Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez interiaPL11 07 lis 2012, 15:29
Witam wszystkich.z gory przepraszam,ze nie pisze polskich znakow ale taki urok mojej klawiatury w pracy.
Zarejestrowalem sie na tym forum z pewnego,waznego powodu.Zostalem sam i nie moge sobie z tym poradzic.Nie jadam i nie sypiam,mam czarne mysli,ktore cisna mi sie nieustannie do glowy.Moze znajde na forum kogos,jakies porady,sugestie co mam ze soba zrobic?Nie moge isc na leczenie choc byloby to najlepsze rozwiazanie,mam ogromne dlugi,musze pracowac.
To tak w skrocie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 lis 2012, 15:23

Witam

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 07 lis 2012, 15:32
Witaj...

Mam nadzieje , ze sie tutaj odnajdziesz... :smile:


Mozesz rozwinac wypowiedz "zostalem sam".. ??

Jaki jest powod Twojego zlego samopoczucia??

Od jak dawna wystepuja u Ciebie te objawy.. <brak apetytu, bezsennosc, czarne mysli> ??
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Witam

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 07 lis 2012, 15:35
interiaPL11, praca nie wyklucza leczenia. Można iść na nfz, nic się wtedy nie płaci, a wizyty np. u psychologa to max 1h tygodniowo, więc czas też powinieneś znaleźć.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez interiaPL11 07 lis 2012, 15:44
Zostalem sam czyli...moja najukochansza osoba na swiecie,moja zona,zabrala dzieci i mnie zostawila.Zeby bylo jasne nie jestem jakims terrorystom itp.po dlugiej rozmowie z zona powiedziala mi,ze juz nic do mnie nie czuje,ze jej uczucia do mnie wygasly i chce sprobowac ulozyc sobie zycie od nowa.Faktem jest,ze to moja wina.Mam taka prace,ze jestem w domu ok.3 dni tygodniowo.I te dni marnowalem na odpoczynek od pracy a nie na czas dla rodziny.Zona czula sie kura domowa i miala dosc takiego zycia.Nie moge sobie teraz darowac ze doprowadzilem do takiej sytuacji.Bardzo ja kocham ale nie dala mi zadnych nadzieji.Znamy sie 17 lat,po slubie 13.Dzieci maja 13 lat i 3 latka.
Mam nienormowany czas pracy,dostaje telefon i 2h pozniej musze wyjezdzac na 2 dni dlatego mam nikle szanse na umowienie sie z psychologiem czy psychiatra(wiadomo,ze ustala sie termin a ja nie wiem czy bede)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 lis 2012, 15:23

Witam

przez Saraid 07 lis 2012, 15:48
interiaPL11, Witaj chciałam zapytać o te ogromne długi ?jesli mozesz coś więcej
Saraid
Offline

Witam

przez interiaPL11 07 lis 2012, 15:52
Dlugi mam.Przez kolejne 6 miesiecy po ok.3000 zlotych miesiecznie,pozniej polowe tej sumy chyba do konca zycia.Moja zona ma polise,w razie czegos moje dlugi nie przejda na nia a wspolne dalaby rade pokryc i zaczac zyc z czystym rachunkiem.Zadluzylem sie mocno na rozbudowe domu,zeby corka miala swoj pokoj,na wyposazenie,zebysmy mogli jezdzic lepszym samochodem itd.chcialem dobrze,wyszlo jak w PL,zarobki spadly,zaczely sie opoznienia,komornik itd..
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 lis 2012, 15:23

Witam

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 07 lis 2012, 15:53
Hmmm...

W tym wypadku jest usprawiedliwienie co do leczenia poniewaz nie rzucisz pracy kiedy jest Ci tak bardzo potrzebna..

