studia na 2 kierunkach), dodatkowo wiesz, czego chcesz (arabski) i tego się trzymaj ! Nie możesz mieć się za najgoraszą, bo takie coś poprostu nie istnieje. Dla jednych możesz być niefajna, a dla kogoś innego najlepsza. Każdy ma tak samo. Nie ma chyba ludzi, którzy są lubiani przez wszystkich dookoła. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie polubi Twojego charakteru, wyglądu, czy zwyczajnie nie polubi Cię z zazdrości. Bo jesteś w czymś lepsza/ masz coś, czego ktoś inny nie ma ;)



Oczywiście że myslalam o pozytywnych rzeczach :) Pamietam ze podczas wigilijki w I klasie podeszla do mnie dizewczyna z tej innej 'grupki' i powiedziala mi ze bardzo mnie ceni czy cos takiego, ze moj usmiech jest zawsze taki radosny i ze zawsze wydaje sie niezwykle pogodna- czy cos takiego... ironii w tym raczej nie znalazłam.... bralam tez udzial w szkolnych przedstawieniach i raczej bylam uznawana za b. utalentowana w tej kwestii- to tez bylo mile..... innym razem taka jedna dizewczyna zaproponowala zeby byla przewodniczaca klasy ale inne zaczely protestowac i nikt mnie nie poparl- ale ta ktora mnie zaproponowala to byla tez z tej innej grupki..... no i mieszaja mi sie te dobre wspomnienia z tymi zlymi....

wszyscy mi mowia: spojrz jak wiele osiagnelas, mozesz sie im teraz w oczy smiac! a ja czasem sama siebie sie wstydze nie wiem czemu.... PRAWDA ZE TO NIE JEST NORMALNIE? PRAWDA ZE TAK NIE BYLO JAK MI SIE WYDAJE.....???
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 20:40

Co o tym sądzicie?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 24 wrz 2015, 16:17
Daqiqa napisał(a):
mietowy2 napisał(a):jak dla mnie próbujesz uspokoić umysł za pomocą racjonalnych argumentów - to droga donikąd. jedne myśli walczą z innymi, to jest wojna, którą ktoś musi wygrać.
jesteś cały czas w trybie 'rozwiązywania problemów', czyli jest problem, który 'musisz' rozwiązać inaczej nie będziesz szczęśliwa.
tak, byłaś tą najgorszą.



Dzięki za szczerość. Czyli co? Szczerze według Ciebie byłam czy to tylko odpowiedź 'dla świętego spokoju'? Dałam wam przecież przykłady.... pytałam się osób z tamtej klasy.... ilekroć się pytałam, wszystkie zaprzeczały i wydawało się że były szczere- a przynajmniej nie kłamały celowo.... ale właśnie to moje drugie JA mówi: to ty znasz prawde, ty znasz ja najlepiej!

Mietowy2: co miales na mysli piszac to? zebym lepiej sie z tym pogodzila dla wlasnego 'szczescia' i miala wyrąbane na to wszystko i ze tak bedzie najlepiej czy ze myslisz po tym co pisze ze tak faktycznie było? tyle osob mi mowilo ze nie byłam i to mowily to osoby ktore tam były.... a ja mimo wszystko wciaz walcze o wiecej 'dowodów' ze to ona a nie ja mają rację.... to nie jest skromnosc, nie pisze tego z nudow, nie radze sobie juz z tym, i myslalam ze moze ktos z Was ma cos podobnego albo mi to jakos uzasadni czemu sie tak ze mna dzieje......


I to jest przykład - po pierwsze - co Cię obchodzi jakiś miętowy. Po drugie - na oczy Cię nie widział i na uszy Cię nie słyszał.
Ciągnięcie tego wątku chyba przestaje mieć dla Ciebie terapeutyczne znaczenie, bo ciągnąc go zanurzasz się w tych myślach, które masz puścić wolno i dać im krzyż na drogę. Popisz w innych wątkach, poopowiadaj nam o swoich zainteresowaniach, pisz jak się czujesz, co dzisiaj robiłaś. Zostawmy ten wątek razem z tymi dręczącymi Cię, zupełnie niekonstruktywnymi i bezpodstawnymi myślami, co?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Co o tym sądzicie?

przez Daqiqa 24 wrz 2015, 16:28
Morphine90 napisał(a):
Daqiqa napisał(a):
mietowy2 napisał(a):jak dla mnie próbujesz uspokoić umysł za pomocą racjonalnych argumentów - to droga donikąd. jedne myśli walczą z innymi, to jest wojna, którą ktoś musi wygrać.
jesteś cały czas w trybie 'rozwiązywania problemów', czyli jest problem, który 'musisz' rozwiązać inaczej nie będziesz szczęśliwa.
tak, byłaś tą najgorszą.



Dzięki za szczerość. Czyli co? Szczerze według Ciebie byłam czy to tylko odpowiedź 'dla świętego spokoju'? Dałam wam przecież przykłady.... pytałam się osób z tamtej klasy.... ilekroć się pytałam, wszystkie zaprzeczały i wydawało się że były szczere- a przynajmniej nie kłamały celowo.... ale właśnie to moje drugie JA mówi: to ty znasz prawde, ty znasz ja najlepiej!