Moze powinienes odczekac jakis czas , to pewnie swieze rany i dlatego tak bardzo boli co powoduje Twoj obecny stan.. :(
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Witam

przez Saraid 07 lis 2012, 15:57
interiaPL11, Moim skromnym zdaniem jeżeli nie będziesz się leczył to w końcu i tak dolegliwości będą postępowały i uniemozliwią Ci pracę.
Saraid
Offline

Witam

przez interiaPL11 07 lis 2012, 16:03
Nie wiem,nie widze sensu pracowac,nie mam juz dla kogo.Pracowac dla samej pracy nic nie znaczy.Tak jak pisalem(gdzies wcielo)Ona ma juz mojego kolege,ma z czego zyc.Do czego ja jestem jeszcze potrzebny?

-- 07 lis 2012, 15:05 --

Przez moja prace zatracilem wszelkie stare znajomosci.Najgorsze jest to,ze nie mam teraz nawet do kogo sie wygadac,wyzalic...wracam do domu a tam cztery sciany a ja sam.czuje sie jak wiezien czekajacy na kata:(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 lis 2012, 15:23

Witam

przez Saraid 07 lis 2012, 16:08
interiaPL11, pracować aby za coś chyba żyć?pisałeś że masz długi?żeby się leczyć jesteście po rozwodzie?
Saraid
Offline

Witam

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 07 lis 2012, 16:11
interiaPL11, a może warto poszukać innej pracy? Wiem, że z tym ciężko, ale wydaje mi się, że próbować zawsze można.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Witam

przez interiaPL11 07 lis 2012, 16:17
Nie jestesmy po rozwodzie,to wszystko dopiero przede mna,przeraza mnie sama mysl o tym.Tylko ze od zawsze moim celem byla rodzina,jej dobro i przyszlosc.Nic innego nigdy nie mialem w priorytetach.Tylko tak sie zatracilem w pracy,ze nie zauwazylem,ze ktos sie blizej zainteresowal zyciem mojej rodziny i zabral je do siebie.Teraz nie mam zadnego celu,wytycznej,marzen i planow.Nie mam punktu do ktorego mialbym cel i chec podazac.Zona definitywnie ode mnie sie odseperowala,znam ja na tyle dobrze,ze wiem ze juz nie mam nawet promila nadzieji.I teraz pytam siebie co dalej?w jakim celu i po co?

-- 07 lis 2012, 15:19 --

nienormalna21 napisał(a):interiaPL11, a może warto poszukać innej pracy? Wiem, że z tym ciężko, ale wydaje mi się, że próbować zawsze można.


nie znajde nigdzie pracy z podobnym dochodem,a z mniejszym nie podolam dlugom.Ta praca to tez dla mnie teraz jak wiezienie.Musze robic to co robie bo z innej pracy braknie funduszy
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 lis 2012, 15:23

Witam

przez Saraid 07 lis 2012, 16:29
interiaPL11, skup się na zdrowiu to podstawa bez niego nie zrobisz nic,czas pokaże co będzie dalej nigdy nie wiesz co niesie jutro ,utrzymuj dobry kontakt z dziećmi to ważne one w tej sytuacji najbardziej ucierpią.
Saraid
Offline

Witam

przez interiaPL11 07 lis 2012, 16:35
I to mnie bardzo boli.starsza corka ma 13 lat,rozumie wszystko.ale co z malutka? jak to ma wygladac?ze mieszka z jednym tatusiem czy wujkiem a drugi tatus pojawia sie od czasu do czasu?przeciez to okropnie wplynie na jej psychike.Boli mnie okropnie to co teraz powiem i powiedzialem zonie.Dla dobra malej byloby lepiej gdyby nie miala ze mna kontaktu,ma dopiero 3 latka i napewno mnie zapomni i wychowa sie lepiej z jednym tatusiem w zyciu.Przynajmniej przez kilka,kilkanascie lat jak bedzie w stanie zrozumiec cala te sytuacje.moze zle mysle.Poza tym nie widze sie psychicznie podczas pozegnan po widzeniach.Dla mnie to okropny bol.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 lis 2012, 15:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do