Mietowy2: co miales na mysli piszac to? zebym lepiej sie z tym pogodzila dla wlasnego 'szczescia' i miala wyrąbane na to wszystko i ze tak bedzie najlepiej czy ze myslisz po tym co pisze ze tak faktycznie było? tyle osob mi mowilo ze nie byłam i to mowily to osoby ktore tam były.... a ja mimo wszystko wciaz walcze o wiecej 'dowodów' ze to ona a nie ja mają rację.... to nie jest skromnosc, nie pisze tego z nudow, nie radze sobie juz z tym, i myslalam ze moze ktos z Was ma cos podobnego albo mi to jakos uzasadni czemu sie tak ze mna dzieje......


I to jest przykład - po pierwsze - co Cię obchodzi jakiś miętowy. Po drugie - na oczy Cię nie widział i na uszy Cię nie słyszał.
Ciągnięcie tego wątku chyba przestaje mieć dla Ciebie terapeutyczne znaczenie, bo ciągnąc go zanurzasz się w tych myślach, które masz puścić wolno i dać im krzyż na drogę. Popisz w innych wątkach, poopowiadaj nam o swoich zainteresowaniach, pisz jak się czujesz, co dzisiaj robiłaś. Zostawmy ten wątek razem z tymi dręczącymi Cię, zupełnie niekonstruktywnymi i bezpodstawnymi myślami, co?


Dzięki Morphine.

Powiedz mi jeszcze raz BŁAGAM po tym co napisałam ostatnio- dzisiejszy posty.
1) Ja vs. te osoby, które mówiły, że wcale tak nie było----- Ty na moim miejscu byś im uwierzyła? szczerze, tak mega mega szczerze, mam podstawy zeby im wierzyc? co o tym sadzisz? odp konkretnie na to błagam....
2) Czy według Ciebie każdy z nas ma coś takiego że gdyby był taki wrażliwy jak ja to coś takiego na jakimś etapie życia mógłby sobie 'wymyślić'.... powiedziała mi to ostatnio bliska mi osoba.... miała na myśli że każdy gdzieś tam kiedyś jest w nieco gorszej pozycji w stosunku do całości i że to wszystko zależy od podejscia czlowieka do tego wszystkiego.....
3) ktory watki polecasz? ;)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 20:40

Co o tym sądzicie?

przez Daqiqa 24 wrz 2015, 16:37
kahaha napisał(a):A myślałaś kiedykolwiek o czymś pozytywnym z czasów liceum ? Czy przywołujesz tylko te "najczarniejsze" wspomnienia ? Być może pozytywne są w stanie wyprzeć negatywne ? Ja w liceum miałam taką "zabawę" na pożegnanie ostatnich klas, że kilka wybranych osób robiło plakaty z wycinkami z gazet (zdjęcia, teksty), które pasują do danej osoby. Ot taki prezent na dalszą drogę. Na mojej kartce była wklejona mała dziewczynka z misiem + opis "Jestem taka dziecinna" i kolejny tekst "Dlaczego grzyby rosną w lesie?". Znaczyło to tyle, że grupka, która to tworzyła miała mnie za dziecinną i głupiutką? Nie jest to jednak prawdą. Takich rzeczy nie powinno brać się do siebie. W klasie zawsze znajdzie się osoba, która jest wyśmiewana (nawet bez konkretnego powodu, przykładowo "bo nosi niemodne ubrania". I czy to oznacza, że jest gorasza ? Nie... Może być tylko biedna, albo interesuje ją coś o wiele ciekawszego niż śledzenie pisemek modowych i podążanie za trendami. Albo weźmy przykład wyśmiewania z "kujonów"... Z jakiego powodu nie są lubiani ? Bo są w czymś lepsi od innych... Nie ma co dochodzić kto, co o Tobie myślał, kto za jaką osobę Cię miał. To Ty sama najlepiej wiesz jakim człowiekiem jesteś, co masz w sobie wartościowego, chłopak widzi w Tobie zapewne wiele zalet, Twoja rodzina pewnie tak samo. Jak widać jesteś bardzo zdolną osobą (studia na 2 kierunkach), dodatkowo wiesz, czego chcesz (arabski) i tego się trzymaj ! Nie możesz mieć się za najgoraszą, bo takie coś poprostu nie istnieje. Dla jednych możesz być niefajna, a dla kogoś innego najlepsza. Każdy ma tak samo. Nie ma chyba ludzi, którzy są lubiani przez wszystkich dookoła. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie polubi Twojego charakteru, wyglądu, czy zwyczajnie nie polubi Cię z zazdrości. Bo jesteś w czymś lepsza/ masz coś, czego ktoś inny nie ma ;)



Dziękuję... ;)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 20:40

Co o tym sądzicie?

przez mietowy2 24 wrz 2015, 16:50
jeżeli się okaże, że byłaś tą najgorszą, to co wtedy?
oddech to moja idealogia
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do